Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy w życiu seksualnym w związku na odległość

Witam , jestem z dziewczyną 4 lata , 2 lata mieszkaliśmy razem , teraz pracuje w delegacji wracam na weekend co tydzień, problem jaki nas spotyka wygląda następująco,chodzi o nasze życie seksualne które moim zdaniem jest mocno nie satysfakcjonujące przynajmniej dla mnie , jak mieszkaliśmy razem było lepiej, teraz brakuje mi zbliżeń ,dziewczyna często jeździ do rodziców co ja rozumiem, bo tak było od zawsze weekend w domu u rodziców a następny razem we wspólnym mieszkaniu ,teraz często jest nawet 2,3 weekendy z rzędu u rodziców tam nie ma prywatności ale nawet znalazłem rozwiązanie (seks w aucie ) spotkałem się z odmową, uważam że na prawdę sie staram i ma wszystko czego zapragnie , próbuje robic atmosferę i wgl nic nie działa , powiedziałem jej o tym ze ja potrzebuję częściej sie kochać jak to było na początku związku, ona powiedziała że rozumie po czym dalej zero inicjatywy z jej strony , frustruje mnie ten temat strasznie ,moje hormony buzują , odnoszę wrażenie że przestałem ją pociągać, próbowałem już różnych sposobów, rozmawiałem tu nic się nie zmienia ,często chodzę przez to sfrustrowany i nie wiem co dalej robić .
Justyna Adamczewska-Nowacka

Justyna Adamczewska-Nowacka

To, co opisujesz, jest częstym problemem w związkach na odległość i warto podkreślić, że nie chodzi wyłącznie o seks. W tle pojawia się potrzeba bliskości, bycia pożądanym, ważnym i wybieranym przez partnerkę. Kiedy te potrzeby przez dłuższy czas pozostają niezaspokojone, łatwo pojawia się frustracja, smutek, a nawet myśli typu „może już jej nie pociągam”.

Z Twojego opisu wynika, że próbowałeś rozmawiać, proponować rozwiązania i szukać sposobów na zbliżenie. To pokazuje, że zależy Ci na relacji. Jednocześnie warto pamiętać, że potrzeba seksualna nie jest u wszystkich taka sama. To, że partnerka ma mniejszą ochotę na seks lub nie chce współżyć w określonych warunkach (np. w samochodzie), nie musi oznaczać, że przestała Cię kochać lub że przestałeś być dla niej atrakcyjny. Powodów spadku libido może być wiele – stres, zmęczenie, zmiana rytmu życia, brak prywatności, przyzwyczajenie czy kwestie emocjonalne.

Najważniejsze pytanie brzmi: czy podczas rozmów skupiacie się wyłącznie na częstotliwości współżycia, czy również próbujecie wspólnie zrozumieć, co dzieje się z jej potrzebami? Zamiast pytać: „Dlaczego nie chcesz się kochać?”, warto zapytać: „Co sprawia, że trudno Ci mieć ochotę na bliskość? Czego Ci brakuje, żebyś mogła poczuć większą chęć i swobodę?”.

Dobrze jest też mówić o swoich uczuciach bez oskarżeń. Zamiast: „Nigdy nie inicjujesz seksu”, lepiej powiedzieć: „Kiedy przez dłuższy czas się nie zbliżamy, czuję się odrzucony i zaczynam wątpić w swoją atrakcyjność. Chciałbym zrozumieć, co się między nami dzieje, bo zależy mi na naszej relacji”.

Jeżeli ten temat wraca od dłuższego czasu, a rozmowy nie prowadzą do żadnych zmian, warto zastanowić się, czy oboje jesteście gotowi wspólnie pracować nad tym obszarem. Udany związek opiera się na uwzględnianiu potrzeb obu stron. Nie chodzi o to, aby jedna osoba rezygnowała ze swoich potrzeb, ale aby wspólnie szukać rozwiązania, które będzie możliwe do zaakceptowania dla obojga.

