Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czuję się wypalona przez ciągłą krytykę i brak wsparcia w rodzinie

Jeżeli czuje się wypalona, ponieważ każda moja chęć pomocy w domu przy zwykłych rzeczach była i nadal jest krytykowana albo negatywnie nastawiona. Później jest mi mówione że nic nie robię, a jeszcze później wytykane co powinnam robić a nie robię. A matka na początku mnie wyzywa a później próbuje do mnie mówić jakby nic się nie zadziało i każe mi pokazywać swoje dobre oceny, albo wypytuje co się u mnie fajnego działo a ja przestałam już zwracać uwagę co się u mnie dzieje, przestałam się w domu odzywać. Czuje i zachowuje się jak duch w domu. Wszystko ukrywam co się u mnie dzieje żeby nie wchodzic w jakieś argumenty. Zaczynam płakać już przy najmniejszych wyrzutach ze strony matki, co myślicie o tym co to może oznaczać?
Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry,

Z Pani opisu wynika, że od dłuższego czasu doświadcza Pani krytyki i braku akceptacji ze strony mamy. W takiej sytuacji wycofanie, ukrywanie emocji czy płacz przy kolejnych uwagach mogą być naturalną reakcją na przewlekły stres i przeciążenie emocjonalne.

Warto przyjrzeć się temu bliżej podczas konsultacji psychologicznej, aby lepiej zrozumieć swoje potrzeby i nauczyć się stawiać granice.

Pozdrawiam serdecznie,

Sylwia Skibińska 


Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 To, co opisujesz, wskazuje na przemoc w rodzinie. Nie zawsze trzeba kogoś pobić, gdyż zachowania typu, jakie Ciebie  spotykają są o wiele gorsze. Niepokoi mnie twój stan psychiczny. piszesz o "zniknięciu". To co ciebie spotyka jest nadużyciem władzy rodzicielskiej. Nie chcę tutaj pisać więcej niż powinienem gdyż nie znam Twojej mamy, jednak jej zachowanie wskazuje na to, że należy się temu przyjrzeć bliżej. Rozmawiałaś o tym z psychologiem lub pedagogiem szkolnym? Twój stan psychiczny pozostawia wiele do życzenia. Zaczyna się okres wakacyjny i domyślam się, że spędzicie razem o wiele więcej czasu.  Spróbuj znaleźć przestrzeń i porozmawiać z nią o tym, jak się czujesz. Powiedz, że czujesz się z tym źle i czujesz się winna, ale nie wiesz za co zostajesz karana. Przemoc werbalna jest zła, ale karanie kogoś milczeniem także. Zapisz się do psychologa, nie pozostawiaj z tym sama. 

Paulina Duda

Paulina Duda

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo obciążająca i bolesna sytuacja. Kiedy przez dłuższy czas spotykamy się z krytyką, wyzwiskami czy poczuciem, że cokolwiek zrobimy, i tak będzie ocenione negatywnie, naturalną reakcją może być wycofanie się, chęć ukrywania swoich spraw i ograniczanie kontaktu, żeby chronić siebie przed kolejnym zranieniem.

To, że zaczyna Pani płakać nawet przy niewielkich uwagach ze strony mamy, może świadczyć o tym, że jest Pani już bardzo emocjonalnie przeciążona i że ta sytuacja od dłuższego czasu kosztuje Panią bardzo dużo sił. Poczucie bycia „duchem w domu”, brak chęci do mówienia o sobie czy odcinanie się od tego, co dzieje się w Pani życiu, również pokazują, jak trudno jest Pani obecnie funkcjonować w tej relacji.

Być może warto, aby porozmawiała Pani o tym szerzej z psychoterapeutą lub psychologiem. Taka przestrzeń mogłaby pomóc Pani lepiej zrozumieć swoje emocje, nazwać to, czego Pani doświadcza, i zadbać o siebie w tej trudnej sytuacji. Nie musi Pani zostawać z tym sama.

 

Pozdrawiam

Paulina Duda 

Psychoterapeuta CBT

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witaj, 

 

Czytając Twój wpis, mam wrażenie, że od dłuższego czasu żyjesz w napięciu i niepewności. Trudno angażować się i mieć motywację, gdy kolejne próby pomocy spotykają się z krytyką, a nie z docenieniem.

