Wstecz

Witam. Mam 39 lat, opowiem w skrócie - 4 lata temu, nad morzem mój stan zdrowia nagle się pogorszył

Klaudia

Witam. Mam 39 lat, opowiem w skrócie - 4 lata temu, nad morzem mój stan zdrowia nagle się pogorszył ( zaczęło się od walenia serducha ), poprosiłam o pomoc lokalny szpital, gdzie mnie przebadano i uspokojono, lecz w tym stanie z walącym sercem kolejnego dnia w panice wracałam do domu. Puls był ponad 100 a czułam się roztrzęsiona. Po powrocie do domu zaczęła się diagnoza od lekarza do lekarza, aż wylądowałam na oddziale ginekologii, gdzie mój endokrynolog zlecił szereg badań. Wyszła IO oraz podejrzenie przerostu kory nadnerczy ( co potem wykluczono ) oraz problemy hormonalne tarczycy. Doszłam do siebie, po 2 msc wróciłam do pracy. Nerwy, stres itp., gdyż nie potrafiłam sobie poradzić z tym, co czuję, skąd to się wzięło, tym bardziej, że psycholog nie widziała tu żadnego podłoża, jak tylko podłoże chorej tarczycy i hormonów. Obecnie od pt znów się źle poczułam - całą sobotę i niedzielę miałam w mega nerwach - w głowie lęk, panika i strach czy to znów to samo, co kiedyś. Wczoraj w niedzielę już było ciut lepiej, jak i dziś - obudziłam się a w środku czułam drżenie - później ciut ucichło lecz nadal dziwnie się czuję. Na codzień biorę euthyrox n25 oraz concor a powinnam brać także metformine, lecz jej nie biorę :( za 3 tyg mam endo. Czy to nerwica, czy hormony, bądź tarczyca daje takie objawy ? Miesiączkę teraz miałam tydzień temu, która była opóźniona o 24 dni :/ proszę o pomoc, gdyż mam wrażenie, że jestem z tym sama, bo nikt mnie nie rozumie. Za tydzień mam wyjazd a już się boję.

