
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia nastroju
- Co zrobić po...
Co zrobić po drugiej próbie samobójczej i jak poradzić sobie z reakcjami rodziców?
Treść wrażliwaZuzia
Agnieszka Włoszycka
Zuziu teraz w bardzo trudnym i niebezpiecznym miejscu, po takiej próbie ciało i psychika nadal potrzebują wsparcia, nawet jeśli „nic się nie stało”. Mówisz o tym/piszesz, to już jest bardzo ważne.
Najważniejsze teraz to Twoje bezpieczeństwo. Warto, żeby ktoś dorosły i odpowiedzialny o tym wiedział, rozumiem lęk przed reakcją mamy, ale jej pierwszą rolą jest Cię chronić. Ukrywanie tego może tylko zwiększać napięcie i ryzyko. Jeśli nie mama, to może inny zaufany dorosły: ktoś z rodziny, szkolny psycholog, lekarz?
Po przedawkowaniu dobrze też skonsultować się z lekarzem, nawet jeśli objawy były „tylko” takie, jak opisujesz.
Nie zostawaj z tym sama. Jeśli poczujesz, że znowu robi się bardzo ciężko albo pojawią się myśli, żeby sobie coś zrobić, raz jeszcze podaję nr tel.:
– 116 111
– 800 70 2222 (całodobowo)
– 112 w nagłej sytuacji
Sądzę, że to nie jest moment na radzenie sobie w pojedynkę, potrzebujesz teraz realnego wsparcia i opieki.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Aleksandra Chwastek
Ważne żeby jednak inni się o tym dowiedzieli, żeby mogli Ci pomóc. Dowiedzieli się jak się czujesz aby pomóc Ci to zmienić, wysłuchać Cię. Dobrze, że masz przyjaciółkę, na którą możesz liczyć. A czy jest ktoś w rodzinie na kogo również? Dodatkowo powinnaś udać się po pomoc, w każdym powiecie powinien być Ośrodek Interwencji Kryzysowej, w którym są psychologowie dostępni w ciągu 24 godzin. To są miejsca, do których możesz zadzwonić często anonimowo, poprosić o poradę, zajmują się dokładnie takimi sytuacjami, jaką masz Ty. Warto też żebyś zrobiła badania- morfologie ogólną bo może masz na przykład zaburzenia hormonów, które dodatkowo wpływają na to jak się czujesz. Równie ważna jest wizyta u lekarza psychiatry aby dobrać odpowiednie leki.
Bożena Nagórska
Dzień dobry Zuziu.
Jeśli boisz się rozmowy z mamą i tatą, możesz porozmawiać ze szkolnym Pedagogiem lub Psychologiem, albo zadzwonić pod bezpłatny, całodobowy i w pełni anonimowy Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży pod numer 116 111, gdzie wykwalifikowani specjaliści pomogą jej bezpiecznie przejść przez ten paraliżujący strach i podpowiedzą, jak krok po kroku poinformować o wszystkim dorosłych, by otrzymać natychmiastowe wsparcie medyczne i psychoterapeutyczne.
Powodzenia
Bożena Nagórska

Zobacz podobne
Dzień dobry, Mój partner jest zazdrosny o mój poprzedni związek (krótki, dla mnie po czasie nic nieznaczący, jednak chwilę przed poznaniem obecnego partnera i z jednorazowym współżyciem). Twierdzi, że odkąd poznał szczegóły, zmienił o mnie zdanie, nie jestem już dla niego taka "idealna", że przed oczami ma obrazy mnie z tamtym człowiekiem. Jesteśmy razem już kilka lat, jest dla mnie najważniejszy i nie wyobrażam sobie życia bez niego. 1. Jak nam pomóc? 2. Co robić? 3. Czy znają Państwo podobne historie, które zakończyły się pozytywnie?
