Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zmęczenie psychiczne w obcym kraju: mąż w szpitalu, brak sił i poczucie bezradności

Witam.Nie wiem do kogo pisze ale muszę.. Jestem zmęczona psychicznie.Muj mąż jest w szpitalu drugi miesiąc w ciężkim stanie.To stało się w drodze do domu.przed samą granicą.Jestem w obcym kraju samą myślała że dam radę ale nie daje.brakuje mi sił.Niewiem czemu, Zawsze myślała że jestem silną.Ale widzę że podaję się.
User Forum

Anonimowo

1 rok temu
Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!  

To naturalne, że jest Pani w kryzysie emocjonalnym w związku z tragedią, która wydarzyła się w Państwa małżeństwie. Lęk o zdrowie męża, trudność w adaptacji do nowego środowiska i obecnej samotności nie należą do łatwych momentów w życiu. Mogą w związku z tym pojawiać się różne emocje, czasem trudne do skontenerowania. Nie musi być Pani w tym sama, istnieje możliwość psychoterapii online, zyska Pani między innymi możliwość doświadczania uczuć w relacji. 

Napisała Pani, że myślała, że jest silna, a teraźniejsza sytuacja tego nie potwierdza. To, że szuka Pani wsparcia z pewnością mieści się w tej definicji. Jednak siłą człowieka jest również pozwolenie sobie na przeżywanie emocji, pomimo iż są trudne. To ważne, żeby ich nie tłumić.  

Proszę przypomnieć sobie inne problemy w swoim życiu. Dzięki jakim swoim zasobom przetrwała je Pani?  W jaki sposób je rozwiązała, co działało, a co nie? Może dziś uda się z czegoś skorzystać. 

 Bardzo Pani współczuję, życzę, aby udało się Pani wykorzystać swój potencjał do poradzenia sobie z trudnościami. Powodzenia                                     Katarzyna Waszak

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Emilia Jędryka

Emilia Jędryka

Szanowna Autorko, 

bardzo mi przykro słyszeć, przez co Pani przechodzi. To, co Pani opisuje, to ogromny ciężar, który z pewnością trudno unieść samodzielnie. Proszę pamiętać, że to, że czuje Pani, że brakuje sił, nie oznacza, że jest Pani słaba – to oznacza, że jest Pani człowiekiem, który zmaga się z wyjątkowo trudną sytuacją.

Czasami nawet najsilniejsze osoby potrzebują wsparcia. Czy w okolicy, w której Pani przebywa, są jakieś organizacje, które mogą Pani pomóc? W wielu krajach istnieją fundacje lub grupy wsparcia dla osób w sytuacjach kryzysowych. Jeśli nie wie Pani, gdzie szukać, proszę spróbować skontaktować się z polskim konsulatem w miejscu, w którym Pani jest – mogą doradzić, gdzie można uzyskać pomoc.

Jeśli chciałaby Pani porozmawiać z kimś już teraz, warto spróbować zadzwonić na linie wsparcia, które działają międzynarodowo. Na przykład:

Telefon Zaufania dla Osób Dorosłych w Kryzysie Emocjonalnym: 116 123 (dostępny w Polsce, ale można sprawdzić, czy jest możliwy do osiągnięcia z zagranicy).

Jeśli Pani znajduje się w Europie, w wielu krajach działa numer kryzysowy 112, który może połączyć z lokalnym wsparciem.

Najważniejsze jest to, żeby nie zostawać z tym samą. Proszę pamiętać, że proszenie o pomoc nie oznacza porażki – to akt odwagi. 

Wszystkiego dobrego,

psycholog

Emilia Jędryka

1 rok temu
Małgorzata Plata

Małgorzata Plata

Dzień dobry,

Jak rozumiem, jest Pani w stresie, który jest nadmiarowy, a wynika z sytuacji trudnej (traumy) wynikającej z poważnej choroby najbliższej osoby. W takich sytuacjach niezależnie od naszej siły może dojść do przeciążenia. Każdy ma indywidualną odporność na sytuacje stresujące, poza tym czym innym jest codzienny stres, a czym innym stres pourazowy. 

Psychoterapia mogłaby pozwolić Pani na naukę radzenia sobie ze stresem i wyzwaniami.

