
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Witam, mam...
Witam, mam zdiagnozowaną depresję lękową.
Płaczka
Małgorzata Korba-Sobczyk
Dzień dobry
Proszę pomyśleć o rozpoczęciu współpracy ze specjalistą , który zajmuje się zaburzeniami lękowymi. Podstawą przy atakach lęku lub paniki jest kontrola oddechu i wszelakie ćwiczenia z tym związane. Jednak bardzo ważne jest aby była Pani świadoma w jakich sytuacjach zdarzają się Pani takie reakcje oraz jakie myśli , te reakcje wywołują. Twój Psycholog daje możliwość skorzystania z bezpłatnej konsultacji, więc proszę wybrać odpowiedniego dla siebie Specjalistę.
pozdrawiam
Małgorzata Korba-Sobczyk
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
bardzo dobrze, że rozpoczęła Pani leczenie i mimo swoich obaw ma motywację do powrotu do pracy. Oprócz farmakoterapii sugerowałaby również rozpocząć psychoterapię, nawet kilka spotkań ze specjalistą potrafią pomóc.
Pozdrawiam

Zobacz podobne
Witam, mierzę się praktycznie od zawsze z jednym problemem, mianowicie bardzo zwracam uwagę na to, jak jestem postrzegany przez innych. Przykładowo bardzo nie lubię przebywać na wydarzeniach, na których jest wielu moich znajomych, ponieważ wtedy zamiast cieszyć sie sama obecnością na nich, to martwię się, do którego ze znajomych zagadać, jak zagadać (bo pewnie to zrobię źle i zanudzę tego kogoś) i jak zrobić, żeby ktoś się nie czuł zlany. Najgorzej sprawa natomiast wygląda z płcią przeciwną. Nawet jeśli dziewczyna daje mi jakiekolwiek sygnały sympatii (czy to koleżeńskie, czy to romantyczne) to ja szukam w tym wszystkim jakiegoś drugiego dna, oznak jakiejś ukrywanej niechęci do mnie, a nie szczerych emocji. Przykładowo zaprosiłem moją dawną koleżankę na zwykłe piwo ( nie miałem z nią tego typu kontaktu od daaawna) to zwlekałem z napisaniem jej tego kilka dni, bo bałem się, że ona uzna, że chodzi mi o jakąś randkę i odrzuci propozycję. A jak już napisałem, zgodziła się i zaproponowała przyszły tydzień (a nie obecny) to uznałem, że po prostu chce uniknąć spotkania. Może to trochę głupie, ale jestem bardzo ciekaw czy nie jest to przypadkiem jakaś fobia społeczna czy coś w ten deseń. Pozdrawiam serdecznie
Często łapię się na tym, że moje życie nie rozwija się tak, jak sobie kiedyś wyobrażałam. Coraz częściej myślę o tym, co do tej pory osiągnęłam i czy to wystarcza, wydaje mi się, że nie.
Te myśli mnie przytłaczają. Zaczęłam unikać sytuacji, które kiedyś były dla mnie zwyczajne, bo boję się, jak zareagują inni.
Czy możliwe, że przeżywam coś w rodzaju kryzysu wieku średniego, który ma wpływ na mój lęk?
Zastanawiam się, co mogę zrobić, by sobie z tym poradzić. Bardzo mi zależy na tym, by odzyskać kontrolę nad swoim życiem i znów cieszyć się codziennością.
Jak długo może trwać jakaś terapia, zanim zacznę widzieć pierwsze rezultaty?
Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.

