
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia nastroju, związki i relacje
- Jak przekonać...
Jak przekonać internetową znajomą zagrożoną samobójstwem do szukania pomocy?
Jak pomóc osobie która ma zamiar popełnić samobójstwo, nawet jej tak naprawdę nie znając? Mam koleżankę internetową, codziennie z nią piszę, nawet nigdy nie słyszałyśmy swojego głosu, ale ona wspomniała, że zostawi swojej rodzinie list pożegnalny. Sama mam problemy psychiczne i choć nigdy nie miałam myśli samobójczych to doskonale rozumiem, co czują takie osoby, życie tak boli, że jedyną ulgą jaką widzą, to śmierć, a osoba w depresji jest przekonana że jest beznadziejna i że wszystkim by by było lepiej gdyby zniknęła. Wiem że to jest tylko jej perspektywa, ale nie wiem jak jej pokazać, że można myśleć inaczej. Gdy jej zaproponowałam, by skorzystała z pomocy psychologa, ona powiedziała, że tego nie potrzebuje, że jest przekonana, że nic jej nie pomoże, a ja nie wiem jak kogoś przekonać do takiego ruchu, bo sama kilka lat temu długo zwlekałam. Nie chcę zmuszać. Jak namówić taką osobę do sięgnięcia po pomoc, jak pokazać, że warto, że jednak coś jej może pomóc?
Petysana
Magdalena Wójtowicz
Rozmowy z osobami w kryzysie, z myślami samobójczymi mogą być bardzo trudne i wzbudzać w nas dużo emocji. Nie znaczy to jednak, że nie mają one sensu. Jeśli masz własne doświadczenia i refleksje nt. korzystania z pomocy specjalistów w sytuacji kryzysu, możesz podzielić się nimi z koleżanką. Od niej zależy czy skorzysta z Twoich słów, ale warto próbować. Powodzenia!
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Piotr Ziomber
Pani empatia i troska to już ogromny krok w pomaganiu koleżance. Fakt, że zaufała na tyle, by podzielić się takimi myślami, pokazuje, jak ważna jest Pani rola. Kluczowe jest słuchanie bez presji, deklarowanie wsparcia i skierowanie do profesjonalistów, bo jako znajoma online nie możesz zastąpić specjalistycznej pomocy.
Proszę w rozmowie zachować spokój i słuchać. Podziękować jej za zaufanie i zadeklarować, że jest Pani przy niej , np. "Dziękuję, że mi o tym powiedziałaś, nie jesteś sama, chcę Ci pomóc". Proszę zadawać otwarte pytania jak "Jak się dziś czujesz?" lub "Co Cię najbardziej boli?", proszę unikać zwrotów w stylu "Głowa do góry" czy oceniania, bo to blokuje rozmowę i wzmacnia izolację. Nie zostawiać jej samej w kryzysie, ale kontynuować codzienne pisanie, ale szukaj też wsparcia dla siebie.
Można opowiedz krótko o swoim doświadczeniu z psychologiem, bez nacisku: "Sama długo zwlekałam z pomocą, myślałam, że nic nie pomoże, ale po pierwszym kontakcie poczułam ulgę , jednak może warto spróbować jednego czatu?". To pokazuje, że jej perspektywa jest zrozumiała, ale da się z niej wyjść, bez zmuszania osoby w depresji często potrzebują małych kroków, jak terapia online.
Można zaproponuj wspólne sprawdzenie opcji, np. "Może napiszemy razem na czat anonimowy? Nie musisz decydować od razu". To obniża lęk. W Polsce dostępne są bezpłatne, całodobowe linie i czaty, idealne dla kogoś w kryzysie jak Centrum Wsparcia (ITAKA) 800 70 2222 lub centrumwsparcia.pl (czat, email) 24/7, bezpłatne czy też Telefon Zaufania Dorosłych 116 123 lub 116sos.pl (czat) , także działa 24/7, anonimowe lub Antydepresyjny Telefon
22 594 91 00 czynny w czwartki 17-19
Jeśli wspomni o konkretnym planie (np. list), proszę potraktować to poważnie i zasugerować natychmiastowy kontakt ze specjalistami, którzy ocenią ryzyko i skierują dalej.
Proszę zadbać o siebie. Pani problemy psychiczne czynią Cię wrażliwą na ból, innych osób, ale nie można wszystkiego na siebie i dlatego należy także porozmawiać tymi samymi liniami. Jeśli sytuacja eskaluje (np. konkretne plany), proszę rozważyć kontakt z rodziną, wykonanie telefonu na 112 lub służbami via ITAKA.
Życzę zdrowia i pozytywnego zakończenia tej sprawy.

