Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Warto uświadomić sobie, że w wieku 23 lat życie jest dopiero na etapie wczesnego startu, a nie ostatecznego podsumowania. Wstyd, który teraz dominuje, wynika z narzuconej sobie presji bycia „kimś” według zewnętrznych standardów, podczas gdy prawdziwym sukcesem w tym momencie będzie nie wielkie osiągnięcie, ale zadbanie o własne zdrowie psychiczne, ponieważ opisany brak odczuwania radości i czarnowidztwo mogą wskazywać na stany depresyjne wymagające profesjonalnego wsparcia. Mieszkanie z rodzicami czy brak prawa jazdy w tym wieku to sytuacje przejściowe, które nie definiują wartości człowieka ani jego męskości, a jedynie obecny etap logistyczny, który można zacząć zmieniać małymi krokami dopiero wtedy, gdy odzyska się chęć do działania. Zamiast skupiać się na tym, co osiągnęli inni, najskuteczniejszym rozwiązaniem będzie wycofanie się z obserwowania cudzych sukcesów w mediach społecznościowych i skupienie całej uwagi na jednej, najmniejszej zmianie w swoim otoczeniu, która przywróci choć minimalne poczucie sprawstwa. Najważniejsze to zrozumieć, że obecny stan „braku sensu” jest tylko czasowym filtrem, przez który patrzy się na rzeczywistość, a nie obiektywną prawdą o przyszłości, która wciąż pozostaje otwarta i możliwa do ukształtowania na własnych zasadach.
Powodzenia
Bożena Nagórska















