
- Strona główna
- Forum
- inne, kryzysy, zaburzenia lękowe
- Witam. Mam 39 lat,...
Witam. Mam 39 lat, opowiem w skrócie - 4 lata temu, nad morzem mój stan zdrowia nagle się pogorszył
Klaudia
Klaudia Fila
Zdarza się, że objawy somatyczne mają wyłącznie podłoże psychogenne i pojawiają się w odpowiedzi na nadmierny stres, lęk czy tłumione emocje i konflikty wewnętrzne, jednak często są objawem współtowarzyszącym, np. w zaburzeniach gospodarki hormonalnej i są od siebie zależne w takim znaczeniu, że pewna predyspozycja medyczna sprawia, że na chociażby stres nasze ciało będzie reagowało “bardziej". U człowieka ciało i psyche jest nierozłączne i warto spojrzeć na swoje trudności całościowo. Nie zawsze diagnoza może być zero-jedynkowa. Dobrze, że jest Pani w procesie diagnozy w sensie medycznym, ale myślę, że równie cenne byłoby zadbanie o tę drugą część (psychikę/emocje), zwłaszcza, że tak jak Pani napisała - odczuwa Pani osamotnienie i brak zrozumienia a symptomy z ciała generują nadmierne zamartwianie się i obniżają satysfakcję z życia. Z pewnością pomocna byłaby psychoterapia. Pozdrawiam.

Zobacz podobne
Dzień dobry,
Mam zaburzenie lękowe, chodzę od 1,5 roku na psychoterapię Gestalt. Jest to pełnopłatna terapia.
Dodatkowo od kilku miesięcy stosuje farmakoterapię.
Moje zaburzenie jest bardzo silne i połączone z objawami somatycznymi. Zauważyłem, że terapia raz w tygodniu to dla mnie za mało. Żeby móc lepiej funkcjonować potrzebuje spotkań 2 razy w tygodniu. Zwłaszcza gdy sesja daje dużo przemyśleń i lęków, doczekać z tym cały tydzień to prawdziwe wyzwanie. Niestety sesje 2x w tyg, są niemożliwie z powodów finansowych, jestem studentem.
Jak mogę rozwiązać ten problem? Chętnie spróbowałbym też terapii CBT, albo terapii z psychologiem klinicznym, ale równocześnie nie rezygnując z obecnej terapii.
Czy rozsądne byłoby, aby spróbować dostać się na terapię na NFZ, na którą chodziłbym raz w tygodniu i równocześnie uczęszczałbym na moją obecną terapię? Naprawdę bardzo potrzebuje częstszego wsparcia, żeby się cały nie rozsypać. Bardzo proszę o pomoc
Hej. Niedawno skończyłam 16 lat i od tej pory zaczęły się problemy. Bez przerwy czuje niewyobrażalny niepokój, stres i lęk 24/7. W środku mam wrażenie, że zwariuje, a tętno potrafi mi podskoczyć do 150 w spoczynku. Ciągle trzęsą mi się ręce, drgają powieki i chce mi się płakać. Nic mnie nie cieszy i męczy mnie wszystko, cokolwiek nie zrobię. Dodatkowy problem jest ze szkola -caly czas czuje się, jakbym miała mgle w mózgu, nie potrafię nic przyswoić, bo od razu zaczyna bolec mnie głowa. Bliscy mówią, że jestem nerwowa i leniwa, a ja już nie wiem, co zrobić.

