Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Choruję na Boreliozę i koinfekcję Bartonelle. Dwa lata temu odszedłem od rodziny, sam teraz nie wiem w sumie dlaczego

Bartek

Dzień dobry. Choruję na Boreliozę i koinfekcję Bartonelle, yarsenie, chlamydie pneumonie. Dwa lata temu odszedłem od rodziny, sam teraz nie wiem w sumie dlaczego. Miewam lęki i myśli samobójcze, ogarniają mnie często myśli co się ze mną działo i dlaczego się tak zachowywałem, czy na moje zachowanie i decyzje, jakie podejmowałem mogła mieć wpływ choroba, o której nie wiedziałem. Odkąd wiem o chorobie wiele rzeczy jest dla mnie po prostu niezrozumiałe - że po 13 latach związku małżeńskiego zrobiłem rzeczy, które teraz wydają się dla mnie po prostu niewiarygodne, a jestem od prawie 2 lat w trakcie rozwodu i sam nie rozumiem, jak do tego doszło. Żona ograniczyła mi widzenia z dziećmi, a sama mówi, że się mnie boi. Nigdy nie byłem agresywny, zawsze byłem duszą towarzystwa, a od 2 lat zamknąłem się dla wszystkich, tylko nieliczne osoby dopuszczam do siebie, ale to też na moich warunkach, bo jak zaczynam się źle czuć i przychodzą jakieś myśli, to uciekam, by mnie nie widzieli. W rozsypce nie radzę sobie z tym wszystkim. Proszę o jakąś poradę, co zrobić.

Dzień dobry. Widzimy, że boryka się Pan z bardzo trudnymi emocjami i sytuacjami w swoim życiu. Bez względu na to, czy przyczyną tych zachowań były choroby czy też związany z nimi kryzys emocjonalny, warto gdyby skupił się Pan teraz na odbudowaniu swojego nastroju, samopoczucia, pewności siebie i relacji z innymi. Najskuteczniej zrobi to Pan przy wsparciu odpowiedniego specjalisty zdrowia psychicznego (psychologa / psychoterapeuty), gdyż z tego, co Pan wspomina, ten stan obniżonego nastroju i trudności w codziennym funkcjonowaniu utrzymują się już od długiego czasu. Jeśli pojawiają się myśli samobójcze, to zachęcamy do jak najszybszego skorzystania np. ze wsparcia specjalistów Ośrodka Interwencji Kryzysowej - takie ośrodki znajdują się w każdym województwie (tutaj znajdzie Pan mapę: http://www.oik.org.pl/) lub też psychologicznych telefonów zaufania. W międzyczasie może Pan zapisać się na terapię w ramach NFZ lub umówić wizytę prywatną. Z każdego kryzysu można wyjść, jednak czasem potrzebne jest profesjonalne wsparcie. Życzymy wszystkiego dobrego.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak wspierać dziecko z lękami?

Mamy problem, z którym widzę, że boryka się mój syn.

Chyba coraz bardziej unika sytuacji, które kiedyś go nie stresowały. Każde wyjście do szkoły czy spotkanie z rówieśnikami to dla niego spory spadek nastroju i nie do końca wiem, co mogę zrobić, żeby go wesprzeć. 

Próbuję być dla niego wsparciem, ale czuję, że dotychczasowe metody nie są skuteczne. Czy ktoś mógłby doradzić, jakie podejścia są dobre w pracy z dzieckiem, które zmaga się z lękami? Próbowałem rozmawiać z synem o jego uczuciach, ale często ma problem z otworzeniem się, co nam to utrudnia. 

Jakie kroki mogę podjąć, żeby stworzyć dla niego bezpieczne i wspierające środowisko? Wiem, że każdy młody człowiek jest inny, ale może istnieją sprawdzone strategie, które pomagają w takich sytuacjach. 

Czy terapia rodzinna pomogłaby nam, jako rodzinie lepiej zrozumieć, jak wspierać syna? Jakie pytania powinienem zadać sobie i jemu, żeby zrozumieć źródło jego lęków? 

