Left ArrowWstecz

Czy ludzie czują, że są lubiani? Zasada wzajemności w relacjach międzyludzkich

Dzień dobry. Chciałabym zadać pytanie. Czy ludzie czują, że się ich lubi? Jeżeli bardzo kogoś lubię i naturalnie trudno jest mi to ukryć, to czy ta osoba w jakiś sposób jest w stanie to wyczuć? Po czym można to rozpoznać? Słyszałam kiedyś takie powiedzenie : ,,Lubimy tych, którzy lubią nas.'' Ile w tym prawdy i jak stwierdzić na sto procent, że ktoś nas polubił ?Na ile działa tu zasada wzajemności?
Jagoda Jek

Jagoda Jek

To bardzo ciekawe pytanie. 😊

Myślę, że wiele osób rzeczywiście potrafi wyczuć, że są darzone sympatią. Często dzieje się to nie poprzez jedno konkretne zachowanie, ale przez całość komunikacji – sposób patrzenia, ton głosu, uśmiech, zainteresowanie rozmową czy otwartość wobec drugiej osoby. Jednocześnie warto pamiętać, że nie wszyscy odbierają takie sygnały w ten sam sposób i czasem można je błędnie zinterpretować.

W psychologii istnieje zjawisko nazywane zasadą wzajemności sympatii – badania pokazują, że świadomość, iż ktoś nas lubi, często zwiększa prawdopodobieństwo, że my również zaczniemy odczuwać wobec tej osoby większą sympatię. Nie jest to jednak reguła działająca zawsze. Na to, czy kogoś polubimy, wpływa wiele czynników, takich jak wcześniejsze doświadczenia, podobieństwo wartości, częstotliwość kontaktu czy gotowość do budowania relacji.

Myślę też, że warto zachować ostrożność wobec stwierdzeń typu „na sto procent”. W relacjach międzyludzkich rzadko mamy taką pewność. Nawet jeśli ktoś wydaje się zaangażowany, serdeczny czy chętnie spędza z nami czas, nie da się z pełnym przekonaniem odczytać jego uczuć bez poznania jego perspektywy.

Jeśli zauważasz, że często zastanawiasz się nad tym, czy inni Cię lubią lub próbujesz odczytywać ich sygnały, być może warto również przyjrzeć się temu, z czego wynika ta potrzeba pewności. Czasami rozmowa z psychologiem pomaga lepiej zrozumieć własne oczekiwania i sposób budowania relacji.

1 dzień temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Rzeczywiście istnieje zjawisko wzajemności sympatii, często bardziej lubimy osoby, od których czujemy życzliwość i akceptację. Nie oznacza to jednak, że działa ono zawsze ani że można mieć 100% pewności, co czuje druga osoba. Nasze nastawienie zwykle wyraża się w drobnych sygnałach, takich jak sposób patrzenia, ton głosu czy chęć kontaktu, które mogą być odbierane przez drugą osobę. O tym, czy ktoś nas polubił, najlepiej świadczy jednak jego zachowanie i chęć budowania relacji, a nie same przypuszczenia.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


1 dzień temu
Katarzyna Witkowska

Katarzyna Witkowska

Dzień dobry, Cóż, za wspaniałe i ciekawe pytanie :) Ludzie bardzo często odczytują jako sympatię nasze zachowanie np. ciepły ton głosu, spontaniczny uśmiech, zainteresowanie rozmową  czy też uważne słuchanie tego, co mówią, pamiętanie przez nas różnych szczegółów, inicjowanie kontaktu i szukanie okazji, by wspólnie spędzić czas. Wg badań sympatia wiąże się z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego, uśmiechem, życzliwością, fizycznym zbliżaniem i chęcią rozmowy. Nie mniej jednak ludzie są różni i nie każdy tak samo zawsze poprawnie rozpozna, że go lubisz. Przez niektóre osoby Twój ciepły sposób bycia może być odebrany jako otwartość lub koleżeńskość, a inne (np. osoby nieśmiałe lub obawiające się odrzucenia) nawet jeśli bardzo kogoś lubią mogą zachowywać dystans. Tym, co może pomóc zorientować się rzeczywiście czy ktoś nas polubił to zwrócenie uwagi na to czy przez dłuższy czas trwania znajomości szuka z nami kontaktu, inicjuje go, poświęca swój czas i uwagę, czy pamięta co mówimy i odpowiada na nasze gesty życzliwości w różnych sytuacjach, a nie tylko wtedy, gdy czegoś potrzebuje. Co do reguły wzajemności to rzeczywiście zakłada ona, że łatwiej jest nam polubić kogoś przez kogo sami czujemy się lubiani i akceptowani. To zachęca do otwartości, stwarza poczucie bezpieczeństwa i sprawia, że patrzymy na drugą osobę przycylnie. Nie działa ona jednak jak automat i sama w sobie raczej nie spowoduje wzajemnego uczucia jeśli w relacji brakuje ważnych aspektów np. zaufania czy gotowości na wzajemne dzielenie się sobą. 

