Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Odczuwam przekroczenie granic przez rodziców i przyjaciółkę używających AI - jak postąpić?

Mam pytanie dlaczego moi rodzice nie mają do mnie szacunku, oraz tak samo moja „przyjaciółka”. Zaczne od faktu iż ja i przyjaciółka jesteśmy nauczycielkami. Ona 1 klasach 1-3, a w starszych. Ona używała AI do generowania kart pracy dla dzieci np. wykreślanek i kolorowanek, co jest brakiem szacunku do ucznia i łamaniem jego praw. Dyrekcja nic z tym nie robi. 

Ja postawiłam ultimatum, że gdy nie przestanie korzystać z AI to zrywam kontakt i tak też zrobiłam, bo nie uszanowała moch granic. Również przerobiła swoje profilowe na fb w ChatGTP. Ja przez to przepłakałam całą noc. Również moi rodzice używają AI, o czym dowiedziałam sie przypadkowo w przypadku taty, gdyż rozładował sie mój telefon a potrzebowałam zadzwonić i pożyczyłam od niego telefon i tam widziałam kilka aplikacji AI. Nie szukałam, po prostu były na głównym pulpicie. Również mama sama sie przyznała do tego, że GPT podał jej „przepis na obiad z tego co miała w lodówce”. To jest naruszenie moich granic. To był obiad, na który mnie zaprosili, ale po otrzymaniu tej informacji nie zjadłam go i wybiegłam z domu rodzicow z płaczem i ju 2 tygodnie nie rozmawiamy.Ja nie wiem co robic i czy dać im jeszcze szanse.

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, widzę, że te sytuacje budzą w Tobie wiele emocji. Korzystanie z Ai przez bliskie osoby odbierasz jako brak szacunku. Myślę, że warto byś na chwilę się zatrzymała i spróbowała odpowiedzieć sobie na pytanie: dlaczego to jest dla mnie trudne i dlaczego nie jestem w stanie tego zaakceptować? Co dokładnie sprawia, że odbieram to jako brak szacunku?

 

Justyna Bejmert

Psycholog 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Dzień dobry. 

Z pani opisu rozumiem, że obecna sytuacja jest źródłem głębokiego cierpienia i poczucia, że Pani najbliżsi nie okazują Pani szacunku i naruszają Pani granice. Wydaje mi się, że dla Pani korzystanie z AI przez przyjaciółkę w pracy nauczycielki, a przez rodziców w sprawach codziennych, jest równoznaczne z naruszeniem Pani systemu wartości i tożsamości, a z ich strony - oszukiwaniem. Ich zachowanie postrzega Pani jako brak szacunku do Pani. Powstaje pytanie, czy oni mają w ogóle świadomość, że korzystanie przez nich z AI tak bardzo godzi w pani wartości, iż odbiera to pani jako zachowanie przeciwko sobie. Sugerowałbym odbycie szczerej rozmowy z rodzicami i wyjaśnienie swojego stanowiska. Z drugiej strony wskazane byłoby z Pani strony wykazanie zrozumienia, iż w obecnej dobie korzystanie z AI staje się powszechne, a inni mają do tego prawo. Czy zatem ceną za korzystanie przez pani otoczenie z AI ma być zerwanie relacji z bliskimi osobami? Odpowiedź pozostawiam pani, ale jest to warte namysłu. Sama nie musi pani korzystać i może pani poprosić najbliższych, aby w sprawach w jakiś sposób związanych z panią nie korzystali z AI. Natomiast stawianie ultimatum: albo, albo AI, wydaje się zbyt stanowczym stawianiem granic. Jeżeli jednak są to dla pani kwestie fundamentalne, to prawdopodobnie będzie musiała pani stanąć przed wyborem: tolerować korzystanie z AI przez osoby bliskie czy zrywać relacje. Czy zrywanie relacji z tego powodu okaże się dla pani funkcjonowania korzystne, to oceni pani sama. 

 

Życzę wszystkiego dobrego. 

Krzysztof Chojnacki, psycholog

Elżbieta Byzdra-Rafa

Elżbieta Byzdra-Rafa

Dzień dobry 🙂 

W Pani poście jest dużo emocji, dużo złości na rodziców, na przyjaciółkę... Pisze też Pani o naruszaniu Pani granic...

