Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy w związku przez bliskość męża z koleżanką z pracy i jego brak wsparcia

Mąż chce ratować związek, relacje, bliskość jest kochany zawsze czuły wracam z nim razem z pracy do domu. Lecz co mam myśleć, jak odbierać jak się czuć. Pracuje z koleżanką, która zna ponad 20 lat, ona jest jego kierowniczka. Ostatnio pokłócił się z nią strasznie, ona mnie atakowała pełna weny okaz zdrowia. Zawsze miał pracować do 18.00 dziś nagle 21.00. Powód??? Maz napisał, iż cyt ,, Karolina bardzo źle się czuję ma poważny stan zdrowia psychiczny zdrowotny zerowy, poprosiła mnie ażebym został do końca w pracy i prosiła ażebym cie przeprosił w jej imieniu''...nie wierzę w to, ponieważ kobieta nienawidzi mnie, pała do mnie jadem, jak żmija. Napisałam mężowi, ze powinien powiedzieć jej otwarcie, iż jego żona również ma poważnie zły stan zdrowia psychiczny i będzie i powinien żonę wspierać. A niestety mojego męża zainteresował kierowniczki stan zdrowia psychiczny, zrobiło mi się bardzo przykro. Napisałam mężowi, ze jak ja jemu mówię, ze mam problem on potrafi to olać, powiedzieć mi cyt ,, to twój problem nie mój sama sobie poradź,,! Ja zrozumieć potrafi wesprzeć obcą kobietę a swą żonę nie. Co mam myśleć, jak to odebrać bardzo zrobiło mi się przykro. Z drugiej strony więcej zarobi ok, ale trochę wydaje mi się to nie w porządku. Proszę poradzić mi co mam myśleć, czy oni mogą mieć bliższe relacje a mąż mnie oszukuje, choć uważa ze nie??? Jak mam rozmawiać, ze nie interesuje sie mną a innymi osobami???

User Forum

Kasia1983

8 miesięcy temu
Usunięty Ośrodek

Usunięty Ośrodek

Dziękujemy, że podzieliła się Pani swoją sytuacją. Uczucia złości, smutku i niepewności są naturalne, gdy czuje się Pani pominięta, a uwaga męża wydaje się skierowana na koleżankę z pracy. Pani troska o związek jest cenna. Z psychologicznego punktu widzenia, decyzja męża o zostaniu dłużej w pracy może wynikać z obowiązku zawodowego, ale bagatelizowanie Pani trudności, np. słowami "to twój problem, radź sobie sama", może osłabiać poczucie bezpieczeństwa i bliskości.

Spróbuj porozmawiać z mężem w spokojnym momencie, używając komunikatów nakierowujących na zrozumienie Pani, np. "Czuję się zraniona, gdy moje problemy są pomijane, potrzebuję Twojego wsparcia". By wyrazić, czego Pani oczekuje – więcej zainteresowania, czasu razem. Ma Pani prawo czuć się ważna. Pani obawy o relację męża z koleżanką są zrozumiałe. Poproś o szczere wyjaśnienie, by budować zaufanie. Dbaj o siebie – relaks, rozmowa z bliską osobą czy hobby pomogą złapać oddech. Pani zdrowie psychiczne jest kluczowe.

Zachęcamy do rozważenia konsultacji z psychologiem – indywidualnie, by wzmocnić poczucie wartości, lub w parze, by poprawić komunikację i bliskość. 

Życzymy powodzenia i dużo szczęścia,
Zespół Centrum Via Nova

8 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Wiktoria Pela

Wiktoria Pela

Cześć! 

 

Mąż, jak piszesz, potrafi być czuły i kochający – ale kiedy Ty mówisz o swoich problemach, często zderzasz się ze ścianą: „to twój problem”. Tymczasem dla innej kobiety potrafi się poświęcić, zostać dłużej.

To może oznaczać, że łatwiej wchodzi on w rolę „pomocnika” wobec osób, z którymi nie ma codziennej, emocjonalnej bliskości – bo ta rola nie niesie dla niego obciążenia osobistego.

W sytuacji, gdzie była między nimi kłótnia, a potem ona prosi go o wsparcie – a on zgadza się zostać do późnego wieczora i broni jej przed Tobą – to budzi naturalny niepokój i podejrzenia.

Nie należy od razu stwierdzać, że coś się na pewno dzieje – ale Twoje uczucia są uzasadnione. Masz prawo zadawać pytania i domagać się przejrzystości.