Zatrzymałam się przy zdaniu, że „zachowujesz się jak duch w domu”. Brzmi to tak, jakby wycofanie stało się dla Ciebie sposobem na ochronę przed kolejnym zranieniem. Kiedy człowiek wielokrotnie doświadcza krytyki, może zacząć chować swoje emocje i przestać czuć się bezpiecznie we własnym domu.Sadzę, że to, że płaczesz nawet przy drobnych uwagach, nie musi oznaczać, że jesteś „zbyt wrażliwa”. Czasem jest to sygnał, że od dawna nosisz w sobie dużo bólu i napięcia.Chciałabym Cię zapytać: czy jest w Twoim otoczeniu choć jedna dorosła osoba, przy której czujesz się wysłuchana i bezpieczna? I czego najbardziej potrzebowałabyś od mamy, żeby znów poczuć się zauważona, a nie oceniana? 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Joanna de Sousa Costa

Joanna de Sousa Costa

Czytam Twój wpis i mam poczucie, że opisujesz nie tylko krytykę, ale też doświadczenie życia w ciągłym napięciu i przewidywania, kiedy znów pojawi się kolejny wyrzut. W takich warunkach wiele osób zaczyna ograniczać mówienie o sobie, wycofywać się i starać się zajmować jak najmniej miejsca.

To, co opisujesz, nie pozwala odpowiedzieć na pytanie „co to oznacza”, ale brzmi jak sygnał, że od dłuższego czasu żyjesz w relacji, która jest dla Ciebie bardzo obciążająca emocjonalnie. Myślę, że warto nie zostawać z tym samej i porozmawiać z kimś, kto pomoże Ci przyjrzeć się temu ze zrozumieniem i w bezpiecznej atmosferze. Pozdrawiam Cię ciepło :)

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry, 

Nie da się tego diagnozować na podstawie jednego opisu, ale można powiedzieć, że Twoje reakcje (wycofanie, „bycie jak duch”, ukrywanie informacji, płacz przy krytyce) mogą być formą ochrony psychicznej. Wycofanie się, mówienie mniej, ukrywanie tego, co się dzieje, czy poczucie „bycia jak duch w domu” często pojawia się wtedy, gdy organizm próbuje zmniejszyć ilość trudnych emocji i chronić się przed kolejnymi przykrymi doświadczeniami. Płacz przy najmniejszych wyrzutach może być sygnałem, że jesteś już mocno przeciążona emocjonalnie. W takich sytuacjach naturalne jest, że relacja z bliską osobą staje się jednocześnie ważna i bardzo trudna, szczególnie gdy pojawia się zmienność między krytyką a próbą kontaktu. To, co się z Tobą dzieje, możemy potraktować jako reakcję na długotrwały stres i brak poczucia stabilności emocjonalnej w domu, a nie jako coś „nie tak z Tobą”.

Dobrze, że zauważasz, co się w Tobie dzieje to pierwszy krok do tego, żeby stopniowo zacząć odzyskiwać dla siebie więcej spokoju i przestrzeni. 

Pozdrawiam

 

Edyta Kotula | Psycholog, Psychotraumatolog

Oliwia Grzemba

Oliwia Grzemba

Witam,

 

Zachowanie u takich osób często wynika z tego, iż same w dzieciństwie słyszały "poukładaj IDEALNIE talerze", a także przeżyły czasy, gdzie łatwo można było doświadczyć wytykania palcami z byle powodu. I niestety, ponieważ dopiero teraz zdrowie psychiczne przestaje być tematem tabu, nadal pojawia się u nich opór. Można zapytać: To czego w takim razie oczekujesz? Nie na zasadzie domysłów, tylko niech powie konkretnie, o co chodzi.

 

W kwestii wyzywania polecam tzw. "komunikat JA". Zaczyna się od emocji, np. "Jest mi smutno, kiedy", "Nie podoba mi się, kiedy". Później konkretne zachowanie, np. "podnosisz na mnie głos". Ponieważ, np. "zaburza to moje poczucie bezpieczeństwa". Następnie oczekiwania: "oczekuję, że zejdziesz trochę z tonu i dopiero będziemy o tym rozmawiać".

