Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Zakończenie toksycznej znajomości: dlaczego czuję smutek i wyrzuty sumienia?

Kasia

Dzisiaj w piątek zakończyłam znajomość z toksycznymi osobami. I tak jak jedna osoba uszanowała moją decyzję tak druga zaczęła się na mnie wkurzać. A to była jedna z osób, które, że tak powiem, bluźniły na mnie. Wyzywały mnie od zer, mówiły, że jestem nikim, śmieciem. I tak jak przez lata wracałam do kontaktu z nią, bo uważałam, że się zmieni, tak po wczorajszej wizycie u terapeutki stwierdziłam, podjęłam decyzję, że koniec tego dobrego. Zakończę to. Dlatego Dzisiaj napisałam jej, im wiadomość, w której wyjaśniłam, że nie mogę dłużej z nimi utrzymywać kontaktu z uwagi na mój komfort psychiczny. Dlaczego pomimo tego, że w głębi serca wiedziałam i wiem, że to dobra decyzja, czuję smutek i pewnego rodzaju wyrzuty sumienia ? Dlaczego pomimo tego, że wyznaczyłam granice, czuję się tak jak bym to ja była winna tej sytuacji, a nie ona...a przecież to ona mnie wyzywała...ja nie oddałam jej tych słów, które ona mi mówiła... Właśnie przez te jej słowa czuję się właśnie tak beznadziejnie...

Zdjęcie Marta Siedlecka

Marta Siedlecka

Psychoterapeutka
18 odpowiedzi na forum

To, co opisujesz, jest bardzo typową reakcją innych, kiedy ktoś po raz pierwszy naprawdę jasno i konsekwentnie postawi granice wobec osoby, która przez lata je naruszała. 

Smutek, który czujesz, nie oznacza, że zrobiłaś coś źle. On jest częścią procesu separacji od relacji toksycznej. Żałobą po tym, że nigdy nie udało się w niej dostać akceptacji, jakiej potrzebowałaś. Granice bolą, bo kończą złudzenia, że „coś jeszcze się zmieni”. Ale to właśnie ta decyzja jest dowodem, że dbasz o siebie.

Możesz myśleć o tym tak: to nie Ty jesteś winna, tylko Twoje zdrowe „ja” uczy się nowych zasad. A poczucie winy jest raczej echem starych ran niż sygnałem, że zrobiłaś coś niewłaściwego.

 

Gratuluję odwagi,  bo to zazwyczaj są bardzo trudne decyzje.

MS

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Dorota Żurek

Dorota Żurek

Psycholog
89 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, najlepiej będzie porozmawiać o swoich uczuciach z terapeutką. Uczenie się dbania o siebie, stawiania granic, czy kończenie toksycznych relacji to trudny proces, który wymaga czasu.  Dlatego może Pani odczuwać smutek, czy poczucie winy z powodu zerwania tej relacji. Wtedy najlepiej na spokojnie przypomnieć sobie, jakie były tego powody. Ma Pani pełne prawo zadbać o swoje zdrowie psychiczne i wybierać osoby, które są dla Pani wsparciem i pomocą. Natomiast opinią innych osób nie warto się przejmować. Proszę budować poczucie własnej wartości i ufać swoim decyzjom, jeśli czuje Pani, że właśnie tego potrzebuje. 

 

Pozdrawiam,

Dorota Żurek- psycholog 

Kasiu,

na pewno podjęłaś decyzję, która nie była łatwa. Dziękuję, że chciałaś się tym tu podzielić. Kończenie każdej relacji niesie za sobą wiele różnych emocji, niekiedy również tych trudnych w postaci opisanego smutku, poczucia winy. Mechanizmy, które sprawiają, że ludzie tkwią w szkodliwych relacjach, nie są łatwe do zauważenia, niekiedy odkrywa się je dopiero w procesie własnej terapii. Zauważenie i wyznaczenie granic starając się zadbać o własne zdrowie psychiczne i fizyczne może skłaniać nas do podejmowania decyzji o zakończeniu pewnych szkodliwych relacji. Stawianie granic często spotyka się z niezrozumieniem, brakiem akceptacji lub wręcz, tak jak opisałaś, że miało miejsce w Twojej sytuacji - stosowaniem manipulacji jako próba zrzucenia na Ciebie winy, wzbudzenia w Tobie takiego uczucia. Warto zwrócić uwagę na to, że jesteśmy w każdej relacji z jakiegoś powodu, warto zastanowić się, co dawała Ci relacja z tą osobą/osobami lub co chciałaś czerpać z tej relacji, dając jednocześnie od siebie wiele zrozumienia i akceptacji. Nie bój się zmian, każda kolejna, świadomie podjęta może przybliżyć się do zadbania o własne potrzeby i dobrostan psychiczny.