Jeżeli partnerka nie potrafi wyjaśnić przyczyn swojej niechęci lub temat jest stale odkładany, pomocna może okazać się konsultacja u psychologa lub terapeuty par. Czasami za trudnościami seksualnymi stoją kwestie, o których trudno rozmawiać samodzielnie.

Twoja frustracja jest zrozumiała, ale równie ważne jest, aby spróbować z ciekawością zrozumieć perspektywę partnerki. Dopiero kiedy obie strony czują się wysłuchane i bezpieczne, pojawia się przestrzeń na odbudowanie bliskości – zarówno emocjonalnej, jak i seksualnej.


Pozdrawiam

Justyna Adamczewska-Nowacka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Jagoda Jek

Jagoda Jek

Rozumiem, że ta sytuacja jest dla Ciebie frustrująca. Kiedy seks jest ważnym sposobem budowania bliskości, jego brak może rodzić nie tylko niezaspokojenie seksualne, ale też wątpliwości, czy nadal jest się atrakcyjnym dla partnerki.

Z opisu wynika jednak, że problemem nie jest wyłącznie częstotliwość zbliżeń, ale także to, że po rozmowach nie udaje Wam się wspólnie znaleźć rozwiązania. Warto pamiętać, że libido może zmieniać się w czasie i zależy od wielu czynników – m.in. stresu, zmęczenia, poczucia prywatności, jakości relacji czy aktualnego etapu życia. Nie musi to oznaczać, że przestałeś ją pociągać.

Jeżeli rozmowy do tej pory nie przyniosły efektu, być może warto spróbować skupić się nie tylko na pytaniu „dlaczego nie ma seksu?”, ale również „czego każde z nas potrzebuje, żeby bliskość była dla nas satysfakcjonująca?”. Czasami dopiero taka rozmowa pozwala lepiej zrozumieć perspektywę obu stron.

Jeśli temat od dłuższego czasu pozostaje źródłem napięcia i frustracji, dobrym rozwiązaniem może być konsultacja u psychologa-seksuologa lub seksuologa pracującego z parami. Różnice w potrzebach seksualnych są jedną z najczęstszych trudności, z jakimi zgłaszają się pary, i często można nad nimi skutecznie pracować – pod warunkiem, że obie strony są gotowe wspólnie poszukać rozwiązań. Trzymam za Was kciuki. 💛

Natalia Dub

Natalia Dub

Rozumiem, że jest Ci ciężko. Seks jest ważną częścią związku i masz prawo za nim tęsknić. Zamiast pytać, dlaczego nie chce się kochać, spróbuj zapytać, co się zmieniło i czego jej teraz brakuje, żeby znów miała na to ochotę. Czasem za brakiem ochoty stoi coś zupełnie innego niż brak pociągu do partnera. Najważniejsze, żebyście spróbowali zrozumieć siebie nawzajem, a nie tylko skupić się na samym seksie.

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry Panie Piotrze,

 