Dziękujemy

2 odpowiedzi
Nie chcę kolejnej ciąży, a mamy jeszcze zarodek in vitro. Mąż napiera, ja mam poczucie, że oddam (możliwe)dziecko. W jaki sposób może mi pomóc psycholog?
Jestem kobietą. Mam 1,5-roczną córkę, którą urodziłam w wyniku metody in vitro. Pozostał nam jeszcze jeden zarodek, ale na tą chwilę nie czuję się na siłach, żeby zajść w kolejną ciążę. Mam w sobie obawę, że jeśli zrezygnuję i oddam zarodek do adopcji będę żyła w poczuciu, że porzuciłam własne dziecko. Wiem, że mógłby się on nie przyjąć, ale po zrzeczeniu się do niego praw nie będę wiedziała co się z nim stanie. Mąż wywiera na mnie presję, że powinniśmy podjąć decyzję w ciągu kilku miesięcy. Chciałabym dowiedzieć się czy z takim tematem można udać się do psychologa?
3 odpowiedzi
Dzień dobry, Proszę o pomoc, a może radę tutaj, bo po pierwsze nie mam z kim porozmawiać
Dzień dobry, Proszę o pomoc, a może radę tutaj, bo po pierwsze nie mam z kim porozmawiać, a po drugie łatwiej się pisze niż mówi. Mam problem z rodziną męża, albo ze mną jest problem, sama nie wiem… Jestem mężatką od 10 lat, mam 2 dzieci, 7 i 4 lata, mieszkam u teściów, mam oddzielne wejście, ale większość czasu spędzam na dole u nich ze względu, że moje dzieci lubią tam chodzić, bawić się i jeść. Często dzielę kuchnię z teściową, wspólnie gotujemy, jemy. Wkurza mnie dość często, bo ja uwielbiam czystość, porządek, ona nie, bynajmniej jej na tym nie zależy, chyba że spodziewa się gości. Ogólnie moi teściowie są ok, teść głównie bardzo mi pomógł przy wychowaniu dzieci i w ogóle wydaje mi się, że mogę na nich polegać. Każdy ma wady i zalety. Mój problem polega na tym, że mój mąż ma siostrę starszą, której ja bardzo nie lubię. Jest mężatką, ma dzieci w wieku moich, co gorsze mieszka kilka domów ode mnie. Dom, w którym mieszkam, nie jest ani moją, ani męża własnością, teściowie twierdzą, że to będzie nasze, zainwestowałam sporo pieniędzy w ten dom już. Siostra męża jest bogata, ma swoją firmę, jak dla mnie jest pewna siebie, zarozumiała, uważa, że wszystko jej wolno, przyjeżdża kiedy chce, bierze z podwórka, garażu, co chce w nocy o północy, bardzo mnie to irytuje. Kiedy nie wyjdę na podwórko, widzę ją, jej dzieci i męża. Nie znoszę ich wszystkich, dzieci chwalą się wszystkim, czego oni nie mają i w ogóle. Nie umiem sobie z tym poradzić, nie lubię z nimi rozmawiać, teściowa jest w nich zapatrzona. Mój mąż widzę, że jest zmęczony sytuacją ,to jego jedyna siostra, mieli dobrą relację, ale wydaje mi się, że przyczyniłam się tym, że ich unikam, że nie spotykają się jak kiedyś, nie wiem jak kontakt telefoniczny, nie pytam. Odnoszę wrażenie, że wszyscy mają o to pretensje do mnie, bo co ona mi niby takiego zrobiła – i w sumie nic, ja po prostu nie mam o czym z nią rozmawiać, nie przypadła mi do gustu od 1 spotkania. Często się kłócę z mężem o to, nawet nie wiem, czy mi na nim zależy, czasami myślę, że muszę dać radę, bo dzieci mamy. Nie stać mnie, żeby wziąć kredyt i się wyprowadzić. Czy jestem zazdrosna, bo ona ma pieniądze, nie wiem sama, może…na pewno łatwiej by mi się żyło, nie jest tak, że żyję od 1 do 1. Pochodzę z rodziny, w której nigdy się nie przelewało, teraz mój status finansowy się poprawił. Opisałam długo ,a miało być w skrócie ,w każdym razie liczę na pomoc, może wsparcie i wnioski czy ja wymyślam sobie problemy, bo sytuacja mnie dobija, nie potrafię cieszyć się każdym dniem.
2 odpowiedzi
Jak radzić sobie z poczuciem winy w relacji z mamą? Problemy z codziennymi rozmowami
