„Domyśl się albo foch!”, czyli o biernej agresji

Zdrowie i styl życiaRelacje
Autor:Małgorzata Kardasz
Czas czytania1 min
Opublikowano06.04.2021

„Może dołożysz jeszcze trochę naczyń do zlewu, bo jak widać, budujesz z nich wieżę.”

„Nie, nic się nie stało. Jestem zmęczona, a nie zła.”

„Gratuluję awansu, obyś tylko teraz miała więcej czasu dla rodziny.”

Z bierną agresją spotykamy się na co dzień. Jeśli nie w relacjach, które tworzymy, to w mediach i przestrzeni publicznej. Czasami trudno jest ją zauważyć, ponieważ pasywno-agresywne komunikaty mają na celu unikanie konfrontacji. Bierna agresja to taka trochę złość w przebraniu. Pozwala dać upust swoim uczuciom bez zaadresowania ich źródła. Takie radzenie sobie z uczuciami może przynieść krótkotrwałą ulgę, poczucie satysfakcji, jednak na dłuższą metę nie jest produktywne i nie przyczynia się do wzmacniania więzi w relacji.

Nie dam ci szansy mnie skrzywdzić, czyli o źródle biernej agresji

Jako istoty społeczne zauważamy (chociaż nie zawsze chcemy to przyznać), że wiele aspektów naszego życia zależy od innych osób. Z tego powodu zależy nam na tym, by społeczność zauważała naszą wartość i fakt, że zasługujemy na miejsce w grupie. (...)

Czytaj cały artykuł na blogu Zdrowa Głowa

Szukasz pomocy psychologicznej?

Znajdź sprawdzonych psychologów i psychoterapeutów na naszej platformie i łatwo umów wizytę
therapistAvatar

Małgorzata Kardasz

Psycholożka, pracuje głównie z młodzieżą. Studiuje seksuologię kliniczną. Aktualnie zaangażowana w 2 międzynarodowe projekty dot. aktywności obywatelskiej i praw człowieka. Na Instagramie jako @unbridled_over_barren_fields

Mogą cię zainteresować