Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy bez studiów psychologicznych jest szansa na pracę w poradni?

Czy bez studiów psychologicznych jest szansa na pracę w poradni? Chciałbym choć trochę mieć styczność z tym fachem, a w międzyczasie studiować.
Paulina Sadowska

Paulina Sadowska

Dzień dobry, Rozumiem, że szuka Pan możliwości pracy w Poradni w której mógłby Pan zdobyć doświadczenie i połączyć je ze studiami. Każda Poradnia ma swoje warunki zatrudniania osób na konkretne stanowisko z którymi warto się zapoznać. Praca jako psycholog w takim miejscu bez wykształcenia psychologicznego lub/i kierunkowego może być bardzo trudna lub niemożliwa. Być może dane miejsce ma inne stanowiska na które nie potrzeba takiego wykształcenia i którymi byłby Pan zainteresowany. Alternatywną opcją umożliwiającą rozwój i zdobywanie doświadczenia zawodowego w różnych miejscach pomocowych jest staż na który przyjmowani są, np studenci kierunków psychologicznych lub pokrewnych. Życzę powodzenia! Paulina Dąbrowska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Monika Wojnarowska

Monika Wojnarowska

Dzień dobry, to bardzo zależy jaką dokładnie poradnię ma Pan na myśli. Jeśli chodzi o publiczne Poradnie Psychologiczno-Pedagogiczne może Pan próbować dostać się tam na praktyki (po podjęciu studiów oczywiście) lub aplikować na stanowisko nie wymagające kwalifikacji które zamierza Pan zdobywać w trakcie studiów. Pracując np. na recepcji będzie Pan widział na czym mniej więcej polega praca w poradni. W prywatnych poradniach wygląda to inaczej. Dużo zależy od poziomu wiedzy i oczekiwań zatrudniającego. Niektórzy wymagają pełnych kwalifikacji, inni zadowolą się certyfikatami ze szkoleń. Czasem wystarczy mieć szkolenie z TUS-u czy TSR-u by móc współprowadzić zajęcia grupowe. Osobiście zachęcam Pana do rozejrzenia się za wolontariatem w miejscach takich jak np. świetlice socjoterapeutyczne, czy szkoły realizujące projekt Akademia Przyszłości - sporo można się tam nauczyć i podejrzeć pracę psychologów. Pozdrawiam i życzę powodzenia w szukaniu odpowiedniego miejsca dla siebie :)

Zobacz podobne

Boję się podejmowania decyzji, boję się przyszłości. Rzutuje to na moje szczęście, na lęk przed rzuceniem pracy.
Dzień dobry, Czuję się zagubiona i mam duże problemy w podejmowaniu decyzji. Wszystkiego się boję, przyszłości. W tym roku skończyłam mgr. Mam bardzo fajną pracę w zawodzie, ale jestem w mieście ponad 250 km od rodziny totalnie sama bez znajomych, tylko praca. Do końca lutego mam umowę najmu i zastanawiam się, czy się nie zwolnić i nie poszukać nowej pracy bliżej bliskich, ale boję się, że z niej nie będę zadowolona, że będę mniej zarabiać, że wcale nie będę tam szczęśliwsza. Ogólnie miałam w planach już po skończeniu studiów się wyprowadzić, tylko że jest już listopad, a ja od lipca boję się rozczarować szefową, która jest zawsze ze mnie zadowolona. Nie wiem, co mam zrobić ze swoim życiem. Zaczęły do mnie dochodzić myśli, że to nie problem w miejscu, ale we mnie, że nie jestem szczęśliwa, chociaż mam wszystko, co potrzebne. Lepiej, żeby mnie nie było, skoro nie umiem podjąć głupiej decyzji.
Podoba mi się mój szef, jednak jest żonaty. Co mogę zrobić żeby łatwiej mi się pracowało, żeby pozbyć się uczuć?

