Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Partner jest moją pierwszą miłością, a ja jego nie. Boję się, że jestem i tak gorsza od jego poprzedniej partnerki.

Dzień dobry. Jestem w związku już 5 lat. Wchodząc w relacje byłam młoda, bo miałam wtedy 17 lat, a mój chłopak był 5 lat starszy i miał już za sobą jedną nieszczęśliwa miłość. Jest to mój pierwszy związek. Na początku związku czułam,że on nie poradził sobie jeszcze z tym rozstaniem, wchodząc ze mną w związek. Często o niej wspominał i dużo szczegółów mi opowiedział. Przez to wszystko męczą mnie obsesyjne myśli, że jestem gorsza od niej, że mnie tak nie kocha...i nigdy nie będą tą najważniejsza. Często, gdy on się zamyśla, martwię się,że on myśli o niej. Boli też mnie to,że on jest moja pierwszą miłością, a ja jego nie. Czasem wypominam mu przeszłość, że opowiadał mi za dużo, przez to zdarzają się różne kłótnie, ktorych później zaluje. Proszę o poradę, jak walczyć z tymi myślami, które niszczą nasz związek.

User Forum

Karolina

1 rok temu
Paulina Kliś

Paulina Kliś

Dzień dobry, 

rozumiem, że trudności związane z przeszłością Pani partnera mogą być emocjonalnie wyczerpujące i wpłynąć na Państwa związek. Kluczowe byłoby tutaj skorzystanie z pomocy specjalisty np. terapeuty par. 

Pozdrawiam, 

Paulina Kliś

Psycholog, Seksuolog

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dorota Żurek

Dorota Żurek

A po co żyć przeszłością, skoro nie mamy na nią żadnego wpływu? Pani Karolino, jesteście ze sobą 5 lat, to już jest fajny staż w związku, szczególnie w tak młodym wieku. Dlatego lepiej skupiać się na tym, co "tu i teraz", jak rozwijać Waszą relację, szukać wspólnych pasji i robić razem rzeczy, które sprawiają Wam przyjemność. Tamten związek to daleka przeszłość, nie warto do tego wracać.

Proszę nie marnować swojej energii na porównywanie się z kimś, kogo nie ma w Waszym życiu. Jeśli te myśli są dla Pani uciążliwe to zachęcam do skorzystania z pomocy specjalisty: psychologa, czy psychoterapeuty. Nawet kilka spotkań może Pani pomóc w rozpoczęciu pracy nad budowaniem poczucia własnej wartości, a wtedy te myśli znikną i będzie mogła Pani w pełni doceniać szczęście i miłość, które Was łączą. 

 

Pozdrawiam,

Dorota Żurek psycholog 

1 rok temu
Irena Kalużna-Stasik

Irena Kalużna-Stasik

Dzień dobry Karolina!

Bardzo dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią. To, co opisujesz, słyszę, że niepokoi Cię wasza sytuacja w związku i jesteś tą sytuacją sfrustrowana i zła na partnera. W twojej trudnej sytuacji kluczem jest praca nad sobą, skupienie się na teraźniejszości i rozwijanie otwartej komunikacji z partnerem. Jeśli czujesz, że emocje Cię przytłaczają, warto sięgnąć po wsparcie specjalisty. Który pomoże Ci zrozumieć siebie i rozpocząć pracę nad wzmocnieniem swojej pewności oraz poczucia wartości oraz nauczy Cię jak redukować i uwalniać swoje trudne emocje.

Trzymam kciuki abyś znalazła w sobie odwagę, aby móc sobą się zaopiekować, gdyż odpowiadasz za siebie i wpływ masz tylko na siebie!

Irena Kalużna-Stasik - psycholog

1 rok temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

"Na początku związku czułam,że on nie poradził sobie jeszcze z tym rozstaniem, wchodząc ze mną w związek" . Pani Karolino można wnioskować  czytając ten cytat ( i nie tylko ) ,że jest Pani osobą wrażliwą ,widzącą ,czującą  i obdarzającą miłością.  O swoim partnerze i początku waszego związku pisze Pani w czasie przeszłym, coś co działo się  "na początku" .  Nie wiemy jak zmienił , i czy ? zmienił się Pani partner w relacji z Panią , jak teraz  mówi i co czuje do Pani - myślę ,że to jest ważne  .  Można tylko przypuszczać , może się tylko wydawać  ,że  (i znów być może)  Pani cierpienie  z początku Pani związku było tak dojmujące ,że trwa do dziś .  Praca nad tym problemem dla Pani  trwa już 5 lat . Słuszne jest Pani myślenie o  pomocy . Terapia par  czy  terapia indywidualna . Jak najbardziej.  Pozdrawiam 

