Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zagubienie zawodowe i poszukiwanie sensu życia - jak znaleźć pasującą ścieżkę kariery?

Witam, od dwóch lat borykam się z zagubieniem w życiu. Jestem dwudziestoletnią osobą i poza moją pasją, mianowicie pisaniem książek i w związku z tym udzielaniem się na forum literackim - nie wiem co mogłabym jeszcze robić w życiu. Próbuję wydać swoje książki, ale nie jest to łatwy proces i o ile czuję się spełniona, chciałabym mieć też pracę/własne oszczędności. Problem w tym, że mieszkając w małym miasteczku na razie nie mogę jej znaleźć. Pracowałam za granicą, później w innym województwie jako sprzątaczka i po maksymalnie miesiącu traciłam zainteresowanie pracą, chociaż robiłam wszystko dobrze i byłam chwalona. Mimo to czułam się wypalona zawodowo i codziennie płakałam albo spałam po pracy kilkanaście godzin ze zmęczenia psychicznego. Lubię nieść jakieś pozytywne zmiany i czuć głębszy sens tego co robię, mieć większy cel do spełnienia, tylko nie wiem jaka praca da mi satysfakcję bądź będzie znośna? Teraz z braku pomysłów zapisałam się na szkolenie wojskowe i też nie wiem czy to dobra droga, trochę się obawiam ze względu na bycie osobą niebinarną i bardzo ograniczoną prywatność oraz czas wolny. To tylko miesiąc, jednak też mam wrażenie, że nie będę tam "pasować". Kilka razy na praktykach w szkole i pracy podczas zwykłej rozmowy słyszałam stwierdzenia od dorosłych: "Nie pasuje ci bycie tutaj?", "Chyba tu nie pasujesz". Nie były to złośliwości, o dziwo ci ludzie byli dla mnie bardzo mili. I dotknęły mnie ich słowa, bo właśnie tak się czułam w tamtych momentach, że to nie moje miejsce. Ogólnie dogaduję się z innymi, jestem powściągliwa i zdystansowana, ale uprzejma. Najbardziej męczy mnie kwestia tego, że nie mam już pojęcia jakich prac się podejmować i gdzie, jak sobie radzić z zagubieniem, poczuciem niedopasowania i czy to typowe tym wieku? Nikomu też nie mówię, że jestem niebinarna i coraz częściej myślę o byciu trans, nie mam tak zaufanych osób wokół. Akceptuję tę stronę siebie, choć nie wszędzie mogę ją pokazywać.
Katarzyna Hałdaś

Katarzyna Hałdaś

Dzień dobry, 

czytając Twoją wiadomość, widzę, że brak odpowiedniej pracy powoduje u Ciebie dużo rozterek i napięć, a także uczucie, że gdzieś nie pasujesz przez swoją tożsamość, a za tym idzie zmęczenie i niechęć.  Mieszkanie w małym miasteczku ogranicza często znalezienie pracy, która dawałaby możliwości rozwoju, ale przeczytałam także o Twoim ogromnym zasobie - pisaniu książek i spełnianiu się w tym. Myślę, że może dobrym rozwiązaniem dla Ciebie byłoby skorzystanie z doradztwa zawodowego? Co o tym myślisz? 

Wtedy na podstawie Twoich kompetencji można zacząć szukać odpowiedniego zawodu :) 

Pomyślałam także o zawodach, które opierają się na pisaniu - copywriting (oferty są bardzo często zdalne). 
Spróbuj zastanowić się co dawałoby Ci satysfakcję. Może masz możliwość skorzystać z jakiegoś szkolenia, które umożliwi Ci pracę w zawodzie. 
Być może potrzebujesz popracować nad swoją motywacją i wiarą w swoje umiejętności :) 

 

