Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Czy relacja w grach online chłopaka po zdradzie jest powodem do zazdrości?

Lavender97

Cześć, nie wiem jak podejść do pewnej sytuacji. Mianowicie 4 miesiące temu wróciłam do byłego chłopaka po jego zdradzie. Nie była ona fizyczna ale tylko dlatego że druga strona go odtrąciła co nie zmienia faktu jak mnie to zraniło. W czasie naszego rocznego związku była to druga taka sytuacja tylko pierwszą "od razu" wybaczyłam a tutaj rozstaliśmy się. Po miesiącu wrócił, obiecywał poprawę i rozumie już że jestem jedyną którą chcę. Aktualnie jesteśmy 4 miesiące razem i zapytał mnie czy w swoich grach role play jego postać może mieć dziewczynę. Odmówiłam bo nie czułam się gotowa zaufać ale rozmowa (kłótnia) toczyła się do momentu aż odpuściłam bo to "ograniczało jego wolność". Niestety, okazuje się że teraz on gra z nią codziennie, całe noce, jest tam sexting o którym mówił że nie robi takich rzeczy i prywatne wiadomości na czacie gdzie sam pisze do niej w ciągu dnia, zaczynając od "dzień dobry","jak się spało". Opowiada prywatne sprawy, nie ma tam tylko rozmów o grze. Jednak ta dziewczyna ma partnera i nie ukrywa tego więc mój chłopak usprawiedliwia się że nie mam co się martwić bo ona jest zajęta. Czy moja zazdrość jest w porządku czy już z nią sobie nie radzę?
Zdjęcie Emilia Jędryka

Emilia Jędryka

Psycholożka
142 odpowiedzi na forum

Droga Autorko,

Pani emocje są całkowicie zrozumiałe. W tej sytuacji nie chodzi tylko o zazdrość, ale o granice, zaufanie i poczucie bezpieczeństwa w relacji.

To, co się wydarzyło wcześniej – zdrady emocjonalne, rozstanie, powroty – mogło sprawić, że teraz jest Pani bardziej wyczulona na sytuacje, które przypominają tamte doświadczenia. I to zupełnie naturalne. Relacja, w której ktoś wcześniej naruszył zaufanie, wymaga szczególnej uważności i pracy z obu stron, żeby odbudować poczucie bezpieczeństwa.

Teraz jednak wygląda na to, że Pani chłopak, zamiast dbać o Pani komfort i wspólnie ustalać, co jest dla Was akceptowalne, postawił swoje potrzeby na pierwszym miejscu. Rozmowa o "ograniczaniu jego wolności" brzmi jak przerzucenie odpowiedzialności za jego działania na Panią – jakby to Pani była tą, która ma się dostosować. Tymczasem granice w związku ustala się wspólnie i ważne jest, żeby obie strony czuły się w nim dobrze.

Jeśli ma Pani wątpliwości, czy to "tylko zazdrość", można sobie zadać pytanie: Czy w tej relacji czuję się szanowana, wysłuchana i bezpieczna? Czy Pani chłopak realnie pracuje nad odbudową zaufania, czy tylko mówi, że się zmienił, a potem wraca do podobnych zachowań?

Nie musi Pani tłumić swoich uczuć ani wmawiać sobie, że coś jest w porządku, jeśli wewnętrznie czuje Pani inaczej. Może warto zastanowić się, czy ta relacja daje Pani to, czego Pani potrzebuje – wzajemne zaangażowanie, szczerość, poczucie bezpieczeństwa – czy raczej powoduje więcej bólu i niepewności.

Pozdrawiam serdecznie,

Emilia Jędryka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Asia Zioło

Asia Zioło

Psycholożka
21 odpowiedzi na forum

Czytając post, pomyślałam o granicach - czy wiesz, co Twój chłopak jak zrobi, będzie dla Ciebie nie do przyjęcia? 

Była pierwsza zdrada - wybaczona "od razu", druga - rozstanie, jednak wybaczona, trzecia - trwająca obecnie, w grze (czy mniej realna przez to?).  Gdzieś ta granica jest komunikowana, jednocześnie również przesuwana. W tym pytaniu, które zadajesz na końcu, czuję też dużo wątpliwości, jakby niepewności? 

A czemu ta zazdrość miałaby nie być w porządku? 

Nie ma obiektywnych wskazówek, po których można stwierdzić, że tak trzeba lub nie wolno. Nasze emocje dają nam znać, że czegoś potrzebujemy, kierują gdzieś naszą uwagę - w tym wypadku może to być o zaufaniu, ale i czuciu się ważną i zauważoną w tym związku, czy też bezpieczeństwie. 

