Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Córka 18 lat po rozstaniu z chłopakiem w spektrum autyzmu – jak poradzić sobie z jego nowym związkiem?

MARZENA

DZIEN DOBRY. Córka spotykała się z chłopakiem, był bardzo nieśmiały . Okazało się ze jest pod opieką psychologa na terapii. Córka bardzo go wspierała w całej terapii, cieszyła się z każdego sukcesu. Miał wahania nastroju ale zawsze było to spowodowane lekami i nerwowa i beznadzieją sytuacja w domu . Fajnie spędzali czas, uczyli się wszystkiego razem ( pierwszy pocałunek, przytulanie ). Rozmawiał tylko z córką, przy nas mało się otwierał- pomyślałam taki typ. Okazało się ze dostał diagnozę zaburzenia spectrum autyzmu. I Wtedy jeszcze bardziej się wycofał, ale córka nadal go wspierała . Jest na terapii około 4 lat corka nawet sugerowała aby zmienił lekarza bo nie widać było efektów . Aż w końcu córka poddała się , poprosiła o przerwę. (trwała około 2 miesiacy). Potem się spotkali i zadecydowali o rozstaniu. Córka powiedziała ze będzie na niego czekała a on ma nad sobą pracować, tak razem uzgodnili. Nagle okazało się ze on ma nowa, a mi serce pęka . cała robotę terapeutyczną wykonała moja córka…..a teraz tamta spija śmietankę…..nagle zrobił się taki lowelas…..ze nagle z tak nieśmiałego chłopaka zrobił się otwarty na nowa relację. i to tak szybko. jest bardzo zaburzony. Jak sobie z tym poradzić ?? córka lat 18 .
Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
795 odpowiedzi na forum

Witam Panią,

 

Dziękujemy za wiadomość.Sądzę, że może Pani czuć jednocześnie żal, złość i poczucie niesprawiedliwości, to bardzo naturalne, kiedy ktoś bliski daje tak dużo i nie dostaje tego z powrotem.Widzę też w tym bezradność i ból matki, która chciałaby ochronić córkę przed rozczarowaniem.

Uważam, że najważniejsze teraz to być przy niej z tym wszystkim, co czuje bez ocen, z czułością i spokojem.

 

Też myślę, że warto zadać sobie ważne pytanie: co ja bym potrzebowała dla siebie w tej sytuacji? Przy wspieraniu innych(córki), proszę też nie zapominać o sobie.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Pani Marzeno,

to zrozumiałe, że jako matka czuje Pani żal i poczucie niesprawiedliwości, widząc, jak ogromny wysiłek Pani córki zdaje się teraz służyć komuś innemu. Warto jednak spojrzeć na tę sytuację z innej perspektywy: fakt, że ten chłopak tak szybko wszedł w nową relację i zmienił sposób bycia, nie oznacza, że został „uzdrowiony”, a raczej, że stosuje mechanizm ucieczki przed trudnymi emocjami związanymi z rozstaniem lub próbuje maskować swoje deficyty w nowym, nieznanym mu jeszcze środowisku. Osoby w spektrum autyzmu często radzą sobie z bólem poprzez radykalne odcięcie się od przeszłości i sztywne wejście w nową rolę, co z boku może wyglądać na niewdzięczność, ale w rzeczywistości jest formą radzenia sobie z własną bezradnością.

Pani córka, wykazując się taką dojrzałością i empatią w wieku 18 lat, zyskała bezcenne doświadczenie i dowiodła swojej siły charakteru, której nikt jej nie odbierze. Choć teraz czuje Pani, że inna osoba „spija śmietankę”, to proszę pamiętać, że relacja z osobą z tak głębokimi trudnościami i zaburzeniami nastroju jest procesem pełnym wyzwań, które nowa partnerka dopiero zacznie dostrzegać, gdy minie pierwszy etap zauroczenia. Najlepszym sposobem na poradzenie sobie z tą sytuacją jest pomoc córce w przekierowaniu tej ogromnej troski z powrotem na samą siebie i uświadomienie jej, że nie była odpowiedzialna za jego wyleczenie – rola partnerki to nie rola terapeuty. To rozstanie, choć bolesne, uwalnia Pani córkę od ciężaru, który w dłuższej perspektywie mógłby ją emocjonalnie wyczerpać, i otwiera jej drogę do relacji opartej na wzajemności, a nie na ciągłym ratowaniu kogoś innego.