1 dzień temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Sympatię często da się wyczuć i nie dlatego, że potrafimy czytać w myślach, ale dlatego, że wiele emocji przekazujemy niewerbalnie. Sposób patrzenia, uśmiech, zainteresowanie rozmową, uważność czy otwartość sprawiają, że druga osoba może odebrać sygnał: „dobrze się przy Tobie czuję”.

Jednocześnie nie ma sposobu, by mieć stuprocentową pewność, że ktoś nas polubił. Relacje rozwijają się między dwiema osobami i każda z nich wnosi do nich swoje doświadczenia, potrzeby i gotowość do bliskości.

Zasada wzajemności rzeczywiście często działa tj.ludzie zwykle chętniej zbliżają się do osób, przy których czują akceptację i życzliwość. Nie jest to jednak reguła bez wyjątków. Myślę,że dlatego warto bardziej opierać się na tym, jak wygląda Wasz rzeczywisty kontakt, niż na próbie odgadywania, co czuje druga osoba i to właśnie codzienne zachowania najwięcej mówią o rodzącej się sympatii.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 dzień temu
Aleksandra Well

Aleksandra Well

To bardzo ciekawe pytanie, na które psychologia nie daje odpowiedzi „tak” lub „nie”. Większość ludzi rzeczywiście potrafi wyczuć, że są przez kogoś lubiani, choć nie dzieje się to w sposób tajemniczy czy intuicyjny. Raczej odczytujemy wiele drobnych sygnałów: sposób patrzenia, ton głosu, uśmiech, zainteresowanie tym, co mówimy, chęć spędzania czasu razem, uważne słuchanie czy życzliwe reagowanie. Nawet jeśli nie mówimy wprost o swojej sympatii, nasze zachowanie często ją zdradza. Jednocześnie warto pamiętać, że ludzie różnią się wrażliwością na takie sygnały. Osoby pewne siebie częściej zakładają, że są lubiane, natomiast osoby z niską samooceną mogą nie dostrzegać oznak sympatii albo interpretować je jako zwykłą uprzejmość. Zdarza się też odwrotnie – ktoś może błędnie odczytać czyjąś życzliwość jako głębsze zainteresowanie.

Powiedzenie „Lubimy tych, którzy lubią nas” ma sporo wspólnego z wynikami badań psychologicznych. Nazywamy to zasadą wzajemności sympatii. Jeśli dowiadujemy się lub odczuwamy, że ktoś nas lubi i akceptuje, zwykle sami zaczynamy patrzeć na tę osobę bardziej przychylnie. Nie oznacza to jednak, że działa to zawsze. Sympatia zależy również od wspólnych wartości, doświadczeń, podobieństwa, atrakcyjności kontaktu czy gotowości do relacji. Nie da się natomiast stwierdzić na sto procent, że ktoś nas polubił. Nie istnieje jeden pewny sygnał ani zachowanie, które byłoby jednoznacznym dowodem. Możemy jedynie obserwować pewne oznaki, takie jak inicjowanie kontaktu, zainteresowanie naszym życiem, chęć rozmowy, pamiętanie o ważnych dla nas sprawach czy poszukiwanie okazji do wspólnego spędzania czasu. Jednak nawet te zachowania mogą wynikać z różnych powodów.

Najbardziej wiarygodnym sposobem poznania czyichś uczuć pozostaje rozwijanie relacji i otwarta komunikacja. W bliskich relacjach z czasem zwykle pojawia się coraz więcej sygnałów świadczących o wzajemnej sympatii, ale całkowitej pewności co do uczuć drugiej osoby nie mamy nigdy. Relacje międzyludzkie zawsze wiążą się z pewną dozą niepewności.

