
- Strona główna
- Forum
- uzależnienia, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Brak energii, lęki...
Brak energii, lęki społeczne, problemy z koncentracją po używaniu narkotyków
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Z opisu wynika, że cierpisz na przeciążenia sennego przez pracę zmianową, objawów lękowo-depresyjnych, możliwej reakcji potraumatycznej po dawnym używaniu stymulantów i utrwalonego unikania społecznego. To nie brzmi jak „lenistwo” ani „brak dopaminy” w prostym sensie, tylko jak stan, który warto potraktować medycznie i psychologicznie poważnie. Brak energii, apatia, wycofanie, drażliwość i problemy z koncentracją mogą występować przy przewlekłym przemęczeniu, zaburzeniach snu i problemach nastroju. Praca zmianowa sama w sobie często rozstraja sen, a do typowych sk utków należą bezsenność, senność w ciągu dnia, trudności z koncentracją i brak energii. Silne unikanie miejsc i osób związanych z dawnym używaniem narkotyków pasuje do reakcji pourazowej lub utrwalonego lęku po trudnym okresie. Lęk społeczny, poczucie „głupiego gadania”, napięcie w rozmowie i używanie alkoholu do rozluźnienia są zgodne z obrazem lęku społecznego; alkohol bywa wtedy używany jako forma samoleczenia, choć długofalowo zwykle nie rozwiązuje problemu. Przedwczesny wytrysk jest częsty i może się nasilać przez stres, presję oraz napięcie w relacji; leczenie bywa wielotorowe, obejmuje techniki behawioralne, psychoterapię i czasem leczenie farmakologiczne.
Umów wizytę u lekarza rodzinnego lub psychiatry, żeby ocenić: nastrój, lęk, sen, skutki pracy zmianowej, używanie alkoholu i dawnych stymulantów oraz ewentualne badania somatyczne. Rozważ psychoterapię ukierunkowaną na lęk społeczny i traumę, bo samo unikanie zwykle utrwala objawy. Traktuj sen jako główny cel leczenia, nie dodatek, bo przy pracy zmianowej niedobór snu może napędzać każdy z pozostałych problemów. Ogranicz alkohol jako „lek na stres”, bo może wzmacniać błędne koło lęku i pogarszać sen. W sprawie wytrysku przedwczesnego zacznij od konsultacji u seksuologa i urologa; to jest problem uleczalny i nie musi oznaczać trwałej „usterki”. Jeśli masz też okresy wyraźnie obniżonego nastroju, utraty odczuwania przyjemności, myśli o bezsensie albo myśli o zrobieniu sobie krzywdy, to wymaga to pilnej oceny specjalisty. Jeśli natomiast czujesz, że lęk albo bezsilność robią się nie do zniesienia, nie czekaj na „lepszy moment to jest wskazanie do szybszej konsultacji.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Opisuje Pan wiele trudności, które mogą mieć wspólne podłoże i wzajemnie na siebie wpływać, od przebytych doświadczeń związanych z używaniem substancji, przez przewlekły stres i zaburzony rytm snu, aż po objawy lękowe i obniżony nastrój. Na podstawie samego opisu nie da się postawić diagnozy, dlatego zachęcam do konsultacji z psychiatrą oraz psychologiem lub psychoterapeutą. Warto rozpocząć od dokładnej diagnostyki, ponieważ przy odpowiednio dobranym leczeniu i terapii wiele z tych objawów można skutecznie zmniejszyć. Proszę nie zostawać z tym samemu, szukanie pomocy to dobry pierwszy krok.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Czytając Pana wiadomość, mam wrażenie, że od dłuższego czasu żyje Pan w ogromnym wyczerpaniu,zarówno psychicznym, jak i fizycznym. Jest tu lęk, napięcie, problemy ze snem, koncentracją, motywacją i poczuciem własnej wartości i to naprawdę dużo do udźwignięcia.Nie szukałabym jednej przyczyny. Opisane trudności mogą wynikać z wielu nakładających się na siebie czynników np. przebytych doświadczeń z narkotykami, przewlekłego stresu, pracy zmianowej, zaburzonego snu czy nasilonego lęku. Sądzę, że dlatego warto spojrzeć na Pana funkcjonowanie całościowo, a nie przez pryzmat jednego objawu.Myślę, że dobrze byłoby skonsultować się zarówno z psychiatrą, jak i psychologiem. Nie dlatego, że „coś jest z Panem nie tak”, ale dlatego, że od dłuższego czasu jakość Pana życia jest wyraźnie obniżona i nie warto zostawać z tym samemu.Najważniejsze jest to, że szuka Pan pomocy. Moim zdaniem to być może pierwszy krok do odzyskania wpływu na swoje życie.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Weronika Trojan
Dzień dobry,
Objawy, które opisujesz odnoszą się do wielu obszarów funkcjonowania. Na pierwszy plan wysuwa się jednak brak energii, motywacji, wycofanie i problemy ze snem i przedwczesny wytrysk. Warto byłoby skonsultować się z psychiatrą, aby lekarz ocenił czy te objawy mają podłoże depresyjne i czy pomocne byłyby w tym przypadku leki. Zachęcam również do umówienia się do psychoterapeuty, z którym będziesz mógł porozmawiać i uzyskać narzędzia aby lepiej radzić sobie np. z lękiem czy regulacją emocji.
