Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zastanawiam się czy jestem aseksualna. Dziwnie się czuję z taką myślą, ale nie mam szczególnych przeżyć.

Zastanawiam się czy mogę być aseksualna. Miałam jedno doświadczenie seksualne, było to dla mnie czysto eksperymentalne, bez uczuć i stwierdziłam, że zupełnie bez sensu, nie czułam z tego żadnej przyjemności, pożądania, to było takie mechaniczne. Miewam fantazje, czasami sama sobie sprawiam przyjemność, bardziej z nudów niż z potrzeby. Jestem pewna, że jakbym postanowiła nigdy nic takiego nie robić to nie brakowałoby mi tego. Wiem, że seks jest ważny dla par, i że jest naturalną potrzebą, ale tak naprawdę nie potrafię tego zrozumieć. Ważną kwestią jest, że mam 27 lat, a nigdy nie byłam w związku i tak naprawdę nie mam okazji do seksu. Nie wiem jakie odczucia miałabym w związku, ale zastanawia mnie czy ten brak zrozumienia i kompletny brak potrzeb jako singielka może świadczyć o aseksualności? (Co do braku zrozumienia podejrzewam u siebie ASD, zakładam że taka diagnoza mogłaby to też wyjaśnić) To tego czuję się jak dziecko i wręcz czuję się dziwnie z myślą, że ludzie młodsi ode mnie uprawiają seks, bo to jest coś dla dorosłych.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, cześć,

aseksualność to kolejny wariant osobistej seksualności człowieka. Przede wszystkim warto wiedzieć i pamiętać, że aseksualność jest całkowicie w porządku i jest naturalnym, również zdrowym wariantem seksualności. Można to w sobie odkrywać, tak naprawdę, na każdym etapie życia i to też jest ok. Aseksualność w związkach romantycznych najczęściej wygląda tak, że osoby są w zdrowym związku, cieszą się wspólnym czasem, jest miłość, jest poczucie bezpieczeństwa, atrakcyjności, ale obie nie potrzebują seksu czy zachowań seksualnych. To też jest normalne i nie jest żadnym zaburzeniem, jeżeli wynika po prostu z chęci/niechęci, własnej tożsamości/ seksualności, a nie jest związane z trudnościami, w którymś z obszarów zdrowia psychicznego czy zdrowia fizycznego (np. niechciany ból podczas seksu). Brak specjalnych odczuć podczas seksu z kimś konkretnym może być też wynikiem braku dopasowania, pożądania, danej chwili, samopoczucia itp. Jeśli chodzi o bycie/ nie bycie w związku - jeśli jest Pani szczęśliwa, dobrze się Pani funkcjonuje w roli singielki, to super i nie trzeba tego zmieniać. Jeśli chciałaby Pani porozmawiać o podejrzeniu spektrum autyzmu czy o swojej tożsamości i seksualności - zachęcam do konsultacji u seksuologa_żki lub psychologa_żki zajmującego się tym obszarem :)

Pozdrawiam

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Emilia Jędryka

Emilia Jędryka

Szanowna Autorko,

Dziękuję za podzielenie się pytaniem. Czytając Pani wypowiedź trudno jednoznacznie stwierdzić czy jest Pani osobą aseksualną, jednak nie można też tego wykluczyć. Każdy z Nas ma inne potrzeby, również te seksualne. Bardzo ważne jest, aby znała Pani swoje potrzeby i dbała o komfort oraz poczucie bezpieczeństwa. W celu lepszego poznania i zrozumienia siebie zachęcam do konsultacji z seksuologiem lub psychologiem. 