 

Pozdrawiam,

Małgorzata Plata

Psycholog

1 rok temu
inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Nie mam już sił walczyć o małżeństwo, które od dawna nie istnieje
Nie mam już sił walczyć o małżeństwo, które od dawna nie istnieje. Na palcach mogłabym policzyc dni kiedy ostatnio było super. 3 dzieci i brak odwagi na odejście.. mąż jest nerwowy ale nie bije. Wyżywa się na innych rzeczach. Boli to. Dzieci przeżywają a ja razem z nimi On nie chce terapii. Nie chce nawet badań zrobić ogólnych. Jestem wykończona psychicznie. Nie daje już rady...
Mąż wpada w bardzo skrajne nastroje, czym jestem zmęczona psychicznie. Mam wrażenie, że ma dwie twarze.
Co może być przyczyną skrajnych nastrojów mojego Męża? Jednego dnia jest dobrze, kolejnego jakby był innym człowiekiem. Raz jest cudownie, a innym razem mnie odpycha, ignoruje. Jakby miał 2 twarze. Czy mogę Mu jakoś pomóc? Czy to może być kwestia psychiki? Bardzo mnie to wyczerpuje psychicznie.
Czuję się zagubiona-mieszkałam z przemocową babcią, tata zostawił bez pomocy, nie potrafię znaleźć pracy ani spełniać się.
Mam pytanie, bo nie wiem, co zrobić. Od matury mieszkałam z przemocową Babcią. Nie pozwalała mi na nic, stosowała przemoc. Nie potrafiłam się wyprowadzić, bo były potrzebne na to pieniądze. Mój Tata zostawił mnie bez pomocy. Nie mam pracy. Skończyłam studia, po których nie mogę żadnej pracy znaleźć. Leczę się na stany lękowo-depresyjne. Chciałabym jeszcze iść na studia, marzyłam o rodzinie. Proszę o pomoc
Jestem przewlekle zmęczona, nie wychodzę, chciałabym spać. Mam dwójkę dzieci, z mężem się kłócę. Jak przedstawić to, co czuję u psychologa?
Witam. Mam 32 lata. Dwójkę dzieci i męża. Kiedyś byłam bardzo aktywną osobą. Wszysko co zamierzałam zrobić robiłam od razu,często i chętnie wychodziłam z domu,nawet jak miałam już pierwsze dziecko. Dziś unikam wychodzenia,jak nie muszę to nie idę. Często zostawiam sobie na następny dzień różne rzeczy,bo stwierdzam nie chce mi się nic się nie stanie jak zrobię później. Dużo częściej przyłapuję się na tym,że nie chce mi się rano wstać-choć nie siedzę do późna albo popołudniu kombinuję, żeby położyć się i spać. Z mężem głównie się kłócę. Nie mam prawdziwego czasu dla siebie albo dom albo dzieci i tak w kółko. Czasem jak już nerwowo nie daje rady to poprostu płaczę, wtedy wystarczy błacha rzecz i łzy płyną aż nie skończą. Kilka lat temu zmarli moi rodzice na raka,ciężko to przeżyłam. Od jakiegoś czasu chodzę boję się,że też mam tą chorobę,co stanie się z dziećmi jak je zostawię,bo same sobie nie poradzą,a głównie ja się nimi zajmuję i jesteśmy bardzo związani. Czy powinnam zgłosić się na wizytę u psychologa? Jak przedstawić to co czuje,co mnie gnębi?
Po narodzinach dziecka jest mi bardzo ciężko funkcjonować, płaczę, nie mam siły, chciałabym spać, okaleczałam się. Boję się.
Dzień dobry, od dłuższego czasu (jestem rok po porodzie, bardzo ciężki poród, do dziś samo wspomnienie wywołuje ból psychiczny) nie radzę sobie z emocjami, dziecko często się budzi w nocy a ja wtedy ze zmęczenia płaczę, potrafię uderzyć swoją głową o szafę, uderzać rękami w poduszkę, mam ochotę krzyczeć. Mam dni, że nie mam ochoty nawet wyjść z łóżka, chce mi się tylko płakać, myślę często czy beze mnie nie byłoby wszystkim łatwiej, okaleczałam się również... Czy to depresja? Czy to początki choroby, boje się poprosić o pomoc?
aspołeczność

Aspołeczność – przyczyny, objawy i sposoby leczenia

Aspołeczność objawia się trudnościami w nawiązywaniu kontaktów, unikaniem interakcji społecznych, brakiem empatii czy lekceważeniem norm. Zrozumienie jej przyczyn pomaga znaleźć odpowiednie wsparcie i poprawić jakość życia.