Pozdrawiam i życzę powodzenia, 

Katarzyna Hałdaś

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry,
Zacznę od tego, że wiele osób w młodym wieku (i nie tylko) doświadcza trudności emocjonalnych związanych z poczuciem zagubienia/niedopasowania. Duża presja społeczna, być może też ekonomiczna, jest sporym wyzwaniem. W tym co Pani pisze jest dużo uważności na siebie i prób szukania sensu, a to ważny zasób. Sama świadomość "niepasowania" bywa równie istotna i cenna jak świadomość "dopasowania".  Piszę Pani także, że lubi "nieść pozytywne zmiany i czuć głębszy sens tego co robi" oraz, że posiadanie większego celu do spełnienia jest dla Pani ważne. Kolejny świetny przykład dużej uważności na siebie i ukierunkowania. Być może warto byłoby popracować nad swoimi definicjami, które potrafią dokładać nam presji - co znaczy dla Pani "głębszy sens" lub "pozytywna zmiana"? Czasami bywa, że to właśnie w tych słowach tkwią podpowiedzi odnośnie tego czego byśmy potrzebowali.
 Zwiększona potrzeba snu rzeczywiście może wynikać z przeciążenia emocjonalnego. Wspomniała Pani, iż jest Pani osobą niebinarną, lecz nie ma Pani możliwości się otworzyć przed kimś w tym temacie.  Może tutaj również warto byłoby postawić pytanie czy potrzeba "odnalezienia siebie" nie wynika z trwającego ukrywania tego co czuje Pani względem swojej tożsamości wewnętrznie? Czy fakt ukrywania swojej tożsamości nie umacnia w Pani potrzeby "znalezienia" innego obszaru (np. pracy), w którym będzie się Pani czuła na właściwym miejscu? 
 

Julia Otremba

Julia Otremba

Dzień dobry,
bardzo dziękuję za tak szczery i poruszający opis. To, co Pani przeżywa, jest niezwykle częste u osób w Pani wieku, choć rzadko mówi się o tym tak otwarcie. W psychologii ten etap bywa nazywany okresem poszukiwania tożsamości i kierunku życiowego — i dla wielu osób jest to czas pełen niepokoju, poczucia niedopasowania i pytań „gdzie jest moje miejsce”.

Z Pani wypowiedzi bardzo wyraźnie widać kilka ważnych rzeczy:

- ma Pani silną potrzebę sensu i znaczenia w tym, co robi,

- jest Pani wrażliwa na atmosferę, wartości i klimat miejsca pracy,

- potrafi Pani pracować dobrze, ale psychicznie bardzo źle znosi brak sensu i dopasowania

To nie jest lenistwo ani brak wytrwałości — to raczej sygnał, że Pani psychika bardzo mocno reaguje na sytuacje, w których musi funkcjonować wbrew sobie.

Wiele osób o podobnej wrażliwości doświadcza czegoś, co Pani opisuje jako „nie pasuję tutaj”. To często nie znaczy, że „nie nadaję się do pracy”, tylko że nie jestem w środowisku, które jest spójne z moimi potrzebami, wartościami i tożsamością.

Jeśli chodzi o pracę — na tym etapie życia nie trzeba jeszcze „wiedzieć, kim się będzie na zawsze”. Często celem pierwszych lat dorosłości nie jest znalezienie idealnej drogi, ale testowanie, co jest bardziej moje, a co zdecydowanie nie. Każde takie doświadczenie, nawet trudne, dostarcza informacji o sobie.

To, że pisanie daje Pani poczucie spełnienia, jest ogromnym zasobem. Jednocześnie bardzo rozsądne jest to, że myśli Pani o stabilności finansowej.

Jeśli chodzi o szkolenie wojskowe — warto potraktować je jako doświadczenie, a nie definityczny wybór drogi życiowej. Pani obawy dotyczące prywatności i dopasowania są bardzo zrozumiałe, zwłaszcza biorąc pod uwagę Pani tożsamość i wrażliwość. Dobrze, że Pani je zauważa i bierze pod uwagę, zamiast je bagatelizować.