Podoba mi się mój szef, jednak jest żonaty. Co mogę zrobić, żeby łatwiej mi się pracowało, jak pozbyć się uczuć? Dystansowanie się nie pomaga zbytnio, bo on ze mną flirtuje od 3 lat, pracy również nie chcę zmieniać. Ostatnio moje stanowisko pracy się nieco zmieniło, a z tym również jego zachowanie, zaczął się bardziej izolować, pomyślałam, że to moja szansa, żeby się zdystansować i ogarnąć emocje, jednak on cały czas ma zmienne zachowania, tydzień się do mnie nie odzywał, po czym potem znowu zaczął się mną interesować i flirtować. Sama nie wiem już co robić, żeby przestał grać w kotka i myszkę i mieszać w moich emocjach. Boję się rozmowy, bo jest moim szefem i boję się, że będzie udawał, że wcale nie flirtował i że ja sobie coś wymyśliłam. Wiem też, że ta relacja do niczego nie prowadzi, więc chcę po prostu potrafić kontrolować moje emocje, żeby nie miały na mnie takiego wpływu i nie utrudniały mi codziennego funkcjonowania, a przez jego zachowanie co chwilę o nim myślę, w pracy i poza nią. Jak mogę sobie poradzić z niechcianymi uczuciami?

Wyprowadzka w planach, ale obawiam się, że zostanę sama - nie będę miała do kogo wrócić.
Jestem w nietypowej sytuacji. Poznałam faceta, myślę nad wyprowadzką, chciałabym w końcu jakoś ułożyć życie. Jednak coś stoi na przeszkodzie- moje obawy - on mieszka prawie 500 km od mojego domu rodzinnego. Ja bardzo chce się stąd wynieść, zacząć wszystko "od nowa", rodzina mnie wykańcza, jest toksyczna, ciągle kłotnie, dyskryminacja mnie na każdym kroku. Chciałabym ograniczyć kontakt do minimum i odetchnąć z ulgą, żyć bez nerwów, myślą, że jestem nikim. Boje się tego, że jednak " swoje to swoje" tam będę miała tylko partnera, nikogo nie znam tak naprawdę. Mam cały czas strach przed podjęciem tego kroku wyprowadzki, że jednak może nam się nie uda, że każdego dnia nawet po 2-3 latach on może wyrzucić mnie na bruk. Nie będę miała do kogo już wrócić. Też była sytuacja, byłam w szpitalu po 2 dniach było ciężko być samej z dala od rodziny. Gdy dzwonili napływały łzy do oczu, czułam jakby taką samotność. Nie wiem czy umiałabym sobie z tym poradzić przy takiej odległości, jednak wizyty rodziny nie byłyby częste i jak zaryzykować, by w końcu ułożyć to życie?
Rodzina obwinia mnie za naruszenie granic przez pracodawcę.

Dzień dobry, 

mój pracodawca powiedział mi rzeczy, które naruszały moje granice. Mówił wiele rzeczy na temat seksu , które mnie krępowały i drwił z mojego stanu cywilnego. 

Moja rodzina jednak obwinia mnie o te sytuacje. Mówi, że to moja wina, bo nie potrafiłam się mu postawić i obronić. Krzyczą na mnie, że jestem głupia i niedojrzała. W jaki sposób rozmawiać z rodziną, która obwinia mnie o te sytuacje?

Jak rozróżnić opór od braku zaangażowania i zwykłego braku motywacji oraz prokrastynacji ?
Jak rozróżnić opór od braku zaangażowania i zwykłego braku motywacji oraz prokrastynacji ? Ciekawi mnie, jak rozróżnić opór od normalnego, odmiennego podejścia do danej kwestii/poglądu/zachowania. Gdzie jest ta cienka granica?
samorealizacja

Samorealizacja – jak ją osiągnąć i dlaczego jest ważna?

Odkryj, jak osiągnąć samorealizację i dlaczego jest ona kluczowa dla Twojego dobrostanu? Poznaj praktyczne kroki, które pomogą Ci wykorzystać pełnię swojego potencjału i osiągnąć życiową satysfakcję. Zacznij swoją podróż ku samorealizacji już dziś!