Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz
Dzień dobry, mam pytanie o relacje, jesteśmy z żoną od 6lat razem, mamy dwójkę dzieci, wydawało mi się że wszystko jest w porządku, ale okazało się że prawie od 10lat romansuje i uprawia sex przez internet z obcymi facetami, nigdy to nie był kontakt fizyczny tylko relacje przez internet, dowiedziałem się o tym niedawno, przez ostatni rok miała ponad 130 takich "partnerów" i nie wiem za bardzo co robić dalej.
User Forum

Mateusz

3 lata temu
Agnieszka Matusiak

Agnieszka Matusiak

Moim zdaniem terapia małżeńska, a może i terapia indywidualna żony i Pana mogłaby pomóc. Należałoby się przyjrzeć, dlaczego żona to robi: dla przyjemności, pieniędzy, z nudów i co dalej chce z tym zrobić? Co Pan na to, jak się o tym dowiedział, czy jest to zagrożenie dla Waszego małżeństwa, jak sobie radzi Pan z emocjami ? I co dalej z Waszym małżeństwem, czy czegoś w nim brakuje, emocji, intymności, seksu, komunikacji…To bardzo trudna sytuacja i raczej nie da się odpowiedzieć krótką wiadomością, tylko wspólnie z żoną (i być może terapeutą) poszukiwać odpowiedzi na te pytania i rozwiązać ten kryzys. Pozdrawiam Agnieszka Matusiak 

3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Arkadiusz Parker

Arkadiusz Parker

Dzień dobry, 

zachęcam do szczerej rozmowy z żoną odnośnie tego co Pan czuje oraz o swoich oczekiwaniach wobec Waszego związku. Rozmowa umożliwi Państwu poznanie wzajemnych oczekiwań, potrzeb, uczuć itp. Jeśli będzie to zbyt trudne dla Państwa,  możecie się zgłosić do psychoterapeuty_tki, zajmującego się pracą z parami.

Pozdrawiam serdecznie 

Arkadiusz Parker 

3 lata temu

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z brakiem satysfakcji partnerki z życia intymnego po latach małżeństwa?

Witam. Mam pewien problem związany z moim ciałem - dokładnie mówiąc z penisem. Nigdy nie byłem facetem z dużym członkiem, niestety natura trochę poskąpiła mi centymetrów (ok. 11 cm długości i ok. 10 obwód podczas wzwodu). Ostatnio żona wyskoczyła do mnie z hasłem "Że tak naprawdę nigdy nie odczuwała satysfakcji podczas sexu ze mną.... bo mam niedużego" Po prawie 30 latach usłyszałem coś takiego.... Zastanawiam się, dlaczego teraz? Dlaczego po tylu latach.... 

Nie wiem, czy zaczęła się rozglądać za czymś bardziej dorodnym, czy jest jakiś inny powód - próby rozmowy, dowiedzenia się coś więcej kończą się szybciej, niż zaczęły. Praktycznie tego typu stwierdzenie pozbawiło mnie poczucia męskości... jestem..... (tutaj można wstawić wiele niemiłych określeń). Zastanawiam się co mam zrobić dalej? Kochanka?? Rozwód?? Definitywne zakończenie "problemu"?? Niestety nie mam możliwości fizycznego (operacyjnego) wydłużenia i pogrubienia penisa - a chyba jest to rzecz, która przywróciłaby mi normalną samoocenę