 

Pozdrawiam,

Agnieszka Domaciuk

Psycholog, Psychoterapeuta w trakcie szkolenia

Katarzyno,

 

Twoje uczucia są normalne i zupełnie zrozumiałe. To, że czujesz smutek i wyrzuty sumienia nie oznacza, że podjęłaś złą decyzję. Często jest tak, po zerwaniu toksycznej relacji pojawia się wewnętrzny konflikt. Z jednej strony Twój umysł wie, że było, to było dla Ciebie potrzebne i korzystne, a z drugiej jakaś część Ciebie może przeżywać żałobę po utracie znajomości.

Poczucie winy, które opisujesz, jest dość częstym zjawiskiem, gdy osoba będąca w "toksycznej relacji" była manipulowana i obarczana winą. Mimo że to inna osoba Cię obrażała, jej reakcja na Twoje postawienie granic mogła budować w Tobie poczucie winy. Twoje uczucia to efekt emocjonalnej rany, a nie błędu, który popełniłaś. Myślę, że postawienie granic jest aktem dbania o siebie, a nie atakiem na drugą osobę, nawet, gdy ta osoba próbuje obarczyć Cię odpowiedzialnością za własne emocje.

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

Zdjęcie Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Psycholog
348 odpowiedzi na forum

Pani Kasiu,

przede wszystkim gratuluję Pani podjęcia tak ważnej decyzji, bo zakończenie toksycznej relacji wymaga wiele odwagi i siły. To, co teraz Pani przeżywa, jest zupełnie naturalne. Racjonalnie możemy wiedzieć, że to był dobry krok, jednak emocjonalnie możemy odczuwać chaos. To, że jest Pani smutno, może świadczyć o tym, że mimo wszystko to była ważna relacja, mogła mieć Pani nadzieję, że ta osoba jednak się zmieni. Poczucie winy, o którym Pani pisze, jest dość częste w toksycznych relacjach, szczególnie kiedy próbujemy stawiać granice i wybieramy siebie. Proszę dać sobie teraz dużo łagodności.

 

Trzymam za Panią mocno kciuki,

Justyna Bejmert 

Psycholog 

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Droga Kasiu,

 

skoro ta druga osoba zachowywała się wobec Ciebie tak źle już na samym początku to dlaczego jesteś zaskoczona jej reakcją na samym końcu?

Jeśli jesteś w terapii to proszę omów tą sytuację przy najbliższym spotkaniu. Psycholog wytłumaczy Ci mechanizmy funkcjonowania w toksycznej relacji, gdzie nagminne są manipulacje, przemoc psychiczna / emocjonalna, lovebombing, gaslighting, wykluczenia. Wszystko to ma na celu osłabić drugą osobą, aby ta pomimo, iż relacja jest raniąca, miała "chęć" pozostania w niej. To bardzo złożony temat, ale konieczny do przepracowania, aby zrozumieć co się z nami działo w tej znajomości oraz aby w przyszłości nie powielić tego samego.

 

Podsyłam link na youtube do super nagrania oraz serdecznie polecam w tym temacie Tatianę Mindewicz-Puacz. 

