Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy terapia par może uratować nasz związek po kryzysach i zdradzie?

Dzień dobry, Jestem w związku od 4 lat (mam 28 lat, partnerka 27). Jestem jej pierwszym partnerem – wcześniej nie była w żadnym związku. Zastanawiam się, czy da się naszą relację jeszcze uratować. Początki były burzliwe – szybko zamieszkaliśmy razem, pojawiły się kłótnie i moje problemy z komunikacją. Zamiast rozmawiać, tłumiłem emocje i uciekałem w alkohol, co prowadziło do awantur. Na początku związku zdradziłem partnerkę (pocałunek po alkoholu i po użyciu innych używek) czego bardzo żałuję i do czego się przyznałem. I to ona zawalczyła byśmy zostali razem bo ja chciałem odejść bo nie potrafiłem znieść tego co zrobiłem. Z czasem pojawiały się kolejne kryzysy – problemy zawodowe, wyjazd do pracy u jej rodziców, gdzie czułem się niedoceniany, a później wspólna praca w jej biznesie, gdzie miałem wrażenie, że moje zdanie się nie liczy. W domu oddaliliśmy się od siebie i straciliśmy bliskość. Od dłuższego czasu brakuje mi z jej strony czułości i zaangażowania. Czuję, że to ja zawsze inicjuję bliskość. Problemem było też moje picie – mimo obietnic wracałem do alkoholu, co ją raniło. Rozstaliśmy się na chwilę(3 tyg), ale wróciliśmy do siebie. Zacząłem terapię i pracę nad sobą. Przez pewien czas było lepiej, jednak po złamaniu obietnicy znów pojawił się dystans. Z mojej strony podjąłem realne działania, natomiast partnerka mimo ustaleń nie poszła na terapię i rzadko angażowała się w pracę nad relacją. Dodatkowo pojawił się temat powrotu partnerki do domu rodzinnego i pracy w biznesie jej rodziców, co wprowadziło jeszcze większą niepewność co do naszej przyszłości. Obecnie mówi, że mnie kocha, ale jest emocjonalnie zablokowana i nie wie, czy chce ze mną przyszłości. Czuje się bardziej jak ze współlokatorem. Podjęliśmy decyzję że sporobujemy pójść na wspólną terapię, jeżeli to nie pomoże to rozstaniemy się. Mi strasznie zależy na partnerce i chcę żebyśmy byli w końcu szczęśliwi. Czy w takiej sytuacji terapia par ma jeszcze sens i czy ten związek można uratować?
Karol Wąchała

Karol Wąchała

Dzień dobry,

to, co Pan opisuje, pokazuje, że relacja przeszła przez wiele trudnych doświadczeń, które mogły wpłynąć na zaufanie i bliskość. Jednocześnie widać, że podjął Pan realną pracę nad sobą – to bardzo ważne.

Wycofanie partnerki może być efektem wcześniejszych zranień i zmęczenia relacją. W takiej sytuacji odbudowa jest możliwa, ale wymaga zaangażowania obu stron.

Terapia par ma tutaj sens – może pomóc lepiej się zrozumieć i zdecydować, czy chcecie dalej być razem. Warto jednak pamiętać, że nie ma Pan pełnego wpływu na decyzję partnerki.

Dobrze, że kontynuuje Pan pracę nad sobą – to ważne niezależnie od dalszego rozwoju tej relacji.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Nanowska