Jeśli chciałabym ugotować obiad i skorzystałabym z książki kucharskiej, to granice mojego męża nie zostałyby naruszone. Co innego, gdybym skłamała, że sama wymyśliłam wszystkie potrawy. Wtedy pewnie poczułby się oszukany. Chat GPT jest taką "książką kucharską", "przewodnikiem turystycznym", "mechanikiem samochodowym", "prawnikiem". Jest tylko narzędziem, zbiorem szybko dostępnych informacji... Nie bardzo rozumiem, w jaki sposób korzystanie przez rodziców z tego narzędzia narusza  Pani granice... Być może w poście jest za mało informacji... To, że ktoś coś robi w swoim życiu, ze swoim wyglądem, korzysta z jakichś narzędzi, urządzeń, podejmuje swoje autonomiczne decyzje, z reguły nie narusza naszych granic. Jeśli ktoś nam coś nakazuje lub zabrania wbrew naszym chęciom i woli, wbrew umowom, jest naruszeniem naszych granic...

Trochę inaczej sprawa ma się z Pani koleżanką... Czy jest dopuszczalne w pracy korzystanie z tego narzędzia, czy wymagana jest informacja o tym, czy wygenerowane karty pracy są zgodne z np podstawą programową... Ale to też jest sprawą do dyrekcji i do rodziców uczniów... 

Zachęcam Panią do rozpoczęcia terapii albo spotkań psychoedukacyjnych, żeby mogła Pani nauczyć się rozpoznawać swoje granice, dbać o nie i ich bronić...

 

Pozdrawiam 

Elżbieta Byzdra -Rafa 

terapeutka Gestalt 

Paweł Zamojć

Paweł Zamojć

Dzień dobry,

 

opisuje Pani sytuację, w której czuje się bardzo zraniona i niezrozumiana – zarówno przez przyjaciółkę, jak i rodziców. Widzę, że granice związane z korzystaniem z AI są dla Pani bardzo ważne, a ich przekroczenie wywołuje silne emocje. Warto zatrzymać się na tym, co dokładnie stoi za tą niechęcią – czy chodzi o kwestie etyczne, zaufania, czy może o poczucie autentyczności w relacjach?

Zastanowiłbym się też, co dla Pani oznacza „szacunek” w tych sytuacjach – czy chodzi o to, że bliscy nie podzielają Pani poglądów, czy o sposób, w jaki reagują na Pani granice. To może być punkt wyjścia do rozmowy z nimi – spokojnej, bez oceniania, ale z wyrażeniem emocji: „To dla mnie trudne, bo czuję, że nie szanujecie moich wartości”.

 

Może Pani również spróbować przyjrzeć się, czy utrzymywanie całkowitego dystansu daje ukojenie, czy raczej pogłębia poczucie osamotnienia. Czasem warto zostawić przestrzeń na refleksję i stopniowe odbudowywanie kontaktu, gdy emocje trochę opadną.

Z wyrazami wsparcia,

Paweł Zamojć 

Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

warto byłoby skorzystać z konsultacji psychoterapeutycznych, w ramach których specjalista/ka może pomóc Pani zastanowić się nad tym dlaczego sytuacje te się powtarzają, dlaczego tak silnie Panią poruszają, co korzystanie ze sztucznej inteligencji przez Pani bliskich w Pani uruchamia.. Być może pomocnym byłoby rozpocząć psychoterapię i pogłębić te refleksje oraz poszukać rozwiązań.

 

Pozdrawiam 

Urszula Żachowska

Joanna Nizińska

Joanna Nizińska

Szanowna Bożeno,

 

Rozumiem, że czujesz się zraniona, bo bliscy robią coś, co dla Ciebie jest nie do przyjęcia. Jednak to raczej różnica poglądów niż brak szacunku. Dla nich AI to zwykłe narzędzie, nie coś złego. Możesz mieć inne zdanie, ale nie musisz zrywać przez to więzi. Z czasem spróbuj im powiedzieć spokojnie, że Cię to boli, nie po to by ich zmieniać, ale by zrozumieli Twoje emocje.

 

Trzymam kciuki, 

mgr Joanna Nizińska

www.strefapsychologii.eu

Marek Król

Marek Król

Słyszę, jak ważne są dla Ciebie uczciwość i „bycie obecnym”, i jak bardzo boli, gdy bliscy tego nie widzą. To, że tak reagujesz, mówi o Twoich wartościach.

 

Gdyby za dwa tygodnie było choć odrobinę lżej, po czym byś to poznała po zwykłym spotkaniu z rodzicami? Co najmniejszego byłoby wtedy inaczej — jedna rzecz, jeden gest?

 

Możesz spróbować uprzedzać spokojnym, krótkim zdaniem, zanim coś robicie razem: „Chciałabym, żeby ten obiad był bez AI — tak czuję się lepiej w tej relacji.” Zobacz, co to zmienia. Jeśli przyjaciółka zostaje przy swoim, masz prawo zatrzymać kontakt na „cześć” i nie tłumaczyć tego w kółko.