 

https://www.youtube.com/watch?v=ntppwsRMMHs

 

pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak długo trwa terapia?
Dzień dobry, Mam krótkie pytanie do specjalistów. Jak długo trwa terapia? Na jaki okres powinienem się przygotować? Czy można wskazać jakieś ramy czasowe, po których faktycznie powinno być lepiej? Pytanie jest o tyle ważne, że terapia = koszta (i to nie małe) i chciałbym móc uwzględnić to w swoim budżecie.
7 odpowiedzi
Trudność w relacji terapeutycznej - nie jestem w stanie pewnych rzeczy mówić, mimo że powodują pogorszenie.
Mam problem z opowiadaniem swojemu terapeucie o swoich trudnościach, wyzwaniach, tym co czuje i tym podobne. Mam problem z wypowiadaniem się na głos w gabinecie. Mamy ustalone, że to, czego nie uda mi się wypowiedzieć na sesji stacjonarnej , będę wysyłała mu w wiadomości pisemnej na skype w formie pdf. Praktukujemy to i generalnie się to sprawdza. W ten sposób wie więcej o mnie. Dostaje dokument, który ma nawet 6-7 stron. Ostatnio odkryłam, że moja blokada jest spowodowana tym, że mój mózg nie chce wypowiadać tego, co mam w sobie z obawy o to, że znowu będę odrzucona przez to, że czegoś nie umiem, że nie zostane wysłuchana i zrozumiana tylko, że znowu usłysze "ja sobie z Tobą nie poradze". Tak powiedział psychoterapeuta przy mnie do mojej mamy, gdy miałam około 12 lat. Teraz boje się, że będzie tak samo. Mam te sytuacje przed oczami do dziś. Teraz mam 26 lat. Odważyłam się i mu o tym napisałam. Przez to boję się zaangażować, bo wiem, że im bardziej się człowiek angażuje, tym bardziej dostaje w twarz. Napisłam, że wiem, że zachowuje się jak dziecko nie rozmawiając o swoich wartościach, trudnościach. Odpisał tylko " no to to zmień". Tylko jak ja mam to zrobić? Wyzwaniem jest to, że gdy w dzieciństwie i wczesnej dorosłości opowiadałam o swoich trudnościach, problemach, to zawsze słyszałam "użalasz się nad sobą". Teraz zdałam sobie sprawę z tego, że nieświadomie nie chce opowiadać terapeucie o tym, że na przykład mnie uraził, że mam problem w relacji terapeutycznej lub innych życiowych trudnościach, ponieważ nie chce się nad sobą użalać. Mam wrażenie, że już sam fakt siedzenia w gabinecie, to oznaka użalania się nad sobą. To wzmacnia we mnie potrzebe rezygnacji z terapii, bo zaczęlam uznawać, że robię źle. Jestem w dziwnym etapie procesu terapeutycznego. Od ponad miesiąca mam dołek psychiczny z przełomowymi kilkoma dniami lepszymi. W przeciągu miesiąca już chyba 4 razy przerywalam terapie, ale mój terapeuta o żadnym nie wie, bo nie chce przejść mi to przez gardło. Czuje się w tym zagubiona, przytłoczona. Niby chce z nim współpracować, ale też nie chce się użalać nad swoim życiem. Mam wrażenie, że to jest śmieszne opowiadanie o sobie i nie powinnam tego robić. A z drugiej musze, bo mam kryzys w relacji terapeutycznej, który powinnien zostać przepracowany. Mianowicie czuje, że w pewnych kwestiach mnie nie rozumie i lekceważy moje wyzwania, a momentami wręcz je wyśmiewa.. A ja z obawą powiedzenia mu co mnie rani zdążyłam już znaleźć conajmniej 4 powody, dla którego to nieporozumienie jest moją wina i zdążyłam wziąć za to 100% odpowiedzialność za brak efektów w terapii. No więc, jak nie użalać się nad sobą opowiadając o sobie? Czym różni wygadanie się od użalania się? Pytam tutaj, ponieważ niezbyt dostałam w wsparcie w tym temacie od swojego terapeuty. Dostalam tylko info "no to to zmień". No to ja pytam- jak?
2 odpowiedzi
Cele w psychoterapii- czy dobrze je określam?
Zaczęłam niedawno psychoterapię, jestem po pierwszej wizycie. Czy moimi celami terapeutycznymi mogą być: zniknięcie objawów, które najbardziej mi przeszkadzają, poznanie przyczyny moich zaburzeń i przepracowanie tej przyczyny? Czy może to zbyt ogólne cele i powinnam zaproponować psychoterapeutce coś konkretnego, jak np. "będę mogła iść do pracy", "będę mogła znowu w pełni grać w moją ulubioną grę" czy "będę mogła znowu oglądać seriale"? To też by było zniknięcie moich objawów, bo to one mi przeszkadzają w robieniu tych rzeczy, ale cele by były bardziej obrazowe. Oczywiście o to samo co tu napisałam spytam się psychoterapeutki, ale myślę, że państwa opinia też byłaby pomocna.
2 odpowiedzi
Jak arteterapia może pomóc w radzeniu sobie z emocjami i frustracją?