Katarzyna Nanowska

Dzień dobry,

z Pana opisu wynika, że w Państwa relacji doszło do wielu zranień, które mogą przyczyniać się do emocjonalnego oddalenia. "Zagojenie" tych ran wymaga czasu i cierpliwości oraz podjęcia konkretnych działań. Wspomniał Pan o silnym pragnieniu bliskości i czułości, ale także problemach we wzajemnej komunikacji, które nie sprzyjają w realizacji tych potrzeb. Wiele osób rozmawia ze sobą w sposób, który nie służy zrozumieniu. Warto wprowadzić zmiany, które pomogą Państwu usłyszeć swoje wzajemne potrzeby. Na początek pomocne będzie życzliwe nastawienia do partnerki, takiej, jaka jest, czyli akceptacja jej słabości i ograniczeń, a także uznanie, że ma prawo do kierowania swoim życiem w taki sposób, jaki wybrała. Kiedy jesteśmy uważni na to, czego potrzebują inni ludzie, zwykle oni odwdzięczają się tym samym :) Wydaje się, iż istotne znaczenie w kontekście relacji partnerskiej ma nadużywanie przez Pana alkoholu, zatem kluczowe jest uczestniczenie w terapii uzależnienia i utrzymywanie trzeźwości, także wtedy, kiedy sprawy nie układają się dobrze. Warto znaleźć specjalistę psychoterapii uzależnień lub grupę terapeutyczną aby otrzymać wsparcie i zdobyć wiedzę dotyczącą tego, jak regulować emocje w sposób, który nie będzie Pana krzywdził i oddalał od partnerki. Terapia pary może pomóc przyjrzeć się Państwa relacji oraz potrzebom. Z mojego doświadczenia wynika, że ogromne znaczenie ma to, w jaki sposób ze sobą rozmawiamy, to, czy zwracamy uwagę na to, co przeszkadza, czy może raczej doceniamy to, co w drugiej osobie jest dobre. Z tego, co zrozumiałam z Pana opisu, potrzebujecie Państwo nowego, wspólnego kierunku. Warto znaleźć kogoś, kto pomoże Państwu go określić.

Z serdecznymi pozdrowieniami,

Katarzyna Nanowska, psychoterapeutka uzależnień.

Paweł Franczak

Paweł Franczak

Drogi P.,
nasze pierwsze związki zazwyczaj mają to do siebie, że są pełne emocji, prób "dotarcia się", kryzysów. Tak się uczymy kochać drugą osobę, cierpliwości do niej, do różnic, to normalne. Terapia par ma duży sens, ale ważne, byś ty także pracował nad sobą - redukcja złości poprzez zalewanie jej alkoholem odbije się nie tylko na związku, ale na całym twoim życiu. Nie podejmowałbym też radykalnych decyzji, że jeśli terapeuta par wam nie pomoże - rozstaniecie się. Nie zawsze para "podpasuje" terapeucie i na odwrót, więc byłbym cierpliwszy i poczekał na to, jak sprawy same się potoczą.

 

Wszystkiego dobrego dla Was.

Paweł Franczak

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Terapia w Państwa sytuacji ma sens i może przynieść korzyści, ale jej sukces zależy głównie od motywacji obu stron. Związek po zdradzie, problemach z alkoholem i wielokrotnych kryzysach da się uratować, jeśli partnerzy są autentycznie zaangażowani w zmiany. Badania wskazują, że około 75% par odczuwa poprawę po terapii, w tym po  zdradzie (nawet 78% małżeństw przetrwa z wsparciem terapeutycznym). Terapie krótkoterminowe, jak EFT czy CBT, dają efekty u ponad 70% par po 8-20 sesjach, zwłaszcza gdy poprawiają komunikację i rozwiązują konflikty. W przypadkach z uzależnieniem od alkoholu terapia par wspiera abstynencję i wzmacnia relację, ale wymaga decyzji o zaprzestaniu picia.

Najważniejsza jest motywacja obojga partnerów i bez pełnego zaangażowania drugiej strony efekty są ograniczone lub żadne. Pana praca nad sobą (terapia indywidualna, zerwanie z alkoholem) to dobry krok, ale partnerka musi chcieć odblokować emocje i pracować nad zaufaniem oraz bliskością. Wspólne sesje pomagają identyfikować dysfunkcyjne wzorce, jak tłumienie emocji czy brak inicjatywy, ale jeśli jedna strona jest "emocjonalnie zablokowana" bez chęci zmian, terapia może tylko potwierdzić rozstanie. Kontynuujcie wspólną terapię, jak zaplanowaliście gdyż to daje szansę na odbudowę, jeśli oboje się otworzycie. Jednocześnie rozwijaj swoje postępy indywidualnie, np. poprzez terapię osobistą, co czasem motywuje partnera. Życzę powodzenia.

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

to, że szuka Pan pomocy i już pracuje nad sobą to już pierwszy krok. Widać, że zależy Panu na tej relacji – to ważny fundament. Terapia par w tej sytuacji jest dobrym krokiem i może pomóc Wam lepiej się zrozumieć oraz podjąć świadomą decyzję o przyszłości. Warto skonsultować się z psychologiem, terapeutą par.

