Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mam trudność w relacji z chłopakiem, ponieważ z wyglądu przypomina mi ojczyma, którego nie lubię.

Jakiś czas temu poznałam chłopaka. Spotkaliśmy się i wcześniej tego nie dostrzegałam, ale gdy go zobaczyłam to zauważyłam, że jest on wizualnie nieco podobny do mojego ojczyma, z którym to nie mam dobrych wspomnień. Bardzo lubię tego chłopaka, nawiązała się dobra relacja i nie chciałabym tego kończyć, ale myśl w mojej głowie, że jest on podobny nie daje mi spokoju. Zapytałam wśród bliskich i nie widzą oni podobieństwa, ale nadal ta myśl mnie nie opuszcza.
Joanna Łucka

Joanna Łucka

Dzień dobry, 

Pani Sandro, być może zauważone przez Panią podobieństwo nie odnosi się jedynie do sfery wizualnej? 

Być może to dobry moment, aby zastanowić się dłużej nad Pani relacją i wspomnieniami z ojczymem. Warto rozważyć, czy istnieje powód, dla którego myśli o nie najlepszych wspomnieniach z partnerem matki wróciły do Pani akurat w momencie tworzenia nowej relacji. 

Przyjrzenie się Pani wspomnieniom i odczuciom może naprowadzić Panią na rozwiązanie - znalezienie, o jakie podobieństwo chodzi lub zdecydowanie się na przyjrzenie się Pani odczuciom i myślom wraz z psychoterapeutą. Czasem już jedna konsultacja jest w stanie pomóc poradzić sobie z trudnymi do zaakceptowania przemyśleniami, proszę rozważyć, czy to mogłaby być opcja dla Pani. Do psychoterapeuty można umówić się prywatnie, online, na NFZ (np. tu: https://czp.org.pl/#mapa) lub korzystając z darmowych opcji konsultacji z u specjalistów, którzy oferują taką usługę na tym portalu. 

Życzę Pani wszystkiego dobrego!
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka 
psycholożka 

 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Gwoździewicz-Krzewica

Anna Gwoździewicz-Krzewica

Droga Sandro, 
sytuacja, w której się znalazłaś z pewnością nie jest dla Ciebie łatwa i wiąże się z wachlarzem silnych emocji oraz kłębkiem różnych natrętnych myśli. Nasze doświadczenia, oczekiwania i przekonania kształtowane w toku życia mogą wpływać na to, jak postrzegamy nowe sytuacje i nowych ludzi. Prawdopodobnie jesteś bardziej wrażliwa i wyczulona na cechy przypominające ojczyma w porównaniu do innych ze względu na swoje negatywne wcześniejsze doświadczenia z nim. Może odczuwasz lęk przed powtórzeniem tych doświadczeń? Podobieństwo chłopaka do ojczyma może być tutaj wyzwaniem w kontekście przepracowania wcześniejszych traum. Ludzie często łączą pewne cechy z emocjonalnymi doświadczeniami z przeszłości. W dłuższej perspektywie budowania tej relacji istnieje ryzyko nieświadomego przeniesienia uczuć, myśli czy postaw wobec ojczyma w kierunku tego chłopaka. 

Ważne jest, abyś była świadoma swoich uczuć. Warto skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą, który może pomóc zrozumieć te skojarzenia chłopaka z ojczymem, pracować nad nimi i rozwijać zdrowsze spojrzenie na obecną relację. Warto sobie uświadomić, że pewne podobieństwa z ojczymem są jedynie zewnętrznymi cechami, a niekoniecznie odzwierciedlają podobieństwo w charakterach. 

Może warto również, otwarcie porozmawiać z chłopakiem o swoich uczuciach? Wybierz spokojny moment, kiedy oboje macie czas na rozmowę bez presji czasu. Miejsce powinno być prywatne i komfortowe, abyście oboje mogli otwarcie wyrażać swoje myśli. Rozpocznij rozmowę od wyrażenia swoich pozytywnych uczuć wobec chłopaka – podkreśl, co cenisz w Waszym obecnym etapie budowania relacji. Skup się na swoich uczuciach, nie na jego zachowaniu, unikaj ocen i osądów. 