Zdarza się, że objawy somatyczne mają wyłącznie podłoże psychogenne i pojawiają się w odpowiedzi na nadmierny stres, lęk czy tłumione emocje i konflikty wewnętrzne, jednak często są objawem współtowarzyszącym, np. w zaburzeniach gospodarki hormonalnej i są od siebie zależne w takim znaczeniu, że pewna predyspozycja medyczna sprawia, że na chociażby stres nasze ciało będzie reagowało “bardziej". U człowieka ciało i psyche jest nierozłączne i warto spojrzeć na swoje trudności całościowo. Nie zawsze diagnoza może być zero-jedynkowa. Dobrze, że jest Pani w procesie diagnozy w sensie medycznym, ale myślę, że równie cenne byłoby zadbanie o tę drugą część (psychikę/emocje), zwłaszcza, że tak jak Pani napisała - odczuwa Pani osamotnienie i brak zrozumienia a symptomy z ciała generują nadmierne zamartwianie się i obniżają satysfakcję z życia. Z pewnością pomocna byłaby psychoterapia. Pozdrawiam.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Czy główną przyczyną skrajnej niedojrzałości emocjonalnej są zbyt pobłażliwi rodzice?
Czy główną przyczyną skrajnej niedojrzałości emocjonalnej są zbyt pobłażliwi rodzice? Jestem osobą niedojrzałą emocjonalnie, słyszę od specjalistów, że mam emocjonalność pięciolatki. Słyszę często, że główną przyczyną takiej sytuacji są rodzice, którzy nie stawiają dziecku żadnych wymagań , chronią dziecko przed światem i chcą uchronić go od wszelkich nieszczęść. Moi rodzice nie byli tacy, oni stawiali mi wymagania. Czy zatem główną przyczyną niedojrzałości są zbyt pobłażliwi rodzice?
3 odpowiedzi
Jak poradzić sobie po rozstaniu i z silną potrzebą kontaktu z byłym partnerem?
Byliśmy razem około dwóch lat, ale od dłuższego czasu przechodziliśmy kryzys. Temat rozstania pojawiał się już wcześniej, a po jednej z kłótni sytuacja bardzo się zaostrzyła. Byłam wtedy bardzo emocjonalna i próbowałam przekonać go, żebyśmy nie kończyli związku. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na przerwę. Po tej kłótni partner wyszedł z dziewczyną, do której mam negatywny stosunek. Kiedy chciałam o tym porozmawiać, zaczął kłamać i manipulować, usunął wiadomości z nią. Później przeprosił, ale czułam, że potrzebuję większego zaangażowania z jego strony. Podczas przerwy nadal mieliśmy kontakt, mówiliśmy sobie, że się kochamy i zachowywaliśmy się jak wcześniej. trudno było czekać aż on będzie gotowy aby porozmawiać o tej sytuacji bo ciążyło to nademną a jednak kontakt był i poruszyłam temat jego kłamstwa powiedział że nie szanuję jego granic i całkowicie się odciął i wyszło zerwanie źle znoszę brak kontaktu i mam silną potrzebę kontaktu do niego, mimo że wiem, że potrzebuje przestrzeni. Boję się że jeśli przestanę się odzywać zapomni o mnie. W kłótniach On się wycofywał i potrzebował dystansu, a ja potrzebowałam bliskości i szybkiego wyjaśnienia problemu. Chcę zrozumieć, dlaczego tak mocno reaguję na jego odcięcie i dlaczego tak trudno mi powstrzymać się od kontaktu. Chcę też zrozumieć jego zachowanie oraz to, czy jego wycofanie było sposobem radzenia sobie z sytuacją, czy oznaczało definitywny koniec. Chcę wiedzieć, czy danie mu przestrzeni daje jeszcze realną szansę na odbudowę związku, czy tylko się łudzę. Przede wszystkim chcę nauczyć się lepiej radzić sobie z emocjami, szanować jego granice i zrozumieć swoje zachowanie, żeby w przyszłości budować zdrowsze relacje
13 odpowiedzi
Silne poczucie winy po odrzuceniu w relacji z dziewczyną - jak przestać analizować i czy da się to naprawić?
Witam! Piszę z pytaniem dotyczącym relacji z pewną dziewczyną oraz bardzo silnego poczucia winy, które pojawiło się u mnie po pewnym wydarzeniu. Poznałem ją na uczelni. Z czasem zacząłem podejrzewać, że może być mną zainteresowana, co sam również odwzajemniałem. Mieliśmy jedno spotkanie, które w moim odczuciu było bardzo udane. Przez pewien czas intensywnie pisaliśmy na Messengerze i bardzo dobrze się ze sobą dogadywaliśmy. Mieliśmy podobne poczucie humoru, wartości i spojrzenie na wiele spraw. Miałem wrażenie, że z jej strony również było spore zaangażowanie. Wakacje sprawiły, że nie mogliśmy się widywać, ponieważ mieszkamy dość daleko od siebie. Zależało mi na utrzymaniu tej znajomości, a dodatkowo mam tendencję do zamartwiania się, więc bałem się, że przez dłuższy brak kontaktu wszystko się rozpadnie. Zaproponowałem jej więc, że któregoś dnia przyjadę do jej miasta, żeby się zobaczyć. Jej odpowiedź była odmowna i odebrałem ją jako bardzo mocne odrzucenie. W emocjach powiedziałem jej więcej o tym, jak ją postrzegam i jakie mam wobec niej uczucia. Ostatecznie postawiła granicę i zakończyliśmy prywatne pisanie. Nie było jednak kłótni ani żadnej nieprzyjemnej sytuacji. Później kilka bardziej doświadczonych osób powiedziało mi, że być może nie chodziło o odrzucenie mnie jako osoby, tylko o to, że tempo sytuacji mogło ją przestraszyć. Około tygodnia później sama zaczepiła mnie na wspólnej grupie na Messengerze. Od tamtej pory kontakt grupowy jest normalny i nie zauważam z jej strony złości czy niechęci. W październiku ponownie będziemy się widywać na uczelni. Dodam, że mam bardzo niewielkie doświadczenie w relacjach damsko-męskich. Ona również jest osobą lękową i wcześniej mówiła mi, że obawia się wejścia w związek. Chciałbym zapytać: 1. Czy da się tą relacje jakkolwiek odratować? 2. Mam też drugi, bardzo ważny problem. Od ponad miesiąca ogromnie się obwiniam za tę sytuację. Cały czas analizuję, co zrobiłem źle i mam poczucie, że jednym błędem zniszczyłem relację, która bardzo dobrze się zapowiadała. Zdarza mi się spędzać całe godziny, myśląc tylko o tym wydarzeniu, przez co trudno mi skupić się na innych rzeczach i normalnie funkcjonować. Jak można sobie z takim poczuciem winy i ciągłym analizowaniem poradzić? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
9 odpowiedzi
Jak radzić sobie ze stresem i lękiem przed codziennymi sytuacjami oraz szukać pomocy specjalisty?
Witam serdecznie. Odkąd pamiętam boję się...tak naprawdę wszystkiego. Wyjście do sklepu,kina, na miasto...(Nie jest to może paraliżujący strach, ale stres jest bardzo irytujący) Wszelkie sprawy urzędowe, potrafię przekładać wielokrotnie do momentu kiedy termin jest ostateczny... Nawet pójście do lekarza rodzinnego jest dla mnie bardzo stresujące, przez co bardzo rzadko bywam... Okulistę umawiałam i przykładałam prze półtora roku... Nie lubię poznawać nowych ludzi, nie umiem na luzie rozmawiać, nie potrafię utrzymać kontaktu wzrokowego. Nie zjem nic w miejscu publicznym... Dodatkowo miewam paskudne zmiany nastroju. Potrafię nie odzywać się do nikogo godzinami a nawet dniami,bez żadnego powodu. Na szczęście? ludzie w moim najbliższym otoczeniu już po minie widzą, że nie ma sensu nawet podchodzić. Nie mam i nigdy nie miałam myśli samobójczych, ale coraz częściej zdarza nie się myśleć, że lepiej byłoby gdyby mnie nie było... Zdaję sobie sprawę, że potrzebuję pomocy specjalisty, ale...o ironio- boję się... Mam dość ciągłego stresu i uczucia pustki w duszy. Czuję, że życie mi ucieka a ja tracę naprawdę wiele ciekawych doświadczeń. Boję się, że zatracę się całkiem w ciemnych myślach...Proszę o porady jak zacząć i gdzie mogłabym konkretnie szukać pomocy.
10 odpowiedzi
Od 2 miesięcy odczuwam znaczne osłabienie,
Od 2 miesięcy odczuwam znaczne osłabienie, brak energii, nocne poty, mrowią mnie plecy. W morfologii widać spadek odporności. Nie wiadomo, jaka jest przyczyna. Robiłam badania, odwiedzałam lekarza POZ i nadal czuję się tak samo. Po ponad miesiącu dodatkowo odczuwam brak chęci do jakichkolwiek działań, nie śpię, budzę się z kołataniem serca, mam złe przeczucia i myśli. Boję się okropnie choroby nowotworowej, ale też zmęczyłam się już chodzeniem po lekarzach. Czy to możliwe, że to osłabienie i złe samopoczucie pochodzi z psychiki ?
8 odpowiedzi
Samotność, brak miłości i lęki w młodym wieku - jak sobie radzić?

