Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy mogę być osobą aseksualną? Zmagania z identyfikacją orientacji seksualnej

Mam 21 lat. Jestem osobą, która nigdy nie była zainteresowana posiadaniem związku. Nie jestem przeciwna temu. Lubię czuć bliskość osób, którym ufam. Lubię dotyk i czułość jednak bardziej w kontekście platonicznym. Nigdy nie uprawiałam seksu. Nie czuję potrzeby ani zbytnio chęci aby to zrobić. Nie wiem jak mam się czuć z taka wizja. Z jednej strony ciekawość a z drugiej zażenowanie. Czasami się zastanawiam jakby to wyglądało i czy czułabym się dobrze lub jak moje ciało by reagowało na bodźce. Jednak masturbuje się regularnie aby zniwelować napięcie. Po tym nie czuję za wiele prócz ulgi, że napicie zniknęło. Zawsze przed tym czuję jak moje chciało chce tego ale umysł nie reaguje. Moje myśli nie łączą się z tym co chce ciało. Pustka i myśli czemu tak. Nigdy też nie czułam zauroczenia. Nie wiem co to znaczy, czuć pociąg do innej osoby w kontekście seksualnym. Nie potrafię powiedzieć jaki mam typ. Mam za to cechy, które lubię u innych. Nie podniecają mnie ale po prostu lubię patrzeć na osoby z tymi cechami. Podziwiać i komplementować. Nic więcej. Lubię kontakt z osobami, które pasują do moje charakteru. Lubię to uczucie gdy rozmowa jest luźna i komfortowa. Gdy mogę powiedzieć dokładnie co myślę, jak myślę i o czym myślę a druga osoba nie oceni mnie ani nie odrzuci. Zawieranie znajomości bywa dla mnie trudne. Jestem osobą z aspołeczną osobowością i ciężko mi znaleźć swoje miejsce w grupie. Dlatego tak bardzo przywiązuje się i lubię kontakt gdy czuję, że to jest ta osoba, przed którą mogę się otworzyć. Jednak bez wkraczania w sferę seksualną. Zainteresowanie mną w kontekście związków odbieram jako dziwne i nie komfortowe. Coś sprzecznego. Jednak nie odrzucam myśli posiadania partnera/partnerki. Prawdopodobnie jestem osobą LGBT ale nie jestem pewna w jaki sposób. Lubię kobiety i mężczyzn. Moje pytanie główne jednak brzmi: "Czy jest szansa, że jestem osobą aseksualną czy to jak się czuje i jak to opisuje to po prostu kwestia zbyt małego doświadczenia?"
User Forum

Anonimowo

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Tak, jest duża szansa, że jesteś osobą aseksualną, a Twoje odczucia i brak pociągu seksualnego do innych osób, separacja między fizycznym napięciem (które redukujesz masturbacją) a emocjami, ciekawość bez silnej chęci idealnie pasują do opisu tej orientacji. Aseksualność nie jest spowodowana brakiem doświadczenia, lecz wrodzoną cechą, niezależną od wieku czy liczby partnerów; to trwały brak pociągu seksualnego do nikogo, choć osoby  Nie czujesz seksualnego "ciągu" do kobiet czy mężczyzn, mimo lubienia ich cech wizualnych lub charakteru to podziw, nie podniecenie.

  Ciało reaguje napięciem (masturbacja daje ulgę, bez emocjonalnego połączenia), ale nie kieruje się na partnerów.

 Lubisz bliskość platoniczną, głębokie rozmowy i zaufanie – to może być np. biromantyczność (pociąg romantyczny do obu płci), co łączy się z aseksualnością.

  Brak seksu czy zauroczeń nie "powoduje" aseksualności a wiele osób aseksualnych odkrywa to właśnie w Twoim wieku (21 lat), bez wcześniejszych doświadczeń, i nie zmienia się to z praktyką. Ciekawość (np. reakcja ciała) jest normalna i nie wyklucza aseksualności; niektórzy testują seks z ciekawości, ale bez pożądania. Jeśli po masturbacji czujesz pustkę emocjonalną, to klasyczny znak rozróżnienia libido od atrakcji. Możesz być aseksualną osobą biromantyczną (lub panromantyczną) w spektrum LGBT kiedy  lubisz obie płcie platonicznie/romantycznie, bez seksu. Zainteresowanie Tobą seksualne jest dyskomfortowe, bo nie pasuje do Twoich granic, aseksualni tworzą szczęśliwe relacje oparte na emocjach, dotyku nieseksualnym i zaufaniu.

Nie musisz się spieszyć z etykietami gdyż aseksualność to spektrum, eksploruj na forach jak AVEN czy polskie grupy . Jeśli zażenowanie lub wątpliwości przeszkadzają, porozmawiaj z psychologiem specjalizującym się w seksualności – nie po to, by "leczyć", ale by poczuć się komfortowo. Jesteś normalna taka, jaka jesteś.

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bruno Mikrut

Bruno Mikrut

Dzień dobry!

