
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Chcę odejść od...
Chcę odejść od męża, ponieważ jestem bardzo nieszczęśliwa i cierpiałam przez lata. Mąż nie pozwalał mi na życie, wiecznie oskarżał. Chcę być szczęśliwa.
Alicja Prusaczyk
Dzień dobry
Znajduje się Pani w trudnej sytuacji, ponieważ rzeczywistość jaką Pani zna od lat okazała się dla Pani niezadowalająca. Pojawiają się trudne emocje i wątpliwości.
Widzę w Pani chęć zadbania o siebie i swoje szczęście, jednocześnie nie chce Pani skrzywdzić męża.
Dylemat przed jakim Pani stoi wymaga pracy wewnętrznej. Emocje, które się w pani pojawiają potrzebują zaopiekowania i akceptacji. Podjęcie decyzji zostać czy odejść nie jest łatwe, natomiast nie jest też nierealne. Widzę w Pani dużo siły i chęci zadbania o siebie i swoją rodzinę.
Gdyby potrzebowała Pani wsparcia w procesie decyzyjnym i ułożenia myśli i emocji w głowie, zapraszam na bezpłatną konsultację wstępną do mojego gabinetu online.
Życzę dużo wsparcia dla siebie samej :)
Pozdrawiam
Alicja Prusaczyk
Psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Rosenbajger
Witam,
Widzę, że bardzo pani cierpi w tym związku i potrzebuje pomocy, aby przepracować te emocje oraz podjąć jak najlepszą dla pani oraz rodziny decyzję.
Z pani listu wynika, że przeszła pani bardzo dużo złego w tym związku co wymaga pomocy oraz pracy terapeutycznej. Jeżeli widzi pani jakąkolwiek nadzieję czy przyszłość z mężem, prosze zgłosić się na terapie par, a jeżeli nie widzi pani siebie w tym związku, proszę koniecznie poszukać pomocy specjalisty, który pomoże pani przepracować ten związek i poczuć się lepiej.
K Rosenbajger
Psycholog

Zobacz podobne
Mieszkam od 3 lat w Wiedniu, moja partnerka jest Austriaczką. Poznaliśmy się zaraz po tym, jak się tu przeprowadziłem.
Od dłuższego czasu bardzo tęsknię za Polską i rodziną. Pochodzę z okolic Szczecina, loty są drogie, a podróż pociągiem zajmuje dużo czasu. Rozmawialiśmy już o tym z moją partnerką i postanowiliśmy spróbować częściej odwiedzać Polskę - w tym roku 9 razy. To nie zmienia faktu, jak bardzo tęsknię za rodziną. Jak widzę, jak moi rodzice i dziadkowie stają się coraz starsi, czas płynie, a ja jestem daleko.
Jednocześnie moja partnerka nie wyobraża sobie wyjazdu do Polski. Mieszka już całe życie w Austrii i tu ma rodzinę.
Poza tym ja mówię biegle po niemiecku, a ona nie mówi po polsku. Nie wiem, co robić. Już wiele razy o tym rozmawialiśmy, ale ta tęsknota jest nie do zniesienia.
A może to tylko iluzja, że tak tęsknię, bo wiem, że powrót jest na ten moment „niedostępny”? Bo wiem, że jeśli będę chciał wrócić, to wracam sam. Już rozmawialiśmy ostatnio o rozstaniu, moja partnerka mówi bowiem, że męczy ją ta moja niepewność i boi się cały czas, że w każdej chwili mogę rzucić wszystko, co tu budujemy i wyjechać do Polski. A ja nie mogę jej zapewnić, że tak się nie stanie. Już nam się wyczerpały pomysły, co byśmy mogli jeszcze wypróbować. A jednocześnie nie wyobrażam sobie życia bez niej...
Myślałem o tym, żeby wyjechać na określony czas np. 2-3 miesiące i po tym czasie wrócić do Wiednia i zweryfikować sytuację z moją partnerką. Ona mówi, że jeśli chcę wyjechać, to powinniśmy się rozstać przed moim wyjazdem, bo nie da rady siedzieć tu 2-3 miesiące i robić sobie nadziei czy wrócę, czy nie. Jednocześnie wiem, że oboje się kochamy, więc chcę wypróbować wszystkich możliwych opcji...