 

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Zdjęcie Karolina Grabka

Karolina Grabka

Psycholog
106 odpowiedzi na forum

Dzień dobry :)

Można zauważyć, że w tej sytuacji opisuje Pani silne poczucie niesprawiedliwości, żalu i bezradności. Odczucia te pojawić się mogły zwłaszcza dlatego, że ma Pani wrażenie, że córka bardzo się zaangażowała emocjonalnie, a efekt tego zaangażowania „posłużył” komuś innemu. To naturalne, że jako rodzic przeżywa Pani to razem z nią.

Warto jednak oddzielić dwie rzeczy. To, że córka wspierała tego chłopaka, było jej wyborem i świadczy o jej wrażliwości, empatii i zdolności do budowania relacji. To są jej zasoby, które nie „znikają”, nawet jeśli ta konkretna relacja się zakończyła. Jednocześnie proces zmiany u drugiej osoby nie jest czymś, co można przypisać jednej osobie - terapia, czas, rozwój i różne doświadczenia nakładają się na siebie.

 

Z perspektywy córki ważne może być teraz skupienie się na sobie - na tym, co przeżywa, jakie ma potrzeby i gdzie są jej granice. Czekanie na kogoś często podtrzymuje przywiązanie i utrudnia domknięcie relacji. Dla Pani z kolei pomocne może być bycie obok niej emocjonalnie - bez oceniania tej sytuacji czy tego chłopaka, bardziej poprzez słuchanie i wzmacnianie jej poczucia własnej wartości, niezależnie od tej relacji.

Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karolina Grabka

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
877 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

 Jest pani matką i tym bardziej widzi Pani cierpienie córki i je podziela. Należy córkę cghronić przed kolejnym zranieniem i byc przy niej w tym trudnym dla niej czasie. W relacji nastolatków i młodych dorosłych wsparcie bywa bardzo nierówne, a druga strona może nie być gotowa na taką bliskość mimo chwilowej poprawy czy otwarcia. Sama diagnoza zaburzeń ze spektrum autyzmu nie wyjaśnia automatycznie wszystkiego, a szybka zmiana w nową relację nie oznacza, że wcześniejsze uczucia córki były „mniej ważne”. To, że córka czuła się za niego odpowiedzialna, mogło ją emocjonalnie wyczerpać, bo w zdrowej relacji obie strony muszą wnosić podobny wysiłek. Warto dać córce prawo do smutku, złości i rozczarowania, bez nacisku na szybkie „zapomnienie”, bo tłumienie emocji zwykle je nasila. Pomaga też ograniczenie kontaktu z byłym chłopakiem i jego nową relacją, przynajmniej na jakiś czas, żeby rana mogła się uspokoić. Dobrze jest też wrócić do rzeczy, które wzmacniają córkę poza tą relacją: przyjaciół, nauki, ruchu, hobby i planów na siebie, a nie na „naprawianie” kogoś innego. Nie warto rozkręcać w domu narracji, że „tamta spija śmietankę”, bo choć to uczucie jest zrozumiałe, córka może wtedy utkwić w poczuciu krzywdy i porównywaniu się. Lepiej też nie sugerować, że on „na pewno oszukał” albo że cała relacja była bez wartości, bo dla córki była prawdziwa i ważna. Jeżeli będzie Pani zbyt mocno bronić córki przed bólem, może ona poczuć, że nie wolno jej przeżyć tego po swojemu.Jeśli przez ponad 2 do 4 tygodnie córka ma wyraźnie obniżony nastrój, problemy ze snem, apetytem, nauką, wycofanie albo mówi, że „nie daje rady”, warto umówić psychologa lub psychoterapeutę młodzieżowego. Pilniej trzeba reagować, jeśli pojawią się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, samookaleczenia albo całkowite odcięcie od codziennego funkcjonowania. W takiej sytuacji nie czeka się na „przejdzie samo”, tylko szuka szybkiej pomocy psychiatrycznej lub interwencyjnej.

Najbardziej pomaga spokojna obecność: „Widzę, że bardzo cierpisz, masz do tego prawo, jestem obok”. Proszę nie pytać wielokrotnie o niego i nie analizować każdego szczegółu jego zachowania, bo to zwykle przedłuża ból. Dobrze też zadbać o własne emocje, bo córka będzie się od Pani uczyć, czy ten kryzys jest czymś, co da się przeżyć, czy katastrofą.

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: rodzina wspólnie skleja pęknięty wazon w kształcie serca

Rodzina dysfunkcyjna – przyczyny, porady

Rodzina dysfunkcyjna to wzorzec funkcjonowania rodziny, który może drastycznie oddziaływać na codzienne funkcjonowanie jej członków oraz ich przyszłe relacje. W tym materiale szczegółowo omówimy mechanizmy, konsekwencje i sposoby terapii tego problemu.