Wiele wątków, o których piszesz, faktycznie opisuje doświadczenia osób aseksualnych. To nie wyklucza masturbacji ani ciekawości dotyczącej seksu. Aseksualność to spektrum, w którym osoby doświadczają różnych potrzeb i preferencji, a samo ciało może też reagować fizjologicznie, bez psychicznej potrzeby. Także też nie warto myśleć, że to coś wyklucza! Możliwe też, że jesteś na spektrum aromantycznym, skoro nigdy nie czułaś zauroczenia, a platoniczna relacja wydaje Ci się bliższa niż taka romantyczna. 

W Twoim opisie mocno wybrzmiewa potrzeba bezpieczeństwa emocjonalnego, zaufania i akceptacji. To wydaje się dla Ciebie dużo ważniejsze niż seksualność sama w sobie i to też jest całkowicie okej. Niektórzy ludzie budują relacje właśnie głównie wokół więzi intelektualnej albo platonicznej bliskości. Na spektrum ace/aro znajduje się też demiseksualność i demiromantyczność, czyli możliwość pojawienia się pociągu dopiero po bardzo silnej więzi emocjonalnej. Warto sobie więcej o tym poczytać, poczuć się pewniej, odwiedzić seksuologa.

Warto też pamiętać, że seksualność jest płynna i może się zmieniać to, jak się czujesz. Dać sobie czas i przestrzeń na eksplorowanie możliwości. Zastanowić się, czy przypadkiem coś innego nie przesłania tych potrzeb seksualnych, skoro zawieranie znajomości bywa trudne i jest dużo napięcia. Z samego wpisu trudno wywnioskować jednoznaczną odpowiedź, ale najważniejsze jest dać sobie przestrzeń na eksplorowanie tematu w sposób, który będzie dla Ciebie bezpieczny i komfortowy!

Pozdrawiam,

Bruno Mikrut:)

1 miesiąc temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Opisany stan bardzo wyraźnie wskazuje na spektrum aseksualności, gdzie brak pociągu seksualnego do innych osób nie wyklucza potrzeby bliskości, czułości czy estetycznego podziwu dla konkretnych cech u ludzi.  Relacje oparte na głębokim porozumieniu intelektualnym i emocjonalnym bez sfery seksualnej są pełnowartościową formą więzi, a dyskomfort związany z romantycznymi oczekiwaniami innych osób może wynikać z naturalnej różnicy w odczuwaniu potrzeb. Jest Pani wystarczająca dokładnie taka, jaka jest Pani teraz, a Pani odczucia nie są błędem ani wynikiem braku doświadczenia, lecz mogą być Pani unikalnym sposobem funkcjonowania w świecie. Zamiast zmuszać się do dopasowania do ogólnie przyjętych norm, warto dać sobie czas na spokojne odkrywanie własnych granic i budowanie relacji na Pani zasadach, gdzie otwartość i brak oceny są priorytetem.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

