
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju, zdrowie seksualne
- Czy aktywność...
Czy aktywność seksualna pozytywnie wpływa na zaburzenia psychiczne? Idąc za tropem jego prozdrowotności
Petysana
Witold Bomba
Dzień dobry,
Seks jest jedną z potrzeb człowieka i jest zdrowy, jednak sam z siebie nie jest rozwiązaniem na zaburzenia psychiczne.
Tym bardziej, że przyczyną zaburzeń psychicznych mogą być różne przyczyny na które seks nie będzie rozwiązaniem, np. zaburzenia pracy tarczycy czy innych narządów produkujących hormony.
Miłego dnia
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zofia Kardasz-Parker
Dzień dobry,
seks może być źródłem różnych przyjemności i poprawy samopoczucia, natomiast niewątpliwie nie jest “lekiem”. Wszelakie zaburzenia psychiczne dobrze jest konsultować ze specjalistą - psychiatrą czy psychoterapeutą i stosować do ich zaleceń.
Pozdrawiam serdecznie
Zofia Kardasz
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
Podczas seksu wydzielane są endorfiny, które wpływają korzystnie na nasze samopoczucie - związane z odczuwaniem przyjemności. Regularne doświadczenia seksualne może również obniżyć poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Mimo wszystko seks nie wyleczy zaburzeń psychicznych (w tym depresji).
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta

Zobacz podobne
Od 17 marca do 6 czerwca byłam na kursie oficerskim. Przed nim było okej, ale kłóciliśmy się dość często z partnerem – byliśmy razem 9 lat. Od połowy maja był dziwny w sensie, że dużo spał, nie chciał jeść. Myślałam, że jest zmęczony, bo pracuje na delegacje. A i wspomnę, że w piątki zaczął wracać po alkoholu.
Na kursie bardzo często wracałam tylko na jeden dzień i większość czasu się kłóciliśmy, bo nie rozumiałam, co się z nim dzieje. Zresztą ja byłam zmęczona i nie potrafiłam powiedzieć, o co mi chodziło. Na kursie w kwietniu robił mi sceny zazdrości i mówił, że mnie kocha i chce mnie mieć, i że nie wie, co to miłość, ale tak po prostu czuje.
6 czerwca skończyłam kurs – to był piątek. W niedzielę pojechaliśmy na obiad do restauracji. Chciałam go złapać za rękę, ale nie chciał, stwierdził, że nie czuje potrzeby. 19 czerwca pojechaliśmy na wakacje, gdzie było widać, że coś jest nie tak. Zaczął pisać z dziewczyną o swoim stanie, cały czas w telefonie, i nagle na wakacjach ze mną zerwał.
Do mojej mamy napisał, że ma depresję albo coś innego i chce sam sobie poradzić, że nie ma chęci i radości do życia, i po co ma niszczyć komuś życie. Teraz ciągle powtarza, że chce być sam i że nie patrzy na przyszłość, jest dla mnie zdystansowany i że to koniec na zawsze. Mówi, żebym zajęła się sobą i że jemu jest dobrze samemu. Powiedział też, że mnie szczerze kochał, a teraz nie kocha niczego. I że jak jest sam, to wreszcie może żyć normalnie i stara się to robić. Nie chce przerwy, nie chce niczego – chce być sam.
Co to za stan i czy będzie szansa na powrót do siebie?

