Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Turnus rehabilitacyjny z ZUS a lęk o reakcję szefa i utratę pracy – jak podjąć decyzję?

Mam pewien problem z którym nie umiem sobie poradzić. Niestety dostałam od ZUS skierowanie na turnus rehabilitacyjny nad morze. Z powodów moich problemów ciągle L4 oraz inne podobne rzeczy skierował mnie na 24 dni kalendarzowe. Nie wiem co zrobić ponieważ jestem zatrudniona na umowę o pracę. Mój kierownik nie bardzo przychylnie patrzy na L4 zwykle się wkurza jak bierze się na 1 lub kilka dni. Nie wiem czy przesunąć termin turnusu czy pojechać w wyznaczonym. Nie ukrywam że praca jaką wykonuje jest ciężka fizycznie na magazynie. Wcześniejsza moja praca było też magazynier lecz wtedy sporo chorowałam miałam zwykle górne i dolne drogi oddechowe chore i dość częste L4. Z racji faktu że były częste L4 ZUS wysyła mnie na 3.5 tygodnia na sanatorium. Nie ukrywam, że troszkę ubolewam z tym bo to łaczy się z kolejnym L4 dość długim...
Zuzanna Różycka

Zuzanna Różycka

Dzień dobry, wydaje mi się, że jest Pani w konflikcie wewnętrznym: z jednej strony chciałaby Pani skorzystać z możliwości podreperowania zdrowia na turnusie w sanatorium, z drugiej boi się Pani oceny szefa i konsekwencji w pracy. Wydaje się, że pobyt w sanatorium - choć jednorazowo wyłączy Panią z aktywości zawodowej aż na 24 dni, to jednak długofalowo ma sprawić, że będzie Pani chorowała rzadziej,a co za tym idzie L4 też będą rzadsze. Oczywiście nie jest to żadną gwarancją, ale myślę, że jest to argument do rozmowy z szefem, który może Pani rozważyć. Na pewno warto też oszacować, co może się wydarzyć negatywnego w pracy, jeśli skorzysta Pani z wyjazdu. Czego obawia się Pani najbardziej? Jakie konsekwencje mogą wiązać się z tą decyzją, a jakie będą, jeśli Pani nie wyjedzie w wyznaczonym terminie? Czy są jeszcze inne obawy, które ma Pani odnośnie tego długiego L4 albo wyjazdu w ogóle? Warto zastanowić się nad korzyściami i konsekwencjami obu wyborów.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Patrycja Wójcik

Patrycja Wójcik

Dzień dobry,

Słyszę w Pani słowach bardzo silne rozdarcie pomiędzy troską o swoje zdrowie a poczuciem winy i lękiem związanym z pracą zawodową. Ta sytuacja stawia Panią w trudnym położeniu, gdzie z jednej strony ma Pani oficjalne uzasadnienie potrzeby regeneracji, a z drugiej – silny wewnętrzny nacisk, by sprostać oczekiwaniom w miejscu pracy.

Warto przyjrzeć się tym emocjom, które towarzyszą Pani przy myśleniu o tym wyjeździe. Z jednej strony pojawia się u Pani „ubolewanie” nad koniecznością pójścia na kolejne zwolnienie, co sugeruje, że czuje się Pani bardzo odpowiedzialna za swoją rolę w firmie. Z drugiej strony, praca na magazynie jest ciężka fizycznie, co przy Pani historii chorób dróg oddechowych stanowi zapewne ogromne obciążenie dla organizmu. Ten lęk przed reakcją kierownika wydaje się dominować nad Pani własną potrzebą dojścia do zdrowia. Warto zadać sobie pytanie: co ten lęk mówi o Pani poczuciu bezpieczeństwa w obecnym miejscu pracy?

Często w takich sytuacjach pojawia się myśl, że chorowanie jest „złe” lub że jest formą zawodu sprawionego innym. Używa Pani określenia, że kierownik „się wkurza”. To powoduje, że Pani proces leczenia jest obarczony stresem, który paradoksalnie może pogarszać Pani stan zdrowia. Proszę zauważyć, że to skierowanie z ZUS nie jest Pani „wymysłem” ani urlopem, lecz decyzją instytucji, która uznała, że Pani organizm wymaga naprawy, aby mogła Pani w ogóle dalej pracować.

Praca fizyczna, zwłaszcza po wcześniejszych częstych infekcjach, wymaga pełnej sprawności. Sanatorium ma służyć temu, by zapobiec trwałej utracie zdolności do pracy. Wyjazd na 24 dni to inwestycja w to, by w przyszłości te „krótkie L4”, które tak irytują kierownika, przestały być konieczne. Czy rozważała Pani ten wyjazd jako szansę na to, by w końcu przestać czuć się winną z powodu ciągłych infekcji?