Pozdrawiam,

Składanowska Daria

Cezary Szadkowski

Cezary Szadkowski

Dzień dobry

Napisał Pan, że decyzję o podjęciu terapii podjęliście wspólnie a to może oznaczać, że obydwoje chcecie dać sobie jeszcze jedną szansę, dlatego myślę, że warto spróbować, bo nawet jak po paru spotkaniach uznacie, że jednak nic z tego nie będzie to przynajmniej będziecie mieli poczucie, że zrobiliście co w Waszej mocy, żeby uratować związek.

Sugeruję szukać bardziej spotkań stacjonarnych niż online, chyba, że przy online będziecie się czuli swobodnie.

 

Pozdrawiam serdecznie

Cezary Szadkowski

Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Dzień dobry, 

z opisu wynika, że Wasza relacja została obciążona kilkoma powtarzającymi się trudnościami – naruszeniem zaufania, problemami z alkoholem, napięciami wokół komunikacji oraz stopniowym oddaleniem emocjonalnym. Jednocześnie można dostrzec istotne zasoby, takie jak podjęcie przez Pana terapii i gotowość do pracy nad sobą. Terapia par mogłaby mieć sens, o ile obie strony byłyby gotowe do aktywnego zaangażowania i konfrontowania się z trudnymi tematami, w tym odbudowywania zaufania i bliskości. 

Równolegle kluczowe mogłoby być dalsze wzmacnianie przez Pana stabilności w obszarze abstynencji i regulacji emocji, ponieważ bez tego odbudowa relacji bywa utrudniona. 

Odpowiedź na pytanie o przyszłość związku zwykle nie jest możliwa na tym etapie w sposób jednoznaczny, ale odpowiem tak: Jeżeli oboje będziecie chcieli odbudować związek i włożycie w to odpowiedni wysiłek, to widzę możliwość odbudowania związku. Pozdrawiam Krzysztof Chojnacki, psycholog.

Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

Terapia par ma sens, ale z pewnymi zastrzeżeniami. To, że podejmuje Pan „realne działania" - terapię, pracę nad sobą, abstynencję - to dobry znak. Problem w tym, że związek to wiara w Was - oboje musicie chcieć go naprawiać. Partnerka mówi „jestem emocjonalnie zablokowana" - to komunikat. Może to być ochrona przed dalszym bólem, lub może to oznaczać, że dla niej coś już się skończyło. Terapia par będzie miała sens, jeśli oboje faktycznie chcecie pracować, nie tylko „sprawdzić, czy da się". Partnerka musi pójść także na terapię indywidualną - sama praca w parach może nie wystarczyć. Będziecie gotowi na trudne rozmowy, które wyjdą na jaw. Będzie trudno, bo jest tu historia zdrady, picia, złamanych obietnic - to buduje nieufność. Ona może być w fazie wycofywania się emocjonalnego. Wy już raz się rozstaliście - to znaczy, że możliwość rozstania była dla niej realna. Zanim pójdziecie razem, porozmawiacie szczerze - nie dla ratowania, ale dla zrozumienia. Czy ona faktycznie chce tego związku, czy tylko nie chce go skończyć? To różnica. Wtedy terapia par będzie zaangażowaniem, a nie ostatnią próbą.

 

Z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut psycholog psychotraumatolog 

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

opisuje Pan relację, w której dużo się wydarzyło i w której obie strony mogły doświadczyć trudnych emocji. Nic dziwnego, że pojawia się pytanie, czy to jeszcze da się odbudować.

To, co widać z Pana perspektywy, to zaangażowanie i chęć zmiany, świadomość własnych trudności, potrzeba bliskości i odbudowania relacji.

Z drugiej strony pojawia się u partnerki dystans i niepewność, co często w takich sytuacjach oznacza, że proces po jej stronie jeszcze trwa i nie jest jednoznaczny.

Terapia może być przestrzenią do spokojnego nazwania tego, co się między Wami wydarzyło i zobaczenia swoich potrzeb i granic, sprawdzenia, czy jesteście w stanie się do siebie zbliżyć na nowo. Nie jest to narzędzie, które daje gwarancję konkretnego efektu – raczej pomaga zrozumieć, co jest możliwe na ten moment.

Warto skupić się na tym, co jest po Pana stronie:

utrzymywaniu zmian, które Pan wprowadza,

spójności między tym, co Pan mówi i robi,

dawaniu przestrzeni na to, żeby relacja rozwijała się w tempie możliwym dla obu stron,

byciu w kontakcie z tym, czego Pan sam potrzebuje w tej relacji.