Możesz powiedzieć, np.: „Cieszę się, że mamy okazję budować naszą relację i jak najbardziej chcę ją kontynuować. Ale chciałabym porozmawiać o pewnych myślach, które mnie ostatnio zajmują. Ostatnio zauważyłam coś, co jest trochę trudne do wyrażenia, ale myślę, że ważne jest, abyś wiedział, że jest to jedynie moje subiektywne spostrzeżenie. Zauważyłam, że jest coś w Twoim wyglądzie, co dla mnie wydaje się trochę podobne do pewnych cech mojego ojczyma, z którym mam pewne nieprzyjemne wspomnienia, o których teraz nie chcę jeszcze mówić. To może być dziwne, ale chciałam być szczera wobec Ciebie na ten temat. To nie oznacza, że coś jest nie tak czy źle. Po prostu chciałam uczciwie podzielić się z Tobą moimi myślami.”. Zapytaj chłopaka o jego perspektywę. Pozwól mu wyrazić swoje myśli i uczucia w odpowiedzi na to, co powiedziałaś. Bądź gotowa na słuchanie i zrozumienie jego punktu widzenia. Respektuj jego uczucia i staraj się wspólnie znajdywać rozwiązania. Zakończ rozmowę podkreślając, że celem jest wzajemne zrozumienie się lepiej i rozwijanie zdrowej relacji. To może zbudować atmosferę zaufania i otwartości. 

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia,
psycholog Anna Gwoździewicz

2 lata temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak pomóc dziewczynie z myślami samobójczymi i problemami w domu?

Boję się o życie mojej dziewczyny, ma duże problemy z rodzicami, którzy często wyżywają się na niej (słownie), karają za najmniejsze drobnostki, obrażają i często sprawiają wrażenie, jak by im w ogóle na niej nie zależało. Moja dziewczyna ma przez to duże problemy psychiczne. Ponad rok temu miała już próbę samobójczą i coraz częściej mówi, że chce się zabić, powiedziała nawet, że jeżeli do czerwca (jej 18 urodzin) się nic nie zmieni, to obiecuje, że się zabije. Dzisiaj jej rodzice odkryli jej blizny po samookaleczeniu i zamiast z nią porozmawiać, tylko zaczęli ją obrażać, boi się, że po powrocie z wyjazdu, na którym teraz jest, jej rodzice będą dla niej jeszcze gorsi. Próbowałem jej pomóc, wielokrotnie z nią rozmawiałem, ale to nic nie daje, nie pozwala mi też umówić ją na wizytę u psychologa (w tajemnicy przed rodzicami) nie wiem, co mogę zrobić.

