Left ArrowWstecz

Brak energii, lęki społeczne, problemy z koncentracją po używaniu narkotyków

1. Mam straszny brak energii i motywacji do czegokolwiek. Czuję się, jakbym nie miał w ogóle dopaminy. Wolę leżeć w łóżku i gapić się w telefon, nie mam siły ani chęci na spacery, na które namawia mnie dziewczyna. 2. Bardzo często mam tak, że nie mam chęci z nikim rozmawiać i po prostu wolę siedzieć sam. Jakiekolwiek pytania do mnie skierowane zaczynają mnie denerwować nie wiem dlaczego. 3. Mam ogromny strach przed ludźmi, z którymi brałem narkotyki 3 lata temu. Boję się ich i panicznie unikam miejsc, gdzie mógłbym ich spotkać. Ciągle szukam wymówek, żeby tam nie jechać. 4. Mam lęk społeczny i zero pewności siebie. Ciężko mi poznać kogoś nowego. Jak mam z kimś rozmawiać, to strasznie się stresuję, jąkam się i mam wrażenie, że gadam głupoty. Rozluźniam się dopiero po alkoholu. 5. Ciągle za dużo myślę, analizuję wszystko w kółko. Zamiast spać, leżę w łóżku i myślę o głupotach, przez co ciężko mi zasnąć 6. Mam duże problemy z pamięcią i skupieniem. Często gubię myśli. Nie pamiętam prostych rzeczy, nawet takich z podstawówki, przez co czuję się po prostu głupi i mnie to dołuje. 7. Seks z partnerką trwa zaledwie kilka minut przez przedwczesny wytrysk. Strasznie mnie to przytłacza i przez to jeszcze bardziej się stresuję. Chciałbym, żeby to trwało dłużej. 8. Ważne: 3 lata temu przez jakieś pół roku sporo brałem narkotyki (stymulanty). 9. Ważne: Pracuję w systemie 3-zmianowym, więc mam całkowicie rozwalony sen.
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Z opisu wynika, że cierpisz na przeciążenia sennego przez pracę zmianową, objawów lękowo-depresyjnych, możliwej reakcji potraumatycznej po dawnym używaniu stymulantów i utrwalonego unikania społecznego. To nie brzmi jak „lenistwo” ani „brak dopaminy” w prostym sensie, tylko jak stan, który warto potraktować medycznie i psychologicznie poważnie. Brak energii, apatia, wycofanie, drażliwość i problemy z koncentracją mogą występować przy przewlekłym przemęczeniu, zaburzeniach snu i problemach nastroju. Praca zmianowa sama w sobie często rozstraja sen, a do typowych sk utków należą bezsenność, senność w ciągu dnia, trudności z koncentracją i brak energii. Silne unikanie miejsc i osób związanych z dawnym używaniem narkotyków pasuje do reakcji pourazowej lub utrwalonego lęku po trudnym okresie. Lęk społeczny, poczucie „głupiego gadania”, napięcie w rozmowie i używanie alkoholu do rozluźnienia są zgodne z obrazem lęku społecznego; alkohol bywa wtedy używany jako forma samoleczenia, choć długofalowo zwykle nie rozwiązuje problemu. Przedwczesny wytrysk jest częsty i może się nasilać przez stres, presję oraz napięcie w relacji; leczenie bywa wielotorowe, obejmuje techniki behawioralne, psychoterapię i czasem leczenie farmakologiczne.

Umów wizytę u lekarza rodzinnego lub psychiatry, żeby ocenić: nastrój, lęk, sen, skutki pracy zmianowej, używanie alkoholu i dawnych stymulantów oraz ewentualne badania somatyczne. Rozważ psychoterapię ukierunkowaną na lęk społeczny i traumę, bo samo unikanie zwykle utrwala objawy. Traktuj sen jako główny cel leczenia, nie dodatek, bo przy pracy zmianowej niedobór snu może napędzać każdy z pozostałych problemów. Ogranicz alkohol jako „lek na stres”, bo może wzmacniać błędne koło lęku i pogarszać sen. W sprawie wytrysku przedwczesnego zacznij od konsultacji u seksuologa i urologa; to jest problem uleczalny i nie musi oznaczać trwałej „usterki”.  Jeśli masz też okresy wyraźnie obniżonego nastroju, utraty odczuwania przyjemności, myśli o bezsensie albo myśli o zrobieniu sobie krzywdy, to wymaga to pilnej oceny specjalisty. Jeśli natomiast czujesz, że lęk albo bezsilność robią się nie do zniesienia, nie czekaj na „lepszy moment to jest wskazanie do szybszej konsultacji.

