Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
80 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jestem z agresywnym, byłym partnerem, bo grozi mi odebraniem dziecka.

Bardzo proszę o pomoc. Jestem w bardzo ciężkiej sytuacji. W zeszłym roku musiałam rozstać się z partnerem, z którym byłam przez 3 lata w związku. Niestety znalazłam się w sytuacji, w której musiałam wrócić do byłego partnera, z którym mam 4 letnią córkę. Cały czas kocham poprzedniego partnera, tak bardzo bym chciała być z nim jak dawniej, on też, ale ten, z którym jestem i mam córkę cały czas mnie szantażuje, że mi odbierze dziecko. Mało tego, jest wobec mnie bardzo agresywny, robi awantury z niczego, bije mnie, cały czas mi mówi, że jak mi nie pasuje to mam wyp… bo to jego mieszkanie a wie, że nie potrafię tego zrobić, bo nie chce stracić córki. Dlatego robi co mu się tylko podoba, nie mogę nawet wychodzić sama w domu gdziekolwiek, nawet jeśli wyjdę z dzieckiem mam potem awantury. Na dziecku też się wyżywa, krzyczy na nią bez powodu, obraża ją, krytykuje i brzydko się do niej odzywa. Córka się go boi. Nie wiem co mam dalej robić, tkwię w toksycznym związku. Bardzo proszę o pomoc, jakieś rady jak dalej żyć.
Joanna Łucka

Joanna Łucka

Pani Anno, 

opisane przez Panią sytuacje nigdy nie powinny mieć miejsca i zarówno Pani, jak i Pani córeczka nie powinnyście zgadzać się na takie traktowanie. 

W pierwszej kolejności proszę skontaktować się z prawnikiem, który doradzi Pani jak zapewnić sobie bezpieczeństwo oraz pełną opiekę nad córką. Opisała Pani czyny karalne, których dopuszcza się partner: przemoc fizyczna, psychiczna, szantaż, kontrolowanie. Osoba taka ma z góry utrudnioną możliwość prawnego sprawowania opieki nad dzieckiem (więc może być Pani spokojniejsza, jeśli chodzi o groźby partnera, że odbierze Pani dziecko). 
 

W sprawie darmowych porad prawnych proszę kontaktować się tutaj: 800 120 002 (Telefon dla Ofiar Przemocy w Rodzinie, czynny całą dobę) lub 600 07 07 17 i/lub zapoznać się z informacjami tu: https://cpk.org.pl/pomoc/pomoc-prawna/ 
Może Pani także skorzystać z nieodpłatnej pomocy prawnej tutaj: https://www.gov.pl/web/nieodplatna-pomoc?fbclid=PAAaaoNl2_gtE4V5gmbYvKXewH8Zopm3qttvkGudyjPaxFKxU_sTJx_JmKc3U_aem_Af21dY_FnEJBFsoV8APPRePEyRb7txz44oqodhZKjHBwDFH7iRGQ3cKMYu8tLyHvYLk 

 

Pani Anno, proszę nie zwlekać z kontaktowaniem się z powyższymi instytucjami - doradzą Pani oraz pomogą się Pani uniezależnić od wpływu przemocowego partnera. Proszę także pamiętać o możliwości bezpośredniego zadzwonienia na numer 112 w przypadku, jeśli partner ponownie podniesie na Panią rękę. 

 

W drugim kroku proszę zadbać o swoje zdrowie psychiczne i należyte wsparcie. Niektórzy specjaliści udzielają darmowych jednorazowych konsultacji na tym portalu, lecz pomoc może Pani znaleźć także tu: https://cpk.org.pl/pomoc/porady-psychologiczne/ lub tutaj: https://czp.org.pl/#mapa

 

Proszę zadbać o bezpieczeństwo i dobrostan swój oraz córki. 
Życzę Pani wszystkiego dobrego i wysyłam siły do działania! 
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka 
psycholożka 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Klaudia Kalicka

Klaudia Kalicka

Pani Anno, 

w takiej sytuacji w pierwszej kolejności proszę zadbać o bezpieczeństwo fizyczne i psychiczne Pani oraz dziecka. 

Być może w Pani okolicy znajduje się jakaś Fundacja lub inna instytucja, która świadczy pomoc psychologiczną oraz prawną dla osób będących w kryzysie, doświadczających przemocy.

Jeśli potrzebuje Pani wsparcia w poszukaniu rozwiązań można umówić się na Konsultacje w Potrzebie, która jest darmowa. 

W razie pytań pozostaję do Pani dyspozycji. 