Życzę Pani wszystkiego dobrego,      

psycholog

Emilia Jędryka

1 rok temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Tęsknota za byłą dziewczyną po rozstaniu i krótkiej relacji z chłopakiem – co się ze mną dzieje?
Witam, Kilka miesięcy temu byłam w związku z dziewczyną, która była ode mnie młodsza o 3 lata. Byłam z nią mniej więcej 9 miesięcy. W czasie związku wszystko było w porządku, bywały kłótnie ale były one małe. Od jednego incydentu, gdy sprawiłam, że poczuła dyskomfort przy intymnej chwili, przestałam interesować się nią seksualnie. Oczywiście porozmawialiśmy o tym po tym incydencie. Ale przez dalszy okres naszego związku intymnych chwili miałyśmy może z 4 od stycznia do września ubiegłego roku. W lipcu poznałam chłopaka, który był stażystą jako kasjer w pociągu. Jechałam wtedy z moimi przyjaciółmi, wracaliśmy z wakacji. Złapałam z nim kontakt i zaczęłam z nim pisać. Na początku nic do niego nie czułam, ponieważ byłam w związku z dziewczyną. Ale z biegiem czasu poczułam zainteresowanie jego osobą. Może nie konkretnie emocjonalne, ale uważam że było to bardziej fizyczne zainteresowanie. Zaczęłam błąkać myślami i doszłam do wniosku, że ja już nie kocham mojej dziewczyny i byłam z nią przez te kilka miesięcy przez przywiązanie emocjonalne. Zerwałam z nią w dobrych stosunkach, wytłumaczyłam jej czemu z nią zrywam i postanowiliśmy, że zerwiemy w przyjaznych stosunkach bez żadnych kłótni. Wtedy zaczęłam trochę flirtować z tym chłopakiem, poszłam z nim na jego studniówkę i wychodziliśmy często i flirtowalismy. Po czasie zaczęłam go od siebie odtrącać, bo straciłam do niego zainteresowanie i odepchnęłam go od siebie i zerwaliśmy kontakt. Skończyło się to mniej więcej pod koniec stycznia tego roku. Po tej sytuacji zaczęłam znowu myśleć o mojej byłej dziewczynie i zdałam sobie sprawę, że za nią tęsknię i nie chce nikogo innego niż ona, bo była pierwszą osobą, która sprawiła, że poczułam cokolwiek, że poczułam miłość po raz pierwszy w życiu. Ale nie będę do niej pisać o tym i nie będę z nią rozmawiać bo zerwałam z nią we wrześniu ubiegłego roku, a mamy maj. Nie chcę psuć jej życia. Ona sama miała już problemy i chodziła do psychologa. Nie wiem co mam se sobą zrobić.
Rozterki związane z orientacją seksualną: sapio-demiseksualność a zainteresowanie kobietami

Witam, mam problem z rozumieniem swojej orientacji seksualnej. Zawsze byłam heteroseksualna. Jednak w 2023 roku zaczęłam identyfikować się jako sapio-demiseksualna heteroromantyczna, ponieważ więź intelektualna i emocjonalna są dla mnie niezbędne, by coś mogło rozwinąć się w kierunku seksualnym i romantycznym. Od podstawówki pojawiały się u mnie myśli o biseksualności, które jednak zniknęły i nigdy nie stały się dla mnie powodem do zmartwień. Dopiero od zeszłego roku zaczęłam znów zauważać u siebie zainteresowanie kobietami. 

To budzi mój niepokój, bo z pragnę związków tylko z mężczyznami, a fakt, że czuję coś wobec kobiet, sprawia, że czuję się zagubiona i odłączona od swojej tożsamości. Te uczucia są dla mnie szczególnie trudne do zaakceptowania, ponieważ zależy mi na stabilności mojej orientacji seksualnej. Jako osoba z autyzmem, stabilność jest dla mnie niezbędna (w tej kwestii w szczególności). Czuję, że ta sytuacja zaburza moją tożsamość seksualną i powoduje wewnętrzny konflikt. Zdaję sobie sprawę, że takie uczucia mogłyby prowadzić do odrzucenia mnie przez rodzinę, co pogłębia moją obawę. Na szczęście mam wsparcie mojego partnera, który wie o moich rozterkach, ale to nie wystarcza, bym poczuła się komfortowo. Chciałabym znaleźć sposób, by poradzić sobie z tymi uczuciami, ponieważ nie jestem w stanie znieść tego napięcia i bólu. Te myśli i uczucia wobec kobiet naprawdę mnie irytują i sprawiają, że czuję się wewnętrznie niezgodna ze sobą.