 

1 dzień temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Opisuje Pan wiele trudności, które mogą mieć wspólne podłoże i wzajemnie na siebie wpływać, od przebytych doświadczeń związanych z używaniem substancji, przez przewlekły stres i zaburzony rytm snu, aż po objawy lękowe i obniżony nastrój. Na podstawie samego opisu nie da się postawić diagnozy, dlatego zachęcam do konsultacji z psychiatrą oraz psychologiem lub psychoterapeutą. Warto rozpocząć od dokładnej diagnostyki, ponieważ przy odpowiednio dobranym leczeniu i terapii wiele z tych objawów można skutecznie zmniejszyć. Proszę nie zostawać z tym samemu, szukanie pomocy to dobry pierwszy krok.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

1 dzień temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Czytając Pana wiadomość, mam wrażenie, że od dłuższego czasu żyje Pan w ogromnym wyczerpaniu,zarówno psychicznym, jak i fizycznym. Jest tu lęk, napięcie, problemy ze snem, koncentracją, motywacją i poczuciem własnej wartości i to naprawdę dużo do udźwignięcia.Nie szukałabym jednej przyczyny. Opisane trudności mogą wynikać z wielu nakładających się na siebie czynników np. przebytych doświadczeń z narkotykami, przewlekłego stresu, pracy zmianowej, zaburzonego snu czy nasilonego lęku. Sądzę, że dlatego warto spojrzeć na Pana funkcjonowanie całościowo, a nie przez pryzmat jednego objawu.Myślę, że dobrze byłoby skonsultować się zarówno z psychiatrą, jak i psychologiem. Nie dlatego, że „coś jest z Panem nie tak”, ale dlatego, że od dłuższego czasu jakość Pana życia jest wyraźnie obniżona i nie warto zostawać z tym samemu.Najważniejsze jest to, że szuka Pan pomocy. Moim zdaniem to być może pierwszy krok do odzyskania wpływu na swoje życie.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 dzień temu
Weronika Trojan

Weronika Trojan

Dzień dobry, 

Objawy, które opisujesz odnoszą się do wielu obszarów funkcjonowania. Na pierwszy plan wysuwa się jednak brak energii, motywacji, wycofanie i problemy ze snem i przedwczesny wytrysk. Warto byłoby skonsultować się z psychiatrą, aby lekarz ocenił czy te objawy mają podłoże depresyjne i czy pomocne byłyby w tym przypadku leki. Zachęcam również do umówienia się do psychoterapeuty, z którym będziesz mógł porozmawiać i uzyskać narzędzia aby lepiej radzić sobie np. z lękiem czy regulacją emocji. 
Serdecznie pozdrawiam 

1 dzień temu
Monika Niemczyk

Monika Niemczyk

Witaj. To co opisujesz to stan głębokiego kryzysu i wyczerpania organizmu. Nie jesteś ani „głupi” ani „leniwy” po prostu twój układ nerwowy jest skrajnie rozregulowany. Praca zmianowa, ciągły lẹk, gonitwa myśli to wszystko wpływa na twoje funkcjonowanie i "luki w pamięci".  Myślẹ, że warto udać się do psychiatry... leki mogą okazać się niezbẹdne, żeby nieco wyciszyć lęk i móc zacząć naprawiać krok po kroku poszczególne elementy tej życiowej układanki. Potem dobry terapeuta (najbardziej odpowiednia wydaje się będzie terapia w nurcie CBT- poznawczo-behawioralna).  Warto też udać się na wizyte do lekarza rodzinnego i przebadać się + poziom witamin, szczególnie D3, grupy B, magnezu oraz kwasów Omega-3. Porozmawiaj też z partnerką i poproś o wsparcie, razem będzie wam łatwiej. Życzę wytrwałości i zdrowia.  

