
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia nastroju
- Czy mogę odczuwać...
Czy mogę odczuwać smutek i mieć depresję przy idealnym życiu?
Emilia Jagiełło
To, że te trudności nie wynikają z sytuacji zewnętrznej nie znaczy, że są mniej realne czy mniej bolesne.
Pani wiadomość wskazuje, że jest Pani ciężko a to z pewnością potrzebuje uwagi i troski.
Rozmowa ze specjalistą mogłaby pomóc. Wyobrażam sobie, że takie spotkanie mogłoby wesprzeć Panią w spokojnym uporządkowaniu tego, co się dzieje, ale też w samokrytyce za stan, w którym się Pani znajduje. Psycholog nie będzie Pani oceniać. Jego zadaniem jest pomóc zrozumieć skąd się biorą te emocje i jak sobie z nimi poradzić.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Renata Niemczynowicz
Droga M.,
Myślę, że już samo to, że identyfikujesz problem z którym się zmagasz jest bardzo wartościowe. Jednakże, moim zdaniem, porównywanie siebie i swoich trudności do innych może nie przynieść Ci oczekiwanej ulgi. Wzorce, według których funkcjonujemy w relacjach są często dla nas niezrozumiałe, szczególnie gdy nie możemy znaleźć przyczyny dla której to funkcjonowanie nie jest dla nas satysfakcjonujące. Dzieje się tak, ponieważ źródła naszych problemów często znajdują się poza naszą świadomością.
Relacja terapeutyczna ofiarowuje możliwość odkrycia i zrozumienia naszego zachowania, gdyż opiera się na relacji pomiędzy pacjentem i terapeutą. Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby abyś skonsultowała się z psychoterapeutą i spróbowała, z jego pomocą, przyjrzeć się swojemu funkcjonowaniu.
Powodzenia!
Anna Olechowska
Droga M,
Tak trudno mi się czytało Twoja wiadomość, tak pełna krytyki wobec samej siebie. Dużo tutaj "powinności" i zakazów. Myślę, że to niezwykle trudne - nie czujesz się szczęśliwa, jednocześnie wciąż sobie zabraniasz prawa do bycia nieszczęśliwą. Zachęcałabym Cię do kontaktu ze specjalistą. Wiem, że się boisz tej oceny, ale uwierz mi, dobry specjalista Ci pomoże, a nie Cię oceni.
Trzymam za Ciebie kciuki.
Pozdrawiam ciepło,
Anna Olechowska
Psycholożka & Certyfikowana Psychoterapeutka
Urszula Żachowska
Dzień dobry,
zdecydowanie najlepiej byłoby skierować się z tymi pytaniami do psychoterapii, byc może pomocnym byłoby zacząć mówić od tego lęku, który Panią przed tym powstrzymuje - niepewności, czy ma Pani prawo do cierpienia i neiszczęścia. Często osoby zgłaszające się do psychoterapii nie mają pojęcia skąd płynie ich cierpienie. Nie trzeba mieć odpowiedzi, psychoterapia może pomóc rozwijać te pytania i poszukiwać rozumienia natury cierpienia - to z czasem przynosi ulgę i pomaga znaleźć własne rozwiązania, własne odpowiedzi i własną drogę.
Pozdrawam
Urszula Żachowska

Zobacz podobne
Oszukał mnie zleceniodawca. Jego oszustwo doprowadziło mnie do biedy, załamania nerwowego, myśli samobójczych, konieczności brania leków. Nie wiem, co zrobić, aby wyrównać tę sprawiedliwość, aby załagodzić moje poczucie krzywdy, smutek, ból? On sobie żyje w bogactwie, ja głoduję.
Nie mogę nic zrobić, bo to była umowa zlecenie i Kodeks Pracy nie obowiązuje. Może ostrzec przed nim ludzi na różnych grupach na Facebooku, powiedzieć prawdę o nim jego klientom?
Po pierwsze, w ogłoszeniu napisane było, że widełki wynagrodzenia wynoszą miesięcznie 4-40 tys. zł (!).
W rzeczywistości jednak z ok. 10 osób, które przeszły rekrutację w okresie wakacyjnym, większość zarobiła 0 przez 1-3 miesiące, a pojedyncze osoby kwoty max. 1500 zł na miesiąc.
Właściciel firmy stwierdził również, że "płaci pieniądze na marketing, który jest nam potrzebny, a bez nas byłoby mu znacznie łatwiej". Wg mnie dużo mówi o podejściu szefa do pracowników. Jak można otwierać biznes, jeśli dla kogoś pieniądze wydane na maila pracownika (50 zł miesięcznie), na projekt strony internetowej i domenę, to obciążający wydatek?
Jak taka osoba chce prowadzić biznes? Firma nie posiada siedziby, pracownicy pracowali z domu lub spotykali się w ... kawiarni. W trakcie rozmowy kwalifikacyjnej otrzymałam pytanie, ile chcę zarabiać i gdy podałam kwotę 4/5 tys. netto, zostałam wyśmiana, bo właściciel "jest w szoku, że osoba po moich studiach tyle zarabia w moim mieście". Powiedział, że u niego będę zarabiać 20 tys. po 2 latach i to jest jak najbardziej realistyczna kwota!!! Właściciel firmy wyśmiewa osoby o niskich /przeciętnych w naszym kraju zarobkach, podczas gdy u niego najczęściej zarabia się 0. Kim trzeba być, aby oszukiwać ludzi do tego stopnia, że będzie się zarabia 40 tys. zł, a zarabia się 0? Trzeba być człowiekiem bez sumienia? Jak można tak traktować ludzi? Kim trzeba być?