Zamiast szukać jednoznacznej odpowiedzi „czy się uda”, bardziej pomocne może być pytanie:

co dzieje się między nami teraz i czy oboje jesteśmy w stanie być w tym razem dalej – w takiej formie, która jest dla nas do przyjęcia?

To właśnie ten proces – a nie sama decyzja – najczęściej pokazuje kierunek.

Z życzliwością,

Kinga Osmulska 

Psycholog, psychoterapeutka


 

Robert Kasperczyk

Robert Kasperczyk

Dzień dobry. 

Z mojej perspektywy terapia par (o ile obydwoje się zdecydujecie) ma jak najbardziej sens. Z doświadczenia gabinetowego wiem, że pary - korzystając ze wsparcia terapeuty / terapeutów w takim procesie mogą lepiej się poznać (m.in. swoje pragnienia, granice, właśnie ograniczenia, uprzedzenia) i zrozumieć.  Mogą poznać mechanizmy, jakimi się kierują i schematy, w jakich uczestniczą. Niezależnie od terapii par zawsze rekomenduję, aby równolegle pracować w swoim indywidualnym procesie, którego nie zastąpi terapia par. Bycie w terapii par może uruchamiać w Panu trudne emocje, którymi się warto się zająć w swoim indywidualnym procesie... Dlatego serdecznie zachęcam do podjęcia trudy pracy nad państwa związkiem, choć nigdy nie ma gwarancji, czym taka praca się dla związku zakończy. Trzymam też kciuki z Pana indywidualny proces...

Pozdrawiam Robert Kasperczyk

pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z napięciem i lękiem przed wpływem narcystycznych teściów na rodzinę?
Kilka lat temu przeprowadziłam się w rodzinne strony męża. Na początku mieszkaliśmy u jego rodziców. To niestety przyniosło dla mnie dużo stresu, napięć i lęku. Mój mąż miał problem ze stawianiem granic. Jego rodzice są osobami o cechach narcystycznych i krytykujący. Moje uczucia były umniejszane, moja rola nieważna, byliśmy traktowani jak dzieci, narzucano nam zdanie. Stosowali dużo różnych manipulacji. Kiedy zaszłam w ciążę wyprowadziliśmy się. Odkąd moja córka przyszla na świat mam silną potrzebę ochrony jej. Teściowie nalegają na spotkania, a ja kazde spotkanie analizuje ponieważ moja rola była umniejszana. Boję się o to że teściowie będą stosować taka manipulacje wobec naszej córki, a mój mąż nie będzie reagował. Moje poczucie bezpieczeństwa jest całkowicie zagrożone. Żyje w ciągłym napięciu i myśli, że teściowe chcą mieć wpływ na nasze życie.
Jak żyć po zdradzie męża?
Będzie dlugo bo historia jest skomplikowana i dla mnie bardzo trudna. Opowiem tu wszystko nikt nie zna tej historii do końca i wszystkiego. Mam 31 lat męża z którym znam się 13 lat 4 lata jesteśmy o ślubie. Mamy dziecko 4 lata. Pracujemy oboje , mąż jest dobrym ojcem a nie koniecznie dobrym mężem. Lubi wypić może nie często tylko w weekendy ale gdy wypije zachowuje się różnie wp stosunku do mnie chodzi. Że 3 razy zdarzyło mu się nie wrócić do domu po upiciu. I teraz do sedna na początku kwietnia dowiedziałam się że piszę i spotyka się z inną kobieta i trwało to 2 miesiące gdy z nią się spotykał i pisał a ja o wszystkim wiedziałam chociaż mówił mi że urwał z nią kontakt. Doszło między nimi do seksu. On się w niej zakochał nawet dla mnie to powiedział. Odsyłał nawet jej wiadomości które ja mu wysyłałam. Spotykali się nadal. Dopiero po interwencji rodziny z jego strony zakończyli ten romans. On mnie błagała prosił mówił że zrozumiał ten błąd że kocha tylko mnie i córkę. Starał się ja też starałam się bardzo żeby to jakoś poskładać uwierzyłam mu. I tu nagle nie przemyślanie ja popoelnilam błąd chyba chcąca zrobić mu na złość poszłam na piwo z jego kolega. Wypiłam jedna i wróciłam do domu. Powiedziałam mu o tym odrazu był zły. Mówił że on tak się starał a ja to zniszczyłam. Jednak jeszcze tego samego dnia mi to wybaczył. Teraz ja mam okropne wyrzuty sumienia że poszłam na te piwo nie mogę z tym żyć. Chciałabym to wszystko na nowo naprawic i żyć tak jak wcześniej. Tylko boję się że on mnie teraz zostawi że mi nie uwierzy że było to tylko piwo. Jakoś nie mogę normalnie funkcjonować. Proszę o jakąś radę jak z tym wszystkim żyć jak to przerobić. Chcę żeby moja rodzina znów była szczęśliwa tylko jak ..... Co mogę zrobić?
Partner miał romans z szefową - jak poradzić sobie z kryzysem w związku?
Nawet nie wiem jak to opisać… ponad dwa miesiące temu dowiedziałam się że mój partner od początku naszej relacji oszukiwał mnie. Miał romans ze swoją szefową jeszcze zanim poznał mnie. Próbował to zakończyć gdy się poznaliśmy, ale ta kobieta nie dawała mu odejść i straszyła że narobi mu problemów w pracy (to jego szefowa), nie ma co ukrywać i sam to przyznał że czerpał benefity, miał lżej w pracy będąc z nią blisko. To mnie przedstawił rodzinie, ze mną planował ślub… widziałam ich wiadomości, w których wiele razy pisał jej i tłumaczył że nie będzie z nią, że nie chce, że nie poślubi jej. Po tym wszystkim, wybaczyłam mu, wróciliśmy do siebie, zamieszkaliśmy razem, a ta kobieta próbuje nas zniszczyć. Nastawia wszystkich przeciwko, wymyśla niestworzone historie, próbuje kontaktować się z moją rodziną i mówić im o tym jak jest jej źle.
Jak poradzić sobie z zazdrością męża o przeszłość oraz odbudować zaufanie po kłamstwie