 

Dobry by był udział dla Was obu w warsztatach z komunikacji odnośnie swoich potrzeb. Były już przypadki, gdzie dana osoba i jej rodzic nie umieli się ze sobą porozumiewać, i dopiero po wykonaniu tego typu pracy uczyli się od nowa rozmawiać.

Joanna Michałek

Joanna Michałek

Dzień dobry,

to jest bardzo trudne gdy ranią najbliżsi, nie mamy wsparcia w domu. Piszesz, że jesteś wypalona, ale i chyba wyczerpana tą sytuacją. Czy jesteś zaopiekowana przez specjalistę? Dobrze byłoby porozmawiać ze specjalistą. Możliwe, że mama ma swoje kłopoty, problemy i przerzuca frustrację na ciebie. Tak oczywiście nie powinno być.

Dlatego zachęcam do spotkań ze specjalistą aby siebie ugruntować.

Możesz też spróbować porozmawiać z mamą i powiedzieć co czujesz kiedy tak się zachowuje, ale najpierw specjalista.

 

Powodzenia!

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry!

Z opisu wynika, że od dłuższego czasu funkcjonuje Pani w relacji, która wiąże się z dużym napięciem emocjonalnym. W takich okolicznościach wycofanie, trudność w wyrażaniu własnych potrzeb czy silne reagowanie na krytykę mogą być sposobem radzenia sobie z przewlekłym stresem, a nie oznaką, że „coś jest z Panią nie tak”. Na podstawie samego opisu nie można postawić diagnozy, jednak warto potraktować te reakcje jako sygnał, że Pani zasoby psychiczne są mocno obciążone. To, że zauważa Pani zachodzące w sobie zmiany, jest ważnym krokiem i daje możliwość przyjrzenia się ich przyczynom podczas pracy terapeutycznej. Jeśli czuje Pani, że w relacji dominuje lęk, napięcie i konieczność ciągłego dostosowywania się, warto kontynuować terapię i stopniowo uczyć się rozpoznawania własnych potrzeb oraz stawiania zdrowych granic. Z czasem może to pomóc odzyskać większe poczucie bezpieczeństwa i sprawczości.

Trzymam za Panią kciuki. 💙

Pozdrawiam,
psycholog Wiktoria 💙


 