Pozdrawiam 

Monika Niemczyk

1 dzień temu

Zobacz podobne

Jestem przewlekle zmęczona, nie wychodzę, chciałabym spać. Mam dwójkę dzieci, z mężem się kłócę. Jak przedstawić to, co czuję u psychologa?
Witam. Mam 32 lata. Dwójkę dzieci i męża. Kiedyś byłam bardzo aktywną osobą. Wszysko co zamierzałam zrobić robiłam od razu,często i chętnie wychodziłam z domu,nawet jak miałam już pierwsze dziecko. Dziś unikam wychodzenia,jak nie muszę to nie idę. Często zostawiam sobie na następny dzień różne rzeczy,bo stwierdzam nie chce mi się nic się nie stanie jak zrobię później. Dużo częściej przyłapuję się na tym,że nie chce mi się rano wstać-choć nie siedzę do późna albo popołudniu kombinuję, żeby położyć się i spać. Z mężem głównie się kłócę. Nie mam prawdziwego czasu dla siebie albo dom albo dzieci i tak w kółko. Czasem jak już nerwowo nie daje rady to poprostu płaczę, wtedy wystarczy błacha rzecz i łzy płyną aż nie skończą. Kilka lat temu zmarli moi rodzice na raka,ciężko to przeżyłam. Od jakiegoś czasu chodzę boję się,że też mam tą chorobę,co stanie się z dziećmi jak je zostawię,bo same sobie nie poradzą,a głównie ja się nimi zajmuję i jesteśmy bardzo związani. Czy powinnam zgłosić się na wizytę u psychologa? Jak przedstawić to co czuje,co mnie gnębi?
Jak poradzić sobie z lękowymi myślami, blokadą emocjonalną i nagłymi wybuchami złości

Dzień dobry, Mam wyobrażenia lękowe w postaci myśli lękowych, które jak obserwuję, hamują mnie przed działaniem. Im więcej tych myśli (wyobrażeń) się pojawia, tym więcej stresu odkłada się w moim ciele. Moją reakcją na rozładowanie napięcia jest zachowywanie się jak mały chłopiec (czyli taka regresja), wtedy czuję się bezpiecznie. Mam problem z biernością, niepodejmowaniem działania w danej kwestii, mimo że wiem, że mam coś zrobić, ale jest blokada i ciało się nie słucha, tak jakby była jakaś blokada na linii ciało umysł. Mam też tak, że kumuluje się we mnie złość na skutek tych zahamowań oraz blokad i wtedy wystarczy, że wydarzy się jakaś błahostka i już następuje wybuch tej złości, np. Kot kradnie szynkę z kanapki. Proszę o pomoc w tej sprawie. Jak mogę w końcu zapanować nad swoim umysłem i wytwarzanymi przeze mnie myślami, które doprowadzają mnie do takich stanów? Dodam, że pochodzę z rodziny, w której matka była bardzo lękowa i mnożyła różne lęki. Obawiam się, że musiałem tym przesiąknąć w dzieciństwie i dlatego teraz na zasadzie programu wytwarzam te myśli, wyobrażenia, idąc w taką destrukcję. Mam 28 lat.

Nie potrafię się zebrać
Nie potrafię się zebrać do kupy. Brak chęci na życie i stres, kłopoty ze zdrowiem i zmiana pracy. Po 12 latach wróciłem z UK do Pl, posypało mi się życie z kobietą i zdrowie kuleje i czas się zebrać na badania i lekarzy a ja nie mam siły na nic....
Czuję, że muszę coś zrobić, coś zdziałać, że jestem w stanie dokonać czegoś na skalę światową.
Czuję, że muszę coś zrobić, coś zdziałać, że jestem w stanie dokonać czegoś na skalę światową. Nie chce wyrządzić niczego złego, chciałabym w czasie tego życia przyczynić się do czegoś dobrego, zmienić świat chociaż trochę na lepsze. Ale przez to, że prawdopodobieństwo takiego zdziałania cudów jest prawie niemożliwe, to odbiera mi to zupełnie chęci do życia. Cała się spinam i drgają mi mięśnie w czasie takich rozmyślań. Wciąż szukam rozwiązania, bo musi być. A zarazem szukam też czegoś, czym mogę zająć się w życiu, bo niczym szczególnym się nie zajmuję i nie wiem, czy w czymś jestem najlepsza czy nie. Ale mam mnóstwo scenariuszy w głowie i czuję czasami, że mogłabym wszystko, że mam nieograniczony potencjał i siłę. Co ja mam zrobić?
Natrętne myśli o śmierci i lęki: doświadczenia z przeszłości i obecne obawy
Rok temu około zimy i jesieni zaczęłam mieć dziwne obawy i lęk przed śmiercią, panicznie bałam się że umrę, a myśli w mojej głowie natrętnie kazały mi się zabić, nie mogłam patrzeć na nóż. Nie mam pomysłu skąd takie myśli mogły wziąć się w mojej głowie, bo tych myśli nie chciałam. Podobnie miałam w wieku 9 lat kiedy przeprowadziliśmy się do Warszawy, mieszkaliśmy w wielkiej kamienicy na 2 piętrze, a wtedy zaczęłam myśleć sobie "A co by było gdybym wyskoczyła z tego okna na beton, czy bym umarła?" Byłabym bardzo wdzięczna gdyby ktoś mógł rozwikłać tę zagadkę dla której takie lękowe/natrętne myśli pojawiły się w moim umyśle. Na szczęście te myśli już minęły ale nie mam pojęcia kiedy wrócą znowu.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.