Z Pana wpisu wybrzmiewa nie tylko potrzeba seksu, ale również potrzeba bliskości, bycia wybranym i poczucia, że jest Pan dla partnerki ważny. Kiedy rozmowy nie przynoszą zmiany, łatwo zacząć myśleć: „może już jej nie pociągam”, choć nie musi to być jedyne wyjaśnienie. Warto spróbować odejść od rozmowy o częstotliwości zbliżeń i wspólnie zastanowić się, co obecnie wpływa na jej libido. Czy chodzi o zmęczenie, brak prywatności, zmianę rytmu życia, czy może o coś zupełnie innego? Czasami partnerzy mówią o tym samym problemie ale z zupełnie różnych perspektyw. Jeśli obojgu zależy na tej relacji a temat wraca i staje się źródłem narastającej frustracji, dobrym rozwiązaniem może być konsultacja u psychologa lub seksuologa. Niekiedy już kilka wspólnych spotkań pomaga lepiej zrozumieć wzajemne potrzeby i znaleźć rozwiązanie, które nie będzie polegało na tym, że jedna ze stron stale rezygnuje z siebie.Życzę Państwu, aby udało się wrócić do rozmowy nie o tym, kto ma rację, ale o tym, czego każde z Was naprawdę potrzebuje.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Panie Piotrze. Z Pana opisu wynika, że problemem nie jest wyłącznie różnica w potrzebach seksualnych, ale przede wszystkim poczucie, że mimo szczerych rozmów nic się nie zmienia. Długotrwała frustracja i odrzucenie mogą prowadzić do narastającego żalu oraz osłabienia bliskości. Nie warto jednak wywierać presji na partnerce, lepiej spróbować wspólnie zrozumieć, z czego wynika jej spadek potrzeb i czy oboje jesteście gotowi szukać rozwiązania. Jeśli rozmowy nie przynoszą efektu, dobrym krokiem może być konsultacja u psychologa lub seksuologa, najlepiej w formie terapii par. O jakość związku odpowiadają obie osoby i tylko wspólne zaangażowanie daje realną szansę na zmianę.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Ewelina Sinda-Dulińska

Ewelina Sinda-Dulińska

Dzien dobry,Dziękuję za szczerość i odwagę, by opisać tak intymny temat. To, co Pan opisuje – rozbieżność w potrzebach seksualnych połączona z rozłąką i zmianą rytmu życia – jest jednym z częstszych wyzwań w związkach na odległość i dotyka wielu par, nie tylko Waszej.Warto zauważyć, że presja i frustracja, choć zrozumiałe, mogą działać odwrotnie do zamierzonego efektu – u wielu osób poczucie „muszę” lub „powinnam” gasi pożądanie zamiast je budzić. Odmowa Pana partnerki (np. co do seksu w samochodzie) niekoniecznie oznacza brak pociągu do Pana – może wynikać z potrzeby komfortu, prywatności czy poczucia bezpieczeństwa, których w takich warunkach brakuje.To, że rozmawialiście o tym i „nic się nie zmienia”, może sugerować, że rozmowy dotyczyły głównie Pana potrzeb, a mniej tego, co dzieje się po stronie partnerki – czy odczuwa zmęczenie, stres, presję, a może coś więcej, o czym jeszcze nie powiedziała.Sugerowałbym:Rozmowę nie o „ile razy”, lecz o tym, co buduje u niej bliskość i bezpieczeństwo.Wspólne poszukanie momentów jakości, nie tylko okazji, np. wcześniejszy powrót razem, wspólny wyjazd bez presji seksualnej.Rozważenie konsultacji u terapeuty par – rozbieżność potrzeb seksualnych to częsty i dobrze uchwytny temat terapii, a rozmowa z neutralną osobą trzecią często odblokowuje to, czego nie da się przepracować samodzielnie.Pana frustracja jest zrozumiała, ale warto pamiętać, że pożądanie rzadko wraca pod presją – częściej pod wpływem poczucia bliskości,Dobrego dnia,Ewelina Sinda-Dulińska  bezpieczeństwa i braku oczekiwań.
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry, 

 

Rozumiem, że nie chodzi Panu wyłącznie o seks, ale także o bliskość, poczucie bycia pożądanym i ważnym dla partnerki. Kiedy mimo rozmów nic się nie zmienia, łatwo o frustrację i zwątpienie. Warto jednak pamiętać, że pragnienia seksualne partnerów nie zawsze są takie same. Jeśli partnerka mówi, że rozumie Pana potrzeby, ale nadal nie inicjuje zbliżeń, warto spróbować dowiedzieć się, co stoi za tym z jej perspektywy. Czy chodzi o zmęczenie, brak prywatności, stres, obniżone libido, czy może o coś zupełnie innego. Zrozumienie przyczyny jest ważniejsze niż szukanie kolejnych sposobów na zbliżenie.