Czy to możliwe, że przez pierwszego partnera, któremu zależało tylko na współżyciu a mi na uczuciu, myślę przy obecnym partnerze, iż jemu też tylko zależy na fizyczności
Pytania mam dwa. Dwie relacje dość mocno odbiły się na moim zdrowiu psychicznym. Czy to możliwe, że przez pierwszego partnera, któremu zależało tylko na współżyciu a mi na uczuciu, myślę przy obecnym partnerze, iż jemu też tylko zależy na fizyczności, mimo że czuję i wiem, że jest inaczej? Po każdym zbliżeniu potrzebuję dużo czułości, czego nie było w poprzedniej relacji a teraz mam jej sporo, ale mimo to myślę, że on chce mnie tylko wykorzystać. Druga moja poprzednia relacja zakończyła się z powodu "znudzenia się" mną przez mojego ówczesnego partnera. Boję się, że mój obecny również zakończy nasz związek z tego powodu. Jak mogę pozbyć się tych myśli? Jest bardzo kochany i jest wszystkim, czego potrzebuję, ale czuję, że nie mogę mu w 100% zaufać przez moje poprzednie doświadczenia i myśli, że ten związek również się tak zakończy. Boję się otworzyć przed nim całkowicie.
Kryzys w relacji-chciałabym popracować nad sobą, jednak w odniesieniu do Nas, a partner nie chce uczestniczyć w tym procesie.
Mój partner, jak się okazuje, zmęczony moim podejściem i brakiem wyciągania wniosków, zmienił nastawienie do mnie. Przez kilka dni był dość nieprzyjemny i niegrzeczny, natomiast gdy powiedziałam, że taki niegrzeczny on mi nie odpowiada, stwierdził, że w takim razie nie wiem, czego chcę, bo ten grzeczny też mi nie odpowiadał. Gdzieś się zagubiłam, nie biorąc pod uwagę, że swoim zachowaniem wobec niego, doczekam się, że będzie miał dość, ale nie że aż w takim sposób... Za dużo widziałam "ale" (teraz wiem, że zdecydowana większość za często, a w dodatku bez potrzeby..), nie patrząc, że sama wzorowa nie jestem. Mam obecnie czas na poprawę. Nie wiem, ile tego czasu. Dodał, że jak się nic nie zmieni, to się wyprowadzi i może wtedy zrozumiem. Ale..on mi nie powie, co i jak. Mam sama to ogarnąć. Na co dzień teraz jest dość obojętny, postawił na swoim i nie odpuści ot tak. Przyjmie całusa, odpowie, że kocha, ale tak nijak.. Dodał, że nie zdradził, nie zdradza i mnie nie zdradzi, że nie wraca do żadnej byłej, ani nie dostaje d... na boku. Ale budzi się w mojej głowie myśl, że czekając na zmianę buduje gdzieś sobie nowy grunt... Mam mętlik w głowie ogromny - odbierając jego obojętność dystansem i oddalaniem, wyjdzie, że nic nie robię, że mam to gdzieś, by się poprawić. Jesli ktoś mi powtarza nie noś żółtego,do twarzy Ci w innym, to się zastanowię, zapytam co założyć. Jesli odpowiedź jest, że coś innego, to probuję inne kolory, albo wcale, skoro nie dostałam odpowiedzi wprost: nie noś zółtego, zielony to jest to. A w obecnej sytuacji, boję się bez jakiejkolwiek wskazówki, otuchy obrzucę go całą tęczą i bardziej zniechęcę. Sam powiedział, że mam teraz zagwostkę, bo nie chodzi o to, że teraz jak się grunt zatrząsł, to będzie wszystko cacy na klaśnięcie. Mimo tego, nie wiem jak do tego wszystkiego podchodzić, nie chce go zagłaskać. Gdy np. w przeszłości mówił, że za mało go doceniam, pytałam ale jak on oczekuje? Bo wygląda w takim razie, że nie umiem pokazywac docenienia, tym bardziej tak jakby on naprawdę chciał, że może trzeba mi to wprost jak krowie na rowie, nauczyć, to kończyło się "wiesz, dorosła jestes". Taka sytuacja mogła sie powtórzyć. Po czym teraz zbieram żniwa... To przykładowa płaszczyzna. Mocno się pogubiłam. Zależy mi na nim, jest dla mnie ważny.Dziękuję mu za szansę, raczej próbę szansy, zamiast od razu mnie pogonić. Aczkolwiek nadal nie potrafię podchodzić do tego roztropnie i z chłodną głową, czym bardziej się zapętlam.
Były mąż wypisuje do mnie czule. Obecny partner uważa, że na to przyzwalam.
Dzień dobry. Jestem w nowym związku od trzech lat, a mój były toksyczny mąż pisze do mnie czułe smsy. Zaprasza na spacery, proponuje wspólny urlop. Ja nic sobie z tego nie robię, a jednocześnie to chyba tak, jakbym na to przyzwalała - mój Partner krzywo patrzy. Co mam robić- czy takie coś można zaliczyć do zdrady emocjonalnej? Proszę o pomoc, o jakieś rozwiązanie mojego problemu.
Mam trudność w relacji z chłopakiem, ponieważ z wyglądu przypomina mi ojczyma, którego nie lubię.
Jakiś czas temu poznałam chłopaka. Spotkaliśmy się i wcześniej tego nie dostrzegałam, ale gdy go zobaczyłam to zauważyłam, że jest on wizualnie nieco podobny do mojego ojczyma, z którym to nie mam dobrych wspomnień. Bardzo lubię tego chłopaka, nawiązała się dobra relacja i nie chciałabym tego kończyć, ale myśl w mojej głowie, że jest on podobny nie daje mi spokoju. Zapytałam wśród bliskich i nie widzą oni podobieństwa, ale nadal ta myśl mnie nie opuszcza.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!