Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Witam. Mam 28 lat i zauważyłam, że chyba mam jakieś ubytki z dzieciństwa.

Anita

Witam. Mam 28 lat i zauważyłam, że chyba mam jakieś ubytki z dzieciństwa. Miałam młodych rodziców, którzy moim zdaniem nie nadawali się na rodziców. Ojciec ciągle pił, często w domu była policja, a raz nawet zostawił mnie 5-letnią w domu bez jedzenia, jak mama była w szpitalu. Jak miałam 6 lat i poszłam do szkoły, to nie miałam gdzie mieszkać i dlatego też nie było mnie miesiąc w szkole i potem ciężko było mi wszystko nadrobić. Jak byłam w gimnazjum, to z mamą wyprowadziłyśmy się do babci i do czasów liceum było wszystko ok. Niestety jak zdałam maturę, to znowu nie miałyśmy z mamą gdzie mieszkać i wyjechałyśmy do Holandii i mamy teraz swoje mieszkanie w Polsce, ale mimo to nie czuję się szczęśliwa. Mam problem z nawiązywaniem kontaktu z mężczyznami, a bardzo chciałabym mieć kiedyś rodzinę. Chcę wrócić na studia jak uda mi się pogodzić to wszystko z pracą. Przytłaczają mnie teraz niezdane egzaminy praktyczne na prawo jazdy. Niedawno przeczytałam książkę, że przez trudny okres dzieciństwa mogę mieć problemy w życiu dorosłym. Proszę o jakieś rady.
Zdjęcie Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Psychoterapeuta
387 odpowiedzi na forum

Dzień dobry! 

Z tego, co Pani pisze, wnioskuję, że podejrzewa Pani, iż doświadczenia z wczesnego dzieciństwa mają wpływ na funkcjonowanie w życiu dorosłym. Rzeczywiście tak jest. Według Johna Bowlb'ego, twórcy teorii przywiązania, to, jaka więź łączyła małe dziecko z rodzicami, rzutuje na jego rozwój, na postrzeganie siebie oraz na sposób, w jaki wchodzi w relacje z drugim człowiekiem. Alkoholizm ojca nie był bez znaczenia w Pani dzieciństwie i może wpływać na to, jak to Pani nazwała ,,problem z nawiązywaniem kontaktu z mężczyznami". Doświadczyła Pani jako dziecko trudnych sytuacji, co prawdopodobnie wpływa na obniżony nastrój. Zachęcam do przyjrzenia się temu w procesie psychoterapeutycznym, w relacji terapeutycznej może Pani doświadczyć wsparcia w rozumieniu i radzeniu sobie z najtrudniejszymi odczuciami. Psychoterapia umożliwia dotarcie do wielu wypartych wspomnień, daje możliwość przeżycia jeszcze raz trudnych sytuacji z dzieciństwa w bezpiecznej relacji z psychoterapeutą. 

Może zainteresuje Panią pozycja książkowa ,,Wsparcie dla dorosłych dzieci alkoholików. Hipopotam w pokoju stołowym" Tommy Hellsten. Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z lękiem i stresem w pracy kosmetologa estetycznego?

Ostatnio ukończyłam kurs kosmetyczny z kosmetologii estetycznej. Pracuje już w zawodzie długo. Gdy klientka umówi się na usługę, panuję we mnie strach oraz obawa, że zrobię coś złego. Całą noc przed tym dniem nie potrafię spać. Ze stresu czasami potrafię zemdleć. Co powinnam zrobić w tym przypadku. Nie wiem, czy nie powinnam umówić się do psychiatry.

6 odpowiedzi
Objawy wskazują na to, że doświadczam ataków paniki. Jak sobie z tym radzić?
Witam, Mam problem z atakami, nie jestem lekarzem ani specjalistą, ale według objawów podejrzewam, że mogą być to ataki paniki, ponieważ podczas tych ataków nagle nie mogę złapać w ogóle oddechu. bardzo szybko oddycham, nic do mnie nie dociera, jakby “z zewnątrz”, również mam dziwne mrowienia w rękach i kiedy już ten atak minie, okropnie się czuję zmęczona psychicznie, tak jakbym była wyprana emocjonalnie, piszę o tym, ponieważ zauważyłam. że w większości dostaje to kiedy się denerwuje lub podczas jakiegoś konfliktu - w większości dzieje się to z udziałem osób trzecich i działa to tak, że powoli jakby zaczyna coś we mnie rosnąć wraz ze zdenerwowaniem i sięga w pewnym momencie już tego stopnia, że dostaje właśnie tego ataku - czy można coś z tym zrobić? Pierwszych takich ataków doświadczyłam w wieku gimnazjalnym i dostawałam bardzo rzadko, ale teraz ostatnio zauważyłam, że coraz częściej, ponieważ ostatni taki atak miałam w grudniu zeszłego roku, a nigdy w takim odstępie czasu nie dostawałam kolejnego, co mnie martwi. że obojętnie jaka sytuacja będzie je wywoływać. Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję za każdą
2 odpowiedzi
Manipulujaca przyjaciolka, brak zaufania i scisk w gardle - jak poradzic sobie z ta relacja?