Czasem czuję, jakby coś we mnie się gotowało, ale kompletnie nie wiem, jak to wypuścić. Słowa... po prostu nie działają. 

Kiedy próbuję coś powiedzieć, mam wrażenie, że to, co wychodzi, jest jakieś płaskie, niepełne, jakby nie oddawało tego, co czuję naprawdę. Wszystko to we mnie siedzi i kumuluje się w coś, co męczy mnie psychicznie, aż nie mogę złapać oddechu. 

Czuję się bezsilny i sfrustrowany, bo nie mam pojęcia, jak to rozładować.

Zastanawiam się, czy nie mógłbym spróbować czegoś innego, jak na przykład... sztuka? Może to brzmi dziwnie, ale myślę, że gdyby dać sobie przestrzeń na coś takiego, jak rysowanie, malowanie, może nawet rzeźbienie, mógłbym coś z tego wydobyć, co teraz nie chce wyjść na wierzch. Jak działa arteterapia? Co właściwie się robi na takich sesjach? 

Chciałbym wiedzieć, czy są jakieś proste rzeczy, które mogę zrobić sam w domu — coś, co pozwoli mi złapać kontakt z tym, co się we mnie dzieje, ale bez presji mówienia. I czy taka terapia może naprawdę pomóc mi lepiej zrozumieć siebie? 

1 odpowiedź
Jak profesjonalnie poinformowac klienta o braku dopasowania terapeuty i zakonczeniu wspolpracy?
Cześć! Jestem młodą psycholożką i chciałabym zapytać bardziej doświadczone osoby o Wasze sposoby na wymagająca dla mnie sytuacje w pracy. Zastanawiam się, jak przekazać klientowi, że mam poczucie, że nie jestem dla niego odpowiednią osobą do dalszej współpracy, że po prostu nie czuję między nami odpowiedniego dopasowania i mam wrażenie, że „nie kliknęło”. Chciałabym zrobić to w sposób profesjonalny, ale jednocześnie życzliwy i nienaruszający relacji z klientem. Jak Wy to komunikujecie? Czy macie swoje sprawdzone sformułowania albo sposoby prowadzenia takiej rozmowy? Będę ogromnie wdzięczna, jeśli podzielicie się swoimi doświadczeniami<3 Z góry dziękuję!
10 odpowiedzi
Zaburzenia lękowe na tle zaburzeń OCD. Natrętne myśli dotyczą sprawienia krzywdy mężowi, boję się ich. Od psychiatry nie otrzymałam wsparcia.
Dzień dobry, mam na imię Wiktoria, mam 23 lata i cierpię na nerwicę lękową oraz prawdopodobnie nerwicę natręctw, najbardziej przerażają mnie myśli o tym, że mogłabym zrobić jakąś krzywdę mojemu mężowi, kocham go nad życie i chce dla niego wszystkiego co najlepsze, ale te dręczące myśli jakby nie chciały o tym słyszeć, i tak robią swoje.. przeraża mnie to, nie ukrywam i nie wiem jak sobie z nimi radzić, strasznie się boje, że jak na przykład pokłóce się z mężem, to znowu przyjdą te myśli i nie zapanuje nad sobą mimo tego, że wiem, że nie jestem do tego zdolna, bo nie wyobrażam sobie, że mogło by dojść do czegoś takiego, aczkolwiek widmo takich myśli jest wykańczające, jak je opanować ? Jak sobie z nimi radzić ? Dodam, że byłam u psychiatry i powiedziałam mu o tym problemie, i że nie wiem co robić, to w odpowiedzi usłyszałam że "to nerwicowe, jak chce Pani to może się Pani umówić do psychologa" no nie takiego wsparcia oczekiwałam, a tym bardziej, że wiadomo ile czeka się na wizyty NFZ, więc liczę naprawdę na choć najdrobniejszą pomoc, którą otrzymam szybciej, z góry dziękuję za odpowiedź 🙏
6 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!