
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, kryzysy, rodzicielstwo i rodzina
- Witam. Otóż mam...
Witam. Otóż mam problem z moim 5-letnim synkiem.
Agnieszka
Martyna Siecla
Dzień dobry, Z informacji, jakie Pani zawarła, mogę przypuszczać, że sytuacja, w jakiej się Pani znalazła z synkiem nie jest łatwa. Przemoc i nadużywanie alkoholu w środowisku, z pewnością nie wpływają pozytywnie na funkcjonowanie dziecka, ani też dorosłego. Zachęcam do umówienia się na konsultację z psychologiem, ponieważ może być ona wspierająca zarówno dla Pani, jak i dziecka, a dodatkowo umożliwi ustalenie indywidualnych zaleceń i wskazówek.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Dorota Kuffel
Dzień dobry,
jeśli mąż ma zakaz zbliżania się, to musiał używać przemocy. Dla dziecka tego typu doswiadczenia są bardzo obciążające. Dla Pani z pewnością też. Serdecznie polecam skorzystanie z konsultacji lub terapii z psychoterapeutą. W dzieciach zawsze krystalizują się problemy dorosłych, których nie pomieszczają. Coś, co przekracza zasoby dorosłych, będzie przekraczało zasoby dzieci kilkukrotnie bardziej.
Pozdrawiam
Dorota Kuffel

Zobacz podobne
Coraz częściej zauważam, że moja córka naprawdę boi się chodzić do szkoły, co mnie martwi. Każdego ranka ten lęk wydaje się rosnąć, a próby uspokojenia pomagają tylko na krótko.
Rozmawiałam z dzieckiem o jej uczuciach i obawach, ale często się wycofuje albo mówi, że nie wie dokładnie, co ją przeraża. Czy ktoś mógłby mi polecić metody, które pozwolą mi lepiej zrozumieć te lęki? Czy warto porozmawiać o tym z nauczycielem? Co mu powiedzieć?
Zosia ma koleżanki, nawet jedną najlepszą, więc to raczej nie w tym problem.
Jak pomóc jej odzyskać pewność siebie, by przestała płakać?
Chcę ją wspierać, ale też nie przygnieść opiekuńczością.
Będę wdzięczna za każdą radę i wskazówkę.
Cześć, mam pytanie - Jakie są pierwsze objawy FAS u niemowląt i małych dzieci? Mam siostrę, która urodziła synka 6 miesięcy temu. Mały niby zdrowy, ale coś mi nie daje spokoju. On jakoś inaczej patrzy, czasem jakby w ogóle nie reagował na dźwięki, a czasem płacze bez powodu i nie da się go uspokoić.
Siostra mówi, że to normalne u niemowlaków, ale ja mam wątpliwości. W ciąży Kaśka trochę imprezowała, nie jakoś codziennie, ale w pierwszych miesiącach na pewno zdarzało się piwo czy wino. Mówiła, że „jedno to nic”, a teraz zaczynam się bać, czy to nie miało wpływu. No i jeszcze to – rozwija się wolniej niż córka mojej koleżanki, która jest tylko miesiąc starsza.
Ona już próbuje raczkować, a siostrzeniec ledwo na brzuchu leży i szybko się męczy.
Może to po prostu jego tempo, a może coś jest nie tak?
Czy przesadzam?