Wszystkiego dobrego, Klaudia

Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Dzień dobry

myślę sobie, że Pani sprawa jest sprawą dla policji i pomocy społecznej. Jeśli to, co Pani pisze się faktycznie wydarza, to na pewno powinna Pani zgłosić to bezpośrednio na policję z prośba o założenie Niebieskiej Karty lub poprzez miejski ośrodek pomocy rodzinie przez który też może Pani założyć Kartę. Ma ona wspomagać rodziny z problemem przemocy.

Poza tym, koniecznie zapraszam na terapię ( zapraszam do kontaktu na profil Agnieszka Wloka tel. 662624352), albo do skorzystania z innego psychologa, który pomoże Pani nabrać siły do odejścia od przemocowego partnera i sądowne rozwiązanie kwestii opieki nad córką.

Pozdrawiam

A. WLoka

Materiały wspierające

Ebook
Wakacyjny Kompas Emocji - zestaw ćwiczeń dla dzieci
Monika Kawczyńska

Monika Kawczyńska

Wakacyjny Kompas Emocji - zestaw ćwiczeń dla dzieci

„Wakacyjny Kompas Emocji” to zestaw ćwiczeń dla dzieci i nastolatków, który pomaga rozpoznawać, nazywać i oswajać emocje podczas wakacji. Zawiera karty pracy, mapy i kreatywne zadania wspierające samoświadomość, sprawczość i odporność psychiczną.

dzieciemocjerodzicećwiczenia
45 zl
Ebook
Bajkoterapia - Małe kroki do wielkich uczuć z Mysią Pysią
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Bajkoterapia - Małe kroki do wielkich uczuć z Mysią Pysią

Ten e-book to 5 opowieści o Mysi Pysi, która poznaje żłobek/przedszkole. Historie poruszają emocje dziecka, a dodatkowe scenariusze rozmów, zabaw i ćwiczeń pomagają maluchowi oswoić się z nową sytuacją i wspierają rodziców/opiekunów_ki w tym procesie.

dzieci emocjerodzice
Darmowy
Ebook
Niezbędnik dla Rodziców Dzieci w Spektrum Autyzmu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Niezbędnik dla Rodziców Dzieci w Spektrum Autyzmu

E-book dla rodziców dzieci w spektrum to codzienne wsparcie pełne empatii i praktycznych wskazówek. Zawiera wiedzę, ćwiczenia, przykłady i refleksje, które pomagają lepiej rozumieć dziecko i siebie, dając jednocześnie otuchę i nadzieję.

dziecirodzicespektrum autyzmuwsparcie
36 zl
Kurs
ADHD Psychoedukacja
Pamela Górska

Pamela Górska

ADHD Psychoedukacja

Kurs składa się z 8 modułów i 10 godzin wsparcia dla rodziców, opiekunów i specjalistów. Zawiera materiały video, PDF, ćwiczenia i narzędzia do pracy z dzieckiem. Pomaga zrozumieć ADHD, wspierać z empatią, budować relacje i odzyskać spokój w codzienności.

ADHDdziecirodzicewsparcie
280 zl
Ebook
ADHD u dziecka. Poradnik przetrwania (i budowania relacji)
Katarzyna Dembe

Katarzyna Dembe

ADHD u dziecka. Poradnik przetrwania (i budowania relacji)

Materiał dla rodziców dzieci z ADHD, którzy szukają praktycznych wskazówek i wsparcia w codziennym życiu. Zawiera informacje o objawach ADHD, jego wpływie na dziecko oraz porady dotyczące komunikacji i budowania relacji opartej na zaufaniu i empatii.

ADHDbudowanie relacjidzieciwsparcie
40 zl

Warto przeczytać

dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Wspólne spędzanie świąt z ojcem, który ma problem z alkoholem
Spędzam święta sama z ojcem. Ma on problemy z alkoholem i często nie wie, kiedy przestać, a wszystkim dookoła mówi, ze nie ma zdrowia do picia. Nie pił alkoholu od 3 tygodni, ale boję się, że gdy wyjmie wino, żeby symbolicznie wypić w wigilię, na jednej lampce się nie skończy. Jestem osobą, która lubi miec opanowaną sytuację i często nie radzę sobie ze stresem. Jak spędzić czas z osobą pod wpływem alkoholu? Wszelkie rozmowy nie zdają egzaminu.
Jak odbudować relację z żoną po oskarżeniach o zdrady?
Odnośnie pytania Pani mgr Agnieszki Włoszyckiej co musiałoby się stać aby powrót do domu był możliwy.Kontakt z żoną po odblokowaniu mojego telefonu przez Nią ,wysłałem list 7 dni temu i brak reakcji osobisty kontakt ,nie wiem do końca jak to zrobić żeby nie powodować Jej negatywnej reakcji odnoszę wrażenie że Żona stworzyła z mieszkania taki swój bastion i jest święcie przekonana o moich zdradach których nie ma.To tyle z mojej strony.Gorąco pozdrawia.Robert
Życie w toksycznym domu - jak poradzić sobie z napięciem i krytyką?