 

Zauważ też wyjątki: kiedy mimo wszystko było trochę spokojniej — co wtedy zrobiłaś Ty albo oni inaczej? Zrób tego ciut więcej. I pamiętaj: Twoje „nie” może być łagodne i stanowcze jednocześnie.

Urszula Małek

Urszula Małek

Widzę, że doświadczasz głębokiego poczucia braku szacunku i naruszenia granic zarówno ze strony przyjaciółki, jak i rodziców. Twoje reakcje -smutek, złość, płacz -są w pełni uzasadnione. W Gestalcie zwracamy uwagę na to, co czujesz tu i teraz, a nie tylko na zachowania innych. Twoje granice są ważne i masz prawo oczekiwać, że będą respektowane.

Warto teraz skupić się na tym, co możesz zrobić dla siebie. Możesz przyjrzeć się swoim potrzebom: bezpieczeństwa, bycia wysłuchaną i szanowaną i jasno je komunikować. Możliwe jest też stopniowe odbudowywanie kontaktu, jeśli rodzice lub przyjaciółka są gotowi na szczerą rozmowę o Twoich granicach i na ich respektowanie. Jednocześnie masz prawo chronić siebie i swoje emocje, decydując, w jakim stopniu chcesz wchodzić w te relacje.

Twoje uczucia są ważnym sygnałem, że potrzebujesz przestrzeni, w której możesz czuć się bezpiecznie i być sobą. Warto pozwolić sobie na czas i dystans, aby z dystansu ocenić, czy relacje mogą się zmienić na bardziej respektujące Twoje granice.

