
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Chcę pracować nad...
Chcę pracować nad relacją z partnerem po burzliwej przeszłości, ale on nie daje mi odpowiedzi na to, co mogę zrobić lub czy idę w dobrym kierunku. Nie potrafi odbudować zaufania, mimo że się staram.
Anonim
Katarzyna Rosenbajger
Witam,
Z pani listu wynika, że bardzo dużo spraw mają państwo do przepracowania jako para, ale także jako osoby indiwidualne. Bardzo dużo się wydarzyło w państwa związku takich jak przemoc fizyczna partnera, czy pani zdrada. Chciałam tutaj nadmienić, że przemoc fizyczna nigdy nie jest sytuacją, którą możemy wytłumaczyć czy się na nią godzić. Jeżeli przemoc wydarzyła się raz, to prawdopodobnie wydarzy się znowu, tylko nie wiemy kiedy.
Pani też powinna przepracować zdradę oraz poszukać jej przyczyny.
W tej ciężkiej dla państwa sytuacji, proszę nie zapominać, że najważniejsze są tutaj dzieci oraz ich spokój i stabilność.
Proszę pomśleć o terapii dla par lub osobnej dla każdego z państwa.
K Rosenbajger
Psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Zachęcam do skorzystania z psychoterapii par i przepracowania problemu zdrady, ale także przemocy w Państwa związku - fizycznej i psychicznej, nieodzywanie się to także przemoc. Za relacje w związku odpowiadają wspólnie małżonkowie. To, że doszło do zdrady, też z czegoś wynika, czegoś brakowało w małżeństwie.
Ważne byłoby także, aby Pani popracowała nad swoją samooceną, odkryła swoją wartość, aby nie musiała szukać jej potwierdzenia na zewnątrz. Pojawia się także problem zadbania o granice swoje oraz drugiego człowieka. Czy zna Pani swoje potrzeby, pragnienia, troszczy się o siebie? Zachęcam do szczerej rozmowy z małżonkiem na temat Waszych pragnień i potrzeb. W jaki spsób wyobrażacie sobie wspólną przyszłość? Powodzenia
Katarzyna Waszak

Zobacz podobne
Mieszkam od 3 lat w Wiedniu, moja partnerka jest Austriaczką. Poznaliśmy się zaraz po tym, jak się tu przeprowadziłem.
Od dłuższego czasu bardzo tęsknię za Polską i rodziną. Pochodzę z okolic Szczecina, loty są drogie, a podróż pociągiem zajmuje dużo czasu. Rozmawialiśmy już o tym z moją partnerką i postanowiliśmy spróbować częściej odwiedzać Polskę - w tym roku 9 razy. To nie zmienia faktu, jak bardzo tęsknię za rodziną. Jak widzę, jak moi rodzice i dziadkowie stają się coraz starsi, czas płynie, a ja jestem daleko.
Jednocześnie moja partnerka nie wyobraża sobie wyjazdu do Polski. Mieszka już całe życie w Austrii i tu ma rodzinę.
Poza tym ja mówię biegle po niemiecku, a ona nie mówi po polsku. Nie wiem, co robić. Już wiele razy o tym rozmawialiśmy, ale ta tęsknota jest nie do zniesienia.
A może to tylko iluzja, że tak tęsknię, bo wiem, że powrót jest na ten moment „niedostępny”? Bo wiem, że jeśli będę chciał wrócić, to wracam sam. Już rozmawialiśmy ostatnio o rozstaniu, moja partnerka mówi bowiem, że męczy ją ta moja niepewność i boi się cały czas, że w każdej chwili mogę rzucić wszystko, co tu budujemy i wyjechać do Polski. A ja nie mogę jej zapewnić, że tak się nie stanie. Już nam się wyczerpały pomysły, co byśmy mogli jeszcze wypróbować. A jednocześnie nie wyobrażam sobie życia bez niej...
Myślałem o tym, żeby wyjechać na określony czas np. 2-3 miesiące i po tym czasie wrócić do Wiednia i zweryfikować sytuację z moją partnerką. Ona mówi, że jeśli chcę wyjechać, to powinniśmy się rozstać przed moim wyjazdem, bo nie da rady siedzieć tu 2-3 miesiące i robić sobie nadziei czy wrócę, czy nie. Jednocześnie wiem, że oboje się kochamy, więc chcę wypróbować wszystkich możliwych opcji...