Jeśli temat jest dla Państwa źródłem narastających napięć, pomocna może być wspólna konsultacja u psychologa lub seksuologa. Czasem obecność neutralnej osoby pozwala usłyszeć potrzeby obu stron i znaleźć rozwiązanie, którego samym rozmowom trudno było wypracować.

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry panie Piotrze, 

Z tego, czym się Pan podzielił, wynika, że problem nie dotyczy wyłącznie seksu, ale również potrzeby bliskości, poczucia bycia pożądanym i ważnym dla partnerki. Ma Pan prawo czuć frustrację, jeśli te potrzeby od dłuższego czasu nie są zaspokajane. Warto jednak pamiętać, że rzadsza ochota na seks nie zawsze oznacza brak uczuć czy pociągu. Wpływ mogą mieć stres, zmęczenie, brak prywatności czy zmiana codziennego rytmu. Z drugiej strony, Pana potrzeba bliskości jest równie ważna i nie powinna być bagatelizowana. Warto nie pozostawać z domysłami i nie zakładać od razu, że brak zbliżeń oznacza utratę uczuć czy pociągu. Dobrze jest dać szansę szczerej, spokojnej rozmowie o tym, jak każda ze stron przeżywa obecną sytuację. Często dopiero takie rozmowy pozwalają lepiej zrozumieć siebie nawzajem i znaleźć rozwiązanie, którego wcześniej nie było widać.

 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

Cztery lata to kawałek czasu, kiedy zmieniają się oczekiwania, a samo pozycie seksualne jest mniej istotne. Panie Piotrze, Pana duże libido nie jest niczym złym, ale wygląda na to, że coś się zmieniło. Co jest powodem częstych wyjazdów do rodziców Pana dziewczyny? jak pan się na to zapatruje? Rozumiem, że partnerka odmawia współżycia. A do tej pory wyglądało to inaczej, dopiero Pana delegacje coś zmieniły. czy nie było sytuacji, ze padło podejrzenie o zdradę w stosunku do Pana albo nie dawał Pan jej takich odczuć? Proszę nie zapominać, że każdy człowiek ma inne potrzeby. W Państwa przypadku zalecam wizytę u seksuologa. Być może wydarzyło się coś, czego pan nie ejst świadomy, albo partnerka tego nie komunikuje..

Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

Z perspektywy psychologicznej widać, że problem nie dotyczy wyłącznie seksu. Seks jest często wskaźnikiem bliskości, poczucia bycia ważnym i wzajemnego zaangażowania. Kiedy jedna osoba przez dłuższy czas doświadcza odrzucenia, mimo że otwarcie mówi o swoich potrzebach, naturalnie pojawiają się frustracja, smutek i wątpliwości dotyczące własnej atrakcyjności.

Jednocześnie warto pamiętać, że spadek libido może mieć wiele przyczyn – stres, zmęczenie, zmianę stylu życia, presję czy nierozwiązane emocje. Samo mówienie „potrzebuję więcej seksu” nie zawsze prowadzi do zmiany, jeśli nie zostanie zrozumiane, co stoi po drugiej stronie.

Najważniejsze pytanie nie brzmi: „Dlaczego nie chce uprawiać seksu?”, ale: „Co sprawia, że przestała odczuwać potrzebę bliskości i czy oboje jesteście gotowi nad tym pracować?”. Jeśli rozmowy kończą się jedynie deklaracją „rozumiem”, bez realnej zmiany i bez wspólnego szukania rozwiązania, problem zaczyna dotyczyć jakości komunikacji i zaangażowania w relację.

