Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Partner chciał mnie zdradzić, ale nie było nim zainteresowania. Wróciliśmy do siebie i on jest 'jakby' w dwóch relacjach.

Dzień dobry,mam pytanie. Nie wiem czy nadmiernie analizuje pewien fakt czy próbuje ignorować oczywistą odpowiedź. 

Jestem z moim partnerem dwa lata. W międzyczasie były zdrady (emocjonalne)z jego strony,problemy i zerwania. Rok temu poznał koleżankę w pracy, przed którą udawał singla i jeszcze zanim się dowiedziałam szukał "pierścionka zaręczynowego". Dla mnie był chłodny,udawał, że całe dnie spędza w pracy, a tak naprawdę szukał okazji, żeby być z nią. Dowiedziałam się, zerwaliśmy. 

Dwa miesiące później wróciliśmy do siebie, powiedział, że tam do niczego nie doszło, bo ona nie była nim zainteresowana. Potwierdziłam to i wybaczyłam mu, ale póżniej okazało się, że kupił na jej urodziny złoty pierścionek z diamentem za tysiąc złotych chociaż był już wtedy w długach. Przez kilka miesięcy nie pracował, ja go utrzymywałam a kiedy rok póżniej były moje urodziny (już pracuje i spłacił długi) dostałam kolczyki z najniższej próby złota i to wszystko. Ona pierścionek (upiera się, że się nie oświadczał, ale mu nie potrafię uwierzyć) i kwiaty, a ja nawet jakbym sprzedała wszystko co podarował mi przez dwa lata nie doszłoby do takiej kwoty. Czy on jest ze mną tylko dlatego, że jest mu wygodnie, a nie kocha mnie tak jak tamtą?

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. Myślę, że na Twoje ostatnie pytanie może odpowiedzieć jedynie partner, bo tylko on zna odpowiedz na to pytanie. Widzę, że ta relacja naprawdę dużo Cię kosztuje i to zupełnie zrozumiałe, że możesz się czuć zdradzona, pominięta, mniej ważna. Myślę, sobie, że nawet niekoniecznie musi tu chodzić o wartość prezentów, ale o sam fakt obdarowywania nimi innej kobiety, podczas gdy dla Ciebie był chłodny i obojętny. Warto byś zastanowiła się na spokojnie, co daje Ci ta relacja, czy czujesz się w niej spokojna, wartościowa, bezpieczna. Czasem trudno jest zaakceptować to, w jaki sposób partner nas traktuje, bo jakaś cząstka nas ciągle chce wierzyć, że on nie chce źle. 

 

Życzę Ci wszystkiego dobrego,

Justyna Bejmert

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Malgorzata Smykiewicz

Malgorzata Smykiewicz

Przede wszystkim, bardzo Ci współczuję, bo to, przez co przechodzisz, brzmi jak trudne i bolesne doświadczenie. Zdrada emocjonalna, manipulacja, niejasności — to wszystko rezonuje w tym, co opisujesz, i naturalne, że się zastanawiasz i zadajesz sobie różne pytania. Nie odpowiem ci jednoznacznie na twoje wątpliwości, o których piszesz pod koniec swojej wypowiedzi, bo nie wiem, jak jest naprawdę.

Zamiast skupiać się na partnerze i jego motywach zachęcam do zadania sobie pytań o twoje potrzeby w tym związku i odpowiedzenie sobie w skali 1-10, w jakim stopniu są one zaspokajane. Nie masz wpływu na zachowanie partnera, ale możesz przyjrzeć się sobie i zadać sobie pytanie o własne granice, poczucie własnej wartości i potrzeby.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Małgorzata Smykiewicz

Elżbieta Byzdra-Rafa

Elżbieta Byzdra-Rafa

Dzień dobry🙂

Czy Pani partner jest z Panią z miłości, czy tylko dlatego, że jest mu tak wygodnie (btw jedno drugiego nie wyklucza), to pytanie do Pani partnera. Pytanie do Pani: dlaczego Pani jest z nim w relacji? 

