Left ArrowWstecz

Turnus rehabilitacyjny z ZUS a lęk o reakcję szefa i utratę pracy – jak podjąć decyzję?

Mam pewien problem z którym nie umiem sobie poradzić. Niestety dostałam od ZUS skierowanie na turnus rehabilitacyjny nad morze. Z powodów moich problemów ciągle L4 oraz inne podobne rzeczy skierował mnie na 24 dni kalendarzowe. Nie wiem co zrobić ponieważ jestem zatrudniona na umowę o pracę. Mój kierownik nie bardzo przychylnie patrzy na L4 zwykle się wkurza jak bierze się na 1 lub kilka dni. Nie wiem czy przesunąć termin turnusu czy pojechać w wyznaczonym. Nie ukrywam że praca jaką wykonuje jest ciężka fizycznie na magazynie. Wcześniejsza moja praca było też magazynier lecz wtedy sporo chorowałam miałam zwykle górne i dolne drogi oddechowe chore i dość częste L4. Z racji faktu że były częste L4 ZUS wysyła mnie na 3.5 tygodnia na sanatorium. Nie ukrywam, że troszkę ubolewam z tym bo to łaczy się z kolejnym L4 dość długim...
User Forum

Anonimowo

3 miesiące temu
Zuzanna Różycka

Zuzanna Różycka

Dzień dobry, wydaje mi się, że jest Pani w konflikcie wewnętrznym: z jednej strony chciałaby Pani skorzystać z możliwości podreperowania zdrowia na turnusie w sanatorium, z drugiej boi się Pani oceny szefa i konsekwencji w pracy. Wydaje się, że pobyt w sanatorium - choć jednorazowo wyłączy Panią z aktywości zawodowej aż na 24 dni, to jednak długofalowo ma sprawić, że będzie Pani chorowała rzadziej,a co za tym idzie L4 też będą rzadsze. Oczywiście nie jest to żadną gwarancją, ale myślę, że jest to argument do rozmowy z szefem, który może Pani rozważyć. Na pewno warto też oszacować, co może się wydarzyć negatywnego w pracy, jeśli skorzysta Pani z wyjazdu. Czego obawia się Pani najbardziej? Jakie konsekwencje mogą wiązać się z tą decyzją, a jakie będą, jeśli Pani nie wyjedzie w wyznaczonym terminie? Czy są jeszcze inne obawy, które ma Pani odnośnie tego długiego L4 albo wyjazdu w ogóle? Warto zastanowić się nad korzyściami i konsekwencjami obu wyborów.

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Patrycja Wójcik

Patrycja Wójcik

Dzień dobry,

Słyszę w Pani słowach bardzo silne rozdarcie pomiędzy troską o swoje zdrowie a poczuciem winy i lękiem związanym z pracą zawodową. Ta sytuacja stawia Panią w trudnym położeniu, gdzie z jednej strony ma Pani oficjalne uzasadnienie potrzeby regeneracji, a z drugiej – silny wewnętrzny nacisk, by sprostać oczekiwaniom w miejscu pracy.

Warto przyjrzeć się tym emocjom, które towarzyszą Pani przy myśleniu o tym wyjeździe. Z jednej strony pojawia się u Pani „ubolewanie” nad koniecznością pójścia na kolejne zwolnienie, co sugeruje, że czuje się Pani bardzo odpowiedzialna za swoją rolę w firmie. Z drugiej strony, praca na magazynie jest ciężka fizycznie, co przy Pani historii chorób dróg oddechowych stanowi zapewne ogromne obciążenie dla organizmu. Ten lęk przed reakcją kierownika wydaje się dominować nad Pani własną potrzebą dojścia do zdrowia. Warto zadać sobie pytanie: co ten lęk mówi o Pani poczuciu bezpieczeństwa w obecnym miejscu pracy?