Proszę o pomoc. Mam problem z zazdrością swojego męża o moją przeszłość ( przed związkiem z moim mężem byłam w krótkim, niewiele znaczącym związku - mój mąż jest zazdrosny i ma problem z tym, że mimo krótkiego związku doszło wtedy do zbliżenia między nami, dodatkowo nie pomaga fakt, że chcąc wzbudzić zazdrość w mężu dodałam, że poza klasycznym stosunkiem były też dodatkowe "zabawy". Mąż się wtedy oburzył, nie miał wcześniej takich doświadczeń. Później po czasie przyznałam się, że powiedziałam to tylko po to, żeby wzbudzić w nim zazdrość. Wiem, że zrobiłam źle, mam ogromne wyrzuty sumienia, wiem, że nigdy nie powinnam go okłamywać . Od tego czasu cały czas wraca ten temat, mąż jest chorobliwie zazdrosny, twierdzi, że nie jest w stanie mi uwierzyć, że nic więcej wtedy się nie wydarzyło. Różne sytuacje czy obcy mężczyźni kojarzą mu się z moim byłym, potem chodzi zły, unika mnie, ciągle dopytuje o szczegóły. Boję się o nasz związek, bo do tamtej sytuacji wsyztako było idealnie. A teraz ciągle się kłócimy, ciągle rozmawiamy o moim byłym związku, co nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Nie wiem jak z nim rozmawiać, jak wrócić do normalności i jak sprawić, żeby mi wybaczył to kłamstwo.. Mam wrażenie, że cała ta sytuacja to moja wina, zresztą mąż uważa podobnie. Jak mam z nim rozmawiać?

Mąż mnie unika, nie uprawiamy seksu, a sam codziennie się masturbuje i ogląda filmy pornograficzne - co robić?
Mam problem z mężem od dłuższego czasu mnie unika , nie ma współżycia seksualnego. A sam codziennie się masturbuje podobno przez sen i ogląda filmy pornograficzne i ciągle mnie obwinia że to moja wina i że go bardzo wkurzam już nie wiem co robić . Czy bardzo się staram jakoś to uratować tym bardziej mam myśli samobójcze ciągle mi się płakać się chce . Nic mnie nie cieszy
FAS

FAS - Płodowy Zespół Alkoholowy. Przyczyny, objawy i leczenie.

Alkoholowy Zespół Płodowy (FAS) to zaburzenie neurorozwojowe wynikające z ekspozycji płodu na alkohol w czasie ciąży. Objawia się problemami poznawczymi, behawioralnymi, opóźnieniem wzrostu i zmianami fizycznymi. Wymaga diagnozy i długotrwałego wsparcia.