Dzień dobry,
opisuje Pan relację, w której dużo się wydarzyło i w której obie strony mogły doświadczyć trudnych emocji. Nic dziwnego, że pojawia się pytanie, czy to jeszcze da się odbudować.
To, co widać z Pana perspektywy, to zaangażowanie i chęć zmiany, świadomość własnych trudności, potrzeba bliskości i odbudowania relacji.
Z drugiej strony pojawia się u partnerki dystans i niepewność, co często w takich sytuacjach oznacza, że proces po jej stronie jeszcze trwa i nie jest jednoznaczny.
Terapia może być przestrzenią do spokojnego nazwania tego, co się między Wami wydarzyło i zobaczenia swoich potrzeb i granic, sprawdzenia, czy jesteście w stanie się do siebie zbliżyć na nowo. Nie jest to narzędzie, które daje gwarancję konkretnego efektu – raczej pomaga zrozumieć, co jest możliwe na ten moment.
Warto skupić się na tym, co jest po Pana stronie:
utrzymywaniu zmian, które Pan wprowadza,
spójności między tym, co Pan mówi i robi,
dawaniu przestrzeni na to, żeby relacja rozwijała się w tempie możliwym dla obu stron,
byciu w kontakcie z tym, czego Pan sam potrzebuje w tej relacji.
Zamiast szukać jednoznacznej odpowiedzi „czy się uda”, bardziej pomocne może być pytanie:
co dzieje się między nami teraz i czy oboje jesteśmy w stanie być w tym razem dalej – w takiej formie, która jest dla nas do przyjęcia?
To właśnie ten proces – a nie sama decyzja – najczęściej pokazuje kierunek.
Z życzliwością,
Kinga Osmulska
Psycholog, psychoterapeutka