1 rok temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Od dwóch lat jestem w stałym związku z moim parterem, od dłuższego czasu coraz bardziej zadręczam się myślami, że mnie zostawi
Od dwóch lat jestem w stałym związku z moim parterem, od dłuższego czasu coraz bardziej zadręczam się myślami, że mnie zostawi, że znajdzie kogoś o wiele lepszego ode mnie. Jest nam ze sobą naprawdę dobrze, ale jak tylko zaczyna mówić o swoich koleżankach z pracy lub planuje jakieś wyjście beze mnie, panikuję, nawet jeśli to wyjście miałoby być za miesiąc, nie mogę spać po nocach. Kiedy tylko pojawia się ten temat, jestem w totalnej rozsypce, czuję, że nic nie ma sensu, pojawią się nawet myśli żeby po prostu uciec i nie musieć przechodzić tego wszystkiego... Czuję, że nie da się tak z tym żyć, bo to rujnuje zarówno moja psychikę, jak i związek z mężczyzną, którego bardzo kocham i który kocham mnie...
Jestem w związku z chłopakiem od 5 miesięcy. Na początku bardzo się starał, spędzaliśmy dużo czasu razem, pisaliśmy.
Witam, Nie umiem sobie poradzić z moim problemem. Jestem w związku z chłopakiem od 5 miesięcy. Na początku bardzo się starał, spędzaliśmy dużo czasu razem, pisaliśmy. Od jakiegoś czasu zauważyłam znaczną zmianę zachowania mojego partnera, zdystansował się do mnie, nie okazuje mi uczuć. Gdy przebywamy razem, nawet w towarzystwie nie zwraca na mnie już jak kiedyś uwagi. Nigdy nie powiedział, co do mnie czuję. Mój partner jest osobą pedantyczną, ja natomiast zawsze byłam roztrzepana, nie mam orientacji w terenie i często błądzę myślami. Dodatkowo teraz stresuje się, żeby go czymś nie zdenerwować i nie wyjść na głupią. Trochę ogień i woda, wczoraj miała miejsce przykra sytuacja- byliśmy w kinie, pomyliłam schody na parking. Mój partner, już był zdenerwowany. Zastanawiam się, czy może to moja wina, że On się tak zachowuję? Mojego rozkojarzenia ? Staram się nad tym pracować.
Mam problemy z zaufaniem do innych.
Mam problemy z zaufaniem do innych. Nie potrafiłam powiedzieć prawdy mojemu chłopakowi, a teraz mężowi, że nie był moim pierwszym i pozwoliłam mu wierzyć, że jest. Tak bardzo go kochałam, że bałam się odrzucenia z jego strony, że wolałam kłamać i nie mówić prawdy, że nie jestem dla niego idealna, z jego strony kobieta mająca kilka związków jest łatwa. Jestem mężatką od 20 lat, mąż zawsze był zazdrosny wręcz chorobliwie. Wieczne podejrzenia, że go zdradzam, że w pracy mam kochanka i ubliżanie i brak szacunku. Parę miesięcy temu powiedziałam mu prawdę, że nie był moim pierwszym i jedynym partnerem, że dziewictwo straciłam z moim pierwszym chłopakiem, wskieł się i to rozumie, mówi, że mnie wciąż kocha, ale mi już w nic nie uwierzy, nie wiem, czy mi wybaczy i czy potrafi, cały czas mi to wypomina i ubliża, nie wiem już co mam robić.
Jestem w związku od ponad 2 lat, jest to mój pierwszy partner życiowy i seksualny
Jestem w związku od ponad 2 lat, jest to mój pierwszy partner życiowy i seksualny. Od jakiegoś czasu nurtują mnie myśli, że będąc tylko z nim, nie mam porównania do innych, coś tracę, nie zdobyłam doświadczenia. Jak pozbyć się takich myśli?
Witam, jestem w moim pierwszym związku, półtora roku i od paru tygodni, może miesiąca, nie wiem, co czuję czy na pewno to ta osoba
Witam, jestem w moim pierwszym związku, półtora roku i od paru tygodni, może miesiąca, nie wiem, co czuję czy na pewno to ta osoba, czy na pewno ją kocham, często myślę nad rozstaniem się, ale co, jeśli będzie gorzej, albo co, jeśli nie znajdę nikogo więcej, lub co jeśli sytuacja się powtórzy. Miałem identyczną sytuację 2/3 miesiące temu, ale udało mi się z tym poradzić, albo po prostu zapomnieć. Moja dziewczyna jest sympatyczna, miła, ogólnie partner "idealny", ale ostatnio tak, jak napisałem wyżej, nie wiem, co czuję, często myślę nad rozstaniem, nie wiem czy podoba mi się fizycznie. Czasami wolę spędzić czas ze znajomymi lub spędzić go sam niż z dziewczyną. Codziennie rozmawiamy przez telefon. Jak patrzę w przyszłość, nie widzę tego dobrze. Ciężko jest mi podjąć ten temat, bo jest bardzo wrażliwa i boję się jej reakcji. Czasami zazdroszczę znajomym, którzy nie mają drugiej połówki. Nigdy nie byłem tak zagubiony i nie wiedziałem co robić, co myśleć, nie chcę podejmować decyzji zbyt pochopnie. Mam 17 lat, dużo do 18 mi nie brakuje, więc myślałem, żeby wstrzymać się do tego czasu i udać się do psychologa (poszedłbym teraz, ale nie chcę prosić rodziców).
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!