
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Zrozumienie kryzysu...
Zrozumienie kryzysu małżeńskiego po chorobie i nagłe zmiany w relacji z żoną
Dzień dobry Jestem 46 latkiem ze stwardnieniem rozsianym - normalnie funkcjonuje, pracuje, chodzę (jak na dzień dzisiejszy choroby nie widać poza tym, że jestem chudy). Mam żonę od 18 lat. 2 dzieci 16 i 13. Nasze małżeństwo miało kryzys 7 lat temu - żona rozmawiała z kolegą na tematy mocno seksualne.
Od tamtej pory jakoś funkcjonujemy raz lepiej raz gorzej.
Żona miała ostatnie 10 lat ciągle problemy z pracami (ma ciężki charakter, a z tej okazji pracodawcy ją wykorzystywali, dając jej zbyt wiele obowiązków). Do.czego zmierzam, żona wolała i woli spędzać czas z koleżankami- puby, kluby, sport. Ma w ostatnim czasie wielką potrzebę odwiedzania znajomych (naprawdę ich odwiedza - sprawdzone). W listopadzie zachorowałem na anginę, krtań, a finalnie zapalenie płuc z pobytem 9 dni w szpitalu.
Po powrocie żona ledwo że mną rozmawiała, jakbym był obcym człowiekiem. A ostatnie 2 miesiące raz rozmawia, a za chwilę milczy. I to jest mega chore, że 4 dni rozmawiamy normalnie a za chwilę cisza .... nie wiem, z czym to dopasować - znudziłem się jej. Chce mnie wymienić, ma depresję, jest zmęczona. Ma kryzys wieku średniego. Naprawdę nie wiem, co robić, żeby było OK. JK
Abc
Usunięty Specjalista
Panie JK,
Przechodzi Pan przez bardzo trudny czas, zarówno pod względem zdrowotnym, jak i emocjonalnym. Choroba przewlekła, zwłaszcza gdy pojawiają się jej powikłania, może sprawić, że czujemy się bardziej bezbronni i wrażliwi na zmiany w relacjach. W Pana przypadku dochodzą do tego wcześniejsze trudności małżeńskie oraz aktualna postawa żony, która jest dla Pana niezrozumiała i bolesna.
Warto zastanowić się, czy żona unika Pana ze względu na własne wewnętrzne problemy (np. wypalenie, kryzys wieku średniego, zmęczenie obowiązkami lub smutek związany z Pana chorobą), czy też relacja rzeczywiście zaczęła się wypalać. Niezależnie od przyczyn, najlepszym sposobem na ich poznanie jest spokojna i szczera rozmowa – nie oskarżająca, lecz oparta na wyrażeniu swoich uczuć i potrzeb.
Dobrym pomysłem może być również wprowadzenie stałego czasu na wspólne chwile, np. poprzez zaplanowanie ich w kalendarzu. Można też spróbować odbudować więź poprzez wspólne wyjazdy, przypominanie sobie dawnych, szczęśliwych momentów lub drobne gesty, takie jak kwiaty i czułe słowa. Pokazanie, że docenia Pan spędzone razem chwile, może pomóc żonie ponownie poczuć emocje, które Was kiedyś łączyły.
Zachowanie żony może wynikać z różnych powodów, nie musi oznaczać, że chce Pana "wymienić", ale może to być sygnał, że sama nie radzi sobie z pewnymi emocjami. Niektórzy ludzie w trudnych chwilach zamykają się w sobie, inni szukają ucieczki w aktywnościach towarzyskich.
Jeśli jednak czuje Pan, że jej zachowanie Pana rani, warto to otwarcie wyrazić i zapytać, co się dzieje.
Rozważenie wsparcia z zewnątrz np. terapii małżeńskiej lub indywidualnej również mogłoby pomóc lepiej zrozumieć wzajemne potrzeby i podjąć decyzje dotyczące przyszłości relacji.
Najważniejsze: nie ignorować swoich emocji, nie zamiatać problemu pod dywan, ale też nie poddawać się czarnym scenariuszom bez rozmowy i prób naprawy sytuacji.
Życzę Panu dużo siły i zdrowia,
Dr Artur Trzcinski
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Kacper Urbanek
Dzień dobry,
Rozumiem, że ta sytuacja musi być niezwykle ciężka, z jednej strony próbujesz zrozumieć, co dzieje się z żoną, z drugiej zastanawiasz się, czy to w ogóle ma jeszcze sens. Widzę, że bardzo Ci zależy na tym związku i szukasz sposobu, by go naprawić, ale jednocześnie nie dostajesz od żony jasnych sygnałów, czego ona chce. Twoja choroba i pobyt w szpitalu mogły uruchomić w niej różne emocje może lęk, może poczucie bezsilności, a może jakiś mechanizm unikania trudnych tematów. To, że ma potrzebę spotykania się ze znajomymi i angażowania w różne aktywności, może wynikać z jej sposobu radzenia sobie z rzeczywistością, niekoniecznie świadczy to o zdradzie czy chęci „wymiany” Ciebie, ale może być ucieczką od problemów, które są dla niej trudne do przepracowania. Kluczowe jest, byście spróbowali szczerze porozmawiać nie o tym, kto ma rację, kto się zmienił czy kto ma jakieś „problemy”, ale o tym, co każde z Was czuje. Możesz powiedzieć jej wprost: „Widzę, że coś się dzieje między nami, i nie wiem, co z tym zrobić. Raz jest dobrze, raz mnie unikasz, nie rozumiem tego i to mnie boli. Chciałbym, żebyśmy otwarcie o tym pogadali.” Nie da się naprawić relacji w pojedynkę. Jeśli ona nie będzie chciała rozmawiać lub będzie unikała tematu, to sygnał, że możecie potrzebować pomocy z zewnątrz, terapii par lub chociaż jej indywidualnej rozmowy z psychologiem. Ty też masz prawo do tego, by zadbać o siebie, jeśli relacja sprawia, że czujesz się odrzucany i niedoceniany, to warto się zastanowić, ile jeszcze chcesz w tym trwać i na jakich zasadach. Nie chodzi o to, byś „walczył za wszelką cenę”, ale byś miał pewność, że próbowałeś dotrzeć do sedna problemu. Jeśli żona nie będzie chciała współpracować, to nie jest kwestia Twojej wartości, tylko jej wyborów i to już coś, na co nie masz wpływu.
Życzę zdrówka i przesyłam dużo ciepła
Z pozdrowieniami
Kacper Urbanek
Psycholog, diagnosta


