Cześć! To, o czym piszesz, dotyka dwóch kluczowych, choć odrębnych sfer naszego życia: tożsamości płciowej (czyli tego, kim w głębi duszy jesteśmy) oraz orientacji seksualnej (tego, kto nas pociąga).
Jako psychoterapeutka chcę Ci powiedzieć, że Twoje odczucia są całkowicie naturalne i bardzo częste. Kiedy człowiek zaczyna uświadamiać sobie swoją tożsamość płciową - tak jak Ty uświadamiasz sobie, że jesteś kobietą - często całkowicie zmienia się jego perspektywa na seksualność. Gdy zaczynamy rozumieć, kim naprawdę jesteśmy, zmienia się nasz wewnętrzny kompas i punkt odniesienia do relacji z innymi.
Odkrywanie swojej tożsamości to ogromny krok i bardzo ważna, osobista podróż. Może przynieść ze sobą wiele ulgi, zrozumienia dotychczasowych problemów, ale też zrodzić lęk i wiele nowych pytań.
Bardzo zachęcam Cię do tego, aby nie zostawać z tym wszystkim w pojedynkę. Warto rozważyć wizytę u psychologa, psychoterapeuty lub seksuologa - najlepiej takiego, który/a specjalizuje się we wsparciu osób transpłciowych. To da Ci bezpieczną, w pełni akceptującą przestrzeń do przyjrzenia się swoim emocjom, tożsamości i potrzebom we własnym tempie, bez żadnego oceniania czy presji.
Trzymam kciuki za Twoją dalszą drogę!