Zobacz podobne

Odczuwam bardzo żywe wspomnienia, flashbacki, po toksycznym związku. Chcę sobie z nimi szybko poradzić.
Pod koniec sierpnia zerwałam z chłopakiem, z którym byłam krótko, bo tylko 4 miesiące. Źle czułam się w tym związku, ponieważ chłopak nie szanował mnie. Zawsze stawiał kolegów i swoje koleżanki ponad mnie. Dwa razy nawet wystawiając mnie, żeby spotkać się z nimi. To oczywiście nie były wszystkie sytuacje, bo było ich znacznie więcej, czasem na większy kaliber, ale nie chcę o tym pisać na forum. Aż w końcu zebrałam w sobie siłę i z nim zerwałam. Od zerwania minęło już 4 miesiące, a do mnie cały czas wracają takie jakby,, flashbacki " z sytuacji, które się wydarzyły i wywołują u mnie ból. Często czuję ból po tym, co mi zrobił i nawracające bolesne wspomnienia. Wiem na pewno, że już go nie kocham, nie czuję do niego tęsknoty i cieszę się, że podjęłam decyzję o zerwaniu. Moim problemem są tylko te nawracające bolesne wspomnienia. Czy ktoś mógłby pomóc, jak sobie z nimi szybko poradzić?
Dzień Dobry, W Lutym tego roku odkryłem na własną rękę zdradę mojej żony
Dzień Dobry, W Lutym tego roku odkryłem na własną rękę zdradę mojej żony. Pomijając szok, jaki przeżyłem, zdecydowałem się zawalczyć o moje małżeństwo. Szukałem problemu w sobie, w moim zachowaniu, być może miłość, którą okazywałem, była niewystarczająca. Wracałem do przeszłości, aby zrozumieć, jaka sytuacja, moment w naszym życiu mógł mieć wpływ na to, że zdecydowała się mnie zranić. Zawsze starałem się dbać o nasze relacje, jak to w związkach bywa, długo się siebie uczyliśmy. Doszliśmy do momentu, w którym rozumieliśmy się bez slow. Potrafiliśmy (przed tym wydarzeniem) ze sobą szczerze rozmawiać, wspierać, akceptować nasze wady i je kontrolować. Wydawało mi się, że w ostatnich 8 miesiącach przeżywaliśmy najlepszy okres naszego związku, który już trwa 12 lat. Kochaliśmy się co 3 dni przez okres kilku miesięcy. Mieliśmy wszystko, marzenia (dom), które stopniowo realizowaliśmy. Dobrą prace. Zaczęliśmy dojrzewać do tego, aby zdecydować się na potomstwo. Żonę znam od podszewki, wiem ze ona mnie również. Jeszcze 8 miesięcy temu byłem naprawdę szczęśliwy. Kiedy już sądziłem, że żona zakończyła to, co się wydarzyło w lutym, 4 miesiące później ponownie odkryłem, że ma kontakt z osobą, która przyczyniła się do rozpadu mojego związku. To nie był zwykły kontakt. Sposób, w jaki pisali ze sobą nie wskazywał na to. W tym momencie świat mi się zawali. Wyprowadziłem się z domu, mimo że mieszkanie, w którym jest teraz moja żona, należy do mnie. Mimo tego, że żona okropnie mnie upokorzyła, zraniła, to wiem, że nie ma się gdzie podziać i zdecydowałem się ją z niego usunąć. Jej rodzice, gdy się o tym dowiedzieli, ku mojemu zaskoczeniu poparli mnie w 100%, a ja wówczas poprosiłem ich, aby mimo tego udzielili żonie wsparcia, bo wiem, że przeżywa to na swój sposób i ich bardzo potrzebuje. Żona powtarza się i mówi, że mnie nadal kocha i ze nie jest w stanie wyobrazić sobie, że mielibyśmy to zakończyć. Przez ostatnie 2 tygodnie mam wrażeniem, że stałem się zupełnie innym człowiekiem. Bardziej odpowiedzialnym, świadomym, dojrzałym. Mimo że przeżywam piekło wewnątrz, to robię wszystko, aby moja żona nie załamała się, ponieważ wiem, że pogubiła się i jest bardzo delikatną, uczuciową osobą. Ona nie jest w stanie mi wytłumaczyć, dlaczego to zrobiła. Chciałbym się dowiedzieć czy moja postawa jest słuszna? Czy powinienem robić to co podpowiada mi serce i być tym, kim jestem, czy słuchać rozumu i dać jasny sygnał, że to, co było dotychczas, zostało zrujnowane i jest nie do uratowania. Ciężar podjęcia jakiejkolwiek decyzji spad na mnie. Wrócić i dać kolejna szanse, tym samym narażając się na kolejny ból w przyszłości. Czy szukać nowej drogi? Jak człowiek powinien się zachować w mojej sytuacji? Odnoszę wrażenie, że jestem ofiarą, a mimo to czuję się, jakbym ja popełnił i nadal popełniał błędy. Czuje się w obowiązku, aby to wszystko naprawić, czuję, że zdradzam siebie i że nie mam do siebie szacunku. Jestem zły na siebie za swoją postawę. Z góry dziękuje za opinie na temat tej życiowej sytuacji.
Jak mam odbierać nagłą czułość partnera po zerwaniu jego kontaktów z koleżanką?
Od lutego mąż często utrzymywał kontakt z koleżanką z pracy, rozmawiał do 4 rano na wideo rozmowie, mnie unikał. Zero sexu przytulenia itp. Postawiłam jasno albo ja albo ona. Usunął numer telefonu, zablokował. Ponoć nie rozmawiają już w pracy. Teraz mówi mi ciągle tylko ty, ja kocham cię kochanie. Pisze nawet na messenger i poprzez telefon mi słodzi. Przytula, sex jest, pieści. Chce wychodzić ze mną wszędzie. Czy takie zachowanie od zakończenia znajomości z a'la koleżanką oznacza, że mnie z nią zdradził, zdradzał czy po prostu kocha mnie szczerze, jak mam to odbierać?
Czy da się odzyskać zatraconą miłość? Ona zakochała się w Innym po 13 latach bycia razem.
Czy da się odzyskać zatraconą miłość? Ona zakochała się w Innym po 13 latach bycia razem. Tłumaczy mi to, że nasza miłość to szczeniaczka miłość. Że całe życie mną dominowała... ślub wzięty, bo ona chciała, drugie dziecko, bo ona chciała. Chciałbym w to wierzyć. Ale to nie prawda. Że tamten ją pociąga psychicznie (dominują ją) jest bardzo w niego zaangażowana. Powiedziała, że wybrała rozsądkiem nie sercem, bo rodzina tak chciała nie ona. Że jest ze mną w tym małżeństwie nieszczęśliwa i nie kocha mnie. Kocha jego. Że ja nie miałem nigdy innej, że nie mam doświadczenia życiowego. A ona ma już go za sobą. Że czuje się jak ja bym miał 15 lat a ona 30. Ciągle mówi, że jestem niedojrzały. Sam już nie wiem, co robić. Dziś trochę się opiła i chciała bardzo do niego jechać. Sam już nie wiem, co robić. Czuję, że ją kocham. W przyszłości bardzo ja skrzywdziłem psychicznie, lecz teraz bardzo tego żałuje i pokazuje to. Że nie szanowałem jej.
Kiedy jesteśmy uzależnieni od kogoś?
Kiedy jesteśmy uzależnieni od kogoś? Jak to się objawia? Jak to zakończyć?
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.