Zobacz podobne
Dzień dobry. Mamy trójkę dzieci, jesteśmy 15 lat po ślubie. Od pewnego czasu (około 6–8 miesięcy) kłócimy się więcej i bardziej. Ostatnio jeszcze częściej — nasze małżeńskie kłótnie są kilka razy w tygodniu. Nie są to kłótnie temperamentne, tylko raczej obrażalskie. Od tych kilku miesięcy czuję, że moja żona się mną nie interesuje, nie zwraca na mnie uwagi, nie jest jak było kiedyś — jest bardzo obojętna na wszystko. Po kłótni to ja zawsze staram się załagodzić sytuację i doprowadzić do zgody. W ostatnim tygodniu po kłótni poprosiłem żonę o głęboką rozmowę, którą ona szybko skończyła. Wczoraj znowu małe nieporozumienie i kłótnia odpalona. Porozmawialiśmy na moją prośbę — rozmowa trwała długo. Żona powiedziała, że nie wie, co do mnie czuje. Zarzuca mi, że ze wszystkim jest sama, a jak już coś zacznę robić, to mówi, że to zryw po kłótni, i nie chodzi o to, żebym coś robił, tylko żebym wiedział, że jest coś do zrobienia i wykazywał większą inicjatywę w domu. Gdzie ja naprawdę bardzo dużo robię w domu: sprzątam, gotuję, piorę, zajmuję się naszymi samochodami, ogarniam ogródek, ubezpieczenia, organizuję wakacje. Wiadomo, moja żona też gotuje, sprząta, pierze, robi zakupy. Jak zapytałem, o co jej chodzi i jeżeli czegoś nie robię, to żeby powiedziała mi, co jest do zrobienia, to wysłała mi filmik z Instagrama, jak koleś mówi o tym, żeby wspierać żony i że one nie chcą być menadżerami domu i mówić, co trzeba zrobić. Wracając do moich odczuć — czuję, że ona jest daleko. Kiedy próbuję ją pocałować, odwraca głowę lub właśnie jest coś innego ważniejszego do zrobienia. Kiedy ją przytulam, jest spięta i odsuwa się ode mnie. Kiedy chwytam ją za rękę, zabiera ją. W łóżku jesteśmy jeden, dwa razy w miesiącu lub wcale — najczęściej związane to jest z owulacją. Od dawna już nie próbuję, bo dostałem tyle razy łóżkowego kosza, że wolę się nie nakręcać, tylko grzecznie czekać na tych kilka dni. I właśnie w tych kilka dni tuż po miesiączce jest normalnie. Najgorzej jest na tydzień przed. Wcześniej zazwyczaj braliśmy wspólną kąpiel codziennie, teraz żona wyniosła się do innej łazienki. Wcześniej spaliśmy pod jedną kołdrą, teraz śpimy pod oddzielnymi. Kiedyś, jak pierwsza wstała i wiedziała, że ja również zaraz wstaję, zrobiła mi kawę lub chociaż włączyła ekspres i wiele innych takich drobnych gestów, ale dla mnie tak bardzo istotnych. Oczywiście staram się zachowywać i robić te drobne gesty w stronę mojej żony, ale nawet jak zapytam, czy zrobić jej herbatę, i ona nie usłyszy i zapyta, co mówiłem, to robi to w taki sposób i z taką miną, jakbym był najgorszym człowiekiem świata. Nawet jak podaruję jej kwiaty, to albo nie doleje wody i uschną, a jak uschną, to stoją tak w wazonie, dopóki ja ich nie wywalę. Jestem totalnie załamany i nie wiem, jak mam się zachowywać i co mam robić.
Nie mogę spać wcale I jestem nerwowa I zaczęłam palić teraz papierosa I pić coraz mocniejsze kawy. 2 razy zgłaszałam na warsztacie ta samą sytuację i miałam się zakończyć całkiem, a jest od nowa to samo wszystkim co było wcześniej. teraz jest coraz gorzej ze mna, bo po nocach sie bije po buzi I obwiniam za to wszystko, co było wcześniej. Dzien dobry kolega zy wtz prowadził zemna związek i moja koleżanka i nie wiem, jak się uspokoić i co mu pisać o tym wszystkim. Myślałaś żebyś chciała być moją narzeczono To ja Ci cos przykrego zrobiłam ze zmieniasz numer I nie masz łocap to jest przezemie wszystko czy nie Lepiej wyruchaJak chcesz weź się za Sebastiana będziecie palić razem. Chcesz żebym zapłodnił I to mi pisał Lepiej wyrucham a teraz ja już chodzę załamana I zaciskam ręce tak az robie sobie rany i pale papierosa. Jak tos chce ze mna porozmawiać bezpłatnie i mi pomóc dojść do siebie

