Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Poznałam kogoś interesującego, jak na razie tylko piszemy i wciąż mi się wydaje, że mi kłamie.

Mam następujący problem. Poznałam kogoś interesującego, jak na razie tylko piszemy i wciąż mi się wydaje, że mi kłamie. Gdy jest dostępny, mam w głowie, że pisze z inną kobietą, gdy nie odpisuje zbyt długo, myślę, że umówił się na randkę. Robię mu sceny zazdrości, że jest ktoś inny w jego życiu. Ta osoba powoli ma dość tych scen, bo mówi, że jest uczciwy wobec mnie. Jednak ja wierzę w to dzień lub dwa, później zaczynam od nowa. Pomocy.
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Słyszę, że ta sytuacja jest dla Pani trudna. Takie obawy biorą się często z wcześniejszych doświadczeń - własnych lub dotykających bliskie osoby. Wartościowa mogłaby się dla Pani okazać praca nad tym problemem razem z psychologiem/psychoterapeutą.

3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Krokosz

Anna Krokosz

Pani zachowanie może wynikać z pewnych schematów wyniesionych z dzieciństwa. Warto w takiej sytuacji rozważyć wizytę u psychologa, który pomoże Pani zrozumieć dlaczego się Pani tak zachowuje, a także popracuje z Panią nad zmianą Pani zachowań, dzięki czemu będzie Pani mogła stworzyć zdrowy i stabilny związek.

3 lata temu
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, jeśli brak przesłanek w rzeczywistości wskazujących na to, że jest Pani oszukiwana, wygląda na to, że ma Pani problem z zaufaniem, z lękiem przed odrzuceniem, z poczuciem się bezpiecznie w relacji lub innymi aspektami tworzenia relacji. Trudno poradzić sobie z takim problemem samej - emocje są intensywne, brak możliwości spojrzenia z dystansu powoduje, że uczucia wydają się rzeczywistością, a nie tylko uczuciami. Warto więc udać się po pomoc psychoterapeutyczną, która pomoże zrozumieć powody takiego stanu rzeczy, pomoże uporać się z trudnymi uczuciami i budować dobrą relację. Pozdrawiam Magdalena Bilinska -Zakrzewicz 

