
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Witam, jestem w...
Witam, jestem w moim pierwszym związku, półtora roku i od paru tygodni, może miesiąca, nie wiem, co czuję czy na pewno to ta osoba
Anonimowo
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
Myśl o psychologu wydaje się trafna ! Może jedynie nie warto czekać do 18 tki o ile poproszenie rodziców o pomoc w ogóle jest możliwe. Może być Ci trudno samemu rozpoznawać uczucia i pomoc psychologa, a zarazem nauka na przyszłość jak to robić moze być nieoceniona! W nastoletnim wieku buzują hormony i percepcja rzeczywistości może się gwałtownie zmieniać - coś/ktoś, kto jeszcze chwile temu wydawał się najlepszy na świecie, w danym momencie może wydawać się mało atrakcyjny. Ponadto być może mysli o odległej przyszłości z ta konkretna dziewczyną nasilają konflikt wewnętrzny? Mało komu w wieku 18 lat udaje się stworzyć trwały związek na większość życia. Może taka perspektywa Cię przestrasza? Ważne jest nietworzenie sobie wewnętrznej presji do podjęcia szybkiej decyzji. Może spokojnie uda Ci się przyglądać się swoim uczuciom i rozwijającej się relacji i wówczas nabrać pewności co do tego, czego chcesz? Życzę powodzenia !
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Aneta Czartoryska
Witam.
Czytam, że jesteś w konflikcie. Z jednej strony jakaś Twoja część chce być sama, a inna pozostaje z dziewczyną, ponieważ boi się jej reakcji. Wyobrażam sobie, że trudno jest podjąć decyzję, kiedy za tym stoi lęk przed reakcją drugiej strony. Wtedy trudno jest być przede wszystkim przy sobie, bo stajesz wtedy tyłem do siebie. Wyobraź sobie, że zamykasz dziewczynę w bezpiecznym pokoju, nic nie widzi i nie słyszy. I zadaj sobie pytanie: co ja naprawdę chcę. Czy chcę być z nią czy nie? Jeżeli pojawi się lęk to odłóż go na chwilę na półkę. Zawsze możesz do niego wrócić. I posłuchaj odpowiedzi. Być może to Twoja odpowiedź Cię przeraża.

Zobacz podobne
Ostatnio zauważyłem, że mój bliski przyjaciel przeżywa coś, co wydaje się być nagłym kryzysem psychicznym. Zawsze był osobą pełną energii i optymizmu, ale teraz nagle stał się wycofany i przybity. Zacząłem dostrzegać, że unika kontaktu, często izoluje się i ma trudności z koncentracją. Jest to dla mnie trudne, ponieważ nie wiem, jak najlepiej mu pomóc, a jednocześnie nie chcę go przytłaczać swoją obecnością. Zastanawiam się, jak mogę zrozumieć, przez co przechodzi i w jaki sposób mogę być wsparciem. Czy powinienem go zachęcać do rozmowy o tym, co się dzieje, czy może lepiej dać mu przestrzeń i czekać, aż sam się otworzy? Jakie strategie są skuteczne w takich sytuacjach kryzysowych? Chciałbym wiedzieć, jak rozpoznać, kiedy sytuacja wymaga interwencji profesjonalnej. Czy są jakieś znaki ostrzegawcze, na które powinienem zwrócić uwagę, świadczące o pogłębianiu się kryzysu? Czy moglibyście doradzić, jakie kroki podjąć, aby pomóc mu znaleźć odpowiednie wsparcie? Jestem naprawdę zaniepokojony i chcę zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby pomóc przyjacielowi przetrwać ten trudny czas. Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki i porady.