Często w takich sytuacjach pojawia się myśl, że chorowanie jest „złe” lub że jest formą zawodu sprawionego innym. Używa Pani określenia, że kierownik „się wkurza”. To powoduje, że Pani proces leczenia jest obarczony stresem, który paradoksalnie może pogarszać Pani stan zdrowia. Proszę zauważyć, że to skierowanie z ZUS nie jest Pani „wymysłem” ani urlopem, lecz decyzją instytucji, która uznała, że Pani organizm wymaga naprawy, aby mogła Pani w ogóle dalej pracować.

Praca fizyczna, zwłaszcza po wcześniejszych częstych infekcjach, wymaga pełnej sprawności. Sanatorium ma służyć temu, by zapobiec trwałej utracie zdolności do pracy. Wyjazd na 24 dni to inwestycja w to, by w przyszłości te „krótkie L4”, które tak irytują kierownika, przestały być konieczne. Czy rozważała Pani ten wyjazd jako szansę na to, by w końcu przestać czuć się winną z powodu ciągłych infekcji?

Obawa przed „długim L4” często również wynika z tego, jak postrzegamy siebie jako pracowników. Czy czuje Pani, że Pani wartość w pracy zależy wyłącznie od tego, czy jest Pani obecna każdego dnia, niezależnie od kosztów zdrowotnych? To poczucie bycia „pod ostrzałem” z powodu choroby jest niezwykle wyczerpujące psychicznie.

To, co czuje Pani teraz – ta niepewność i chęć przesunięcia terminu – może być wyrazem próby ochrony relacji z pracodawcą kosztem własnych zasobów. Jednak regeneracja układu oddechowego i odpoczynek od ciężkiej pracy fizycznej to coś, na co Pani organizm wyraźnie czeka, co potwierdza decyzja ZUS.

Gdyby na chwilę odsunęła Pani na bok lęk przed reakcją kierownika i pomyślała tylko o swoim ciele i oddechu – jak bardzo potrzebują one tych 24 dni spokoju nad morzem?

 

Dużo dobrego!

Patrycja Wójcik

3 miesiące temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Pani sytuacja wiąże się z dużym stresem wynikającym z lojalności wobec pracodawcy i lęku przed jego reakcją, ale warto spojrzeć na to z perspektywy Pani zdrowia i obowiązujących przepisów. Skierowanie z ZUS w ramach prewencji rentowej nie jest zwykłym zwolnieniem lekarskim, lecz szansą na to, by dzięki intensywnej rehabilitacji mogła Pani dalej pracować fizycznie i uniknąć poważniejszych problemów zdrowotnych w przyszłości.

To, że kierownik nieprzychylnie patrzy na krótkie L4, jest trudną dynamiką w zespole, jednak 24-dniowy turnus rehabilitacyjny to procedura systemowa, na którą ma Pani pełne prawo. Wyjazd do sanatorium z ZUS odbywa się właśnie w ramach zwolnienia lekarskiego, a Pani głównym obowiązkiem jest dostarczenie orzeczenia o potrzebie rehabilitacji do zakładu pracy. Próba przesuwania terminu często kończy się długim oczekiwaniem na kolejną propozycję, co tylko odwleka moment zadbania o organizm, który przy ciężkiej pracy na magazynie jest szczególnie eksploatowany.

Proszę pamiętać, że Pani zdrowie jest fundamentem Pani aktywności zawodowej – jeśli teraz zrezygnuje Pani z regeneracji, ryzyko dłuższych i bardziej skomplikowanych chorób w przyszłości znacznie wzrasta. Rozmowa z kierownikiem, choć stresująca, może zostać przeprowadzona w sposób rzeczowy: warto podkreślić, że turnus ma na celu poprawę Pani kondycji, by mogła Pani rzadziej chorować i wydajniej pracować po powrocie. Dbanie o siebie w tej sytuacji nie jest przejawem braku zaangażowania, lecz odpowiedzialności za swoją zdolność do pracy w dłuższej perspektywie.

 

Pomyślności

Bożena Nagórska

3 miesiące temu
Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Dzień dobry,

rozumiem, że znajduje się Pani w trudnym położeniu, próbując pogodzić troskę o własne zdrowie z poczuciem obowiązku zawodowego oraz obawą przed reakcją przełożonego. To naturalne, że w takiej sytuacji pojawia się napięcie..

