
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież
- Jak poprawić życie...
Jak poprawić życie towarzyskie nastolatki?
A.G.
Daria Kalinka-Gorczyca
Dzień dobry Aniu,
z twojego wpisu wynika, że masz wiele przykrych emocji związanych z relacjami z innymi ludźmi, również pojawia się sporo negatywnych myśli oraz przekonań w związku z samą sobą, które mogą doprowadzać do takiego „zablokowania” wśród ludzi. Stres, lęk, wstyd.. warto pamiętać, że te emocje są potrzebne i są jak najbardziej normalne w sytuacji nowej, nieznanej jak poznanie nowych osób, rozmowa z nimi czy odpowiedź w szkole. Ważne, aby nie były one na tyle nasilone, żeby nie zabierały możliwości otwierania się na nowe rzeczy. Zachęcam do rozmowy z rodzicami oraz zastanowienia się nad potrzebą rozmowy z psychoterapeutą, który może w tym pomóc.
Pozdrawiam ciepło,
Daria Kalinka-Gorczyca
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry Aniu,
na początku chciałabym Ci powiedzieć, że jestem pod dużym wrażeniem Twojej umiejętności wglądu w siebie, rozpoznawania emocji i proszenia o pomoc. Jak sama napisałaś nie jest to łatwe, czasem tez inni ludzie oczekują, że będziemy mieć zawsze dobry humor, szczególnie mam wrażenie dotyczy to nastolatków, którzy zdaniem niektórych dorosłych nie mają powodu to smutku, co oczywiście nie jest prawdą. Pytanie do Ciebie; czy taka Twoja nieśmiałość; obawa przed zabieraniem głosu w klasie czy rozmowy z nieznana osoba była zawsze czy teraz się to pojawiało. Być może masz takie cechy charakteru czy osobowości albo teraz jakieś czynniki wpływają na obecne reakcje. Ważne, że widzisz wsparcie rodziny, jeśli mimo to odczuwasz obawy o relacje z innymi sugerowałabym rozmowę z pedagogiem czy psychologiem szkolnym lub osobą dorosłą, której ufasz.
Życzę Ci wszystkiego dobrego
Pozdrawiam

Zobacz podobne
Dzień dobry, jestem mamą 6 latka: dotychczas odważny, z chęcią chodził do przedszkola, na zajęcia judo(wszystko chciał samodzielnie robić).Po długiej przerwie świątecznej dziecko zaczęło protestować, martwić się, że musi jechać do przedszkola, ciągłe pytania jak długo będzie w przedszkolu, czy przyjadę po niego po obiedzie (nigdy wcześniej nie było sytuacji, że spóźniłam się z odebraniem go z przedszkola, a wręcz przeciwnie chciał bym wydłużyła mu pobyt do 16.00). Rano już w domu dopytuje jak długo będzie w przedszkolu i zaczyna popłakać, wejście do przedszkola już z płaczem,do sali wchodzi płacząc i wzbrania się by wejść. Ja robię szybkie pożegnanie i zamykam drzwi. Według relacji Pani nauczycielki, dziecko jeszcze chwilę płacze i się uspokaja. Odbieram go ok godziny 14, bo w tym porannym płaczu i pytaniu jak długo będzie w przedszkolu, jednocześnie mówi, że chce by odebrać go po podwieczorku (ok. 14).Jest wtedy zadowolony, szczęśliwy, bardzo dużo opowiada, co się działo w przedszkolu, jak uczestniczył w różnych aktywnościach, jest super. Na drugi dzień rano jest płacz, ból brzucha... Proszę o poradę. Dziękuję
Byłam w związku przeszło 20 lat. Po tym czasie partner oznajmił mi, że nigdy nic do mnie nie czuł i nigdy nie kochał. Nigdy nie chciał ślubu, zawsze była jakaś wymówka. Z perspektywy czasu wiem, że to tylko ja się zakochałam i znosiłam ciągłe upokorzenia z jego strony, znęcanie psychiczne, ciągłe awantury tak na prawdę o nic... niestety, zaślepiło mnie moje własne uczucie, bo nie widziałam świata poza nim... Mamy wspólne dziecko, w czasie ciąży oznajmił, podczas kłótni, że mi je odbierze. Nadal mieszkamy razem ze względu na dziecko. Niestety dziecko widzi, że nie ma czułości między rodzicami. Jak przygotować dziecko, 6 lat, do rozstania? Bardzo mi zależy, aby nie ucierpiało.