Dlaczego za miłość lub deklarację miłości, jest Pani w stanie "płacić" tak wysoką emocjonalną cenę: strach, zazdrość, huśtawki emocjonalne, złość, poczucie bycia gorszą... Partner powiedział, że w relacji z tamtą kobietą do niczego nie doszło, bo "ona nie była nim zainteresowana". A jakby była, to co? Zostawiłby Panią? Nie tak wyglądają zdrowe, bezpieczne związki

Być może skądś znam Pani taki wzorzec, być może gdzieś kiedyś nie dostała Pani tyle miłości i akceptacji, ile Pani potrzebowała? Ale tym pytaniom można przyjrzeć się na terapii, do której Panią zachęcam, a nie w krótkiej odpowiedzi na post...

 

Pozdrawiam serdecznie 

Elżbieta Byzdra-Rafa 

terapeutka Gestalt 

Elza Grabińska

Elza Grabińska

Szanowna Pani,

to naturalne, że po takich doświadczeniach pojawia się niepewność, żal i pytania o szczerość uczuć partnera. Opisuje Pani sytuację, w której granice zaufania zostały już wcześniej naruszone, a jego późniejsze zachowania, zwłaszcza ukrywanie relacji i symboliczne gesty wobec innej kobiety, mogły wzmocnić poczucie, że nie jest Pani dla niego priorytetem.

Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć, czy partner jest z Panią „z wygody”, bo odpowiedź na to pytanie zna tylko on. Warto jednak zwrócić uwagę nie na słowa, tylko na konkretne działania: czy okazuje troskę, zaangażowanie, szacunek, czy potrafi odbudowywać zaufanie i naprawiać swoje błędy? W relacji, w której pojawiła się zdrada i brak równowagi emocjonalnej, same zapewnienia nie wystarczą. Potrzebna jest szczera rozmowa o tym, czego Pani potrzebuje i jakie są Pani granice. Być może warto też rozważyć wsparcie terapeuty indywidualnego lub terapii par, aby przyjrzeć się, co Pani zatrzymuje w tej relacji mimo bólu i niepewności. To może pomóc podjąć decyzję, czy ten związek ma dla Pani przyszłość, czy raczej jest źródłem ciągłego cierpienia.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog. 

Paweł Zamojć

Paweł Zamojć

Dzień dobry,

 

opisuje Pani relację, która przyniosła wiele bólu, rozczarowania i niepewności. Po zdradzie emocjonalnej zaufanie trudno odbudować, a takie sytuacje – jak ukrywanie relacji czy różnice w okazywaniu uczuć – naturalnie budzą pytania o szczerość i intencje partnera. To zrozumiałe, że czuje Pani zranienie i zastanawia się, czy jest w tym związku z miłości, czy raczej z przyzwyczajenia lub wygody.

Warto jednak zatrzymać się na pytaniu: co Panią zatrzymuje w tej relacji, mimo że tyle razy została Pani zraniona? Czy czuje się Pani w niej szanowana, spokojna, ważna? To są fundamenty miłości – jeśli ich brakuje, sama deklaracja partnera nie wystarczy.

Nie da się jednoznacznie stwierdzić, co on czuje, ale można przyjrzeć się jego działaniom, nie słowom: czy jest konsekwentny, troskliwy, czy stara się odbudować zaufanie. Jeśli nie – to sygnał, że relacja wymaga głębszej refleksji.

Być może warto skorzystać z pomocy psychologicznej, by przyjrzeć się swoim emocjom, granicom i potrzebom. To nie jest słabość – to krok w stronę odzyskania spokoju i siły do podjęcia decyzji, która będzie dobra przede wszystkim dla Pani.

