
- Strona główna
- Forum
- inne, traumy, zaburzenia nastroju, zaburzenia osobowości
- Witam. Mam, wydaje...
Witam. Mam, wydaje mi się, duży problem z odczuwaniem emocji.
Jakub Cesarz
Dzień dobry,
opisane objawy mogą wskazywać na zaburzenia depresyjne lub inne zaburzenia na tle emocjonalnym. Dobrym pomysłem byłoby sprawdzenie tego u wykwalifikowanego psychiatry lub psychoterapeuty. Nie tylko pomogą w odpowiedzeniu na pytanie co dolega ale też podejmą plan rozwiązania tego problemu.
Pozdrawiam serdecznie,
mgr Jakub Cesarz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Usunięty Specjalista_tka
Od kiedy zmagasz się z takim stanem? Czy wydarzyło się coś co spowodowało takie zobojętnienie emocjonalne? A może w przeszłości przeżyłaś jakąś traumę? Czy jako dziecko żeby przeżyć musiałaś zamrozić emocje? Co się takiego wydarzyło, że boisz się czuć? Dużo pytań pojawia się w mojej głowie po przeczytaniu tego posta…. To, co opisujesz, wydaje się być stanem, który warto poddać dokładniejszej analizie i ewentualnie skonsultować się z profesjonalistą, takim jak psychoterapeuta. Zobojętnienie emocjonalne i utrata pasji życiowych mogą być objawami różnych problemów, w tym depresji czy innych zaburzeń emocjonalnych.
Pozdrawiam serdecznie i życzę siły !
Usunięty Specjalista_tka
Małgorzata Korba-Sobczyk
Dzień dobry
Opisane przez Panią objawy mogą wskazywać na szereg problemów zdrowia psychicznego, w tym depresję, zaburzenia afektywne lub zaburzenia osobowości. Wszystkie one wymagają profesjonalnej pomocy.
Zdecydowanie zalecam skonsultowanie się z lekarzem pierwszego kontaktu lub bezpośrednio z psychiatrą lub psychologiem. Może być konieczne przeprowadzenie dokładnej oceny stanu zdrowia psychicznego, aby postawić diagnozę i zaproponować odpowiednią formę terapii.
To, co Pani opisuje, to poważne objawy, które mogą znacznie wpływać na jakość życia. Proszę pamiętać że nie jest Pani sama i że pomoc jest dostępna. Proszę, nie wahać się szukać wsparcia.
Z poważaniem,
Małgorzata Korba-Sobczyk

Zobacz podobne
Długo się zastanawiałam, co zrobić z moim samopoczuciem i z tym, jak już dość długi czas męczą mnie myśli.
Czuję, że utknęłam w miejscu, w którym nigdy nie chciałam się znaleźć, a nawet powiem inaczej, nie myślałam, że się znajdę. Jakiś czas temu skończyłam 30 lat. Mam dwójkę dzieci i kochającego męża i czuję niejako wyrzuty sumienia, że czuje się przytłoczoną moją sytuacją, zamiast się cieszyć i to doceniać. Wyobrażałam siebie zawsze w tym wieku, że osiągnę już pewne stanowisko, będę więcej zarabiać, tak by móc sobie pozwolić, w dowolnym momencie, na co chcę. Owszem, chciałam, też w tym wieku mieć już ten dom i rodzinę. W tym momencie czuję, że utknęłam z kredytem na budowę domu, która się nie posuwa, ze względu na koszty życia, w pracy z przypadku, w której i tak mało co mogę pracować, ze względu na opiekę nad dziećmi. Myślałam o wyborze ścieżki zawodowej po macierzyństwie, myślałam o rozkręceniu swojego biznesu. Tylko w tym czasie, kiedy się chwaliłam, jaki to mam plan, osoba z rodziny zaczęła go realizować. Wtedy się przestraszyłam, że sobie nie poradzę, że będę gorsza, skrytykowana przez nią i środowisko i w dodatku, że będą inni gadać, że "zgapiam". Tym bardzie,j że to jest osoba dosyć konfliktowa. Teraz dobiło mnie to mocniej, bo tak naprawdę myślę, co zrobić, żeby więcej zarabiać, zmienić pracę na taką jednocześnie, w której mogłabym się rozwinąć i spełniać, a z drugiej strony jest rodzina i hamulec finansowy i ten strach, że przepale pieniądze.. Boje się czy to właściwa ścieżka, czy wymysł, czy to słomiany zapał. To wszystko w skrócie napełnia mnie niepokojem, prowadzącym do łez. Zamiast cieszyć się z czasem spędzanym z rodziną, to mi się płakać chce.
Nie wiem do końca co mam zrobić...
Dlaczego wszyscy ze wszystkiego mnie wyręczają?
Dzień dobry, Od dłuższego czasu obserwuję takie zjawisko praktycznie wszędzie: na uczelni, w pracy, w domu.
Za cokolwiek się nie zabiorę, nagle pojawia się ktoś (kierownik, chłopak, matka), odsuwa mnie od zadania i zaczyna wykonywać je sam. Raz nawet usłyszałam od kogoś, że źle mieszam łyżką i on to zrobi za mnie. Dość mocno wpływa to na moje poczucie wartości i sprawczości. Coraz więcej rzeczy odpuszczam, bo przecież i tak nie dam rady czegoś dobrze zrobić i ktoś będzie musiał po mnie coś poprawiać.
Czuję, że nie ma rzeczy, w której mogę być choć trochę dobra i bardzo mnie to frustruje. Nawet jak staram się dawać z siebie wszystko, potem i tak okazuje się, że to za mało.
Zaczęłam postrzegać się jako bezużyteczną osobę, która marnuje tlen, wydaje mi się, że nie wnoszę swoją obecnością nic użytecznego i pojawiają się też myśli, że świat zyskałby, gdyby mnie na nim nie było. Żyję w dużym lęku, że nie spełnię oczekiwań, jakie są we mnie pokładane, cały czas o tym myślę i nie mogę odpuścić. Nie bardzo wiem, jak sobie z tym poradzić, jak rozwiązać problem, czuje się z tym wszystkim naprawdę źle. Pozdrawiam i bardzo proszę o konstruktywne porady

Uzależnienie – przyczyny, objawy i metody leczenia
Uzależnienie to poważny problem zdrowotny, który może dotknąć każdego. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak rozpoznać jego objawy i gdzie szukać pomocy? W tym artykule znajdziesz kompleksowe informacje na temat uzależnień, ich przyczyn i metod leczenia.