Dylemat czy zostać w związku czy odejść?
Dylemat czy zostać w związku czy odejść? Mam 20 lat i jestem w związku z moim chłopakiem od 4 lat. Przez ten czas było naprawdę dobrze. On im dłużej jesteśmy razem tym bardziej się stara, jest opiekuńczy, troskliwy, rozpieszcza mnie, zawsze pomorze i jest na każde moje zawołanie, uwzględnia mnie we wszystkich planach i cały wolny czas chciałby spędzać ze mną, czuję się przy nim jak księżniczka. Jest również opanowaną osobą, która musi mieć wszystko zaplanowane i nie przepada za rozrywkami. Uważam, że jest materiałem na męża, jednak od jakiegoś czasu coś się we mnie zmieniło i ciężko mi to wybić z głowy. A mianowicie to, że czuję jakbym się tą relacją zmęczyła, zawsze jest dobrze ale nic więcej, do tego zrozumiałam, że robi się poważnie on od dawna mówi o wspólnej dalekiej przeszłości jednak ja chyba nie jestem na to gotowa. Zawsze byłam osobą samotną, która miała tylko pojedynczych znajomych a przy nim straciłam wszelkich znajomych, całe moje życie towarzyskie oparło się na widzeniach z nim i było naprawdę super spędziliśmy wiele cudownych chwil razem jednak od jakiegoś czasu zauważyłam, że nigdy nas nic nie łączyło, ani zainteresowania, ani muzyka, ani znajomi, nawet nie mamy zbytnio takiego samego humoru. Zrozumiałam, że w naszej relacji brakuje przyjaźni nie mogę z nim porozmawiać o tym co mnie interesuje czy posłuchać razem muzyki, z reguły gadamy o tym co się u nas działo i o błahostkach, tutaj dochodzi jeszcze to,że ja studiuje a on pracuje co też nas oddziela . Próbowałam z nim wielokrotnie rozmawiać jednak on wszystko odbiera jako atak. Do tego od dłuższego czasu przestał mnie pociągać kompletnie, myślałam, że mi to minie jednak nie minęło, równocześnie inni już tak . Mam ogromna potrzebę coś zmienić w swoim życiu otworzyć się na ludzi, poszaleć trochę nie tylko siedzieć w domu bo w końcu jestem młoda, a czuję, że on mnie w tym trochę ogranicza. Nie wiem co zrobić czy zostać i liczyć, że te rozterki mi miną czy rozstać się. Jest to dla mnie bardzo trudna decyzja bo przywiązałam się do niego i uważam, że to naprawdę dobry chłopak mimo swoich wad i nie chce go ranić ale nie wiem czy nie będę coraz bardziej zmęczona tą relacją i boję się że już nie znajdę drugiej tak dobrzej osoby dla mnie.
Boli mnie poczucie braku zaangażowania partnerki w związek. Łzy w oczach, bo tak ją kocham.
Mam poważny problem ze sobą albo z partnerką i sam nie wiem, co mam myśleć, co robić. Jak jesteśmy razem niby wszystko jest w porządku, ale nie wiem czy ona mnie kocha, czy nie i ciężko to wyczuć. Niby mówi, że tak, ale mam wiele wątpliwości. Jak muszę wracać po kilku tygodniach do domu to ani nie zadzwoni, nie napisze, taka cisza i wtedy tym bardziej czuję, że z drugiej strony nie ma zaangażowania w ten związek. Czuję się samotny i płakać mi się chce, bo rzuciłem całą rodzinę, życie zawodowe dla tej mojej ukochanej. Zastanawiam się czy ze mną jest coś nie tak, czy powinienem zakończyć ten związek. To oczywiście takie gadanie, bo nie umiem tego zrobić, bo cholernie kocham i jestem wbrew temu, co widzą ludzie, cholernie wrażliwym facetem. Pomóżcie błagam, bo mam różne dziwne myśli w głowie i łzy w oczach.
Dylemat: przeprowadzka do partnera a potrzeby moich dzieci – jak podjąć decyzję?

Spotykam się z facetem od roku. Jestem mamą dwóch synów, oni niby akceptowali partnera, ale gdy przyszło do przeprowadzki do niego, stanowczo nie chcą, mówią, że za dwa lata jak skończą szkołę podstawową. On dał mi wybór albo się przeprowadzam, albo się rozstajemy ewentualnie konkretny termin. Inaczej się rozstajemy, bo nie ma to sensu. I gdy usłyszał, że chłopaki nie chcą, zostawił mnie, obarczając wina, że nie poszłam za nim, że rządzą mną dzieci. Co zrobić w takiej sytuacji??

Poznałam kogoś interesującego, jak na razie tylko piszemy i wciąż mi się wydaje, że mi kłamie.
Mam następujący problem. Poznałam kogoś interesującego, jak na razie tylko piszemy i wciąż mi się wydaje, że mi kłamie. Gdy jest dostępny, mam w głowie, że pisze z inną kobietą, gdy nie odpisuje zbyt długo, myślę, że umówił się na randkę. Robię mu sceny zazdrości, że jest ktoś inny w jego życiu. Ta osoba powoli ma dość tych scen, bo mówi, że jest uczciwy wobec mnie. Jednak ja wierzę w to dzień lub dwa, później zaczynam od nowa. Pomocy.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!