W tych czasach widzę coraz więcej fałszywych osób. Przekaże wam moją historię i napiszcie co zrobili byście na moim miejscu. Kiedyś miałam w planach pójść z moją przyjaciółką do lumpa. Zgodziła się od razu wzięła że sobą inną przyjaciółkę. Poszliśmy do 1 lumpa nic nie było poszliśmy do 2.i tam cała akcja się zadziała. Znalazłam fajne spodenki gdy sprawdziłam na stronce 117 zł a w lumpie po 18 zł. Brakowało mi 1,5zł poszłam do sklepu mojej mamy bo miała obok one mi je ukryły powiedział że ktoś pewnie wział.one wyszły mnie pokusiło żebym tam wróciła po 2 minutach one też wróciły intuicja mówiła mi że to dziwne i żebym tam została. Zostałam. Szukałam godzinę napisałam tej przyjaciółce że już poszłam ale dalej tam stałam. Znalazłam spodenki. Gdy byłam przy kasie weszły. Gdy mnie zobaczyły że spodenkami po ich twarzy przeszło kilka emocji od szczęścia złości do irytacji słyszałam jak mówiły "znalazła je" później gdy zapłaciłam przyjaciółka od razu napisała że ja mówiłam że ci się nie podobały to może byś mi je sprzedała za 40zł przypominam oryginalne spodenki za 117zł nie zgodziłam się później oddałam je jej za strój kąpielowy (mój błąd) mimo że już dawno powinnam zerwać z nią przyjaźń nie potrafię czuję że nie mam znajomych. Ale ostatnio zaprzyjaźniłam się z 2 dziewczynami nie chce się do nich kleić a nwm czy mnie na pewno lubią. A plot twist jestem z jej kuzynem (tej przyjaciółki) i ten kuzyn sam mówi że ona jest manipulatorką ale jestem z nim bo go kocham . Pomóżcie mi bo gdy myślę o tej sytuacji chce mi się płakać i czuję dziwne uczuci brzuchu gardło jakby się zaciska.