Czy istnieje możliwość spokojnej rozmowy z kierownikiem o tym, że ten wyjazd jest niezbędny, by mogła Pani pracować efektywniej w przyszłości?

Czy myślała Pani o tym, że podreperowanie zdrowia teraz może zmniejszyć liczbę krótkich L4 w przyszłości, co ostatecznie mogłoby uspokoić Pani relację z kierownikiem?

Pozdrawiam,

3 miesiące temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Szanowna Pani

 

Nie musi się Pani niczego obawiać. Zdrowie jest priorytetem, a  na dodatek chronią panią przepisy, więc proszę się nie stresować zachowaniem szefa. Z tego co rozumiem, Pani choroba wynika z charakteru ciężkiej pracy, którą Pani wykonuje. Tutaj nie ma przestrzeni na przekładanie terminów itd. gdyż wiąże się to z ryzykiem pogłębienia objawów. Zdrowie mamy jedno, ono musi zawsze być na pierwszym miejscu. 

2 miesiące temu
Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

to, co Pani przeżywa, to zderzenie dwóch ważnych rzeczy: zdrowia i obaw o pracę. Nic dziwnego, że pojawia się wahanie i stres.

Z jednej strony jest presja ze strony przełożonego i lęk przed jego reakcją, z drugiej - fakt, że skierowanie nie pojawiło się „bez powodu”, tylko jako odpowiedź na Pani stan zdrowia i wcześniejsze trudności.

To, że czuje Pani opór przed kolejnym L4, jest zrozumiałe, szczególnie przy takiej atmosferze w pracy. Jednocześnie to sygnał, jak duże znaczenie ma dla Pani ta praca i jak bardzo stara się Pani „wytrzymać”.

Może być pomocne zatrzymanie się przy pytaniu, co w dłuższej perspektywie jest dla Pani ważniejsze - jak Pani funkcjonuje zdrowotnie i fizycznie, czy unikanie reakcji przełożonego tu i teraz.

To trudna decyzja, ale widać, że bierze Pani pod uwagę obie strony tej sytuacji.

Pozdrawiam,
Kinga Osmulska
Psycholog, Psychoterapeutka

2 miesiące temu
pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie po rozstaniu i depresji po odejściu żony?

Dzień dobry. Mam ogromny problem ze sobą, rozstaliśmy sie żoną - to ona odeszła, jesteśmy ze sobą w małżeństwie pół roku a w związku 3 lata i koniec, a ja ją cały czas kocham..nie mogę o niej zapomnieć, a minęło 2 miesiące od rozstania. Oglądam zdjęcia, płacze, przeszukuje ja w mediach społecznościowych i aż płacze jak ją widzę jedynie tylko na zdjęciach. Byłem u psychiatry, biorę leki na depresję, ale czuję, że to mi nie pomaga ...co mam robić, jak mam dalej żyć? Proszę o poradę