TW samookaleczanie
Mam 22 lata i przepraszam, że tak długo się rozpiszę, ale nie daję rady. Od dziecka byłam typem aspołecznym, nie lubię spotykać się z ludźmi, ani z nimi rozmawiać. Nigdy nie mam tematów na rozmowy, nawet jeśli ktoś się ze mną zaprzyjaźnił, ta relacja bardzo szybko się kończyła, gdyż w pewnym momencie się izolowałam. Przez ten brak potrzebny socjalizacji, zawsze czułam się nieludzko. Dziwnie, inaczej. Jestem bardzo brzydka i głupia. Przez słowo głupia mam na myśli, że jestem osobą zapominalską, wszystko wypada mi z rąk, wykonuje niezręczne ruchy przy ludziach. Bardzo dużo gestykuluję i szybko mówię. Moja prokastrynacja jest na tak wysokim poziomie, ze obecnie mam pięć warunków na studiach. Nie zdałam roku. Wielokrotnie zapominałam dat rejestracji albo gubiłam się we wszystkim. Mówię szybko i nerwowo, czego bardzo się wstydzę.
Mam wrażenie, że wszystko, co wychodzi spod mojej ręki, jest złe, gorsze, żenujące. W ciągu dnia doświadczam wahań nastrojów, czasem mam motywację, ale czasem mam wręcz ochotę rzucić się pod metro, którym codziennie dojeżdżam na uczelnię. Okaleczam się żyletką, lubię, gdy rany są dość głębokie, gdy krawędzie rozsuwają się na boki. Dużo płaczę, w miejscach publicznych, na zaliczeniach, wszędzie, czasem nawet bez powodu. Mam wrażenie, że emocje mnie przytłaczają, że jestem dziecinna, głupia niedojrzała. Nie mam marzeń, cały dzień czekam do nocy, żeby spać, jednak ten sen często nie przychodzi. Chodziłam do psychiatry, ale on nie rozmawiał ze mną.
W gabinecie głównie płakałam roztrzęsiona, a on przepisywał mi leki. Od kilku miesięcy biorę Dulsevię 60 mg raz dziennie, spamilan 10 mg trzy razy dziennie, estazolam 2 mg tymczasowo na sen (bardzo pomagał, ale już się skonczył) i medikinet CR 20 mg. Medikinet sprawia, że przez jakiś czas czuję motywacje, ale po paru godzinach znowu przychodzi stan otępieniq, beznadziei i złości. Nie potrafię radzić sobie z emocjami, płaczę, okaleczam się, uderzam w drzwi, wewnętrznie krzyczę. Dotychczas miałam jednego ,,przyjaciela" ale izolowałam się i olewałam tę znajomość. Gdy on powoli się odsunął, poczułam ogromną zazdrość i duże emocje, które targają moje wnętrze, tak jakby rozrywały każdą część mięsa, z którego jestem utworzona. Nie tęsknie za człowiekiem, lecz za uwagą. Czuję się tak obrzydliwie, jakbym nie pasowała do świata. Nie chcę być częścią życia społecznego. Nienawidzę przebywania w tłumach i nie umiem prowadzić rozmów z ludźmi. Z drugiej strony brak mi poczucia przynależności, tak jakbym nie istniała. Po kilku minutach miłej rozmowy ze znajomym lub nieznajomym muszę wyjść gdzieś, trząść rękami i głową, oraz mówić do siebie, by uregulować emocje. Psychiatra skierował mnie do psychologa z epizodem depresyjnym i zaburzeniami adaptacyjnymi z lękiem społecznym, ale on praktycznie ze mną nie rozmawia. Polecał mi również diagnozę pod kątem spektrum autyzmu, ale to dużo kosztuje i nie wiem, czy się opłaca. Nie wiem, nawet co mi jest. Coraz bardziej męczy mnie bycie człowiekiem. Uciekam w fikcję, ale moje ciało daje mi znać, że życie istnieje. Boję się cierpienia. Czasem brałam kilka tabletek więcej, niż powinnam, żeby sprawdzić swoją granicę. Zdarzyło się, że przecięłam swoją skórę tak, że krwawiła cały dzień bez przerwy. Kładłam się spać z krwawiącą raną, myśląc, że może umrę przez sen. Wykańcza mnie bycie mną, leki nie pomagają. Czy jest sposób, aby sprawdzić, co jest ze mną nie tak? Czemu nie czuję się jak człowiek? Czy można jednocześnie być aspołecznym, ale empatycznym? Nie mam zaburzeń schizoidalnych, ponieważ odczuwam emocje i troskę.
Nie przywiązuję się jednak do ludzi. Mój świat to niestabilna pustka. Czy jestem zepsuta?

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie
Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.
