Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Co mam zrobić, jak od dłuższego czasu nie mam ochoty na nic, nawet, by żyć?

Co mam zrobić, jak od dłuższego czasu nie mam ochoty na nic, nawet, by żyć? Choć mam rodzinę, dziewczynę, ale coś we mnie jest, że nie mam siły żyć, to jest dziwne.
Teresa Łącka

Teresa Łącka

Dzień dobry, opisany przez Pana stan nie musi trwać. Przede wszystkim proszę dać sobie pomóc. W konsultacji ze specjalistą mógłby Pan spróbować poszukać przyczyny takiego samopoczucia i nakreślić możliwości pomocy.
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Iga Szutarska

Iga Szutarska

Dzień Dobry, proponuję wizytę u psychiatry, aby włączył ewentualne leczenie farmakologiczne oraz u psychologa, aby przyjrzeć się, dlaczego tak się stało i postarać się zmienić to poczucie. Pozdrwiam, Iga Szutarska
mniej niż godzinę temu
Daria Kamińska

Daria Kamińska

Dzień dobry, niechęć do działania i samego życia może być objawem choroby np. depresji. Warto skonsultować się ze specjalistą: lekarzem psychiatrą lub psychologiem, który wskaże możliwości pomocy. Może też Pan zajrzeć na stronę Życie Warte Jest Rozmowy (https://zwjr.pl/), na którym znajdzie Pan pomocne materiały, ale też namiary na specjalistów, którzy pracują z osobami w kryzysie. Pozdrawiam serdecznie, Daria Kamińska
3 lata temu
depresja osob starszych

Darmowy test na depresję w wieku podeszłym (Geriatric Depression Scale – GDS)