Zdrowy związek polega na tym, że potrzeby obu osób są traktowane poważnie. Ani potrzeba częstszej bliskości nie jest czymś niewłaściwym, ani niższe libido nie czyni nikogo „gorszym”. Kluczowe jest to, czy obie strony chcą znaleźć rozwiązanie, z którym będą mogły żyć. Jeśli tylko jedna osoba stale podejmuje wysiłek, a druga nie wykazuje gotowości do zmiany ani rozmowy o przyczynach, z czasem rodzi się poczucie osamotnienia i oddalenia. Warto wtedy zastanowić się nie tylko nad tym, jak uratować życie seksualne, ale również nad tym, czy obie strony w równym stopniu dbają o samą relację.


Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

Panie Piotrze,

Rozumiem, że to jest dla Pana bardzo trudne. Z Pana opisu wynika, że nie chodzi wyłącznie o sam seks, ale także o poczucie bliskości i bycia pożądanym przez partnerkę. Kiedy mimo rozmów nic się nie zmienia, łatwo o frustrację i zwątpienie. Jednocześnie nie musi to oznaczać, że przestał być Pan dla niej atrakcyjny. Różnice w potrzebach seksualnych czy zmiana okoliczności, takich jak życie na odległość, mogą mocno wpływać na intymność. Dobrze, że mówi Pan o swoich potrzebach – są one tak samo ważne jak potrzeby partnerki. Mam nadzieję, że uda się Państwu wspólnie przyjrzeć temu, co stoi za tą zmianą.

Pozdrawiam

Kinga Osmulska

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry Panie Piotrze

Przejście na tryb pracy w delegacji aktywnie zmieniło dynamikę Waszego związku, a ucieczka partnerki do rodziców w weekendy i brak inicjatywy mogą świadczyć o tym, że oddalenie fizyczne osłabiło Waszą emocjonalną bliskość, bez której kobiety rzadko odczuwają spontaniczne pożądanie. Ponieważ dotychczasowe rozmowy i próby technicznego rozwiązania problemu pogłębiają tylko Pana frustrację, kluczowe jest odbycie głębszej rozmowy nie o samej częstotliwości aktów, ale o tym, jak oboje czujecie się w tej nowej rzeczywistości na odległość i czy Wasz związek nie zaczął się powoli wypalać. Warto szczerze porozmawiać.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Wika Balcerzak

Wika Balcerzak

Dzień dobry, frustracja, o której piszesz, jest bardzo zrozumiała. Seksualność to niezwykle ważny element budowania bliskości, a kiedy od dłuższego czasu spotykamy się z odmową w tej sferze, może pojawić się poczucie zranienia, spadek własnej wartości i bolesne myśli typu „przestałem ją pociągać”. 

Słuchając Twojej historii, widzę w niej mechanizm, który w relacjach obserwujemy niezwykle często, szczególnie gdy w życiu pary zachodzi tak duża zmiana, jak przejście w swego rodzaju związek na odległość. To tak zwana dynamika „goniącego i uciekającego”. Z jednej strony jesteś Ty - stęskniony, pragnący bliskości fizycznej, starający się przejąć inicjatywę i szukający rozwiązań (jak pomysł ze zbliżeniem w aucie). Z drugiej strony jest Twoja partnerka, która coraz częściej wybiera dom rodzinny, gdzie siłą rzeczy brakuje przestrzeni na intymność.

Często w takich sytuacjach wycofanie się (np. do rodziców) nie wynika z braku uczuć, ale jest nieświadomą próbą ucieczki przed napięciem, presją i oczekiwaniami, których jedna ze stron może nie potrafić udźwignąć. Warto wiedzieć, że dla wielu osób pożądanie jest silnie uzależnione od poczucia absolutnego relaksu i braku stresu. Propozycja zbliżenia w samochodzie, choć z Twojej perspektywy była logicznym rozwiązaniem problemu, dla partnerki mogła wiązać się z dyskomfortem, który w naturalny sposób blokuje ochotę na intymność.