Boję się, że mam moja orientacja jest jednak homoseksualna. Nie wiem czy na pewno, dlatego mnie to stresuje.
Witam, mam straszne lęki, mianowicie mam 36 lat, mam żonę i dwoje dzieci. Z nerwicą mam do czynienia pewno od 10 roku życia, miałem różne myśli. Nawet, że zakochałem się w ciotce, lub rzucałem kamieniem i myślałem ,że kogoś zabiłem, chodzenie i sprawdzanie, to tylko część. Miałem z 50 różnych natręctw. Ale najgorsze towarzyszy mi też tak coś od około 12 roku o tym, że mógłbym być homoseksualny. A zaczęło się od tego, że jako chłopiec łapałem brata za przyrodzenie nie wiem czy sprawiało mi to jakaś przyjemność, raczej nie chodzi o to. Później pojawily się randki z kobietami, miłości. Ale gdzieś z tyłu głowy cały czas był lęk przed byciem homo. Tego jestem pewien, że kobiety mnie podniecają . Najgorsze jest to, że patrząc na obojętnie jakiego mężczyznę, czuję mrowienie w okolicy jąder, jakby podniecenie. W sumie nie miałem nigdy wzwodu przy mężczyźnie, oglądając gej porno dla sprawdzenia czy mnie podnieci, bo mnie nie ciągnie, żeby to oglądać - ani nie mam potrzeby, czasem czuję podniecenie, czasem jak jestem w takim stanie to wydaje się, że dostanę wzwodu, ale jednak nie i to wszystko wymieszane z lękiem i strachem. Są takie dni, że czuje się wspaniale, że sama myśl o kobiecie powoduje wzwód. Sny miewam erotyczne, ale tylko z kobietami, nigdy z mężczyznami, zawsze miałem fantazje erotyczne związane z kobietami. Najgorsze jest to, że mimo wieku naprawdę jak dopadają mnie takie dni to nie mam zamiaru rozmawiać z mężczyznami, nawet wychodzić gdziekolwiek wiem, że będą, sex z żoną uprawiam regularnie średnio 1-2 razy w tygodniu, czasem jak mam te myśli o homo, to spada drastycznie libido, ostatnio te myśli obdarły mnie z libido z podniecenia do kobiet, częściej zwracam uwagę na mężczyzn. Kobiety czasem stają się dla mnie tak jakby bez pociągu.Ale jak mija ten czas, to zaczynam zauważać w nich pożądanie. Jak widzę atrakcyjną kobietę to odrazu czuje ten pociąg, ochotę na sex, widząc mężczyznę właśnie mimo tego niby podniecenia, nie ma tego, że chciałbym iść do łóżka z nim. Proszę o poradę, czy z moją orientacją jest coś nie tak ?
Jak rozpoznać manipulację emocjonalną w związku i odzyskać pewność siebie?

hej, mam teraz kłopot w związku i potrzebuję rady. Zaczęło mnie niepokoić, że mój partner mnie manipuluję emocjonalnie. Najgorsze, że coraz częściej wątpię w to, co czuję i myślę. 

Często słyszę, że jestem przewrażliwiony albo przesadzam, przez co zaczynam kwestionować swoje reakcje i uczucia. Te ciągłe ataki krytyki i manipulacji mocno osłabiają moją samoocenę. Czytałem trochę o toksycznych związkach i wiem, że pierwszy krok to stopniowe uświadomienie sobie problemu, ale w rzeczywistości jest to trudniejsze, niż się wydaje. 

Jak mogę skutecznie rozpoznać, kiedy granica została przekroczona? Obawiam się, że mimo wszystko poczuję się winny za decyzję o rozstaniu.  Dzięki za wszelką pomoc. 