Serdecznie pozdrawiam
Monika Niemczyk
Witaj. To co opisujesz to stan głębokiego kryzysu i wyczerpania organizmu. Nie jesteś ani „głupi” ani „leniwy” po prostu twój układ nerwowy jest skrajnie rozregulowany. Praca zmianowa, ciągły lẹk, gonitwa myśli to wszystko wpływa na twoje funkcjonowanie i "luki w pamięci". Myślẹ, że warto udać się do psychiatry... leki mogą okazać się niezbẹdne, żeby nieco wyciszyć lęk i móc zacząć naprawiać krok po kroku poszczególne elementy tej życiowej układanki. Potem dobry terapeuta (najbardziej odpowiednia wydaje się będzie terapia w nurcie CBT- poznawczo-behawioralna). Warto też udać się na wizyte do lekarza rodzinnego i przebadać się + poziom witamin, szczególnie D3, grupy B, magnezu oraz kwasów Omega-3. Porozmawiaj też z partnerką i poproś o wsparcie, razem będzie wam łatwiej. Życzę wytrwałości i zdrowia.
Pozdrawiam
Monika Niemczyk
Edyta Kotula
Dzień dobry,
Rozumiem, jak bardzo musi Panu być z tym wszystkim ciężko. Kiedy czytam to, co Pan napisał nie widzę osoby, która jest słaba czy leniwa. Widzę człowieka, który od dłuższego czasu funkcjonuje z ogromnym napięciem, lękiem i wyczerpaniem. To, że coraz częściej Pan wybiera łóżko i telefon zamiast spaceru, nie musi oznaczać braku charakteru. Często jest to sposób organizmu na radzenie sobie wtedy, kiedy zasoby psychiczne są już na wyczerpaniu. Trudno znaleźć motywację, kiedy każdy dzień kosztuje tyle energii. Ciągłe analizowanie, problemy ze snem i koncentracją mogą być ze sobą powiązane. Duże znaczenie mogą mieć też doświadczenia z przeszłości związane z używkami oraz praca zmianowa, która mocno obciąża organizm i utrudnia prawdziwą regenerację.
Chciałbym, żeby usłyszał Pan jedną ważną rzecz... taki stan nie musi już zostać z Panem na zawsze. To, że teraz czuje się Pan zagubiony, pozbawiony energii i pewności siebie, nie oznacza, że tak będzie wyglądała Pana przyszłość. Przy odpowiednim wsparciu i małych, stopniowych zmianach można odzyskać spokój, większą swobodę w kontaktach z ludźmi, lepszy sen i poczucie, że znowu ma się wpływ na swoje życie.
Sam fakt, że potrafił Pan tak szczerze opisać to, co się dzieje, pokazuje, że jest w Panu część, która chce zadbać o siebie i coś zmienić. I to jest bardzo dobry punkt wyjścia.
Z pozdrowieniami
Edyta Kotula

Zobacz podobne

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