Jeśli jesteście w takim punkcie, w którym trudno Wam się ze sobą porozumieć, warto rozważyć wizytę u psychologa lub psychoterapeuty par. Może pomóc Wam znaleźć wspólny język i wrócić na dobre tory. 

Materiały wspierające

Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl

Warto przeczytać

Zobacz podobne

Czuję się odrzucona przez rodzinę po nieoczekiwanym wyjeździe nad morze

Dzisiaj się dowiedziałam czegoś. Dowiedziałam się, że moja mama i dwie siostry jadą w czwartek nad morze, wracają w poniedziałek. Ja wiem, mówiłam siostrze jednej ze nie pojechałabym z nimi, bo po prostu nie czuję się komfortowo przy mamie i przy nich. A także z uwagi na bliznę po operacji. No...tak...tak mówiłam. A dzisiaj jak te słowa okazały się prawdą, to mnie to zabolało. Bo jak teraz sobie pomyślałam...To przecież mogła się mnie ostatecznie zapytać, czy moja decyzja, że nie jadę, jest ostateczna...a one nic... Poczułam się wyobcowana. Poczułam się odrzucona po raz kolejny w życiu przez nich. Owszem z tą siostrą jedna mam w miarę poprawne relacje jednak... Dlaczego to tak zabolało?

Jak poradzić sobie z bólem po rozstaniu i odnaleźć spokój emocjonalny?

Witam, pięć miesięcy temu rozstałem się z narzeczoną po czterech latach związku. Mimo akceptacji i przejściu refleksji - nadal jest mi bardzo ciężko. Po miesiącu od rozstania, odezwała się do mnie przez wzgląd na tęsknotę (wcześniej zablokowała wszelką drogę kontaktu). Po trzech miesiącach zdecydowaliśmy, że się spotkamy (mieszkamy daleko od siebie), spotkanie pokazało mi, jak bardzo mocno ona jest rozbita, byłem przekonany, że wszystko już przeżyła i spotkanie będzie wiązało się z pożegnaniem. Okazało się, że ktoś jej ciągle mieszał i nie pozwalał przeboleć wszystkiego, dodatkowo sama siebie krzywdziła, jak przyznała, nową relacją (jej przyjaciel wykorzystał to, że jest rozdarta). Powiedziała mi wszystko, płacząc. Od tego momentu wspierałem ją, nakłoniłem ją na skorzystanie z pomocy psychologa - musi udać się na terapię. Znowu się zbliżyliśmy do siebie, narobiłem sobie nadziei na powrót - tak mimo wszystko nadal ją kocham (dodatkowo sama przyznała mi się, że ona nadal mnie też). Tydzień temu zablokowała mnie znowu, tłumacząc się strachem przed skrzywdzeniem, bólem i brakiem siły. Rozumiem jej rozterki, ale przez tę sytuację, wrócił do mnie ból, pustka i tęsknota. Chodzę do terapeuty i mimo wszystko nadal jest mi bardzo ciężko. Wcześniej, gdy się przestawała odzywać, to czułem, że wróci kontakt, a teraz, czuję, że już nie wróci. Ciężko mi się znowu pogodzić z tym, wiem, że ona potrzebuje teraz być sama, by wszystko przepracować. Nie wiem, co robić, by przestać myśleć ciągle o niej, staram się pracować, uczyć się, robić cokolwiek by zająć czas, tylko najgorsze jest to, że wcześniej pogodziłem się z utratą, a teraz nie wiem dlaczego, ale nie potrafię się pogodzić z brakiem. Co mogę jeszcze zrobić, by wrócić do siebie, by aż tak bardzo tego wszystkiego nie przeżywać? Chodzę na siłownię, do terapeuty, uczę się (mam pracę dyplomową na głowie), pracuję (daje z siebie więcej w pracy), oddaje się hobby, plus staram się tworzyć narzędzia dla siebie. Ale już to nie daje tego, co wcześniej.

