Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Brak sensu życia, niska samoocena i porównywanie się z innymi w wieku 23 lat – jak to zmienić?

Jak zaakceptować brak sensu w życiu Nic mi już nie sprawia radości robię się coraz starszy i będzie tylko gorzej nie mam żadnego planu nawet chęci do życia wszyscy wokół są lepsi ode mnie więcej osiągają a ja nic nie osiągnąłem pracuje w tej samej pracy od 4 lat i czuję się tylko coraz gorzej w życiu. Ciągle widzę lepszych od siebie ludzi a ja dalej mieszkam z rodzicami i nawet dla nich na pewno jestem przegrywem. Mam 23 lata a wiem że będzie tylko gorzej. O związkach mogę zapomnieć bo i tak nie mam nic do zaoferowania dla kobiet ale wiem że będę samotny całe życie w końcu koledzy i tak kontakt się urwie bo i tak są lepsi ode mnie. Tak naprawdę to nic nie osiągnąłem nie mam żadnego planu na życie i czuję tylko wstyd samym sobą jak bardzo zawiodłem jako mężczyzna widzę tylko tych ludzi innych co są lepsi ode mnie a przy dziewczynach czuje jeszcze większy wstyd bo jestem po prostu nikim szczególnie że nie mam prawa jazdy mieszkam z rodzicami pracuje w zwykłej pracy bez żadnych osiągnięć.
User Forum

Anonimowo

27 dni temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Warto uświadomić sobie, że w wieku 23 lat życie jest dopiero na etapie wczesnego startu, a nie ostatecznego podsumowania. Wstyd, który teraz dominuje, wynika z narzuconej sobie presji bycia „kimś” według zewnętrznych standardów, podczas gdy prawdziwym sukcesem w tym momencie będzie nie wielkie osiągnięcie, ale zadbanie o własne zdrowie psychiczne, ponieważ opisany brak odczuwania radości i czarnowidztwo mogą wskazywać na stany depresyjne wymagające profesjonalnego wsparcia. Mieszkanie z rodzicami czy brak prawa jazdy w tym wieku to sytuacje przejściowe, które nie definiują wartości człowieka ani jego męskości, a jedynie obecny etap logistyczny, który można zacząć zmieniać małymi krokami dopiero wtedy, gdy odzyska się chęć do działania. Zamiast skupiać się na tym, co osiągnęli inni, najskuteczniejszym rozwiązaniem będzie wycofanie się z obserwowania cudzych sukcesów w mediach społecznościowych i skupienie całej uwagi na jednej, najmniejszej zmianie w swoim otoczeniu, która przywróci choć minimalne poczucie sprawstwa. Najważniejsze to zrozumieć, że obecny stan „braku sensu” jest tylko czasowym filtrem, przez który patrzy się na rzeczywistość, a nie obiektywną prawdą o przyszłości, która wciąż pozostaje otwarta i możliwa do ukształtowania na własnych zasadach.

Powodzenia

Bożena Nagórska

27 dni temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za wiadomość.

Sądzę, że w tych słowach jest bardzo dużo bólu, wstydu i poczucia bycia „gorszym” i to potrafi całkowicie odebrać nadzieję. To nie jest obiektywny obraz Pana życia, tylko sposób, w jaki teraz patrzy na siebie przez pryzmat porównań i rozczarowania, tak myślę.Ma Pan 23 lata, to moment, w którym wiele osób dopiero szuka swojej drogi a nie ją ma. Mieszkanie z rodzicami, brak prawa jazdy czy „zwykła praca” nie definiują wartości człowieka, choć rozumiem, że w środku może to tak właśnie brzmieć. Widzę też silne, surowe przekonania o sobie („jestem nikim”, „zawiodłem”): one nie motywują, tylko podcinają siły. W takiej przestrzeni naprawdę trudno poczuć sens czy chęć do działania.Na ten moment nie chodzi o „wielki plan na życie”, tylko o bardzo małe kroki:zatrzymanie porównań (one zawsze będą Pana ranić),znalezienie jednej, drobnej rzeczy, na którą ma Pan wpływ (np. zapisanie się na kurs, zadbanie o ciało, mała zmiana w pracy)

rozmowa z kimś życzliwym lub specjalistą np. żeby nie zostawać z tym samemu

Według mojej opinii to nie jest historia o „przegranym życiu”, tylko o człowieku, który utknął w bardzo bolesnym sposobie myślenia o sobie a to jest coś, nad czym można pracować, krok po kroku.