3 lata temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Czuję się ograniczona przez przewlekłą niechęć męża do wspólnego czasu oraz raniące "żarty" i komentarze. Czuję, że się od niego oddalam, ale chcę siebie realizować.
Chciałabym poradzić się odnośnie swojej sytuacji. Jestem mamą 1,5-rocznej córki. Mam męża. Mieszkamy razem. Temat 1.: Mąż ma dosyć specyficzne poczucie humoru, które mi nie odpowiada, ale jak zwracam mu uwagę to twierdzi, że tylko żartuje. Np. mówi przy moich znajomych, że “żona to nie rodzina”, ale mi jest z tego powodu przykro, bo moim zdaniem nie powinno się tak mówić o bliskich osobach a ja uważam męża za jedną z nich. Inna sytuacja to np. wracam z makijażu a mąż mówi “wyglądasz jakbyś była zepsuta”. Robię sama 5-minutowy makijaż a mąż mówi “Po co tracisz czas na robienie makijażu? Poźniej będziesz musiała tracić czas na jego zmywanie”. Również na spotkaniach z innymi ludźmi potrafi powiedzieć tego typu rzeczy. Z czego może wynikać takie zachowanie? Co może być przyczyną? Temat 2.: Mąż jest bardzo nastawiony na realizację swojego hobby jakim jest bieganie. Biega w ultramaratonach i biegach na orientację. Jeszcze zanim zaszłam w ciążę był taki okres, że więcej wyjeżdżał sam niż ze mną. Tu zastanawia mnie to pod tym kątem czy ja mogę mieć o to pretensje? Czy po prostu jeśli chcę być z nim i on ma takie potrzeby to powinnam to zaakceptować? Również w trakcie procedury in vitro wyjechał na tydzień w góry, gdyż twierdził, że to ostatnia szansa żeby mógł skorzystać zanim zajdę w ciążę. Ja proponowałam wspólny wyjazd, żebyśmy razem się zrelaksowali, ale znalazł tylko czas żeby wyjechać wspólnie na weekend. Czułam niedosyt i byłam zawiedziona. Tym bardziej, że wyjazd w góry miała na celu przejście Głównego Szlaku Beskidzkiego, o którym kiedyś mówił, że nie chciałby mnie na tak długo zostawiać. Nie wiem co się zmieniło. Czy może to być kryzys wieku średniego i chęć realizowania siebie za wszelką cenę? Mąż ma 36 lat. Podobnie po ślubie chciałam wyjechać razem w podróż poślubną a mąż zaproponował, że możemy gdzieś jechać przy okazji jego biegu. Nie zgodziłam się i namówiłam na wyjazd do Chorwacji. Podobało mu się, ale to było pod moim mocnym naciskiem, bo nalegałam na taki wyjazd. Proponowałam ostatnio, żebyśmy poszli razem na zajęcia salsy. Zajęcia są po drugiej stronie ulicy. Moglibyśmy spędzić trochę czasu razem. Taniec zbliża. Mąż stwierdził, że ma tak mało czasu na bieganie, że na pewno nie pójdzie ze mną na kurs tańca. Ja tańczyć uwielbiam i jest mi przykro. Rozpoczęłam kurs salsy ze znajomym. W efekcie mąż i tak w tym czasie nie biega, ale nie chce chodzić na zajęcia. Brakuje mi wspólnych wyjść, żeby gdzieś móc razem potańczyć. Przed ciążą mąż też był niechętny, bo albo nie miał ochoty albo muzyka nie taka, miejsce nie takie. Wszystko było na nie. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie życia tak dalej.Nie możemy nigdzie iść się pobawić chyba, że jest to impreza siedząca. Czy powinnam realizować się mimo wszystko? Dla siebie? Dla zaspokojenia własnych potrzeb? I wychodzić potańczyć ze znajomym, znajomymi? A mąż sobie? Nie chcę podejmować radykalnych kroków typu rozwód, ale nie jestem zadowolona ze swojego życia. Czuję się ograniczona.Taniec działa na mnie wręcz terapeutycznie. Odcinam się od świata, głowa odpoczywa i więcej chce mi się robić w życiu. Kiedyś myślałam, że da się to wszystko pogodzić, ale czasem mam wrażenie, że jesteśmy z dwóch różnych planet. Czy powinnam zgłosić się do terapeuty sama ze sobą? Mąż raczej nie będzie chętny na spotkanie z psychologiem. Kiedyś jak mieliśmy kryzys zaproponowałam, żebyśmy udali się do psychologa, ale twierdzi że nie będzie mu się łatwiej rozmawiało jak zapłaci i to nie ma sensu, bo sami możemy rozwiązywać swoje problemy. A może wystarczyłoby zagłebić się w literaturę o psychoterapii? Autoterapii? Temat 3 powiązany z tematem 1 i 2.: Coraz częściej mam niechęć do zbliżeń z moim mężem i mimo że jest przystojny, ładnie zbudowany to psychicznie mam wrażenie, że jesteśmy daleko od siebie. Co mogłabym zrobić, żeby zglębić ten temat? Poprawić?
Załamanie nerwowe: Problemy ze snem, kofeina, nikotyna i trudności w związku
Mam straszne załamanie nerwowe Co powiesz 18 spotkamy A nadal spisz bez biustonosza 16 wracam wieczorem 17 jde na mecz18 spotkamy się okPrzytyj trocheNie dobrzeSchudkasGdzie spisz cało noc I nie wiem czy potym wszystkim co zrobił mi wrucic do niego jest bardzo źle zemna 4 papierosy wypalilam juz I bardzo mocna kawe i dużo kofeiny pie I energetyki i nie śpię całe noce
Związek z partnerem nadużywającym alkoholu - czy można naprawić relację?