Borderline i spektrum autyzmu - już jestem wykończona rollercoasterem emocji i zachowań.
Mam 17 lat. Niedawno dostałam diagnozę spektrum autyzmu I nieprawidłowej osobowości chwiejnej emocjonalnie borderline. Ciągle borykam się z trudnościami na jakie niestety trafiam. Moje funkcjonowanie jest na tyle ciężkie, że muszę zażywać się lekami i ciągle zwiększać dawkę. Mam teraz taki epizod, że leżę w łóżku i myślę tylko i wyłącznie o przykrych rzeczach, odcinam się od bliskich, znowu po mojej euforii jest gwałtowny dołek (temu diagnoza nieprawidłowej osobowości chwiejnej emocjonalnie). Nie wiem już co robić. Mija już 2 lata od tego "rollercoastera" I różnymi ciężkimi wyzwaniami. Co prawda diagnoza wyjaśniła mi bardzo wszelkie moje zachowania, obyczaje, emocje jednak zastanawiam się tylko jak mogę mając te diagnozy sobie radzić? Mimo chodzenia obecnie regularnie na terapię, nie brakuje mi momentów krzyku, agresji, płaczu, izolacji a najgorsze, krzywdy bliskich i samej siebie.
Jak pomóc córce z problemem hazardu i zaburzeniami borderline?
Jestem mama 30 letniej córki która conajmniej od 6 lat ma problem z hazardem a myślę że i braniem przy tym jakichś narkotykow . Potrafi brać różne chwilówki , każdy weekend kiedy oddaje dziecko do ojca potrafiła spędzać w kasynie było to czasami nawet po 20 h . Bywało że jak wzięła pensje od razu szła do ksywa i wszystko przegrywała Od 2 mcy ma podpisany u notariusza zakaz chodzenia do takich miejsc . Jednak poza legalnymi kasynami napewno funkcjonują jakieś kasyna prywatne a wiem też że gra na maszynach które umieszczone są w totalizatorach sportowych. Córka ma stwierdzone zaburzenie osobowości typu Bordeline , jest bardzo wybuchowa , agresja słowna ubliżanie , wyzwiska , a dużo takich wybuchów i kłótni z obecnym partnerem z którym jest od 4 lat odbywa się na oczach jej córki . Nawet czasami dochodzi do rękoczynów . Przez okres 6 tygodni była na grupowej terapii która odbywała się 2 razy w tygodniu po 3 godz , na drugą część tej terapii nie chciała już chodzić bo twierdziła że jest to dla niej męczące po 8 godzinnym dniu pracy . Rozpoczęła 3 miesiące temu nową pracę i jest na 6 mies okresie próbnym . Nie wiem jak spróbować jej pomóc do czego zachęcić , nie chce też żeby dziecko było świadkiem tych scen bo wiem że martwi się wtedy o mamę . Sama jestem załamana o płacze bo jestem bezradna . Proszę o jakąś podpowiedź co robić dalej Zapisałam ją do psychiatry bo wiem że przestała brać leki które miała przepisane lub bierze je w kratkę . Do kogo powinnam umówić się na jednorazową nawet wizytę w takiej sytuacji kryzysowej czy lepszy byłby psychiatra czy psycholog
Dlaczego czasem rozmawiam sam ze sobą i odczuwam dziwne lęki?
Dlaczego czasem rozmawiam z sobą albo mam dziwne lęki?
Mam poczucie natręctwa, gdzie wszystko musi być perfekcyjne, aż ja poczuję ulgę. Zaburza to moje funkcjonowanie, przyjemności czy redukcję stresu.
Dzień dobry, od dawna mam trudności z czytaniem książek i różnych tekstów. Zajmuje mi to bardzo dużo czasu, a problem polega na natrętnym powtarzaniu w głowie słowa aż do uczucia ulgi i spełnienia, wracanie się do poprzednich zdań z obawy przed ich zapomnieniem czy błędnym odczytaniem. To się dzieje szczególnie na końcu stron, trudniej mi się czyta, wolniej i kilka razy przewracam stronę w tył. Dzieje się to przy książkach, ale i różnych czynnościach, słowach w głowie, które "w głowie" oznaczę sobie jako bardzo ekscytujące, ważne, nie jestem w stanie się zabrać do czynności bez doprowadzenia siebie i otoczenia do perfekcji. Próbowałam wiele rozwiązań, ale nie przynosiły efektów. Przez ten problem, odkładam wiele przyjemności i sposobów na zredukowanie stresu, marnuję bardzo dużo czasu. Nawet dni, które przeznaczę na czytanie czy inne przyjemne czynności, zazwyczaj kończą się na złym samopoczuciu i nie produktywności, a nawet nie udaje mi się wykonać planów. Dochodzi do frustracji, że znajomi mają "więcej" czasu na relaks, a dla mnie przeczytanie książki, niby tak proste, jest męką. Do tego dochodzi szybkie zaspokajanie negatywnych emocji poprzez jedzenie, a późniejsze problemy z wagą i hiperglikemiami reaktywnymi (które są na tle stresowym), do kolejnego stresu, dermatilomanii na całym ciele i okropnego samopoczucia psychicznego i fizycznego... Jeszcze nie znalazłam w Internecie żadnego wyjaśnienia takich objawów, a niestety nie mam możliwości umówienia się do specjalisty. Są chociaż jakieś sposoby, żeby zacząć z pomocą na własną rękę?
Mąż zachowuje się przerażająco- okłamuje mnie i innych, udaje agenta dzwoniąc do ludzi, wymyśla sobie dziwne rzeczy. Jego mama chorowała na schizofrenie i tego się obawiam.
Witam, jestem w związku małżeńskim z mężem, od 20 lat natarczywie wciąż piszę na różnych forach internetowych z kobietami, jak go przyłapywałam na tym i też bywał z kobietami po cichu na kawki, wina zawsze spadała na mnie jak unosiłam się i były kłótnie, mąż obiecał, że nie będzie pisał już. Przez ostatnie 5 lat ciężko budowałam zaufanie, w ostatnim roku odkryłam wiele innych rzeczy - znowu pisanie, filmy, zdjęcia pornograficzne no i kłamanie, fantazje do naszych znajomych nowo poznanych, że ma np. 3 domy lawety, arsenał broni- no wymysły ponad miarę normalnego człowieka. Jest też mściwy, pisze na ludzi, szuka ofiar, anonimy - to wszystko znalazłam ostatniego roku oraz też dzwonił z groźbami do ludzi - przedstawia się, że pracuje w CBŚ, wymyślił to sobie po prostu - w głowie się mi to nie mieści, mówiłam mężowi, że jest zaburzony i musi iść na terapię, odmówił i też jest genetyczna choroba schizofrenii - matka ma - tego się bałam, żyłam w obawie skierowałam męża na przymusowe leczenie, ponieważ robi krzywdę mi bardzo wielką oraz obcym ludziom. Proszę o opinie 😕Zawsze jestem ja winna i mówi, że robię z siebie pośmiewisko i to ja jestem chora i mam się leczyć 🤔
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.