Obawa przed „długim L4” często również wynika z tego, jak postrzegamy siebie jako pracowników. Czy czuje Pani, że Pani wartość w pracy zależy wyłącznie od tego, czy jest Pani obecna każdego dnia, niezależnie od kosztów zdrowotnych? To poczucie bycia „pod ostrzałem” z powodu choroby jest niezwykle wyczerpujące psychicznie.

To, co czuje Pani teraz – ta niepewność i chęć przesunięcia terminu – może być wyrazem próby ochrony relacji z pracodawcą kosztem własnych zasobów. Jednak regeneracja układu oddechowego i odpoczynek od ciężkiej pracy fizycznej to coś, na co Pani organizm wyraźnie czeka, co potwierdza decyzja ZUS.

Gdyby na chwilę odsunęła Pani na bok lęk przed reakcją kierownika i pomyślała tylko o swoim ciele i oddechu – jak bardzo potrzebują one tych 24 dni spokoju nad morzem?

 

Dużo dobrego!

Patrycja Wójcik

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Pani sytuacja wiąże się z dużym stresem wynikającym z lojalności wobec pracodawcy i lęku przed jego reakcją, ale warto spojrzeć na to z perspektywy Pani zdrowia i obowiązujących przepisów. Skierowanie z ZUS w ramach prewencji rentowej nie jest zwykłym zwolnieniem lekarskim, lecz szansą na to, by dzięki intensywnej rehabilitacji mogła Pani dalej pracować fizycznie i uniknąć poważniejszych problemów zdrowotnych w przyszłości.

To, że kierownik nieprzychylnie patrzy na krótkie L4, jest trudną dynamiką w zespole, jednak 24-dniowy turnus rehabilitacyjny to procedura systemowa, na którą ma Pani pełne prawo. Wyjazd do sanatorium z ZUS odbywa się właśnie w ramach zwolnienia lekarskiego, a Pani głównym obowiązkiem jest dostarczenie orzeczenia o potrzebie rehabilitacji do zakładu pracy. Próba przesuwania terminu często kończy się długim oczekiwaniem na kolejną propozycję, co tylko odwleka moment zadbania o organizm, który przy ciężkiej pracy na magazynie jest szczególnie eksploatowany.

Proszę pamiętać, że Pani zdrowie jest fundamentem Pani aktywności zawodowej – jeśli teraz zrezygnuje Pani z regeneracji, ryzyko dłuższych i bardziej skomplikowanych chorób w przyszłości znacznie wzrasta. Rozmowa z kierownikiem, choć stresująca, może zostać przeprowadzona w sposób rzeczowy: warto podkreślić, że turnus ma na celu poprawę Pani kondycji, by mogła Pani rzadziej chorować i wydajniej pracować po powrocie. Dbanie o siebie w tej sytuacji nie jest przejawem braku zaangażowania, lecz odpowiedzialności za swoją zdolność do pracy w dłuższej perspektywie.

 

Pomyślności

Bożena Nagórska

Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Dzień dobry,

rozumiem, że znajduje się Pani w trudnym położeniu, próbując pogodzić troskę o własne zdrowie z poczuciem obowiązku zawodowego oraz obawą przed reakcją przełożonego. To naturalne, że w takiej sytuacji pojawia się napięcie..

Czy istnieje możliwość spokojnej rozmowy z kierownikiem o tym, że ten wyjazd jest niezbędny, by mogła Pani pracować efektywniej w przyszłości?

Czy myślała Pani o tym, że podreperowanie zdrowia teraz może zmniejszyć liczbę krótkich L4 w przyszłości, co ostatecznie mogłoby uspokoić Pani relację z kierownikiem?

Pozdrawiam,

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Szanowna Pani

 

Nie musi się Pani niczego obawiać. Zdrowie jest priorytetem, a  na dodatek chronią panią przepisy, więc proszę się nie stresować zachowaniem szefa. Z tego co rozumiem, Pani choroba wynika z charakteru ciężkiej pracy, którą Pani wykonuje. Tutaj nie ma przestrzeni na przekładanie terminów itd. gdyż wiąże się to z ryzykiem pogłębienia objawów. Zdrowie mamy jedno, ono musi zawsze być na pierwszym miejscu. 

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

to, co Pani przeżywa, to zderzenie dwóch ważnych rzeczy: zdrowia i obaw o pracę. Nic dziwnego, że pojawia się wahanie i stres.