2 dni temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Ja bym odwrócił pytanie i zapytał siebie, dlaczego zależy mi na tym, aby inni mnie lubili czy akceptowali. Na ile jest to dla mnie istotne? Dlaczego to jest dla mnie ważne. Co za tym stoi? W psychologii kiedy spotykamy nowych ludzi to liczy się zasada pierwszych sekund, które podświadomie kierują nas do oceny i natężenia uczuć względem tej osoby. Wtedy czujemy antypatię, sympatie albo obojętność. Nie można zabiegać o to, aby przypodobać się każdemu. W człowieku zachodzą procesy których nie jesteśmy świadomi i od nich wiele zależy. Co według Pani może oznacza, ze ktoś polubił nas na "sto procent"? Czy można to zmierzyć albo ocenić kiedy każdy inaczej się komunikuje, ma inny poziom otwartości i inną osobowość a nasze odczucia mogą również być zaburzone. 

2 dni temu
Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry. Tak, ludzie często wyczuwają, że są lubiani – nie dlatego, że „czytają w myślach”, ale dlatego, że odbierają sygnały takie jak uśmiech, zainteresowanie, kontakt wzrokowy, życzliwy ton czy chęć spędzania czasu razem.

Zasada wzajemności rzeczywiście działa: zwykle łatwiej lubimy osoby, od których czujemy akceptację i życzliwość. Nie jest to jednak reguła bez wyjątków – wpływ mają też osobowość, doświadczenia i sytuacja drugiej osoby.

Nie da się natomiast stwierdzić na pewno, że ktoś nas polubił. Można jedynie obserwować, czy druga osoba również szuka kontaktu, inicjuje rozmowy i czuje się swobodnie w naszej obecności.

pozdrawiam

 

Edyta Kotula | Psycholog, Psychotraumatolog

15 godzin temu
Alex Pirszel

Alex Pirszel

Dzień dobry, jak najbardziej możliwe jest, że inne osoby wyczuwają, czy są przez Panią lubiane. Nie zawsze tego rodzaju komunikaty muszą zostać wypowiedziane wprost - nasz stosunek do innych osób może być wyrażany też np. poprzez mimikę twarzy, ton głosu, postawę ciała czy chęć wspólnego spędzania czasu. Stopień, w jakim sygnały wyrażające sympatię będą odczytywane przez rozmówcę jest kwestią indywidualną i zależy od wrażliwości danej osoby oraz jej umiejętności dostrzegania szczegółów.

 

Odpowiedź na pytanie, jak mieć pewność, że jesteśmy lubiani nie jest oczywista - w relacjach międzyludzkich zazwyczaj trudno jednoznacznie ocenić, co myśli i czuje druga osoba. Najłatwiej jest zwrócić uwagę, na ile dana osoba chętnie wchodzi w interakcje z Panią i odwzajemnia gesty świadczące o sympatii - często to właśnie bezinteresowne zaangażowanie w relację świadczy o tym, że ktoś nas po prostu lubi.