Mam też taką myśl, że może warto to obejrzeć z takiego poziomu schematu - czy to wybór partnera, który (w taki czy inny sposób) zdradza, czy to powrót w relację, w której moje potrzeby nie są na równi ważne, co partnera - możliwe, że jest tu jakiś mechanizm, którego działanie warto sobie uświadomić.

Na portalu jest wiele specjalistów, wśród których mam nadzieję, że znajdziesz tego, z którym poczujesz się bezpiecznie i w zaufaniu będziesz mogła nad tym popracować.

 

Powodzenia!

Asia Zioło,

Psycholog, Coach

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Zdrada w związku - miłość bez zaufania, jak sobie z tym poradzić?
Byłam w związku pół roku, ale okazało się po moim odkryciu prawdy, że w między czasie partner kontynuował związek ze swoją partnerką, z którego rzekomo nie mógł się wyplątać. Wyszła cała afera,najpierw byłam ja u niej a później ona u mnie. Ale suma sum arum on wybrał mnie,wyprowadził się od niej, stanął na własne nogi i postanawia odbudować moje zaufanie. Nie wiem, co zrobić. Pomimo tego, co zrobił, dalej bardzo go kocham. Straciłam do niego zaufanie i ciężko mi z tym na ten moment. Chodzi jeszcze o to, że moja rodzina jest na niego wściekła, że oszukał mnie i ich i nie rozumieją mojego zachowania. Jest to zrozumiałe. Nie wiem, jak to pogodzić. On bardzo się teraz stara, a jest zawzięty bo twierdzi, że dzięki tym sytuacjom dostrzegł to, że jestem miłością jego życia. Pytanie jest czy taka osoba jest w stanie się zmienić?? I czy moje obawy względem akceptacji tego związku przez rodzinę są za bardzo emocjonalne?
1 odpowiedź
Partnerka zdradzała mnie, a przy mojej chęci naprawy związku, nic sobie z tego nie zrobiła. Źle się czuję, jestem rozbity.
Dzień dobry. Zwracam się po pomoc, gdyż nie wiem co się dzieje ze mną i zaczynam popadać w jakiś dziwny stan... Mianowicie, mieszkam za granicą, w Polsce od trzech lat, jak mi się wydawało, jestem w związku. Partnerka zdradzała mnie przez ponad rok z tego, co odkryłem. Wcześniej podejrzewałem, ale nie zależało mi bardzo, gdyż od początku miała dziwne relacje z mężczyznami i nie potrafiłem się przez to zaangażować. Po jakimś czasie, jak miała problemy, mocno się zadeklarowałem z pomocą i też się określiłem z uczuciami. Kilka miesięcy temu, zdecydowałem się sprawdzić konkretnie telefon i wyszło, że od wtedy zaczęła się zdrada z ex, który jej pomagał też w problemach.. Zarzekała się, że już ich nic nie łączy.. Nawet mu pracę załatwiałem u siebie w firmie. Zdradzała mnie z nim jak wyjeżdżałem. Potem odkryłem, że przez problemy finansowe, które też sobie narobiła przez jakiegoś kolegę, zaczęła zarabiać, jak to powiedziała, tylko na rozmowach erotycznych z ogłoszeń i się parę razy spotkała na niby, jakieś kupowanie bielizny z facetem. Było dużo telefonów nocnych i prowadziła krótkie rozmowy, takie manipulowane. Teraz powychodziło więcej, do wielu rzeczy się niby przyznała. Zrobiłem przerwę na miesiąc, ale się kontaktowaliśmy, bo łączyły nas różne niedokończone sprawy... Teraz postanowiliśmy spróbować coś naprawić i mówimy sobie, co nam nie pasuje. Ale ja odczuwam to samo, co było wcześniej, że mi tylko oznajmia, że robi to i to.. a wina leży po obu stronach..i ciągle wspominam o zdradach. Ma przyjaciela gdzie jak była bardzo chora to się zwierzyła jemu z intymnych sytuacji między nami, między innymi, że mnie zdradziła.(zawaliła) jest to przyjaciel, z którym się często widuje i jej pomaga.. Spotykają się na masaże u siebie, wcześniej poznali się na takiej wymianie masaż za masaż. Powiedziałem, że mi to nie odpowiada a już napewno masowanie się wzajemne z tym kolegą. Tym bardziej, że mieliśmy naprawiać relacje i odbudować związek. Twierdzi, że jestem chorobliwie zazdrosny i ją kontroluję. Przepraszam za chaotyczność pisowni, lecz jestem rozbity i czuję się zdruzgotany, że chyba dalej się okłamuje...Generalnie się teraz kłócimy, ja siedzę w domu a jak wychodzę ze znajomymi to tylko czuję, że przez to, że ona cały czas gdzieś wychodzi.., Oboje jesteśmy po 40stce z bagażem.. Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję. Pozdrawiam Tomasz.