 

Z wyrazami wsparcia,

Paweł Zamojć 

Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

zrozumiałym jest że sytuacje te budzą w Pani niepokój i zastanawia się Pani nad  relacją. Na postawione pytanie warto byłoby się zastanowić w ramach terapii par - pozwala to wspólnie omówić kryzysy, postawić niewygodne pytania i poszukać własnych oraz wspólnych odpowiedzi. 
Być może warto tez byłoby się zastanowić co Pani ma w tej relacji, co Panią zbliża, a co oddala, oraz szerzej, jak to sie łączy z Pani historią i wewnętrznym doświadczaniem relacji - w tym mogłaby pomóc psychoterapia własna. 

Pozdrawiam

Urszula Żachowska

Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Czytając Pani historię, myślę sobie, że to jest naturalne, że może Pani czuć się mniej ważna, niedoceniona przez partnera, oszukana, a poza tym po prostu smutna. 

A Pani jak przeczyta swoje pytanie i popatrzy na sytuacje jakby to nie było o Pani, tylko o kimś innym, to co sobie Pani myśli? Być może odpowiedź jest oczywista tak jak Pani pisze. Chociaż całkowicie rozumiem, że może być trudna do zaakceptowania. 

Pytanie o uczucia partnera i powody bycia z Panią w związku - to jest pytanie do partnera. I być może nadszedł czas aby on sam zastanowił się na odpowiedzią. 

Pani natomiast może się zastanowić czy ten związek daje Pani szczęście i poczucie bezpieczeństwa. Czy chce Pani nadal żyć w niepewności, obawie o szczerość uczuć partnera i nieustanne myślenie o "tej drugiej" kobiecie? 

Odpowiedzi nie będą łatwe, ale może pomogą podjąć ważne decyzje. 

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog, Seksuolog

Marek Król

Marek Król

To, co opisujesz, boli nie dlatego, że „prezent”, tylko dlatego, że uderza w zaufanie, poczucie ważności i równowagi w relacji. Masz prawo pytać, czy to jest związek, w którym czujesz się bezpiecznie.
 

Zamiast rozstrzygać „czy on kocha”, możesz spróbować zadać sobie kilka krótkich pytań:
 

Gdyby za 4 tygodnie było wystarczająco dobrze, po czym byś to poznała w jego zachowaniu?

 

Skala zaufania 0–10: gdzie jesteś dziś? Co realnie podniosłoby wynik o 1 w najbliższym tygodniu?

 

Jakie masz granice nienegocjowalne? Co musi się wydarzyć, byś została; a co, jeśli nie — będzie dla Ciebie sygnałem, że kończysz?

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

jeśli chciałaby Pani o tym spokojnie porozmawiać i uzyskać wsparcie, może Pani bezpłatnie skontaktować się z Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222 (całodobowo)-https://centrumwsparcia.pl/ lub z psychologiem w Ośrodku Interwencji Kryzysowej w swoim mieście.

 

Z serdecznością,
Składanowska Daria

Psycholog, Doradca Kariery

Urszula Małek

Urszula Małek

Widzę, że czujesz się zraniona i niepewna w tej relacji, a Twoje pytania są bardzo naturalne po tym, co się wydarzyło. To, że partner w przeszłości zdradzał Cię emocjonalnie i zachowywał się w sposób, który budzi wątpliwości, zostawia ślad w zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa. Porównywanie prezentów może być tu sygnałem Twojego niepokoju i potrzeby upewnienia się, że jesteś traktowana z równą wartością i szacunkiem.

W Gestalcie zwracamy uwagę na to, co dzieje się w Tobie teraz -na Twoje emocje, wątpliwości i potrzeby. Pytanie, czy jest z Tobą dla wygody czy z miłości, jest ważne, bo pokazuje, że potrzebujesz jasności i pewności w relacji. Warto przyjrzeć się swoim odczuciom i granicom, a nie tylko interpretować zachowania partnera. Możesz otwarcie porozmawiać z nim o swoich potrzebach i oczekiwaniach, obserwując, czy jego działania i słowa są spójne z tym, czego potrzebujesz, aby czuć się kochana i bezpieczna.