Jeśli pojawiają się u Pana myśli, że nie chce się żyć albo jest Pan na granicy, proszę potraktować to poważnie i sięgnąć po pomoc (np. telefon wsparcia 116 123 lub rozmowa z psychologiem). Nie musi Pan przez to przechodzić sam, proszę o tym pamiętać.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

27 dni temu
Weronika Sztukowska

Weronika Sztukowska

Dzień dobry, 
to, co piszesz, brzmi jak ogromne poczucie beznadziei, wstydu. Kiedy często porównujemy się do innych i czujemy, że stoimy w miejscu, to łatwo uwierzyć, że coś jest z nami nie tak. Tylko że to nie znaczy, że to prawda. To pewna bolesna myśl, która się pojawia.  Twoja wiadomość zwraca uwagę, jak surowo siebie oceniasz. Używasz wobec siebie słów, które ranią i dewaluują - „przegryw”, jakbyś patrzył na siebie wyłącznie przez pryzmat tego, czego Twoim zdaniem nie osiągnąłeś. To bardzo ważne, żeby poznać cały obraz, nie tylko wycinek perspektywy.  Masz 23 lata – to moment, w którym wiele osób dopiero zaczyna szukać swojej drogi, często z dużą niepewnością i poczuciem zagubienia, choć na zewnątrz może to wyglądać inaczej. Spotkania z psychologiem/psychoterapeutą mogą być pomocne w znalezieniu sensu, odnalezieniu siebie i zmniejszenia cierpienia i zagubienia, które odczuwasz.

 

Emocje i myśli, o których piszesz często występują przy epizodzie depresyjnym. Warto skonsultować się ze specjalistą, żeby to sprawdzić. 

 

Życzę powodzenia i trzymam kciuki:)

27 dni temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

To, co opisujesz, brzmi jak bardzo ciężki kryzys, a nie „bycie przegrywem”. Poczucie bezsensu, wstydu, porównywanie się i utrata radości mogą być objawami depresji lub silnego przeciążenia psychicznego, a nie dowodem, że jesteś gorszy od innych. Masz 23 lata, mieszkasz z rodzicami, pracujesz w jednej pracy i nie masz „wielkich osiągnięć” — to nie jest dowód porażki, tylko etap życia, który wielu ludzi przechodzi inaczej niż pokazują to media czy znajomi. To, że inni wydają się „lepsi”, nie znaczy, że mają łatwiej albo że Twoje życie jest stracone. To, że teraz czujesz brak sensu, nie jest prognozą przyszłości. Gdy człowiek jest w kryzysie, myśli często stają się skrajne i absolutne: „zawsze”, „nigdy”, „już nic”, ale to są objawy cierpienia, nie obiektywna prawda. Sam fakt, że potrafisz to tak jasno opisać, znaczy, że nadal walczysz i szukasz wyjścia.

25 dni temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

to, co piszesz, brzmi jak ogromne poczucie ciężaru, wstydu i porównywania się, które bardzo Cię przytłacza. W takim stanie łatwo uwierzyć, że „wszyscy są lepsi”, a przyszłość jest z góry przegrana - ale to bardziej sposób, w jaki teraz działa Twoja głowa, niż obiektywny obraz Twojego życia.

 

Masz 23 lata i jesteś w momencie, gdzie wiele osób dopiero szuka swojego kierunku - to, że czujesz zagubienie, nie oznacza, że coś się już „skończyło”. 

 

To raczej znak, jak bardzo potrzebujesz poczuć sens, sprawczość i własną wartość.

 

W tym, co piszesz, najbardziej wybrzmiewa samotność i bardzo surowe patrzenie na siebie. To naprawdę trudne miejsce - i z nim nie trzeba zostawać samemu.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