2 odpowiedzi
Chłopak ukrywał przede mną drugi związek, aktualnie jesteśmy razem. On nie potrafi sobie poradzić z poczuciem winy, tym, co zrobił mnie i jak postąpił. Mam wrażenie, że przeze mnie nie radzi sobie. Mam go zostawić dla jego dobra?
Witam. W wielkim skrócie pisząc: chłopak miał dziewczynę, z którą mieszkał, w między czasie poznał mnie. Ukrywał to przez 8 miesięcy. W końcu sie wydało, dzięki mnie. Po wielu burzliwych sytuacjach i jego upartości jesteśmy razem, ze względu na to, że bardzo się kochamy. Tak, to co się stało bardzo mnie boli, że nie potrafił się uwolnić z tamtego związku, o którym nie wiedziałam. Jednak staramy się to odbudować. Chłopak stara się jak może, żeby było między nami dobrze, ale sam nie potrafi sobie wybaczyć tego, jak postąpił, że kłamał i nie zakończył tamtego związku, jak trzeba, i że wydarzyło się tyle złych sytuacji. Choć nie pokazuje tego ciągle to gryzie go sumienie za to, co mi zrobił. Moje pytanie brzmi czy na pewno jestem odpowiednią osobą, której on, jak twierdzi, potrzebuje? Bo czasami się zastanawiam czy nie łatwiej byłoby mu z inną, nową osobą, której nic nie zrobił. Może ja mu przypominam o jego błędzie i dlatego nie potrafi sobie z tym poradzić? Czy da się takie coś naprawić? Ja sama staram się jak mogę, żeby nam się ułożyło, pomimo moich obaw, że zrobi coś takiego znowu...oboje się staramy, bo się kochamy, ale czasami najzwyczajniej w świecie człowiek traci moc..
5 odpowiedzi
Jestem bardzo zazdrosny o partnerkę, dziś z nią zerwałem. Zaczęło się od Jej zdrady.
Dziewczyna mnie zdradziła na początku związku. Oczywiście się nie przyznała, ale ten gościu mi powiedział, że go podrywała i pisała, że jest sama itp. (nawet mnie przeprosił i powiedział, że jakby wiedział, że ma kogoś to by się w to nie pchał) Wybaczyłem jej to (przynajmniej tak myślałem) stopniowo zacząłem być coraz bardziej zazdrosny, sprawdzałem jej po kryjomu telefon, później już przy niej prosiłem, żeby mi pokazywała. Kolejnym razem znalazłem rozmowę na jej telefonie, raz jak pisała z jakimś gościem, że tęskni i że nie ma chłopaka i że jej były (czyli ja) miał też tyle lat. Zrobiłem jej aferę, powiedziała, że ktoś jej się włamał na tel i pisał to z jej telefonu. Nie uwierzyłem jej, a ona się upiera do tej pory, że tak było. Teraz coś się ze mną zrobiło, jestem o wszystko zazdrosny. Wystarczy, że nie odpisze w ciągu paru minut, ja już mam myśli, że mnie zdradza. Kolega do niej napiszę to już jej robię aferę, że mnie z nim pewnie zdradza. Dzisiaj powiedziała, że wychodzi gdzieś z koleżanką, nie odpisywała ponad 2 godz, napisałem jej, że pewnie mnie zdradza i zerwałem. Ja już sam nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, dlaczego taki jestem. 
2 odpowiedzi
Straciłam zaufanie do chłopaka, ponieważ oszukał mnie co do kontaktu i spotkań ze swoją byłą partnerką. Jak odbudować zaufanie?
Z chłopakiem jesteśmy razem ok. dwóch lat. Niestety ostatnio mieliśmy swój największy kryzys, kiedy to wyszło na jaw, że oszukiwał mnie przez pół roku co do kontaktu z byłą dziewczyną. Wcześniej mieliśmy rozmowy na temat jego kontaktu z ex, obiecał, że jeżeli ta podejmie z nim kontakt to da mi znać, żebym wiedziała co się dzieje, nic nie będzie ukrywał. Uwierzyłam mu, niestety po pół roku okazało się, że od tego czasu pisali ze sobą regularnie, umówili się również dwa razy na spotkanie - o żadnym z nich oczywiście nie wiedziałam. Po wyjściu na jaw, że ich kontakt jest na bieżąco podtrzymywany, poczułam się bardzo zraniona i w jakiś sposób zdradzona. Już