Podoba mi się matka mojej partnerki, boję się, że jest ze mną źle
Witam czy to jest normalne i co mam zrobić z tym. Mam kobietę, jestem z nią 10 lat, ona ma matkę i ojca, matka szczupła, ładnie się ubiera, ma śliczne piersi, kiedyś widziałem ją w przezroczystych legginsach, przez które było widać zwykłe figi w kropki, od wtedy cały czas chcę się z nią zbliżyć, ale nie mam jak, za to się onanizuję, a spermę zawsze daję do kremów czy płynu do kąpieli. Boję się, że jest ze mną naprawdę źle!
Niepokoi mnie zachowanie męża, jednocześnie jest agresywny, nieszanujący, zły, a zarazem normalnie pracuje, ma dobre relacje. Czy to psychopatia?
Dzień dobry, Mam przypuszczenia, że z moim mężem coś jest nie tak. Jego rodzice bardzo bagatelizują wszystkie zachowania i to co mówi, udają, że nie słyszą, kiedy mówi tak w ich towarzystwie, ale ja się martwię, że te zachowania mają związek z psychopatią lub jakimś zaburzeniem. Bardzo temperowałam męża, stawiając mu warunki, ponieważ potrafił powiedzieć do naszych małych dzieci "debile", kiedy syn wziął jego kanapkę, potrafił zrobić taką awanturę, krzycząc " chciałeś to żryj" , kiedy z łazienki zaczęłam krzyczeć co się dzieje, powiedział, że mam zamknąć mordę.. gdy kazałam mu wyjść z domu, podniósł na mnie i dziecko krzesło waląc nim w końcu w fotel obok nas. Po wielu kłótniach jego agresywne zachowania ustąpiły, ale czasem zupełnie bez powodu w zwykłej rozmowie padało wiele dziwnych słów o nas, jako rodzinie, gdy razem spędzamy czas z dziećmi w święta, "pierdolnięta rodzinka spędzi razem czas", gdy mówię , że to co mówi jest nienormalne, on znów zaczyna, że się czepiam, że mówił to w żartach, gdy nasz trzyletni syn schował się pod stołem, bawiąc się w chowanego, powiedział do niego, że " tak się schowałeś, że nawet twojego ciała tu nie znajdą". Takich zwrotów jest pełno. Między nami sytuacja nie jest najlepsza, gdy np. jestem o coś zła na męża, on odpowiada " jestem przecież kochanym misiem.." i to też każe mi uznać za normalne. Ten sam człowiek, czyta książkę naszemu dziecku, potrafi być uroczy, radzi sobie w pracy, gdzie ma dobre relacje. Proszę o pomoc..
Po zerwaniu mam myśli za tęsknotą, mimo że zrobiła mi świństwo.

Miesiąc temu zerwałem z dziewczyną, nasz związek był bardzo burzliwy, notorycznie słyszałem, że jak ci się nie podoba to możesz zerwać, ja cię nie kocham tak, jak ty mnie, związek nie jest dla mnie priorytetem, boję się, że będę z tobą do końca życia, po tych kłótniach i kilkudniowych zrywaniach z jej strony były wzloty w górę, było wtedy naprawdę cudownie przez chwilę, potem wszystko wracało do normy, oziębłość, krytyka, brak wsparcia, przesuwanie spotkań na rzecz koleżanek lub z błachych powodów, przez to wszystko czułem się jak śmieć pomiatany na wszystkie strony, a potrzebowałem jedynie uczucia miłości i wsparcia, po zerwaniu szybko weszła w ramiona kolegi, o którego nie miałem się nie martwić, jednocześnie sama kategorycznie zabraniała mi posiadania koleżanek, mimo wszystko doskwiera mi chęć powrotu do tej relacji, pojawiają się natrętne myśli przepełnione nienawiścią, gniewem do niej, do jej chłopaka i samego siebie, jest mi bardzo ciężko z tym, jak sobie poradzić?

komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.