Witam, Byłam w związku 17 lat, ostatnie lata były ciężkie, ponieważ mój partner dużo pił, imprezował, pisał do różnych kobiet. Rozmowy świadczyły nawet o zdradach. Po alkoholu patrzył na mnie z pogardą i brakiem szacunku. Twierdził, że to nic nie znaczące rozmowy ze ja chce wszystko kontrolować. Jak wychodził na spotkania to zawsze kończyło się to imprezą do rana zapominając o wszystkim do okola i moim istnieniu. Nie rozumiem czemu robił takie rzeczy skoro będąc trzeźwym chciał ze mną być świadomie i twierdził ze mnie kocha oczywiście i że się zmieni. Co nim kierowało, że robił takie rzeczy wiele lat. Czy to kompleksy czy taki typ człowieka. Czy coś takiego da się naprawić?

Problem w związku z powodu różnic edukacyjnych i finansowych.

Witam. Jestem w 11-letnim związku, mamy wspólne dziecko 5-letnie. Ja Mam 27 lat, partner 30. Różni nas to, że on zarabia dużo, jest po studiach, ma stała pracę, a ja mam skończoną szkołe średnią, matury nie udało mi się zdać. Pracuję na umowie zleceniu na niepełny etat. Mamy wspólny dom, 1/4 udziałów jest moja. Problem tkwi w tym, że mu strasznie przeszkadza to, że mam słabe wykształcenie, nie może tego zaakceptować i tego, że za mało zarabiam.. Byliśmy na wspólnych wakacjach, wróciliśmy, a on zaczął mówić, że nie jest ze mną szczęśliwy, że ja niszę rodzine, że się nie starałam w życiu i przez to mam tak ciężko z dobrą pracą. On chce mnie zostawić, ja jestem załamana i płaczę ciągle.. Czy można to jakoś naprawić?

Partnerka często się obraża, nie zamienia ze mną słowa, kiedy ja się staram. Co się dzieje?
Mam 52 lata, jestem rok z moją partnerką. Wspaniała kobieta. Jednak (nie lubię tego słowa) jak mamy gdzieś wyjechać na weekend lub jak jest jakaś uroczystość domowa lub jak zaplanujemy sobie jakiś wyjazd lub jak jest np. sylwester lub Nowy Rok to za każdym takim razem ona znajdzie jakiś powód, żeby się obrazić, coś "wyciągnąć", żeby pojawiły się ciche dni, cokolwiek - nie zmyję talerza, wypiję jedno piwo za dużo. Już sam nie wiem, chciałem zabrać ją do Buska Zdroju na długi weekend czerwcowy, chciałem, żebyśmy pojechali do Wiednia i Budapesztu, teraz Sylwester i Nowy Rok..... W Sylwestra przesiedziała 8 godzin i zamieniliśmy dwa (dosłownie dwa zdania) zdania. Cały Nowy Rok przespała w łóżku. Dzisiaj znowu foch, już trzeci dzień. Ja już powiedziałem sobie, że nie będę reagował na takie zachowanie, tym bardziej, że moja partnerka jest w moim wieku. Co to jest ? I tak zawsze jak gdzieś mamy wyjechać. Chodzi, chodzi, aż coś wychodzi. Jak myślę sobie, że mamy za kilka dni na przykład moje imieniny lub jej urodziny to wiem, że zaraz coś wymyśli, żeby chodzić z fochem. Albo jak mieliśmy w poprzednim roku wyjechać na kilka dni na urlop to okazało się, że ona sobie sama pojedzie i nie obraź się Grzegorz. Ja nie wiem jaka to gra.Może ktoś z Was mi podpowie?Tydzień temu jak siedzieliśmy i rozmawialiśmy w fotelach to ustalaliśmy termin naszego ślubu, Grzegorz kocham Cię wiesz ? I nikomu Ciebie nie oddam...... Wiesz ? A od Sylwestra nos na kwintę i tak ta "muszelka" się pozamykała, że nic z tym nie da się zrobić.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!