Zobacz podobne

Ciąża z byłym partnerem, uzależnienie emocjonalne i potrzeba wsparcia
Dobry wieczór. Mam spory problem. Mianowicie jestem w ciąży z byłym narzeczonym. Nasz związek zakończył się dlatego, że doszło do zdrady z mojej strony. Narzeczony też nie był w porządku, często kłamał, ciągle pił, siedział w zakładzie karnym i podnośnik na mnie rękę. Po rozstaniu się że mną spotykał i tak wpadliśmy. Teraz jest za granicą a ja jestem sama. Nie chce być przy porodzie dziecka i całkowicie podkreśla zakończenie naszej relacji z czym ja nie jestem sobie w stanie poradzić. Wydaje mi się, ze mnie sobie podporządkował i jestem od niego uzależniona. Już nie wiem co robić. Boję się ze to wpłynie na mojego synka. Interesuje się ciąża i dzieckiem ale wydaje mi się, ze on chce żyć swoim życiem a ja nie będę w stanie sobie z tym poradzić siedząc w domu i wychowując nasze wspólne dziecko. Proszę o odpowiedź czy potrzebna jest mi terapia bądź konsultacja psychologiczną. I czy mój stan może wpłynąć na rozwijające się we mnie życie.
Czy da się odzyskać zatraconą miłość? Ona zakochała się w Innym po 13 latach bycia razem.
Czy da się odzyskać zatraconą miłość? Ona zakochała się w Innym po 13 latach bycia razem. Tłumaczy mi to, że nasza miłość to szczeniaczka miłość. Że całe życie mną dominowała... ślub wzięty, bo ona chciała, drugie dziecko, bo ona chciała. Chciałbym w to wierzyć. Ale to nie prawda. Że tamten ją pociąga psychicznie (dominują ją) jest bardzo w niego zaangażowana. Powiedziała, że wybrała rozsądkiem nie sercem, bo rodzina tak chciała nie ona. Że jest ze mną w tym małżeństwie nieszczęśliwa i nie kocha mnie. Kocha jego. Że ja nie miałem nigdy innej, że nie mam doświadczenia życiowego. A ona ma już go za sobą. Że czuje się jak ja bym miał 15 lat a ona 30. Ciągle mówi, że jestem niedojrzały. Sam już nie wiem, co robić. Dziś trochę się opiła i chciała bardzo do niego jechać. Sam już nie wiem, co robić. Czuję, że ją kocham. W przyszłości bardzo ja skrzywdziłem psychicznie, lecz teraz bardzo tego żałuje i pokazuje to. Że nie szanowałem jej.
Cześć, mam męża i dzieci i ostatnio dowiedziałam się, że mój mąż
Cześć, mam męża i dzieci i ostatnio dowiedziałam się, że mój mąż przesyła sobie z byłą koleżanką z pracy zdjęcia nóg z wakacji, jako pocztówki. Podobno to jest śmieszne. Dla mnie niekoniecznie, szczególnie gdy mój mąż przesyła gołe nogi z plaży albo ona gołe nogi, a w ręce trzyma kieliszek wina. Rozmawialiśmy, on twierdzi, że to nic nie znaczy, że to tylko śmieszna zabawa. Powiedziałam mu, że oczekuję, że zakończy tę znajomość . Nie zgodził się. Ustawił znikające wiadomości po 24 h z tego czatu, a po dalszych rozmowach ze mną zmienił kod pin do komórki. Proszę o radę ,jak powinnam się zachować. Co zrobić, aby nie utrzymywał z nią już więcej kontaktu, bo na tym mi zależy. Z góry dziękuję za pomoc.
Jestem przewlekle zmęczona, nie wychodzę, chciałabym spać. Mam dwójkę dzieci, z mężem się kłócę. Jak przedstawić to, co czuję u psychologa?
Witam. Mam 32 lata. Dwójkę dzieci i męża. Kiedyś byłam bardzo aktywną osobą. Wszysko co zamierzałam zrobić robiłam od razu,często i chętnie wychodziłam z domu,nawet jak miałam już pierwsze dziecko. Dziś unikam wychodzenia,jak nie muszę to nie idę. Często zostawiam sobie na następny dzień różne rzeczy,bo stwierdzam nie chce mi się nic się nie stanie jak zrobię później. Dużo częściej przyłapuję się na tym,że nie chce mi się rano wstać-choć nie siedzę do późna albo popołudniu kombinuję, żeby położyć się i spać. Z mężem głównie się kłócę. Nie mam prawdziwego czasu dla siebie albo dom albo dzieci i tak w kółko. Czasem jak już nerwowo nie daje rady to poprostu płaczę, wtedy wystarczy błacha rzecz i łzy płyną aż nie skończą. Kilka lat temu zmarli moi rodzice na raka,ciężko to przeżyłam. Od jakiegoś czasu chodzę boję się,że też mam tą chorobę,co stanie się z dziećmi jak je zostawię,bo same sobie nie poradzą,a głównie ja się nimi zajmuję i jesteśmy bardzo związani. Czy powinnam zgłosić się na wizytę u psychologa? Jak przedstawić to co czuje,co mnie gnębi?
Partner wyjeżdża do rodziny, a ja czuję zazdrość i odrzucenie – jak sobie z tym poradzić?
Mieszkam z moim partnerem dość daleko od miejsca zamieszkania jego rodziny. Mój partner kilka razy w roku wyjeżdża do swojej rodziny na tydzień lub dwa. Ja nie jadę z nim, bo nie odczuwam takiej potrzeby i wolę ten czas spędzić w inny sposób. Jestem trochę zazdrosna o te wyjazdy. Z jednej strony rozumiem jego potrzebę kontaktu z rodziną. Z drugiej czuję się trochę samotna i odrzucona gdy on jedzie. Mam niby świadomość, że jego wyjazdy wynikają z chęci kontaktu z rodziną, a nie z jakiegoś urazu względem mnie. Ale mimo tego jestem smutna i zła gdy on jedzie. Mam też czasem wrażenie, że on tam jedzie aby zrobić mi na złość. Czasem się o to kłócimy. Zastanawiam się jak rozwiązać ten problem i co mogę zrobić po swojej stronie, aby lepiej przeżywać ten czas oraz lepiej się dogadywać z partnerem w tej kwestii.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.