Z jednej strony jest presja ze strony przełożonego i lęk przed jego reakcją, z drugiej - fakt, że skierowanie nie pojawiło się „bez powodu”, tylko jako odpowiedź na Pani stan zdrowia i wcześniejsze trudności.

To, że czuje Pani opór przed kolejnym L4, jest zrozumiałe, szczególnie przy takiej atmosferze w pracy. Jednocześnie to sygnał, jak duże znaczenie ma dla Pani ta praca i jak bardzo stara się Pani „wytrzymać”.

Może być pomocne zatrzymanie się przy pytaniu, co w dłuższej perspektywie jest dla Pani ważniejsze - jak Pani funkcjonuje zdrowotnie i fizycznie, czy unikanie reakcji przełożonego tu i teraz.

To trudna decyzja, ale widać, że bierze Pani pod uwagę obie strony tej sytuacji.

Pozdrawiam,
Kinga Osmulska
Psycholog, Psychoterapeutka

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Lęk przed chłoniakiem, ciągłe badanie zgrubienia pod pachą i czytanie objawów w Google
Znowu znalazlam jakies zgrubienie pod pacha i od godziny siedze w google i czytam o chloniaku. mam juz wszystkie objawy, poty nocne, zmeczenie, wszystko mi pasuje. maz mowi ze to tylko wezel po infekcji, ale ja juz widze sie na onkologii. nie moge sie na niczym skupic tylko dotykam tego miejsca co 5 minut.
Jak sprawić, by były partner znów mnie pokochał?
Jak sprawić, by były partner znów mnie pokochał? Zraniłam go bardzo, do tego stopnia, że zrezygnował z bycia ze mną w związku, uważając mnie za toksyczną. Wciąż mamy kontakt, ale nie chce rozmawiać o „nas”. Spotykamy się co jakiś czas i twierdzi, że miłość może wrócić jeśli zobaczy moją zmianę. Ale co jeśli to nie wystarczy? Co mogę zrobić, żeby do mnie wrócił? Żeby znów mnie pokochał. Jest jakaś szansa, że skoro piszemy, rozmawiamy i czasem się spotykamy, to wrócimy do siebie? Mimo że teraz nie chce o tym rozmawiać.
Jak poradzić sobie ze zdradą i w jaki sposób rozmawiać z osobą, która zdradziła?
Jak poradzić sobie ze zdradą i w jaki sposób rozmawiać z osobą, która zdradziła, żeby być w stanie jej wybaczyć, zaufać i ponownie stworzyć relację?
Jak uratować związek?

Witam, chciałbym uratować swój związek przed rozpadem, nie wiem co robić?

Problem z odchudzaniem i napady objadania po okresie głodzenia – czy to zaburzenia odżywiania?
Od 12 roku życia zaczęłam interesować się odchudzaniem. Oglądałam różne programy z przemianami ludzi i sama zaczęłam pragnąć zmiany. Byłam najgrubszą w klasie więc uznałam, że nie jedzenie będzie najlepszym pomysłem. Jeszcze wtedy nie umiałam wytrzymać tyle czasu ile bym chciała bez jedzenia. Po dwóch latach w końcu waga drastycznie zaczęła spadać. W około 3 miesiące ubyło mi prawie 20 kg. Nie widziałam w tym nic złego a wręcz chciałam więcej. Za każdym razem jak wchodziłam na wagę byłam rozczarowana, że nic nie schudłam. Do 16 roku życia trwałam w takim stanie. Po tym zaczęłam walczyć ze sobą i więcej jeść. Waga odbiła drastycznie o 10 kg w górę. Przez długi okres czasu mi to nie przeszkadzało. Straciłam kontrolę nad tym co jem i ile. Wróciłam do tej wagi z przed lat, rodzina zaczęła zauważać i komentować. Teraz mam 18 lat i mam ochotę znowu zacząć nie jeść, chociaż wiem że to nie jest zdrowe. Przez tą świadomość nie potrafię ruszyć z miejsca. Zaczęłam się objadać, nie potrafię znowu nic nie jeść. Inne sposoby na zejście z wagi nie satysfakcjonują mnie w żadnym stopniu i to mnie przeraża. Nie chcę znowu być tą „grubą”, ale nie potrafię się znowu zacząć głodzić ani znaleźć innego sposobu na odchudzanie. Nie mam pojęcia co robić.
Stress

Stres - przyczyny, objawy i skutki oraz jak sobie z nim radzić?

Stres to nieodłączny element życia, ale można nim zarządzać. Zrozumienie jego mechanizmów i rodzajów oraz nauka skutecznych metod radzenia sobie z nim poprawia jakość życia. Artykuł omawia naturę stresu, jego typy i fazy.