Pozdrawiam, Piotr

Żałuję, że nie urodziłem się kobietą - być może byłoby mi lepiej
Dzień dobry wszystkim, chciałbym się podzielić z wami moim problemem, moim celem jest wygadanie się, prośba o modlitwę i porady. Dziękuję, jeśli ktoś w ogóle to przeczyta. Mój problem dotyczy mojej tożsamości płciowej. Zacznę od tego, że według tego, co mówiła moja mama miałem się urodzić dziewczynką i miałem nazywać się Oliwia, nie wiem z czego to wynikało, nie potrafię się mamy o to zapytać, czy to lekarz powiedział mojej mamie o żeńskiej płci dziecka, które ma się narodzić, czy to było tak, że mam starszego brata i jak moi rodzice doczekali się najpierw syna, to nastawili się teraz na córkę. Mam obawy co do siebie, bo mam dziwną kreskę w kroczu, jakby to była wagina i jak patrzę na moje nagie plecy, to wydają mi się one jakoś kobiece, ponadto mam jakby mniej siły fizycznej. Do tych rzeczy nie podchodzę jednak poważnie, gdyż to mogą być moje tylko złudzenia. Mój problem z tożsamością płciową zaczyna się dość niewinnie, bo zaczęło się od tego, że jako dziecko, gdy nikt nie patrzył u dziadków stały buty na obcasie mojej ciotki, to ja je zakładałem, a nawet jak zostałem sam w mieszkaniu to w nich pochodziłem, miało to miejsce, gdy byłem około 1 klasy szkoły podstawowej, nawet wtedy nie myślałem, że coś z moją tożsamością płciową jest nie tak, epizody te powtarzały się już na butach mojej mamy. Problem zaczął się w 4 klasie szkoły podstawowej, wtedy już się regularnie masturbowałem. W 4 klasie nastąpiła zmiana wychowawcy. Tym wychowawcą stała się piękna brunetka. Dużo masturbowałem się myśląc, jak ją rozbieram , po jakimś czasie jednak zauważyłem, że nie do końca chciałbym odbyć z nią stosunek, tylko, że chciałbym być nią, dokładniej mieć jej ciało , od tego zaczęły się problemy z tożsamością płciową. Po jakmiś czasie po butach na obcasie zaczął się biustonosz, sukienki i rajstopy zaczął się wtedy transwestytyzm fetyszystyczny, po masturbacji chciałem zrzucić z siebie te ubrania, ale poza fetyszem czuję, że jest w tym coś więcej, jednak masturbacja “pomagała” wyładować te myśli, od tego czasu nie miałem chęci już do stosunków seksualnych z kobietami, tylko zazdrościłem im ich ciała i ubioru. Ciągnęło się to dość długo, w końcu w okresie mojego bierzmowania nawróciłem się do Boga i postanowiłem kategorycznie z tym zakończyć i poza małymi epizodami nie powtórzyłem masturbacji ani nie założyłem kobiecego ubrania po dziś dzień, a to już będzie 4 lata, jednak myśli i pokusy nie ustawały w tym kierunku. Dzisiaj właśnie nie chcę pomimo pokus wracać do masturbacji, ale myśli zaburzające moją tożsamość płciową się utrzymują a nawet się pogłębiły, bo choć mnie to podnieca (powoduje erekcję) to jednak dzisiaj trochę wydojrzałem i nie chodzi już mi tylko by wskoczyć w kieckę, zmasturbować się i z tej kiecki wyskoczyć, tylko trochę żałuję, że nie urodziła się Oliwia, tylko ja i że ja nie jestem tą Oliwia, bo na serio już pomijając ubrania, to odczuwam chęć by mieć piersi, waginę, długie włosy i by poczuć się kobieco. Nawet po wytrysku sennym (które miewam z powodu braku braku masturbacji) nie czuję już takiego obrzydzenia do kobiecych ubrań, jak to było dawno temu. Koledzy też mi mówią, że czasem zachowuję się jak baba (jak się zdenerwuje na nich) i wszystko ogólnie to jest takie nie wiem no nikt nawet by nie poznał, że coś ze mną nie tak pod tym