Bardzo ważnym wątkiem jest też to, że jest Pani osobą niebinarną i rozważa kwestię transpłciowości, a jednocześnie nie ma wokół siebie bezpiecznego wsparcia. To ogromne obciążenie psychiczne — nosić tak ważną część siebie w samotności. Nawet jeśli Pani siebie akceptuje, brak możliwości bycia sobą w relacjach i środowisku bardzo wpływa na poczucie niedopasowania i zagubienia.

W takiej sytuacji naprawdę warto rozważyć rozmowę z psychologiem — najlepiej takim, który ma doświadczenie w pracy z młodymi dorosłymi i osobami LGBT+. Taka przestrzeń mogłaby pomóc Pani:

lepiej zrozumieć siebie i swoje potrzeby,

poukładać kwestie tożsamościowe,

wesprzeć w wyborach edukacyjno-zawodowych,

zmniejszyć poczucie, że „coś jest ze mną nie tak”.

Na koniec chcę bardzo wyraźnie powiedzieć:
to, że czuje się Pani zagubiona, wrażliwa, poszukująca sensu i swojego miejsca, nie jest oznaką słabości. To raczej cecha osób, które chcą żyć w zgodzie ze sobą, a nie tylko „jakoś funkcjonować”.

To nie jest sygnał, że Pani nie pasuje do świata. To raczej świat, do którego Pani jeszcze szuka właściwej przestrzeni :)

Pozdrawiam!

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry Tobi,


to, co opisujesz tj. poczucie zagubienia, niedopasowania i szukanie sensu nie oznaczają, że „coś jest z Tobą nie tak”. Masz wyraźną potrzebę znaczenia i wartości w pracy, a to sprawia, że zajęcia pozbawione sensu szybko wyczerpują. Warto myśleć o pracy jako o etapie (źródle dochodu), a nie definicji tożsamości, i równolegle rozwijać pisanie. Jeśli poczucie zagubienia, wypalenia i osamotnienia się nasila, rozmowa z psychologiem mogłaby pomóc uporządkować kierunek i zadbać o Ciebie w tym procesie.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Zazdrość o związek przyjaciela, ponieważ sam nie pogodziłem się z odrzuceniem. Doprowadza mnie to do myśli samobójczych.
Witam. Mam 23 lata. Mój problem to zazdrość o przyjaciela (homoseksualny), który wszedł w związek. Kiedy rozmowa z nim schodzi na jego chłopaka i ich relacje, zaczynam się cały trząść, ogólne samopoczucie jest straszne i bardzo często doprowadza to nawet do myśli samobójczych. Dobija mnie samo wyobrażenie ich. Nie potrafię szukać swojego związku, bo nadal nie pogodziłem się z odrzuceniem przez chłopaka 5 lat temu i ciągle myślę, że mu się spodobam, kiedy zmienię swój wygląd, przez co sporo ćwiczę. Żyję ludźmi, zamiast sobą. Nie potrafię odpuszczać i nie wiem jak to zmienić. Nic sobie nie zrobię bo wiem, że nie potrafię, ale bardzo chcę przestać się tak czuć. Pracy nie mam, przez co nie jestem ubezpieczony. Wysyłam sporo CV, lecz bez żadnych rezultatów. Chodziłem wcześniej do psychologów, ale był to niezbyt dobry traf. Miałem wrażenie, że nie skupiają sie na moim problemie. Nie wiem co mam teraz zrobić. Czy potrzebuję leków, żeby to wszystko zrozumieć i odpuścić? Z góry dziękuję za wszelkie rady.
Jak rozpoznać manipulację emocjonalną w związku i odzyskać pewność siebie?

hej, mam teraz kłopot w związku i potrzebuję rady. Zaczęło mnie niepokoić, że mój partner mnie manipuluję emocjonalnie. Najgorsze, że coraz częściej wątpię w to, co czuję i myślę. 

Często słyszę, że jestem przewrażliwiony albo przesadzam, przez co zaczynam kwestionować swoje reakcje i uczucia. Te ciągłe ataki krytyki i manipulacji mocno osłabiają moją samoocenę. Czytałem trochę o toksycznych związkach i wiem, że pierwszy krok to stopniowe uświadomienie sobie problemu, ale w rzeczywistości jest to trudniejsze, niż się wydaje. 