wcześniej oszukał mnie co do osoby swojej byłej i kontaktu z nią. Po tym kłamstwie obiecał być szczerym, co niestety się nie udało. Postanowiłam dać mu ostatnią szansę, niestety zauważam, że mam ogromny problem z zaufaniem mu, triggeruje mnie, gdy wychodzi na spotkania sam beze mnie lub pisze z kimś na telefonie. Nie wiem jak możemy odbudować zaufanie, czy jest to w ogóle możliwe. Bardzo długo rozmawialiśmy na ten temat, starał się wytłumaczyć mi dlaczego tak robił, przyznał się że, kłamał i mnie przeprosił oraz że on o niej myśli wyłącznie jak o znajomej i do niczego nie doszło. Chciałabym w to uwierzyć, ale niestety na razie nie jestem w stanie. Czy terapia byłaby dobrym rozwiązaniem? Jak możemy naprawić zaufanie w naszej relacji?
4 odpowiedzi
Partner przekracza moje granice, oboje jesteśmy po zdradach, a on pisał z koleżanką-klientką z pracy.
Dzień dobry. Od trzech lat jestem w związku z mężczyzną. Mój partner robi masaże twarzy. Ostatnio odkryłam, że od kilku miesięcy pisze do niego znajoma, czasem wysłała mu zdjęcie, czasem napisała na dobranoc lub na dzień dobry. Kilka razy zdarzyło się, że napisała około północy mówiąc mu gdzie jest i co robi, raz wysłała selfie z imprezy. Nie dawało mi to spokoju, więc sprawdziłam jego telefon. Kiedyś napisała mu, że kobieta która znajdzie się w jego ramionach będzie szczęściarą, on podziękował i tyle. Innym razem kiedy pisała wieczorem nie odpisał jej przy mnie, tylko dopiero kiedy wyszłam od niego z domu (nie mieszkamy razem, widujemy się głównie w weekendy). Na ogół pisał, że miał gości lub że był na wyjeździe. Nigdy nie wspomniał, że jest z kimś w związku. Po tym jak w majówkę wróciliśmy ze wspólnego wyjazdu znów napisała w nocy. Zdenerwowałam się, a on obiecywał, że napisze jej ,że jest ze mną i da do zrozumienia, żeby nie pisała do niego. Twierdził, że jej o tym mówił, tylko ona chyba nie pamięta. Zaczęłam mieć coraz więcej podejrzeń i po pewnym czasie znów zajrzałam do jego telefonu. Okazało się, że jedyne co jej napisał to "my wróciliśmy z wyjazdu majówkowego". Co miało znaczyć słowo "my" bardzo mnie zastanawiało. Twierdził, że podczas masażu opowiadał jej o tym naszym wyjeździe. Jednak to było kłamstwem, bo ona dalej do niego pisała, a on odpisywał. Może nie było z jego strony flirtu w tym co pisał. Nie daje mi jednak spokoju to dlaczego nigdy nie wspomniał o mnie. Bardzo mnie to zabolało i powiedziałam mu o wszystkim. Tłumaczył się, że nigdy nawet nie pomyślał o tym, żeby mnie zdradzać, że ona nie jest obiektem jego westchnień, że ona jest tylko fajną koleżanką i że odpisywał, bo ona polecała go jako masażystę innym koleżankom, dlatego chciał podtrzymywać kontakt. Przysięgał, że to było tylko koleżeństwo. Twierdził, że nie zależy mu na kontaktach z nią. Ale nie odpowiedział dlaczego na gdy o mnie nie wspomniał. Bardzo mnie to boli. Dobrze się rozumiemy, wszystko się między nami układało, a teraz nie wiem czy jeszcze mu zaufam. Nie wiem nawet czy cokolwiek zrobił w sprawie tej koleżanki. On stwierdził, że to były koleżeńskie relacje i nie będzie wracał do tematu. Wiem tylko, że usunął ich całą konwersację. Jestem po rozwodzie z powodu zdrady i on też. Sądziłam, że po takich przejściach nie zawiedzie mojego zaufania i niestety rozczarowałam się. Jestem z nim, ale czuję się jak naiwna idiotka w tym wszystkim. Nie wierzę, że mówi prawdę. Myślę, że nikomu o mnie nie mówi, ponieważ traktuje mnie jak opcję i szuka kogoś innego. Jest ode mnie starszy o kilka lat i wiem, że miał z tym problem. Obawiał się, że kiedyś odejdę z powodu różnicy wieku. Ma problem z zaangażowaniem się w relację.Nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji. Zależy mi na nim, ale nie chcę pozwalać na takie zachowania i na przekraczanie moich granic.
5 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!