Z tego, co opisujesz, relacja z tą kobietą jest dla Ciebie zagrożeniem. 

Opisałaś ją jako osobę wrogo nastawioną. Jeśli Cię atakowała, a Twój mąż tego nie zatrzymał, to znaczy, że nie stanął po Twojej stronie – a to ma prawo boleć. Zastanawiasz się, czy pomiędzy Twoim mężem a tą kobietą ,,coś jest''. Jest to naturalna obawa, wynikająca z tego, w jaki sposób mąż się zachowuje. Ważne jest natomiast aby nie oskarżać go bez dowodów – tylko zacząć od rozmowy, w której nie chodzi o kontrolę, ale o wyrażenie swoich emocji i potrzeb. Spróbuj podejść do tego nie z pozycji „oskarżycielki”, ale kobiety, która mówi: „Widzę, że coś się dzieje. I to mnie boli.” Możesz np. powiedzieć: 

„Kiedy zostajesz dłużej z kobietą, która mnie otwarcie nie znosi, i tłumaczysz się jej złym stanem, a jednocześnie odrzucasz moje prośby o wsparcie, czuję się zraniona i nieważna. Przez to zaczynam się zastanawiać, czy ona nie jest dla Ciebie ważniejsza niż ja.”

„Nie chcę Cię oskarżać. Chcę Cię zrozumieć. Ale też chcę, żebyś mnie usłyszał''. 

 

Pozdrawiam ciepło. 

8 miesięcy temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Kasiu,

 

czy relacja kierowniczka-Twój mąż może powodować u Ciebie nadwyrężenie zaufania? Z Twojego opisu jasno wynika, że naruszono tutaj pewne zdrowe stosunki związane z pracą. Mąż nie jest odpowiedzialny za stan psychiczny wspomnianej kobiety, jedynie co może jej zasugerować to udanie się po pomoc psychologiczną/psychiatryczną, ale z pewnością wchodzenie w rolę opiekuna czy ratownika nie jest na miejscu. I myślę, że Ty to intuicyjnie czujesz. 

 

Mam jeszcze niepełny obraz co do jednej kwestii: z jakiego powodu konkretnie pokłócił się Twój mąż z kierowniczką?