względem bo dużo w życiu robię męskich rzeczy, nawet chodzę do technikum elektrycznego i przez sytuację rodzinną jestem jedynym mężczyzną w domu. Prawie nigdy nie było mi dawane robić tzw. kobiece rzeczy w domu, zawsze robiła to moja mama i tak pozostało. Koleguję się też tylko z chłopakami, bo z dziewczynami to wstydzę się rozmawiać, bo ogólnie jestem mało komunikatywny i jestem introwertykiem. Zdarzało się też, że wstydziłem się swojej płci, dokładniej tego, jakie mam narządy płciowe, nie podobam się też sobie, bo najprzystojniejszy też nie jestem i też brzydzę się trochę siebie i nie dbam nawet o swój wygląd, jako kobieta bardziej o to bym się starał, ale jak jestem mężczyzną to nie zależy mi np. na perfumowaniu się i ogólnie czuję się zakompleksiony przy dziewczynach/kobietach zwłaszcza ładnych i czuję się przy nich gorszy. Dobrze, że chociaż mam zainteresowania typowo męskie, np. mechanika pojazdowa, majsterkowanie i.t.p. Z moimi myślami na ten temat bywało różnie, raz było ich więcej, raz mniej, ostatnio jednak mocno się nasiliły, potrafię też je jakoś zatłumić np. przez robienie czegokolwiek, np te majsterkowanie, czy jakieś obowiązki na działce i.t.p, jednak wiem, że ucieczka to nie jest rozwiązanie. Doszło też do tego, że musiałem na instagramie przestać obserwować kilka dziewczyn, bo powodowały u mnie zazdrość. Wiem, że mogłaby ze mnie być teraz piękna 18-letnia dziewczyna, a jestem ja. Nazywam się osoba heteroseksualna, jednak zaczyna mi się jakiś zalążek myśli, że chciałbym być kobietą i mieć chłopaka, ale całe szczęście to minęło, ale może się nasilić później. Próbowałem mieć dziewczynę, czy nawiazywać jakieś relacje z dziewczynami, jednak kończyło się to fiaskiem, teraz to prawie nie myślę już nawet o związku. Nie wiem , co później z tego wszystkiego wyjdzie, może się wszystko nasilić jeszcze bardziej, a może stopniowo zanikać, z internetu dowiedziałem się, że jest to dysforia płciowa, nie nazywam przynajmniej na razie tego transseksualnością, tylko muszę to wszystko na razie jeszcze obserwować. Chciałbym popisać, bo na nic innego mnie nie stać przez moją osobowość z psychologiem katolickim, bo wiem, że świecki psycholog tego nie zrozumie do końca, wręcz może mnie namawiać kiedyś do zmiany płci i.t.d. Katolicki psycholog powinien natomiast wiedzieć, że nie da się pogodzić transseksualności z wiarą. Ja natomiast nie myślę o operacji zmiany płci, gdyż wtedy bym się tylko okaleczył i ostatecznie nie byłbym ani mężczyzną ani kobietą, poza tym ze względu na Jezusa chcę od tego odejść, bo jeśli Bóg stworzył mnie mężczyzną to chcę przyjąć jego wolę mimo wszystko. Myślę, że kontakt z egzorcystą też by się przydał, codziennie odmawiam różaniec i dołączam do niego intencję aby pokonać te myśli, choć w głębi serca tego nie chcę, jednak mimo wszystko chcę się zaprzeć samego siebie (Mt 16,24), bo Bóg da mi więcej niż bycie kobietą lub mężczyzną i mimo wszystko chcę iść za nim. Proszę o pomoc, nie wiem jak sobie radzić z tym, mam już dość tego wszystkiego. Dodatkowo zauważam, że z dnia na dzień życie jako kobieta staje się dla mnie coraz bardziej pożądane. Boję się, że to jeszcze bardziej nasili i będę się męczył. Jeśli ktoś ma kontakt e-mail do katolickich psychologów lub egzorcystów to są one przeze mnie mile widziane, co Wy o wszystkim myślicie?
Depression Hero

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!