Miałem zadać pytanie, lecz podczas pisania uświadomiłem sobie, że lepiej się poczuje, gdy słowa opiszą i być może otworzą mi oczy, jak głęboko na dnie się obecnie znajduję. 

Mam 24 lata nigdy nie miałem dziewczyny. Najpiękniejsze uczucie, jakim jest miłość i coś, co leży w naturze ludzkiej, jest mi zupełnie obce (pisząc ten fragment, poleciały mi natychmiastowo łzy). Ponad to, od 10 lat nie mam choćby jednego znajomego, z którym mógłbym popisać o wypadach na miasto, nawet nie myślę, są to zbyt odległe marzenia. Nie mam również rodziny. 

Ojciec zmarł, gdy miałem dwa latka, od tamtego momentu mama kompletnie nie dawała sobie rady pod żadnym aspektem wychowywania dziecka, nigdy nie przekazywała mi żadnych wartości, nigdy niczego mnie nie nauczyła, a nawet nie obdarowała mnie matczyną miłością (uświadomiłem to sobie, dopiero gdy się od niej wyprowadziłem). 

Miała partnera, który ją bił, miałem wtedy 6-12 lat nie mogłem nic zrobić, tylko płakać i patrzeć się na to z nadzieją, że przestanie. Przez 6 lat życia z nim, jako dziecko, nie wychodziłem z pokoju do kuchni czy łazienki, gdy pierw nie upewniłem się, że nie będę musiał go mijać w przedpokoju. 

W wieku 21 lat chciałem zacząć nowe życie, więc sam wyprowadziłem się do Belgii, mam dobrze płatną i stabilną pracę, lecz przez to, że wychowałem się bez ojca, kompletnie nie radzę sobie z rzeczywistością i realiami, które wiążą się z samodzielnym życiem. Mam lęki przed wyjściem do sklepu, nawet gdy coś pilnie potrzebuję, to często strach daje za wygraną. 

W tym momencie uświadomiłem sobie, że to, co teraz robię, nie ma żadnego sensu i nie zmieni to mojego życia.

Dodam jeszcze tylko, że gdy mój stan jest wyjątkowo krytyczny, uspokaja mnie wtedy myśl o samobójstwie, że wtedy przecież już zupełnie nic nie będzie miało znaczenia. 

Znam odpowiedź specjalisty, który podejmie się mojej sprawy -zmień dotychczasowe nawyki, z dnia na dzień stawaj się lepszy o 1%. Bardzo bym chciał, żeby to było takie proste, ale wiem, że już jest na mnie za późno

5 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Przyjaciółka przytula kobietę siedzącą na podłodze

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.