Karolina Kuźmienko
Rozumiem Pani sytuację i to, jak bardzo jest dla Pani trudna. Zazdrość o przeszłość to temat, który dotyka wielu par i potrafi wprowadzić dużo napięcia do związku. Warto wiedzieć, że często nie chodzi tu tylko o same fakty z przeszłości, ale o to, jakie emocje uruchamiają się w partnerze (poczucie zagrożenia, porównywanie się, lęk, że nie jest dla Pani „wystarczający”). To, że w tamtym momencie zdecydowała się Pani wzbudzić zazdrość, a później przyznała, że było to kłamstwo, miało wpływ na zaufanie. Widzę, że bierze Pani za to odpowiedzialność i ma świadomość, że nie był to dobry krok i to jest bardzo ważne.
Jednocześnie warto podkreślić, że od tego momentu to, co się dzieje, nie zależy tylko od Pani. Pani mąż zmaga się z silną zazdrością, zwaną czasem „zazdrością retroaktywną” czyli dotyczącą przeszłości partnera. Osoba w takim stanie bardzo często w kółko wraca do pytań, analizuje szczegóły, doszukuje się powiązań. Niestety im więcej pyta, tym bardziej sama się nakręca i tym trudniej jej zaufać.
Z Pani strony pomocne będzie spokojne i konsekwentne zapewnianie: „to, co było kiedyś, nie ma dziś dla mnie żadnego znaczenia to z Tobą tworzę życie”. Ważne jest, by nie wdawać się w kolejne szczegółowe dyskusje, bo to zwykle pogłębia problem. Jeśli temat wraca w nieskończoność, może Pani jasno wyznaczać granice: „Odpowiedziałam już na to pytanie. Nie chcę ciągle wracać do przeszłości, bo to rani nas oboje. Jeśli chcesz o tym rozmawiać, zróbmy to w obecności terapeuty”. Pomocne może być też mówienie o własnych emocjach zamiast obrony: „Kiedy wracamy do tego tematu, czuję smutek i bezradność. Chcę być z Tobą blisko, a te rozmowy nas od siebie oddalają”.
Odbudowa zaufania to proces nie jedne przeprosiny, ale wiele drobnych działań, w których Pani słowa i zachowania są spójne. Pani mąż z kolei będzie musiał zmierzyć się ze swoimi emocjami zazdrości ale to już jego część pracy w tej relacji. Dlatego w wielu przypadkach bardzo pomocna okazuje się terapia par, gdzie obie strony mogą w bezpiecznych warunkach wyrazić swoje obawy i poszukać nowych sposobów radzenia sobie.
Podsumowując, to że Pani ma wyrzuty sumienia i szuka wsparcia, pokazuje, że naprawdę zależy Pani na tej relacji. Pani mąż ma prawo do swoich emocji, ale też odpowiedzialność za to, jak sobie z nimi radzi. Razem mogą Państwo pracować nad odbudową zaufania, ale nie musi Pani dźwigać całej winy sama.