8 odpowiedzi
Depresja lękowa: 7 tygodni leczenia citalopramem i nadal odczuwalny lęk
Od połowy grudnia choruje na ciężką depresje lękową. Przez lata byłam bardzo aktywna, samodzielna, wszystko spoczywało na moich barkach (dom, dzieci, praca). Zmagałam się z nerwicą, był też jeden epizod depresyjny ale łagodny: teraz to wiem- natomiast wcześniej uznawałam, że dam sobie radę. Do czasu... po seri ogromnych stresów rozpadłam się i zachorowałam na depresje lękową w bardzo ciężkiej postaci (nie wiem na ile to była sama choroba a co było reakcją na leki- miałam bardzo nasilone skutki uboczne). W każdym razie przez pierwsze tygodnie nie byłam w stanie wstac, nie przyjmowałam jedzenia, trzęsłam się, nie spałam, ataki paniki miałam dosłownie co chwile (przed leczeniem farmakologicznym nie występowały- był lęk, ale nie paniczny), panicznie bałam się zostac sama, wyjść- dosłownie stałam się wrakiem, przestałam funkcjonować. Od 7 tygodni przyjmuje dawke docelową (20mg cital). Na dzień dzisiejszy, jestem słaba, nie mam tyle enrgi, ale zostaje sama w domu, jestem w stanie ogarnąć podstawowe obowiązki (zwieźć dzieci do szkoły itd.), apetyt wrócił, objawy depresyjne w dużym stopniu ustąpiły, ze spaniem bywa różnie: zazwyczaj 2 nieprzespane noce na 1 przespaną. Martwi mnie lęk, był już lepszy okres, natomiast dwa tygodnie temu (na skutek bardziej stresującego dnia) powrócił bardziej wzmożony lęk i tak już został, dopóki był to lęk wolopłynacy to ok, ale tej nocy powrócił lęk paniczny (pancerz na klatce, zawroty glowy itp.), dzis podobnie. Dodam że uczęszczam na psychoterapię i stosuje różne metody relaksacji. Oczywiście widzę poprawe, ale bardzo mnie martwi, że minęło już 7 tygodni na citalu, a lęk jest nadal obecny (przed kuracją miałam nerwice i oczywiście czasem odczuwałam niepokój nawet w dłuższych okresach, ale to nie był ten rodzaj lęku). Czy po takim czasie leczenia, objawy nie powinny być już "szczątkowe", epizodyczne?
4 odpowiedzi
Brak siły, lęk przed pracą i samodzielnością - czy to kryzys psychiczny, zaburzenia osobowości czy problem fizyczny?
Co mi jest? Myślałam że jest już lepiej, że sie pozbierałam, usunęłam toksyczne osoby i w ogóle. Że zmieniam swoje życie. Zaczęłam jeść zdrowiej, chce w końcu schudnąć i takie tam. Po 1 zamarzalam co noc, wczoraj było lepiej.. sle wczoraj byłam na równi z kaloriami lub lekką nadwyżką, a przed wczoraj malutki deficyt bo no miałam zachcianki plus niby niedługo dostane okres. Po 2 od kilku dni absolutnie nia mam siły. Ale spójrzmy na to z innej strony. 2 tygodnie wcześniej ledwo chodziłam do łazienki się załatwić, głównie leżałam w łóżku lub byłam przy biurku. A od ponad tygodnia staram się robić sobie codziennie jedzenie, przejść się do sklepu lub z psem, czasem wychodzi czasem nie. Ale się staram jakkolwiek poruszać. Od 2 dni lub 3 po prostu się myję bez smarowania i masażu twarzy i szczotkowania na sucho, prysznic + ewentualne mycie włosów bo nie mam zbyt siły:/. Woda zeszła mi z organizmu, lepiej się czułam, ale teraz nie mam siły. I zastanawiam się czy to bardziej psychicznie czy fizycznie. Bo było tak samo 2 tygodnie temu i może to przez zaburzenia osobowści które mam stwierdzone? Narazie do psychiatry udać się nie mogę bo nie mam pieniędzy. Leki mam dalej do wykupienia na recepcie bo zapisała mi więcej bo prosiłam bo no nie mogę iść na wizytę tak szybko przez brak środków. A na NFZ w moim mieście byłam wszędzie Martwię się że wcale nie jest lepiej i że nie dam rady:/ I z początku się cieszyłam bo zadzwonili do mnie z ogłoszenia o prace gdzie się zgłosiłam i mam rozmowe za 3-4 dni. Ale teraz koszmarnie się boje. Nie umiem funkcjonować.. boje się samodzielności.. co jak nie dam rady? Bardzo się boje
9 odpowiedzi
Dziwne zaburzenia lękowe u 15-latka: nagły lęk przed morzem i odkurzaczem - jak pomóc?

Mam 2 problemy z moim 15-letnim synem. Otóż cierpi on na dziwne zaburzenia lękowe. 
1. Lęk przed morzem (od 3 lat). Syn od dziecka bardzo często bywał nad morzem — szacunkowo około 30 razy. Przez wiele lat nie miał żadnego problemu z wodą ani plażą, chętnie uczestniczył w kąpielach i spacerach, kochał wyjazdy nad morze. Około 3 lata temu zaczęło się od lekkiego niepokoju przy morzu (niechęć do wchodzenia do wody, napięcie). Z każdym kolejnym wyjazdem lęk narastał – aż do obecnego momentu, w którym pojawia się panika nawet przy rozmowie o wyjeździe nad morze. Nie wskazuje konkretnej przyczyny – nie pamięta, by coś złego się wydarzyło. Reakcja ma obecnie charakter silny – unika tematu, reaguje lękowo na zdjęcia morza, plany wakacyjne. 
2. Lęk przed odkurzaczem (nowy objaw). Około 2 tygodnie temu pojawił się nagle silny lęk przed odkurzaczem. Wcześniej nie miał z nim żadnych problemów — wręcz przeciwnie, często sam odkurzał lub był obok, gdy ktoś odkurzał. Teraz mówi, że „boi się” odkurzacza, unika pomieszczenia, gdy odkurzacz jest włączony, wychodzi z domu na wiele godzin po tym jak włączam odkurzacz. Nie ma nadwrażliwości słuchowej (lubi głośną muzykę), nie ma diagnozy ze spektrum autyzmu. 
Poza tymi dwoma lękami syn funkcjonuje normalnie. Chodzi do szkoły, uczy się ponadprzeciętnie, ma znajomych, nie wycofuje się z życia towarzyskiego. Nie zauważyliśmy wyraźnych objawów depresji, problemów ze snem czy odżywianiem. Jedyne, co nas niepokoi, to narastający lęk w jednej sferze i nagły lęk w drugiej. 
Chciałbym wiedzieć, co mojemu synowi dolega i jak to leczyć.

5 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Nastolatek gra z tatą w koszykówkę

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.