Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Brak sprawczości w życiu po traumatycznych relacjach z rodziną - jak odzyskać kontrolę?

Moim problemem jest brak jakiejkolwiek sprawczości w życiu. Czuję, że jako nastolatka zostałam złamana przez nadopiekuńcze, toksyczne i nerwowe mamę z babcią. Nic mi nie było wolno, ciągle tylko awantury i znęcanie się psychiczne. Dziś nam 40 lat i jestem na całkowitym utrzymaniu mamy i babci. Za sobą mam 20 lat próbowania różnorakich prac, różnego typu: od prac biurowych, przez związane z moim hobby, po prace fizyczne. Niestety rezygnowałam (lub wyrzucano mnie) z jednego z dwóch powodów: albo nie dawałam sobie rady (mam słaby intelekt, a także jestem słaba fizycznie) albo nie wytrzymywalam tego zamknięcia w pracy. Czułam się jak w pułapce, jakby każda komórka mojego ciała krzyczała, że chce się wydostać. Wiem, że to nieodpowiedzialne, dziecinne, jak głupi, zbuntowany małolat, a nie 40-letnia baba, ale za każdym razem nie wytrzymywałam i dosłownie uciekałam z pracy jak z pułapki. W tej chwili mam już tak mało sił, że nie wierzę, że jeszcze kiedykolwiek ucieknę mamie. Ale chciałabym dać sobie radę, chociażby dorabiając jakieś drobne. Nie stać mnie na terapię, na nfz już byłam, nie pomogło, pan stwierdził, ze widocznie mi za dobrze, że siedzę w tej bezradności. Proszę o pomoc.

Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam,

Bardzo mi przykro, że przechodziła pani takie sytuacje w dzieciństwie. Jako dzieci niestety nie mamy wyboru rodziny czy rodziców, więc nie mając wyjścia, często przystosowujemy się do danej sytuacji. Natomiast teraz ma pani wyjście i może dokonywać wyborów innych niż bliscy, bo jest pani dorosłą i dojrzałą kobietą. Może nie posiada pani takiego samego doświadczenia życiowego czy zawodowego jak inne osoby w społeczeństwie, ale nigdy nie jest za późno, by się tego nauczyć.  Proszę zacząć od terapii i małymi krokami wprowadzać zmiany w swoim życiu. Z czasem takie małe zmiany i nawyki przerodzą się w duże i będzie pani łatwiej wykonywać  dane czynności, które wcześniej wydawały się pani niemożliwe.  

K Rosenbajger

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Przede wszystkim warto zauważyć, że Twoja historia pokazuje ogromną wewnętrzną walkę – mimo przeciwności próbowałaś różnych dróg, co oznacza, że masz w sobie siłę, nawet jeśli teraz czujesz inaczej.
 

Z tego, co opisujesz, być może ważnym krokiem byłoby stopniowe budowanie poczucia sprawczości, zamiast stawiania sobie ogromnych celów. Może warto zacząć od czegoś małego, np. określenia jednej rzeczy, nad którą masz pełną kontrolę w swoim codziennym życiu. Może to być choćby ustalenie własnego rytuału, jak spacer czy czytanie w określonym czasie – coś, co jest tylko twoje i co pomoże ci stopniowo wzmacniać poczucie wpływu na swoje życie.


Jeśli praca budzi tak silny dyskomfort, warto rozważyć formy zatrudnienia, które dają większą swobodę – np. krótkie zlecenia, prace zdalne czy zadania, które pozwalają zachować większą niezależność.

Najważniejsze, żebyś nie traktowała siebie jako osoby „słabej” – twoja historia pokazuje, że masz w sobie siłę, tylko potrzebujesz sposobu, by ją odpowiednio wykorzystać. Nie jesteś sama. Może pomocne byłoby też poszukanie wsparcia w grupach samopomocowych – niektóre działają online i mogą być bardziej dostępne niż terapia. 

Trzymam kciuki za każdy, nawet najmniejszy krok, który wykonasz ku większej niezależności. Masz w sobie wartość i zasługujesz na to, by żyć według własnych zasad.
 

Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

To, co Pani przeżywa, to nie lenistwo ani niedojrzałość, to skutek lat życia pod kontrolą i w lęku, który odebrał Pani poczucie sprawczości. Reakcje ucieczki z pracy to nie kaprys, tylko odruch osoby, która była psychicznie tłumiona i nigdy nie czuła się bezpieczna. To, że mimo wszystko chce Pani coś zmienić, to bardzo ważny sygnał- nie jest za późno. Zacznijmy od małych kroków: symbolicznego dorabiania, pracy zdalnej, czegokolwiek, co da choć odrobinę niezależności. Nie chodzi o wielki przełom, tylko o odzyskiwanie sił po kawałku. Jeśli terapia prywatna jest poza zasięgiem, proszę poszukać wsparcia w fundacjach lub grupach dla kobiet w kryzysie. Chętnie pomogę znaleźć coś odpowiedniego, jeśli Pani poda lokalizację. Proszę nie wierzyć, że "Pani za dobrze"- Pani cierpi, i to widać. Ale wciąż ma Pani w sobie wolę, by walczyć. I to jest najważniejsze.

pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

12 lat temu zmarła nagle moja mama nie wstała z nocy. Mocno to przeżyłam chodziłam, przez jakiś czas do psychologa szkolnego.
12 lat temu zmarła nagle moja mama nie wstała z nocy. Mocno to przeżyłam chodziłam, przez jakiś czas do psychologa szkolnego. Później brat zerwał ze mną i z ojcem kontakt. Cztery lata temu dostałam informację że mój brat nie żyje popełnił samobójstwo. Od tamtej pory nie mogę sobie z tym poradzić. W tamtym roku poszłam nawet do psychiatry byłam na zwolnieniu 3 miesiące i przyjmowałam leki ale nie zauważyłam większej poprawy. Jedynie teraz nie mam ze snem problemów i nie mam myśli samobójczych. Ale dalej myślę o moim bracie o tym co się wydarzyło mam wahania nastrojów raz się śmieje raz płacze. Jestem bardzo nerwowa szybko się złoszczę o najmniejszą drobnostkę od razu cala się trzęsę. Dwa lata temu też poroniłam ciągle cos jest nie tak. Czasami nie mam już na to wszystko siły. Jak mam sobie z tym poradzić?
Jak pomóc wnuczce, która się samookalecza?
Moja wnuczka....pocięła sobie rękę.. to zdarzyło się już drugi raz ( pierwszy raz to zdarzyło się jakieś pół roku temu, wtedy dwie rece ,)Serce mi pęka bo w sumie zajmowałam się nią jak się urodziła(pomagałam synowi i synowej).Tosia ma teraz 13 lat.Jeszcze mam druga wnuczkę Lile która ma 5 lat i ostatni Henio ,3 latek. Wnuki bardzo mnie kochają, niestety synowa ma do mnie takie podejście...np. na dzień mamy usłyszałam że to nie mój dzień bo jestem teściowa.,Tosia bardzo by chciała zamieszkać ze mną ,staram się nie wtrącać w życie syna... ale nie pojmuje podejścia do dziecka które ma 10-11 lat ...że już jest dorosłe!!!. Całe skupienie zostało skierowane na młodsze rodzenstwo...a Tosia...cały czas z słuchawkami na uszach,przy komputerze....zauroczona trendem EMO...chce się upodobnić . Kocham ją nad życie i nie wiem jak mogę jej pomóc??? Pierwszym razem rodzice byli z nią u psychologa...mówiła mi że było bardzo fajnie,że mogła szczerze rozmawiać...do następnej wizyty nie doszło...ponoć z powodów finansowych...choć cały czas pomagam i mówiłam że z nią pojadę...to prywatne wizyty,ale wyczułam "ścianę". Teraz syn powiedział mi że drugi raz się pocięła...nie dowiedziałam się nic więcej no po prostu..zakończył rozmowę wyłączając się. Jak jestem u nich to maluchy mnie oblegają,a Tosia sama tkwi w pokoju....wtula się we nie jak mama (synowa) tego nie widzi. Bardzo proszę o jakieś wskazówki....serce mi pęknie!!!!😢😢😢
Kontynuacja pytania udawania ciąży.
Nie chodzi o to, że ja się tym zachwycam, po prostu podoba mi się wizualny wygląd ciąży, śledzę też często w internecie takie treści, jak mężczyźni i kobiety również robią sobie brzuchy, jak w ciąży.
Jak nie rzutować moich traum z dzieciństwa na dziecko?

Jak poradzić sobie z mini traumami z dzieciństwa, żeby nie przekazywać im dalej swojemu dziecku? Odkąd pamiętam słyszałam od mamy, że to moja wina, że tata krzyczy na siostrę a mnie faworyzuje , że wszystko wymuszam płaczem, nigdy nie czułam, że moje uczucia są dla niej ważne, a jak miałam około 11 lat to wyjechała do pracy za granice. Tata nadużywał alkoholu i mama nie miała z nim lekkiego życia, często brakowało pieniędzy, i były awantury, mimo to zawsze czułam się z nim bardziej związana, przez co miałam wyrzuty sumienia, bo jak mogę go lubić, skoro on źle traktuje mamę czy siostrę. Był okres, że byłam źle traktowana w grupie znajomych, ale nigdy o tym nikomu nie powiedziałam, bo nie czułam, że mogę. Mam wrażenie, że moje dzieciństwo ma duży wpływ na moją samoocenę i wpływa na moje reakcje i zachowania w dorosłym życiu, i że odbija się to na moim dziecku, ale nie do końca to rozumiem i nie wiem jak nad tym pracować.

Jak odróżnić przemoc od agresji w rodzinie i kiedy szukać pomocy?
Jak rozróżnić przemoc od agresji ze strony członka rodziny? Czy jeśli to agresja, a nie przemoc, to też mogę szukać pomocy dla siebie?
samorealizacja

Samorealizacja – jak ją osiągnąć i dlaczego jest ważna?

Odkryj, jak osiągnąć samorealizację i dlaczego jest ona kluczowa dla Twojego dobrostanu? Poznaj praktyczne kroki, które pomogą Ci wykorzystać pełnię swojego potencjału i osiągnąć życiową satysfakcję. Zacznij swoją podróż ku samorealizacji już dziś!