17 dni temu

Zobacz podobne

Od czerwca do końca sierpnia byłam w szpitalu na zamkniętym oddziale psychiatrycznym.
Witam, od czerwca do końca sierpnia byłam w szpitalu na zamkniętym oddziale psychiatrycznym. (Zaburzenia lękowe, zaburzenia osobowości, epizod depresji ciężkiej). Znowu zaczyna być źle, jeśli psych. znowu skieruje mnie na szpital a nie będę chciała tam iść, czy może mnie skierować jakoś 'przymusowo'?
Jestem nastolatką i od paru lat zmagam się z dużym problemem przygnębienia
Witam, jestem nastolatką i od paru lat zmagam się z dużym problemem przygnębienia. Już jako dziecko byłam bardzo wrażliwa, zawsze miałam wielkie serce i chciałam każdemu pomóc. Teraz odczuwam to jako moją winę za krzywdę ludzi wokół mnie oraz że sprawiam każdemu przykrość. Mam duży szacunek do rodziców, bardzo ich kocham i robię dla nich dużo, nie rozmawiałam z nimi o moim problemie, ponieważ boję się, że ich to skrzywdzi. Rzadko mówię ludziom prawdę, ponieważ boję się, że ich skrzywdzę. Ludzie mnie wykorzystują, ponieważ nie potrafię odmawiać. Każdy się mną wyręcza a ja, mimo że to widzę, nic z tym nie robię. Nie było dnia ani godziny od paru lat kiedy się czymś nie stresowałam. Mam problemy z ciągłymi wahaniami nastroju; raz jestem bardzo szczęśliwa a godzinę potem płacze i wypominam sobie każdy błąd. Potem znowu się cieszę i mam nadmiar energii, a zaraz znowu płacze i zamykam się w sobie. Rozważam każdy błąd z danego dnia, wśród ludzi czuję, że każdy się ze mnie śmieje, dziwnie na mnie patrzy, ocenia mnie, obgaduje. Mimo że czuję się ładną osobą. Kiedy idę przez miasto sama, ciągle się boję że ktoś mnie śledzi, napadnie na mnie, nakrzyczy, porwie, uderzy itp. Mam wewnętrzna pewność, że każdy mężczyzna którego mijam, zaraz mnie zacznie zaczepiać i atakować. To uczucie jest tak pewne, jakbym miała pewność że jak kopne piłkę, to ona się przemieści. Ciągle czuje poczucie winy za to, co na przykład ktoś z mojej rodziny czy przyjaciół komuś zrobi. Kiedy pewna osoba zapytała bliskiej mi osoby, z wysokimi umiejętnościami artystycznymi, czy namaluję jej coś na ścianie, odpowiedziała że nie, bo nie ma czasu. To sprawiło, że cały dzień myślałam o tej osobie która poprosiła o malunek, i było mi cały czas przykro. Ciągle czuje , że nie zasługuje na moje życie, ponieważ pod względem rzeczy które posiadam, przyjaciół i miejsca zamieszkania, jest one jakby nagrodą. Proszę niech ktoś mi podpowie co robić.
Wahania nastroju, zaburzenia odżywiania, problemy w rodzinie i szkole – czy to depresja?

Mam zj****e życie i chyba depresję nikt mi nie pomaga. A rodzina utrudnia wszystko się kumuluje byłam gotowa zasnąć mam zaburzenia odżywiania i szkoła i jestem biedna i jeszcze ciężko wszystkie razem powoduje załamana, a jednocześnie mam takie góra dół i mam takie dni, że jestem mega szczęśliwa a ogółem takie wahania nastroju. Nie radzę sobie

Witam, mam 23 lata i od dłuższego czasu czuje się jakbym był w sytuacji bez wyjścia. Od ponad pół roku jestem niezdolny do pracy przez operacje kręgosłupa, zwykle czynności jak sprzątanie domu sprawiają mi trudność ale nie o tym chce dziś napisać. Przez to ze przez większość dnia nie robię kompletnie nic strasznie pogorszył się mój stan psychiczny. Mam negatywne myśli, o moim zdrowiu, o mojej przyszłości itp. Problemy ze snem, nie mogę się do niczego zmobilizować, często sie denerwuje, nie radzę sobie z emocjami, ogólnie nie poznaje siebie. Każdy dzień to wysiłek. Najgorsze w tym wszystkim jest to ze boje się poprosić kogoś o pomoc. Nie potrafię rozmawiać o swoich problemach i nawet jeżeli chce się komuś wyżalić coś mnie blokuje. Próby pójścia do psychologa kończą się na tym że czuje sie zestresowany z myślą ze będę musiał sie otworzyć. Po prostu coś mnie blokuje przed pójściem do specjalisty. Potrzebuje pomocy bo sam już nie daje rady a nie wiem u kogo tej pomocy szukać.
Bardzo się boję, nie mam motywacji ani siły na nic, dopada mnie mgła mózgowa. Chcę coś robić, ale to jest silniejsze ode mnie.
Witam, co jest ze mną nie tak, co mi dolega? Nie mam za grosz motywacji, nie mogę nic zacząć nawet, gdy się jakimś cudem zabiorę do czegoś, to się w ułamku sekundy rozpraszam i myślę o innych zajęciach. Tak, że nie mogę zacząć zadania, o ile w ogóle uda mi się zmotywować, często siedzę po prostu i się patrzę w ściany, nie chcę się ruszać i bardzo się boję, często serce mi wali i strasznie się boję nawet nie wiem czego. Gdy przytrafi mi się nawet jakaś drobna porażka, od razu popadam w obłęd, dopada mnie mgła mózgowa i do końca dnia nic nie mogę zrobić, jestem jakby nieczynny i do tego ten ucisk w klatce piersiowej. Nie umiem się zrelaksować, jestem praktycznie cały czas w chronicznym stresie, byle błahostka potrafi mnie unieruchomić na cały dzień, nie wiem co mi jest, ale strasznie cierpię - byłem ambitny, miałem plany, chciałbym je realizować, ale naprawdę nie mogę - to jest dużo silniejsze ode mnie. Co mi jest? Jak to leczyć? I czy w ogóle da się?
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!