1 dzień temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Czy jestem toksycznym mężem, bo bywam zazdrosny o swoją żonę?
Czy jestem toksycznym mężem, bo bywam zazdrosny o swoją żonę?
Jak przekonać mojego męża, by chciał spokojnie rozmawiać o ratowaniu naszego małżeństwa?
Jak przekonać mojego męża, by chciał spokojnie rozmawiać o ratowaniu naszego małżeństwa? Zaczął pomagać naszej bliskiej znajomej i nagle wyskoczył, że chce rozwodu, bo ona jest taka super, zrobi wszystko by z nim była, a ja mam zniknąć jego życia. Jesteśmy razem od 18 lat
Siostra zwraca rodzinie uwagę, by nie czegoś nie mówić jej córkom, mimo że córki nie mają nic przeciwko.
Jak mam postępować z siostrą ,która ma dwie córki. Mam bardzo dobre relacje z nimi jako ciocia, mimo iż zdarza się, że rzadko je widuję. Sama nie mam dzieci z racji choroby. Nie narzucam się...często z siostrzenicami rozmawiam o różnych rzeczach. Bardzo często siostra zwracała mi uwagę jak siostrzenice były małe, że mam "tak do nich nie mówić w sensie zdrobniale" albo jak zwróciłam siostrzenicy uwagę, żeby tak albo inaczej nie robiła, bo coś źle robi, to zaraz usłyszałam od siostry ,że tak nie mówić, bo będzie siostrzenicy przykro, co zdarzało się bardzo często wielokrotnie...albo z druga starszą zaczęłam rozmawiać o szkole, pytać gdzie na studia chce,razem z siostrzenicą rozmawiałam normalniem może do tego albo tamtego miasta,oczywiście usłyszałam, że mam z nią o tym nie rozmawiać ,niech sama decyzję podejmuje. Czasem to już mnie się odechciewa w ogóle z siostrą rozmawiać. Czy w pytaniu gdzie chcesz iść na studia albo skoro wybrałaś dwa miasta to może fajnie tutaj jakbyś poszła, jest coś niewłaściwego?Czasem bywa, że mamy się spotkać, ale w pracy coś wypadnie i muszę przełożyć z siostrzenicami spotkanie to zaraz pretensja siostry, gdzie siostrzenice rozumieją bez pretensji. Czasem mimo iż nie jest to wina moich siostrzenic, nie chce mi się z nimi gadać, bo zaraz znowu będzie ze strony mojej siostry coś nie tak, że coś nie tak. Zawsze zarzucała nam, matce, ojcu, mnie, że powiedzieliśmy coś nie tak i "siostrzenicy będzie przykro". Ale my nic obraźliwego nie mówimy, najwyżej zwrócimy uwagę, że nie rób tak, bo coś sobie zrobisz, nie tak trzymasz np długopis itp. O co chodzi siostrze "...będzie jej przykro". Nie mam dzieci , nie narzucam się siostrzenicom,staram się je wysłuchać, zrozumieć, czasem coś doradzić.
Partner zdradził mnie dwa razy w miesiącu z dużo starszą kobietą i utrzymywał z nią kontakt – czy to głębsza relacja?
Czy partner zdradzając mnie 2 razy w ciągu 1 miesiąca z tą samą starszą od niego o 21 lat kobietą i pisanie później z nią od czasu do czasu przez ponad rok to oznacza głębszą relacje pomiędzy nimi?
Jak poradzić sobie z rozstaniem? Jak zająć swoją głowę, aby nie myśleć o byłej partnerce?
Witam powiem wprost. Jest mi źle nie wiem co zrobić byłem 2 lata z moją dziewczyną ponad dwa lata jakieś 4 miesiące temu przyłapałem ją na zdradzie przepraszała mnie że się zmień itp. ale ja ją prosiłem by znów spróbować. Wprost nigdy nie powiedziała mi że mnie nie kocha itp. Ale drugiej relacji nie zakończyła co spadło na mnie jak grom z jasnego nieba ponieważ dowiedziałem się wszystkiego od jej matki. Ona mnie okłamała że jedzie na koncert a była u niego było to miesiąc temu znów mnie przepraszała i chciała jeszcze raz spróbować zgodziłem się przez dwa tyg było dobrze do pierwszej kłótni odcięła ze mną kontak i wyniosła się do niego. Teraz najważniejsze szczegóły ja jestem mężczyzną 24 lata ona kobietą 18 które skończyła niedawno. Czy naprawdę byłem parasolem bezpieczeństwa ponieważ mnie jej rodzina lubiła poczuła wolność i poszła sobie ? Wiem że pisała z innymi facetami jej nowy gościu to 31 letni facet mieszkając 400 km dalej zarabia mniej jak ja jest łysy mieszka z rodzicami i nawet sam sobie nie potrafi ugotować. Rodzina się jej wyrzekła koleżanki nie chcą znać. Sama uważa że jej rodzina to patologia ale to dobrzy ludzie nie mają czasu bo pracują ale nigdy nie kazali jej charować mimo to ona ich nienawidzi mało tego groziła na matkę policją i cieszyła się jak powiedziałem że prawie umarła ze strachu kiedy zniknęła na parę dni nie wiadomo gdzie. Ona ma problemy jak cięcie się i ataki paniki połączone z autoagresją zawsze potrafiłem ją uspokoić. Jak postrzega to osoba nie zaznojoma z tematem. Ja nie chcę jej spowroten tak mi mówi rozum serce podpowiada inaczej ale to przejdzie. Tylko jak mogę zająć swoją głowę nie myśląc o tym. Wiem że spartaczyła sobie życie i szkoda mi jej po prostu szkoda ten faceta też normalny nie jest gdyż w stosunku do mnie stosował groźby a robiła ze mnie Jelenia już od roku z tego co się dowiedziałem. Urwałem kontakt mimo że zrobiła się teraz burza gdyż wyniosła się z domu nikt nie wie gdzie jest a ona poszła do kolesia którego widziała 4 razy w życiu na oczy i poznała na 6obcy. Szukają ją rodzice dziadkowie no cała rodzina ale niby nie chcą mnie wplątywać choć wiedzą że ją kochałem. I co mam o tym myśleć jak pozbyć się tych myśli że coś się jej może stać jakaś krzywda itp. jak wcześniej wspomniałem serce tęskni i się martwi o jej głupotę a rozum mówi daj sobie spokój.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.