Dzień dobry, żyję w domu, który mnie ukształtował, tylko że nie w ten dobry sposób. W dzieciństwie było dużo upokarzania, krzyków i bicia ze strony rodziców. Teraz jestem dorosła, ale mam wrażenie, że mój organizm dalej działa jak wtedy w trybie ciągłego napięcia. Strasznie denerwują mnie drobne rzeczy. Wiem, że dla kogoś z zewnątrz to może wyglądać jak przesada, ale u mnie to jest reakcja na lata życia w stresie. Wystarczy jeden komentarz, jedno spojrzenie i już czuję, jak wszystko się we mnie zaciska. Najbardziej boli mnie to, że nadal mieszkam w tym domu. Próbuję być w nim szczęśliwa, chociaż to miejsce w ogóle temu nie sprzyja. Marzę o wyprowadzce, o własnym kącie, ale zwyczajnie mnie na to nie stać. I to poczucie, że jestem „uwięziona”, bardzo mnie dobija. Robię naprawdę dużo, sprzątam, gotuję, ogarniam dom, płacę rachunki. Staram się być odpowiedzialna i pomocna. A mimo to ciągle słyszę, że to za mało. Zawsze jest coś źle. Zawsze można było lepiej, szybciej, inaczej. Nie ma docenienia, jest ciągła kontrola i krytyka. Czasem marzę o naprawdę prostych rzeczach. O tym, żeby usiąść wieczorem przed telewizorem. Bez stresu. Bez myśli, że ktoś zaraz zwróci mi uwagę, że na blacie w kuchni stoi kubek po kawie. Bez poczucia, że muszę być w ciągłej gotowości, bo inaczej dostanę opieprz. Chciałabym choć raz poczuć, że mogę być niedoskonała i że świat się od tego nie zawali.Ten dom jest bardzo toksyczny. Nie ma w nim rozmowy, tylko ocenianie. Nie ma wsparcia, tylko wypominanie. Moje emocje są bagatelizowane, a granice praktycznie nie istnieją. Mam wrażenie, że cokolwiek zrobię, i tak będzie źle. Widzę, jak bardzo mnie to wszystko zmieniło. Mam problem z odpoczynkiem, bo czuję się winna. Mam problem z radością, bo zaraz spodziewam się krytyki. Żyję w napięciu, jakby coś złego miało się wydarzyć w każdej chwili. za każdym razem, gdy słyszę docinki w stylu „ty nic nie robisz”, mimo że robię naprawdę dużo, mam w głowie myśl, że mam już dość tego życia, że jestem w sytuacji w której nigdy nie chciałam być, że moje życie to porażka, że żyje życiem, którego bałam się jako nastolatka :(

Jak naprawić relacje małżeńskie po latach konfliktów i odzyskać radość życia?