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

8 miesięcy temu

Zobacz podobne

Jak odzyskać miłość po nieporozumieniu w związku z partnerem po przejściach?
Witam mam problem. Od 10 miesiecy bylismy przyjaciolmi pracowalismy razem lubilismy sie bardzo I postanowilismy wyznac sobie milosc I bylismy w zwiazku przez 7 kolejnych miesiecy. Bylismy szczesliwi planowalismy wspolne zycie mieszkanie a jestesmy obydwoje po przejsciach. Planowalismy pierwsze wspolne swieta bylismy zakochani pokochalam jego dzieci a on moje . Jednego dnia jego corka zachorowala odwolal nasz wspolny weekend bylam zla ale nie ze odwolal bo dzieci sa najwazniejsze ale ze ze mna o tym nie porozmawial nie zaprosil mnie nawet na kawe zeby z nimi pobyc tez sie martwilam o nia tak samo jak on . Bardzo go to zabolalo i postanowil ze nie moze mi dac czego ja chce i odszedl powiedzial ze serce nadal jest ze mna ale nie wie czy moze mi dac tego czego ja chce. Przepraszalam go za moje zachowanie problem zeby nie rezygnowal z naszej milosci . Napisal mi ze zawsze bendzie mnie kochal ale nie jest gotowy na ten zwiazek ze nie moze patrzec jak mnie ciagle rani . Nie chce go stracic ale on juz nie kontaktuje sie ze mna poprostu odszedl . Co moge jeszcze zrobic. Narazie czekam az sam sie odezwie moze cos sie u niego zmieni ale nie wiem czy warto czekac. Wiem ze popelnilam blad I przeprosilam
Jak radzić sobie z wpływem rodzeństwa na związek z żoną DDA?
Witam. Mam bardzo ogólnikowe pytanie, ponieważ doszedłem że brak możliwości rozwiązywania problemów w małżeństwie najprawdopodobniej wynika z tej jednej rzeczy. JA 43l żona 40l. Moja żona jest DDA. Ma 3 siostry z którymi ma bardzo bliski kontakt. Bardzo często zasięga opinii w/w rodzeństwa na temat postępowania i rozwiązywania naszych problemów. Ogólnie nie miałbym z tym żadnego problemu. Ale żony rodzeństwo nie radzi sobie z własnym życiem a co dopiero próbować dawać dobre rady innym. Kiedy mamy jakąś sprawę do omówienia nad którą trzeba się zastanowić widzę jak żona pod wpływem rodzeństwa swoje pierwsze stanowisko potrafi przewrócić o 360 stopni. Uważam że tak nie powinno być. Rozmawiałem już na ten temat z żoną ale jak to osoba DDA czuje się z przeze mnie tym atakowana. Nie wiem co mam z tym zrobić. Kiedyś byliśmy na terapii par z pewnym problemem. Żona w połowie trzeciej sesji wyszła i już na nią nie wróciła. Dopóki rzeczy na terapii były mówione które są po jej myśli było wszystko dobrze. Kiedy psycholog się nie zgadzał z tym co ona uważa czuła się najprawdopodobniej atakowana. Dopiero po latach zauważyłem że tak naprawdę w naszym związku to ja jestem szczery a żona niby ze mną żyje normalnie a jednak jestem kimś do mnie zdystansowanym, nie wiem jak to określi (jakbym z nią grał w piłkę ale był drużyną przeciwną). Czy są może jakieś metody by coś w jej postępowaniu zmienić?
Czy ta sytuacja jest dobrze odbierana przeze mnie?
Czy ta sytuacja jest dobrze odbierana przeze mnie? Czyli jako zdradę. Stoimy pod klubem po dwóch drinkach, ja , moja partnerka i jej przyjaciółka, do mojej kobiety podchodzi facet, daje jej buziaka w policzek i ona jemu również, po czym moja kobieta się odwraca i mówi, że go nie zna.. odbieram to jako zdradę i poniżenie mnie.
Muszę pamiętać i ogarniać więcej spraw niż partner, przeciąża mnie to. Sprawia, że nie bardzo wyobrażam sobie pojawienie się dziecka.
Jestem w związku 8 lat, ale różnica między nami to 5 lat. Wchodząc w związek byłam jeszcze nastolatką, a teraz już bliżej do 30 niż dalej (szczególnie partnerowi). Przychodzi taki czas z dalszymi planami na przyszłość. I pojawiają mi się wątpliwości. Wydaje mi się, że mój partner nie jest odpowiedni na ojca. Że sobie nie poradzi, że nie da rady, a ja zostanę ze wszystkimi obowiązkami na głowie. Niby jesteśmy "po równo", ale czasem to ja noszę te przysłowiowe spodnie w związku. Partner jest z tych ugodowych, ale jednocześnie trochę "zapominalskich", więc to ja jestem tą osobą, która wszystko pamięta, ale też planuje i ogarnie. Gdy czasem chcę go poprosić o pomoc i coś mu nie wychodzi to broni się tym, że ma słabą pamięć, że nie pomyślał, że nie wiedział... Natomiast obecnie mamy dosyć luźne życie, więc nie jest to aż taki problem. Ale przy dziecku może się to spiętrzyć. I bardzo się tego boję. Wchodząc w związek mając -naście to nie ma to aż takiego znaczenia. Liczy się tylko to co tu i teraz. Więc sam związek był i jest całkiem dobry. Dalej się dobrze dogadujemy, mamy dużo wspólnych pasji itd. Jest mi najbliższą osobą. Ale myśl o przyszłości trochę mnie paraliżuje. Wręcz waham się czy w takiej sytuacji chcę mieć dzieci. Natomiast wiem, że partner by chciał. Gdy pytałam jego co o tym myśli i czy da sobie radę to mówi, że wiadomo, że ma jakieś drobne wątpliwości, ale uważa, że to naturalnie przyjdzie... I szczerze mówiąc to też chciałabym być w roli ojca. Stety niestety, ale na matkę spada dużo więcej pomimo równouprawnienia itd to jednak matka zawsze będzie tą pierwszą dla dziecka. I trochę mnie to wszystko przeraża i przytłacza. Dużo we mnie lęków i niepokoju.
Partner miał w ukrytym folderze rozbierany film.
Znalazłam przypadkowo w folderze "ukryte" na telefonie mojego, teraz już byłego, faceta nagrane przez niego z jej laptopa rozbierane filmiki, które wysyłała swojemu chłopakowi. On stojąc przed laptopem nagrał je swoim telefonem - widać było jego odbitą rękę w ekranie, spowodowało to taki szok mojego organizmu, że nie mogę się pozbierać, mam napady paniki.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!