Zobacz podobne

Jak pomóc synowi z depresją? Rozpoznaj objawy i wspieraj zdrowie psychiczne
Jak pomóc osobie z deoresją.Syn ma 26 lat ,Na pozór ok .praca ,dom,pies,znajomi .Ale ja odkąd wiem nie żyje.Może też na pozór.Nikt poza mną nie wie a ja patrzę na niego widzę jak się męczy ,jak mu trudno żyć. a ja co ,ja poprosi nie wiem co robić ludzie ,nie mam pojęcia jak mu pomóc.
Problemy z zatrudnieniem, lęk społeczny i zaburzenia emocjonalne po zakończeniu edukacji
Witam, chciałbym się wygadać i zasięgnąć pomocy, gdyż moja sytuacja jest strasznie beznadziejna. Moich ogólnych problemów ze sobą samym jest ogólnie więcej, ale nie chcę już się o tym rozpisywać , aby nie było za długo. Zacznę od tego, że jestem bezrobotny i chory prawdopodobnie na różne zaburzenia psychiczne. Te dwie rzeczy są w moim problemie mocno ze sobą powiązane. Zacznę od chorób. Jestem z natury introwertykiem, osobą aspołeczną, inną od wszystkich, mam wadę chodzenia (chodzę na palcach), mam zaburzenia tożsamości płciowej. Zadaję się najczęściej tylko z osobami, które znam od lat, a nowsze znajomości zdobyłem tylko przez te osoby, które znam od lat, dokładniej od czasu szkoły podstawowej. Przy nich byłem wyluzowany i odważny, ale kiedy ich nie było następowała zmiana o 180 stopni. Nadszedł ten czas, kiedy skończyliśmy podstawówkę i każdy poszedł w swoją stronę. Ja poszedłem do Technikum Elektrycznego, było to we Wrześniu 2020r. Na początku było całkiem względnie, aż po dwóch miesiącach zaczęliśmy naukę zdalną. Źle ją zniosłem, zachorowałem na nerwicę natręctw i zmuszanie się do robienia wielu rzeczy. W międzyczasie moja rodzina się rozsypała i po czasie zostałem w wielkim domu z moją mamą. Wszystkie “męskie” obowiązki spadły na mnie. Po jakimś czasie wróciłem do szkoły już na dobre, miałem natręctwa, robiłem wiele rzeczy, których się dzisiaj wstydzę. Wyszedłem z natręctw za pomocą księży (jestem bardzo wierzący), ale do ostatnich dni w technikum się nie zaklimatyzowałem i marzyłem, by już pracować natchniony praktykami szkolnymi, które nawet dobrze wspominam (jak bardzo się wtedy przeliczyłem). Technikum było dla mnie psychiczną tortura , najchętniej wymazałbym je z pamięci. Maturę zdałem bardzo dobrze, egzaminy zawodowe jeszcze lepiej, zrobiłem sobie nawet płatne specjalne uprawnienia elektryczne, myślałem, że będzie lepiej, ale nie jest. Po szkole z różnych powodów zaczęcie szukania pracy się przedłużało, tam, gdzie miałem praktyki szanse dostania pracy są nikłe. Szukałem pracy w swojej branży, ale jedyne co można w moim mieście w tej branży znaleźć to albo delegacje, albo tyranie po 10-12h, albo i to i to za marne pieniądze, a w wielu przypadkach znalezienie nawet takiej pracy to wyczyn. A wiele osób mówiło, jaki to ja mam świetny zawód i na brak pracy nie mogę narzekać, a w praktyce od września 2025r. jestem w Urzędzie Pracy zarejestrowany jako bezrobotny i to bez prawa nawet do zasiłku. Moje problemy społeczne stale się nasilają, wychodzę z domu tylko wtedy, kiedy muszę, wszędzie niemalże spotykam bodźce, które źle na mnie oddziałują. Przed wyjściem do ludzi, przed pójściem do pracy odczuwam paniczny strach, w moim mieście trudno o pracę (co chcąc nie chcąc wykorzystuję), byłem na wielu rozmowach o pracę, ale mam wrażenie, że to tylko strata czasu, a zdarzało się, że już mi “groziło” dostanie się gdzieś do pracy to reagowałem panicznym strachem i chciałem umrzeć, rozpłynąć się w powietrzu, zachorować, czy nawet czasem marzę, by ulec wypadkowi w jakiś lekki sposób, aby uzyskać rentę z tytułu niezdolności do pracy. Po szkole również ubiegałem się o przyjęcie do pracy w Policji, oczywiście ze względu wczesnego przejścia na emeryturę, ale poddałem się ze względu na opuszczenie tej swojej strefy komfortu i wyjścia do ludzi, a nawet na czas szkółki zamieszkania z innymi w jednym pokoju w koszarach na czas pół roku, co dla mnie byłoby psychicznym samobójstwem. “Wybawieniem” od tej Policji były testy psychologiczne, których oczywiście nie zaliczyłem, a teraz wiele osób pyta, co z tą policją, co z poprawianiem tych testów, a ja wewnętrznie na te pytania reaguję bardzo źle. Muszę też wspomnieć, że CV do różnych firm rozsyłam tylko dlatego, by nie mieć wyrzutów sumienia, a kiedy słyszę, że dzwoni telefon to wewnętrznie modlę się byle to nie w sprawie pracy. Od dłuższego czasu czuję bóle w plecach i poszedłem do lekarza tylko dlatego, żeby coś przykombinować, aby dostać rentę. Lekarka rodzinna wiedząc, że mam stany depresyjne wyczuła o co mi chodzi, ale dała mi skierowania na prześwietlenie i faktycznie wykryto nieprawidłowości. Czekam na rehabilitację, która będzie w Sierpniu, co dalej, to zobaczymy. Próbowałem pracy zdalnej, ale nawet i tam zaburzenia lękowe uniemożliwiły mi sprostać oczekiwaniom tej pracy i musiałem zrezygnować oczywiście mało co nie schodząc na zawał myśleć o tym. Usnułem sobie plan, żeby żyć z wynajmu mieszkań, bo mam już jedno po zmarłej bezdzietnej ciotce. Liczę, że na czysto bym z wynajmu dostał obecnie 1500zł, jakbym jakimś cudem kupił drugie mieszkanie to już 3000, czyli można z tego wyżyć. Nie potrzebuję wiele. Za trzecie stać byłoby mnie założyć jednoosobową działalność i odprowadzać podatki, ale to tylko plany. Najważniejsze moim zdaniem to stanąć na nogi. Ostatnio już “groziło” mi dostanie pracy to ze strachu spać nie mogłem. Dziękuję za przeczytanie tych wypocin, choć one nie oddają całego problemu.
Czy osłabienie spowodowane jest depresją?
Czy osłabienie spowodowane jest depresją?
Dzień dobry, choruję od 7 lat na depresję i nerwicę.
Dzień dobry, choruję od 7 lat na depresję i nerwicę. Biorę leki i czasami wydaje się być dobrze, a za chwilę spada mi nastrój, wybuchy płaczu. Dlaczego tak się dzieje mimo brania leków.
Nauczyłam się szukania pomocy przez użalanie się. Nie umiem z tego wyjść.
Dzień dobry, Chciałbym prosić o radę, ponieważ od dziecka mam problem z użalaniem się nam swoim życiem, bo tak właśnie nauczyłam się radzić z problemami (mam teraz 28 lat). Czuję, że tylko to daje mi ulgę. W szczególności, kiedy ktoś dostrzega mój ból i stara się mi pomóc. Wiem, że to w niczym nie pomaga, a wręcz przeciwnie pogarsza mój stan psychiczny i samoocenę. W momencie, gdy chciałam zmienić pracę, ponieważ obecna mi nie odpowiadała. Z dniem, kiedy odeszłam z pracy, pogrążyłam się w depresji, która trwała pół roku. Zaczęłam powoli stawać na nogi, kiedy znalazłam nową pracę ( bardzo podobną do tej, z której się zwolniłam, ponieważ nie czułam się na siłach uczyć się nowych rzeczy). Użalanie się nad sobą weszło mi w krew tak bardzo, że nie potrafię się od tego uwolnić. Chciałbym nauczyć się motywować nie tylko na chwilę, ale tak by doprowadzić do końca postawione cele i już nigdy więcej nie popaść w depresję. Z góry bardzo dziękuję za udzielenie mi odpowiedzi.
zaburzenia emocjonalne 1

Zaburzenia emocjonalne - przyczyny, objawy i metody leczenia

Zaburzenia emocjonalne to poważne problemy psychiczne wpływające na jakość życia. Kluczowe jest zrozumienie ich przyczyn, objawów i metod leczenia, aby skutecznie wspierać osoby, które się z nimi zmagają. Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!