Wstecz

Czemu mój partner może obgadywać mnie do rodziny, a ze mną nie chce rozmawiać?

Werka

Czemu mój partner może obgadywać mnie do rodziny, a ze mną nie chce rozmawiać?

Dzień dobry, 

wyobrazam sobie, ze to bardzo niekomfortowe, kiedy ma Pani poczucie, ze partner zamiast rozmawiać z Panią o sprawach was dotyczących  omawia te kwestie z innymi osobami. Brzmi to również tak, jakby Pani nie rozumiała dlaczego się tak dzieje. Być może macie Państwo jakieś trudności w komunikacji, nad którymi warto byłoby popracować? Zastanawiam się również, czy partner wie o tym, jak się Pani czuje wtedy, kiedy nie rozmawiacie ze sobą, czy Pani mu to wprost zakomunikowała? Czy wyraziła Pani również potrzebę rozmowy? Czasem z naszej perspektywy cos wydaje się oczywiste (jak np potrzeba rozmowy) ale okazuje się ze druga osoba zupełnie nie zdawała sobie z tego sprawy zanim nie usłyszała o tym wprost, nie wyczytała tego w naszych myślach. Proponowałabym szczera rozmowę o tym, jak się Pani czuje, czego Pani potrzebuje i jak razem możecie nad tym pracować. To może być bardzo pomocne. Pozdrowienia Magdalena Bilinska Zakrzewicz 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Sandra Laskowska

Sandra Laskowska

Psycholog
26 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,
Możliwe jest, że Twój partner szuka wsparcia lub zrozumienia u swojej rodziny, jednak nie jest to usprawiedliwienie dla unikania konfrontacji lub otwartej komunikacji z Tobą. Niektórzy ludzie mają trudności z bezpośrednią komunikacją w sytuacjach konfliktowych, bojąc się reakcji partnera, krytyki czy odrzutu. Może to być jednym z powodów, dla których Twój partner unika rozmowy. Dla niektórych ludzi mówienie o problemach z osobami trzecimi jest sposobem radzenia sobie z własnymi uczuciami i frustracjami. Może to być jego sposób na uporządkowanie myśli lub poszukiwanie porady.

Wyraź swoje uczucia i obawy w sposób spokojny i nienapastliwy. Możesz powiedzieć coś w stylu: “Zauważyłem/am, że rozmawiasz o naszych problemach z rodziną. Czuję się przez to zraniona/y. Chciałbym/Chciałabym, żebyśmy mogli otwarcie rozmawiać o tym, co nas martwi.” Jeśli komunikacja nadal stanowi problem, rozważ skorzystanie z pomocy terapeuty małżeńskiego lub partnerskiego, aby pomóc Wam w nawiązaniu lepszego kontaktu. Pamiętaj, że zasługujesz na szacunek i otwartą komunikację w związku.

Z poważaniem,

Sandra Laskowska, psycholog

Zdjęcie Sandra Laskowska

Sandra Laskowska

Psycholog
26 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,
Możliwe jest, że Twój partner szuka wsparcia lub zrozumienia u swojej rodziny, jednak nie jest to usprawiedliwienie dla unikania konfrontacji lub otwartej komunikacji z Tobą. Niektórzy ludzie mają trudności z bezpośrednią komunikacją w sytuacjach konfliktowych, bojąc się reakcji partnera, krytyki czy odrzutu. Może to być jednym z powodów, dla których Twój partner unika rozmowy. Dla niektórych ludzi mówienie o problemach z osobami trzecimi jest sposobem radzenia sobie z własnymi uczuciami i frustracjami. Może to być jego sposób na uporządkowanie myśli lub poszukiwanie porady.

Wyraź swoje uczucia i obawy w sposób spokojny i nienapastliwy. Możesz powiedzieć coś w stylu: “Zauważyłem/am, że rozmawiasz o naszych problemach z rodziną. Czuję się przez to zraniona/y. Chciałbym/Chciałabym, żebyśmy mogli otwarcie rozmawiać o tym, co nas martwi.” Jeśli komunikacja nadal stanowi problem, rozważ skorzystanie z pomocy terapeuty małżeńskiego lub partnerskiego, aby pomóc Wam w nawiązaniu lepszego kontaktu. Pamiętaj, że zasługujesz na szacunek i otwartą komunikację w związku.

Z poważaniem,

Sandra Laskowska, psycholog

Dzień dobry, 

wyobrażam sobie, że musiało być trudne przeżycie dla Pani, kiedy się Pan dowiedziała. Nie wiem, czy można jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Ale zwróciłabym uwagę na kilka aspektów: być może Pani partner ma trudności w wyrażaniu swoich uczuć czy myśli bezpośrednio, zwłaszcza w sytuacjach konfliktowych; być może Pani partner poszukuje wsparcia u rodziny, potwierdzenia tego, że jego uczucia są uzasadnione, być może szuka porady; a być może to jeszcze inna kwestia i obawy przed konfliktem czy odrzuceniem.  Są to jedynie sugestie z mojej strony. Najważniejsze będzie jednak otwarte i szczerze rozmawainie o uczuciach i potrzebach obu stron relacji. 