Przyjaciółka wymaga ode mnie przekroczenia moich granic. Jestem wykończona.
Witam, mam bardzo duży problem z przyjaciółką, a więc poznałyśmy się na początku 1 klasy technikum, teraz jesteśmy w 3, od tego czasu potraciła dużo swoich znajomych i bliskich przyjaciół, ogólnie przeszła wiele ciężkich przyjaźni, ma problemy z samookaleczaniem, staram się ją bardzo wspierać, udało mi się ją nawet namówić na psychologa, ale rzuciła go mimo że jest coraz gorzej, to nie chce o nim słuchać, nasz główny problem polega na tym, że nasze oczekiwania i podejście do przyjaźni zupełnie się różni- ona uwielbia kontakt fizyczny, ja bardzo nie lubię i co miałyśmy bardzo dużo kłótni, w których mi to wytykała i mówiła, że nie czuje się ważna, ponieważ w jej poprzednich przyjaźniach pokazywały to przez czułe słówka i kontakt fizyczny, tłumaczyłam jej, że po prostu nie czuje się z tym komfortowo i czy nie ma czegoś innego, co mogłabym zrobić- mówiła, że to jest dla niej najważniejsze, zawsze mi to wytykała w kłótniach, których było bardzo dużo ogólnie narzuca mi swoją wizje przyjaźni, ostatnio stała się bardzo zaborcza, robi mi wyrzuty jak spotkam się z kimś innym, że czuje się samotna i wymieniona, mimo że z nią widzę się najczęściej i mam najwięcej kontaktu, a ona oczywiście może mi o swoich wyjściach z innymi mówić normalnie, bo ja nigdy nie wpadłabym na to, żeby zrobić o to komuś kłótnie, ogólnie mam opór przed mówieniem jej o jakichś rzeczach, które mi się przydarzyły wesołe, bo jeśli nie ma w tym jej udziału, od razu zacznie mówić, że na pewno bez niej mi lepiej, chce mieć ze mną kontakt 24/7, mam mówić jej, nawet jak nie będzie mnie przez 20 minut, bo idę do sklepu, mówiłam jej, że czuję się przytłoczona to mi odpowiada, że skoro nie lubię kontaktu fizycznego, to tylko tak mogę jej pokazać, że mi zależy. Ostatnimi czasy czuje się wykończona i cały czas jestem zmęczona i właśnie zasnęłam przez przypadek, nie mówiąc jej, że idę spać, na następny dzień oczywiście paragraf, jak to mam na nią wywalone, nawet nie próbowała słuchać, że okropnie się czuje i jestem zmęczona. Nie wiem, co robić to wszystko mnie masakrycznie przytłacza.
Potrzeba częstego kontaktu z telefonem i czatem zaufania mimo terapii CBT raz w tygodniu i poczucia samotności
Co zrobić gdy czuję potrzebę częstego kontaktowania się z telefonem i czatem zaufania mimo tego, że mam psychoterapie CBT raz w tygodniu i mi to nie wystarcza, dodatkowo czuję się samotnie - więc może dlatego mam taką potrzebę.
W żałobie po mamie nie jestem w stanie zaakceptować nowego związku ojca. Dla mnie jest to dobre, jednak ojciec uważa, że jestem złą córką.
W zeszłym roku zmarła moja mama.Jestem osobą dorosłą. Mój ojciec szybko związał się z inną kobieta, twierdzi, że nie chce być samotny. Nie popieram tego, ale też nie zabraniam, powiedziałam mu, żeby robił co chce i co uważa za stosowne. On uważa, że w ten sposób nie interesuje się jego życiem. Nie jestem w stanie poznać tej kobiety, nadal jestem w żałobie po mamie. Czy jestem złą osobą,ponieważ nie chcę poznać nowej partnerki ojca? Zawsze patrzyłam na uczucia innych, ale teraz uznałam, że muszę patrzeć na moje uczucia. Mój ojciec nawet nie próbuje tego zrozumieć.
Mąż na portalach randkowych - jak poradzić sobie z odkryciem i konfrontacją?
Od lipca ubiegłego roku odkryłam że mój mąż z którym jestem 13 lat po ślubie ma konta na różnych portalach randkowych miał zamieszczone ogłoszenie typu pan szuka pani do spotkań przegląda różne strony z filmami erotycznymi przeszukuje strony gdzie są zamieszane do danej lokalizacji ogłoszenia typu dyskretne spotkania on nie wie że ja wiem i odkryłam to wszystko od tamtego czasu duszę to w sobie udając że wszystko jest ok teraz jest w delegacji ale przed wyjazdem odkryłam że wyszukiwał ogłoszenia bez zobowiązań spotkania na daną miejscowość co będzie na delegacji nie wiem czy doszło do jakiego kolwiek spotkania itp bo nie jestem wstanie tego sprawdzić. Jak mam rozmawiać co mam zrobić nie mam sił już trzymać tego w sobie w środku rozpadał się na miliony kawałków ale z zewnątrz widać jak byłoby wszystko ok nie chce żeby miał pretensje do mnie o to że bez jego wiedzy grzebie mu w telefonie ale jak bym tego nie zrobiła do dzisiaj bym pewnie o tym nie wiedziała. Naprawdę potrzebuje pomocy porady jak się za to dobrze zabrać
wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.