Dzień dobry, Jestem z mężem od 18 lat w tym 15 lat po ślubie. Mamy trójkę dzieci. Zawsze byliśmy uważani za świetną parę i nam było ze sobą dobrze. Mój mąż był moim najlepszym przyjacielem. Kilka lat temu zaczęło się między nami psuć. Byłam z dziećmi w domu, mąż pracował. On był wiecznie niezadowolony, bo w pracy miał dużo obowiązków, ja byłam zmęczona ciągłą opieką nad dziećmi i brakiem pomocy (Mąż ciągle był w pracy, a dziadkowie z różnych przyczyn odmawiali pomocy). Zaczęliśmy się kłócić. Zarzucał mi brak wsparcia, ja jemu nieobecność. Poszedł na zwolnienie lekarskie, żeby mu udowodnić, że go wspieram, napisałam mu wypowiedzenie. Zostaliśmy bez pracy i środków do życia. W międzyczasie pojawił się konflikt z moimi rodzicami. Mój tato jest trudnym człowiekiem i lubi mieć nad wszystkim kontrolę. Niepotrzebnie weszliśmy z nim w układ, pomógł nam spłacać kredyt, robił nam meble do domu, a w zamian za to oczekiwała pełnej swobody i wtrącał się w nasze życie. Na tym polu też było wiele kłótni. W końcu mój mąż zwolnił się z pracy i zaczął mówić o przeprowadzce do swoich rodziców. Miałam duże wątpliwości. Snuliśmy wcześniej marzenia, że na starość przeprowadzimy się tam i zbudujemy mały domek. Na początku co jakiś czas pojawiał się temat możliwej przeprowadzki. Że odetniemy się od moich rodziców, że będą większe możliwości, że będziemy mieć chociaż jednych dziadków na miejscu. W końcu i na tym punkcie pojawiły się kłótnie. Mój mąż był zdecydowany, ja miałam wątpliwości. W końcu uległam i wyprowadziliśmy się. Przekonała mnie bliskość dziadków i to, że będziemy mieć swój wymarzony dom. Minęło 3 lata. Mieszkamy w starym domu po dziadkach mojego męża. Początkowo bez łazienki bez ogrzewania. Przez ten czas mój mąż nadal nie pracuje i tylko obiecuje, że zrobi remont, że tym się zajmie czy tamtym. Wróciłam do pracy, żeby było z czego żyć i żeby on będąc w domu, mógł zająć się budową domu i ogarnięciem naszego obecnego lokum. Nic się nie dzieje. Ustalamy coś jednego dnia, na drugi dzień wracam z pracy i tylko słyszę, że dzieci mu nie dały zrobić, że pogoda była nie taka, albo że musiał zająć się czymś innym. Rozumiem, że może się coś wydarzyć, co uniemożliwia realizację planów, ale codziennie? Wiem, że ja też nie jestem łatwym do życia człowiekiem. Czasami myślę sobie, że jestem toksyczna. Wydaje mi się też, że żeby było dobrze, obie strony muszą chcieć. Mój mąż się tłumaczy brakiem motywacji, kiepska kondycja psychiczna. Ale nie szuka nigdzie pomocy. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Mam wrażenie, że nie mam innego wyjścia. Albo zaakceptować, albo odejść. Nie umiem już z nim rozmawiać. Ale też pamiętam, jak nam kiedyś było dobrze razem i pamiętam to, że w każdej sytuacji kiedyś mogłam na nim polegać. Szkoda mi dzieci, szkoda mi tych wspólnych lat. Z drugiej strony jestem już tak zmęczona tą ciągłą walką. Poczuciem, że wszystko jest na mojej głowie, a zamiast trójkę dzieci i wsparcia męża mam czwórkę dzieci i zero wsparcia. Może ja to wszystko źle odbieram i tak naprawdę to ja robię coś złego i przez to jest, jak jest. Co mogę zrobić? Jak to wszystko naprawić? Czasu nie cofnę, błędów nie cofnę. Jest w nas tyle żalu i tyle frustracji. Jak się tego pozbyć jak odzyskać chęć życia i radość?

Silny lęk o bliskich i czarne scenariusze - jak sobie radzić poza terapią?
Odkąd pamiętam zmagam się z bardzo uciążliwym problemem, otóż bardzo martwię się o moich bliskich i w każdej możliwej sytuacji widzę jakiś czarny scenariusz. Mój lęk ostatnio potęguje wyjazd mojej siostry do pracy za granicę, bardzo się martwię, że coś jej się tam może stać mimo, że nie mam tak naprawdę do tego racjonalnego powodu, siostra pracuje tam jak narazie miesiąc. Jesteśmy umówione, że w wolnej chwili ma wysyłać mi i rodzicom jakie kolwiek wiadomości, tak po prostu żeby dać jakąś oznakę, że "żyje", jesteśmy również umówione na telefony kiedy siostra znajdzie chwile przerwy. Czuję się jak małe dziecko, bo kiedy wiem, że zazwyczaj dzwoniła o np. równej 15:00 a jest już po 15:00 to zaczynam mieć jakieś dziwne myśli w głowie, że może jej się coś tam stało. To samo tyczy się innych członków rodziny, między innymi mojej babci, która mieszka około 15 minut ode mnie. Nie raz miała miejsce sytuacja, że już długo nie odbierała i nie oddzwaniała i ja już byłam prawie gotowa, żeby do niej iść, bo też się wystraszyłam. Co oprócz terapii w tym kierunku może być skuteczne?
Jak radzić sobie z nadmiernym stresem o relacje syna z kolegami?
Od kilku dni u mojego syna pogorszyły się relacje z kolegami. Jestem matką która bardzo mocno się tym martwi. W głowie zaczęła mi się gonitwa myśli trochę nieadekwatna do sytuacji. Zamartwiam się tym tak że płaczę, nie jem, wybudzam się z lekiem ze snu. Zastanawiam się jak sobie z tym poradzić. Przecież to nie koniec świata, pewnie nie długo się pogodzi albo znajdzie inne towarzystwo. A ja boje się wręcz panicznie sytuacji że go ktoś odrzuca. Zaczęłam już stosować positivum, żeby jakoś funkcjonować. Jak sobie poradzić.
mutyzm1

Mutyzm - przyczyny, objawy i skuteczne metody pomocy

Czy Twoje dziecko nie mówi w określonych sytuacjach społecznych, mimo że swobodnie komunikuje się w znanym otoczeniu? Może to być mutyzm wybiórczy – zaburzenie lękowe, które wymaga odpowiedniego wsparcia.