 

Pozdrawiam 

Weronika Rutkowska, psycholog / psychoterapeuta 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Mąż nie umie zdecydować się na rozwód. Trzyma mnie w tym wielkim stresie.
Jestem mężatką od 9 lat. Znam się z mężem 12 lat. Ja mam 46 lat, mąż jest starszy o 2 lata. Nie mamy dzieci. Całkiem niedawno poinformował mnie, że się wypalił i że chce separacji. Argumenty po jego stronie to mój pracoholizm, zbyt mało seksu i poczucie braku zainteresowania się nim. Na co dzień pracuję naukowo. Moja praca jest specyficzna: pisanie książek, wyjazdy na konferencje, granty i realizacji projektów naukowych, do tego zajęcia ze studentami. To nienormowany charakter pracy, czasem do 23 - wymaga pracy przy komputerze. Mąż przed ślubem wiedział, że chcę pracować naukowo i jak bardzo jest to absorbująca praca. Do tego jestem osobą ambitną i dokładną. Jeśli coś robię to najlepiej jak potrafię. Do tego jeszcze dorabiam zawodowo, prowadząc warsztaty czy oceniając wnioski. Wielokrotnie nie miałam siły na seks. Byłam zwyczajnie zmęczona. Jestem też chora - moja przypadłość ma wpływ na libido. Mąż stwierdził, że ma dosyć, jest wypalony i że się wyprowadza na 3 miesiące. Od momentu wyprowadzki pomaga mi nadal we wszystkich ciężkich sprawach - ze względu na mój stan zdrowia nie jestem w stanie fizycznie wykonać pewnych rzeczy. Ja wielokrotnie sygnalizowałam, próbując ratować małżeństwo, że chcę zmienić mój tryb pracy. On nie chce o tym słyszeć. Jednak podjął decyzji o rozwodzie, bo jak stwierdził nie wie czego chce. Mam dylemat, czy unieść się damską ambicją i złożyć pozew o rozwód. To niezdecydowanie męża, wykańcza mnie psychicznie, płaczę po kątach, zawalam pracę, terminy, zobowiązania. Nie umiem funkcjonować. Jego to jakoś nie interesuje. Mam łaskawie czekać na jego decyzję.
5 odpowiedzi
Partnerka opowiedziała mi o swoim byłym, o którym cały czas myśli. Tak się starałem.
Wczoraj mieliśmy dość skomplikowaną rozmowę z moją dziewczyną, dowiedziałem się, że cały czas myśli o przyjacielu, z którym nie ma już kontaktu, krótko go opisując: ćpun, „babiarz”, manipulant, w którym się mocno zakochała. Najlepszy ich kontakt trwał ok. 2 tygodnie. Sytuacja miała miejsce rok temu, jesteśmy razem od około 4 miesięcy. W rozmowie wyjaśniła mi, że była to miłość jej życia, próbowała wytłumaczyć, że dużo jeszcze przede mną, że ja takiej miłości nie miałem. Powiedziała to będąc ze mną w związku mimo tego, że planowałem z nią daleką przyszłość, ona dobrze o tym wie. Zaczęła mnie porównywać do tego przyjaciela, cytując: „nikt nigdy w życiu nie traktował mnie tak dobrze jak on, zapytał się mnie jak się czuję i czy wszystko dobrze, bez powodu”. Mimo że mieszkamy kawałek od siebie, jest to ok 30 minut samochodem, przyjeżdżałem zawsze jak potrzebowała, czy była chora, czy miała zły chumor, zawsze potrafiłem poświęcić zajęcia, żeby się z nią zobaczyć, zawsze dostawała jakiś prezent jak przyjeżdżałem. Nigdy nie pomyślałbym, że jestem tak niewystarczający lub niedoceniany. Rozmowy z nią na tematy, które mi się nie podobają praktycznie nie istnieją, zawsze jest to moja wina, podczas wczorajszej rozmowy dowiedziałem się, że nawet jak jest ze mną nigdy mi się nie wyżali, bo nie chce. Nie umiem poznać jej języka miłości, nie lubi się całować, przytulić bez powodu, mówić i pisać miłych rzeczy, mimo tego, że wymaga tego ode mnie. Z drugiej strony, zachowania wskazują na sadyzm. Były dni, w których wracałem cały podrapany, bez powodu. Proszę kogoś o pomoc, co mam z tym zrobić, bardzo ją kocham, jednak jej poprzedni, toksyczny związek, w którym została zdradzona całkiem zmienił jej podejście do życia. Dziękuję.
2 odpowiedzi
Chłopak mnie zostawił, potem chciał wrócić. Jak podjąć właściwą decyzję?