Jak mogę skutecznie rozpoznać, kiedy granica została przekroczona? Obawiam się, że mimo wszystko poczuję się winny za decyzję o rozstaniu.  Dzięki za wszelką pomoc. 

Pozdrawiam, Piotr

Mój partner miał wcześniej wiele związków homoseksualnych. Teraz chce być w związku heteroseksualnym. Czy taka ewolucja seksualności jest możliwa?
Witam, proszę o poradę. Jestem blisko 40letnia kobietą, mam za sobą parę związków, które nie przetrwaly "próby czasu", ale nie było w nich nic nadzwyczajnego. Od kilku miesięcy spotykam się z mężczyzną (poznaliśmy się już lata temu ale nie mieliśmy kontaktu i niedawno go odnowiliśmy). Od początku poczułam że to jest "to". Wspaniale nam się rozmawia i spędza wspólnie czas. Podobnie patrzymy na świat, razem śmiejemy się, podróżujemy. Również w sferze seksulanej układa nam się calkiem dobrze. Dość szybko obydwoje się zaangażowaliśmy i zaczęliśmy snuć wspólne poważne plany na przyszłość. Kilka dni temu dowiedziałam się od swojego partnera, że jestem jego pierwsza kobietą a poprzednie związki, o których mi wspominał dość oględnie były relacjami z mężczyznami. Partner twierdzi że to przeszłość i obecnie jest pewien swojego wyboru tj. relacji ze mną. Nie wiem co o tym myśleć. Niby ta informacja nie zmienia nic między nami skoro to przeszlosc a każde zachowanie mojego partnera przez ostatnie miesiące dowodzi szczerości jego uczuć. Z drugiej strony jest to dla mnie dość szokująca informacja i trudno odegnac mi lęk przed tym czy faktycznie taki jest jego wybór i czy będzie w nim stały. Wiele jest sytuacji, w których osoby homoseksulane po latach związków heteroseksulanych, nie potrafią dłużej oszukiwać samych siebie i dokonują "coming outu". Tu sytuacja jest jakby odwrotna, ale czy to możliwe, że on po tylu latach stwierdził że jednak chce być z kobietą? Czy to możliwe że tamta poprzednia tożsamość nie była tą właściwą a tylko poszukiwaniem? Czy seksualność może tak ewoluować? Czy jest nadzieja że możemy stworzyć szczęśliwy zwiazek?
Jak rozpocząć proces tranzycji? Co mam robić po kolei?
Cześć, chciałbym się dowiedzieć, bo nie wiem, co ze sobą zrobić. Od kilku lat przebieram się za dziewczynę, noszę sukienki, spódnice, rajstopy. Nie jestem tranwestytą, po prostu dobrze się w tym czuję i chciałbym funkcjonować jako kobieta, bo jako mężczyzna to już miałem myśli samobójcze. Myślę, że jestem osobą transpłciową, tylko nie wiem jak wygląda cały proces terapii i czego się spodziewać. Swoją transpłciowość - wtedy nie wiedziałem co to jest - odkryłem, gdy miałem 10 lat wtedy zacząłem bawić się lalkami, w wieku 19 lat przebrałem się za dziewczynę na bal przebierańców, dotarło do mnie, że chcę skorygować płeć, ale na razie tylko na przyjmowaniu hormonów. Proszę o jakąś poradę co mam zrobić.
Chłopak okazał się gejem. Bardzo go kocham... Nie umiem sobie z tym poradzić.
Chłopak okazał się gejem. Bardzo go kocham... Nie umiem sobie z tym poradzić.
pracoholizm

Pracoholizm - przyczyny, objawy i skuteczne metody wsparcia

Praca pochłania cię bez reszty? Trudno ci się od niej oderwać nawet po godzinach? Możesz być pracoholikiem. Poznaj przyczyny, skutki i metody leczenia tego zjawiska. Dowiedz się, jak rozpoznać pracoholizm i odzyskać równowagę życiową.