Dzień dobry, Chciałabym zapytać odnośnie mojej relacji z mamą. Mam 24 lata i od 4 lat mieszkam w innym mieście ze względu na studia. W związku z wymagającym kierunkiem i całodniowymi zajęciami na uczelni jestem zależna finansowo od mamy. Razem z siostrą (która jest już zamężna) byłyśmy wychowywane tylko przez mamę (rozwód 20 lat temu). Obecnie mieszka ona sama, bardzo dużo pracuje przez co ciągle jest zmęczona i nie ma czasu dla siebie. (Ma 56 lat). Mama ma na mnie bardzo duży wpływ, przez co czuje czasami poczucie winy, kiedy mam odmienne zdanie. Tutaj chciałabym przytoczyć sytuacje z rozmowami przez telefon. Oczekuje ona, że będę dzwonić do niej codziennie, a gdy tego nie robię, bo nie odczuwam takiej potrzeby lub zwyczajnie nie mam czasu to jest obrażona i smutna, tłumacząc, że jest sama, że gdyby jej się coś stało, to nikt by nawet nie wiedział. Uważa, że powinnam się domyślić, że akurat w dniu dzisiejszym źle się czuła. Staram się jej tłumaczyć, dlaczego nie zawsze dzwonie codziennie (zazwyczaj staram się co 2/3 dni) i proponuję, że zawsze ona może zadzwonić jeśli potrzebuje porozmawiać - to odpowiada, że nie chce mi przeszkadzać i że to ja powinnam się domyślić. Takim zachowaniem i takimi komentarzami wzbudza we mnie poczucie winy, nie wiem jak powinnam reagować w takich sytuacjach. Nie chciałabym sprawiać jej przykrości, jednak mam swoje życie i nie mogę czuć, że jestem odpowiedzialna za emocje mamy. Dziękuję za odpowiedź
1 odpowiedź
Cześć, nie wiem, jak sobie poradzić z moją sytuacją rodzinną
Cześć, nie wiem, jak sobie poradzić z moją sytuacją rodzinną, mam 22 lata studiuje niedaleko domu, więc jestem na miejscu, ale boję się o mamę i o rodzinę. Tata dużo pije, czasem jest spokojny, ale często jest agresywny po alkoholu. Z mamą praktycznie się nie odzywają, uważa ją za nic niewartą, po alkoholu wyzywa. Staję w jej obronie często i tak powstają kłótnie, gdzie ja też jestem wyzywana. 2 razy ją uderzył i nie czuł się winny tego, powiedział ,,w końcu ją uderzyłem". Nie wiem, co mam robić, chciałabym pomóc mamie i sobie, ale nie mam jak, nic nie jest w porządku, czasem mam okrutne myśli, że lepiej by było, jakby taty nie było, ale przecież nie mogę tak myśleć o własnym ojcu ... Nie mam się komu wygadać i tak dusze to w sobie.
1 odpowiedź
Jak radzić sobie z przeszłością w związku? Partner nie akceptuje mojej historii
Witam. Mam problem w moim obecnym związku. A mianowicie mój partner nie może pogodzić się z tym w jakim związku byłam przed nim. Był to związek w którym wogóle nie powinnam się znaleźć(chorowałam na depresję i było mi wszystko jedno z kim i gdzie jestem) poprzedni partner to kryminalista i toksyk przez duże T. Mój obecny partner kiedy się o tym dowiedział i poznał moją osobę nie może pogodzić się z tym że taka osoba jak ja mogła zrobić coś takiego.. minął prawie rok odkąd jesteśmy razem i co chwilę prowadzone są „wojny” w tym temacie. On nie może odpuścić ja nie chcę o tym rozmawiać bądź odpowiadam co mi ślina na język przyniesie czasem niezgodnie z prawdą o czym on wie i oskarża mnie o kłamstwo a ja mam tego tematu serdecznie dość ponieważ nie po to stanęłam na nogi i nie po to jestem dziś tu gdzie jestem aby non stop wracać do przeszłości… co zrobić? Oprócz tego tematu który jest kością niezgody układa nam się na prawdę dobrze… niestety tamten temat mnie totalnie wyczerpuje i rozbija psychicznie i zdrowotnie.. Pozdrawiam
10 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: dziecko zza drzwi pokazuje rysunek kucającemu tacie

Mutyzm - przyczyny, objawy i skuteczne metody pomocy

Czy Twoje dziecko nie mówi w określonych sytuacjach społecznych, mimo że swobodnie komunikuje się w znanym otoczeniu? Może to być mutyzm wybiórczy – zaburzenie lękowe, które wymaga odpowiedniego wsparcia.