Chłopak zerwał ze mną z dnia na dzień, stwierdził, że nie ma siły tego ciągnąć, już nie chciał zrobić przerwy. Było to dla mnie bardzo krzywdzące, czułam się źle kilka dni, później napisał do mnie z przeprosinami i że żałuję swojej decyzji, chciałby to naprawić i nie wie, dlaczego tak postąpił. Nie wiem, co mam zrobić, tęsknie za nim, ale z drugiej strony bardzo mnie to zraniło i nie wiem, czy chce to kontynuować. Wszystkie bliskie mi osoby mówią, żebym nie wracała do tego. Ciężko mi jest sobie z tym poradzić, nie wiem, co mam robić

3 odpowiedzi
Mój partner ma kompleksy związane z ciałem. Nie chce iść do psychologa.
Mój partner ma kompleksy związane z ciałem, bo skomplementowałam kiedyś niecelowo mojego ex. Mój obecny partner jest dla mnie ideałem z wyglądu, ale dalej się ze sobą źle czuje i męczy go to. Uważam, że powinien się wybrać do psychologa z tym problemem, zwłaszcza, że z poprzednią partnerką był ten sam problem, też coś powiedziała „nie tak”. Aczkolwiek on nie chce, bo twierdzi, że psycholog mu powie rzeczy typu myśl o sobie pozytywnie albo o mocnych stronach itp. Rani tym też mnie i nie chce też żadnych sytuacji łóżkowych, nie wiem co z tym zrobić, zależy mi na nim.
4 odpowiedzi
Rozstanie - nie mam nikogo, z kim mógłbym rozmawiać i dzielić się w ten sam sposób.
Właśnie dziewczyna z mną zerwała. To było moje pierwsze zerwanie w życiu, jest bardzo bolesne i zawsze pisałem do niej o wszystkim i teraz czuje pustkę i cały czas nic nie robię, mamy dobre relacje, ale chcę z nią ograniczyć kontakt. Co powinienem zrobić? Nie mam nikogo bliskiego, z kim mogę porozmawiać na podobnym szczeblu, co z nią.
3 odpowiedzi
Jak radzić sobie z zazdrością o przeszłość partnerki i komentarze o wyglądzie?

Dzień dobry, Zacznę od tego, że jestem z moją partnerką w związku od 7 miesięcy. Od samego początku traktujemy to bardzo poważnie i planujemy w najbliższym czasie zaręczyny. Borykam się jednak z dwoma problemami, które zaprzątają mi czasem głowę i burzą ten spokój i pewność, którą razem wypracowaliśmy. Mam 29 lat i jest to mój pierwszy poważny związek. Poprzedni, który miał miejsce ponad 6 lat temu, był kompletną katastrofą. Mocno go przeżyłem, przez co tak długo zwlekałem z wejściem w kolejny. Zawsze kierowałem się zasadą, że szukam tej jedynej i nie chce żadnych przelotnych relacji. Wynikało to wyłącznie z moich wartości i światopoglądu (nie kwestie religijne, co jest ważne). Moja dziewczyna jest katoliczką. Ja jestem wierzący, lecz nie przywiązywałem wielkiej wagi do nauk kościoła itd. Zawsze była to sprawa drugorzędna. Jeszcze zanim się związaliśmy, miałem świadomość tego, że z mieszkaniem razem i seksem poczekamy do ślubu. Zgodziłem się na to, ze względu na szacunek do niej i świadomość wzmocnienia relacji. Moja dziewczyna otwarcie mi powiedziała, że była w sumie w kilku związkach i w wielu krótkotrwałych relacjach. W jednym z tych związków za namową partnera (co nazywa manipulacją) kilka razy doszło między nimi do seksu oralnego. Gdy zdała sobie sprawę, że źle robi i ten gość ją oszukał, to z nim zerwała. Tutaj pojawia się mój pierwszy problem, dopiero niedawno zaczęło mnie to męczyć. Pojawiają się u mnie myśli, że planujemy lada moment zaręczyny, a ktoś był z nią bliżej fizycznie ode mnie, że mówiła do niego "Kocham Cię". I odczuwam z tym związaną złość i smutek. Następną rzeczą jest to, że ogólnie należę do raczej przystojnych facetów (zawsze miałem powodzenie u kobiet, choć tego nie wykorzystywałem). A moja dziewczyna powiedziała mi, że nie jestem w jej typie i zakochała się w pierwszej kolejności w moim wnętrzu. Są rzeczy, które jej we mnie w 100% nie pasują. Co wydaje mi się naturalne, ale nie podoba mi się to, że czasem o tym mi mówi. (Powoduje to we mnie złość, że wcześniej była z kimś, kto jej się dużo bardziej podobał). Nie wiem, co ma to na celu. Ja jej nie mówię, że coś mi się w niej mniej podoba.. bo nie chciałbym podburzać jej samooceny. A ona to robi właśnie takim wspominaniem. Często wspomina swoje dawne relacje (w negatywnym świetle) i porównuje je do naszej relacji. Pomimo, że zawsze jest to pozytywne spojrzenie na nas, to mnie to denerwuje. Odczuwam jakąś zazdrość, o te jej wcześniejsze związki i relacje. Nie wiem, jak sobie z tym radzić.. Pozdrawiam.

3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta bezpieczna w progu domu, opiekun z tarczą stoi na straży

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.