Twoje wątpliwości są zrozumiałe i warto traktować je jako sygnał do refleksji nad tym, co naprawdę daje Ci poczucie bezpieczeństwa i szacunku w związku.

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z poczuciem zdrady w związku z powodu masturbacji partnera?

Temat dość kontrowersyjny na wielu forach, jakie miałam okazje czytać, mianowicie jest to temat masturbacji do treści internetowych w związku, która przez większość jest uznana za normalny ludzki przywilej i gdy się go nie akceptuje, to coś jest nie tak. I właśnie to ja stoję po tej stronie barykady „nie tak”, i jakkolwiek śmiesznie to brzmi - po prostu czuję się zdradzona, gorsza, mniej atrakcyjna od tego, co grzeje zza ekranu. 

Temat zdrad jest w mojej rodzinie od pokoleń, i wraz z pracą na terapii dowiedziałam się, że to również ma ogromny wpływ na moje postrzeganie tego całego „normalnego świata”. 

Tylko co dalej? Miliony wątków pojawia się w mojej głowie, czy zacząć robić to samo? Czy przystać i się przypodobać? 

Uważam, że relacja zanika, gdy jedna strona jest zawsze zaspokojona i nie czuć na co dzień tej gry wstępnej, budującej się przez cały czas do momentu, gdy możemy oddać się przyjemności po obowiązkach. I sam temat tego, że jest to robione do innej osoby jest dla mnie potwornie bolesny.. 

Jestem załamana, gdyż po wielu rozmowach to wciąż się dzieje, i nie widzę nadziei na budowanie przyszłości, jeśli ma ona wyglądać w ten sposób…

Jak odszyfrować zachowania szefa?
Witam, nie potrafie odczytac intencji mojego dobrego kolegi z pracy, ktory od niedawna jest moim przelozonym. Znamy sie wiele lat I zwasze byl dla mnie dobry. Od czasu , kiedy rozstalam sie po latach z partnerem ,stosunki miedzy mna a nim sie zmienily na lepsze. Jest sla mnie wyrozumialy I bardzo pomocny. Udxiela rad, pomaga, podwozi czasem do domu, wstawia sie za mna jak trzeba I broni mnie. Utrzymujemy dlugi kontakt wzrokowy, dzwoni pod byle pretekstem, spedza kazda wolna chwile w pracy, przy mnie , ale jest tez wyrozumialy dla innych kobiet. Aczkolwiek mysle, ze dla mnie wyjatkowo. Rozmawia ze mna , pyta jak sie czuje, czy nic mi nie jest, slucha naprawde tego co mowie , zadaje pytania, wspiera. Czy to mozliwe , ze cos dla niego znacze? Ja jestem w nim zakochana ale niewiem czy to ma przyszlosc. To moj szef..czy takie zachowanie jest normalne, czy mozna myslec ze jestem dla niego kims wiecej. Prosze o porade.
Mąż, pomimo mojego sprzeciwu, zaprosił na wycieczkę agentkę nieruchomości.
Czy to normalne, że mój mąż zaprosił agentkę, która szuka mu mieszkania na jacht, na wycieczkę na cały dzień? Jestem przeciwna tej wycieczce, ale on nie dba o moją opinię.
Kryzys w związku, dziewczyna całkowicie mnie ignornuje, mimo że umówiliśmy się na poprawę relacji
Cześć mam problem W ostatnim czasie tak około miesiąca dziewczyna traktuje mnie chłodno, robi dystans, nie przytula nie pozwala lub okazuje trudności w okazywaniu jakichkolwiek czułości z jej strony. A jak ja jej okazuje to jak robot, sztywna, zimna. W końcu się wkurzyłem i jej powiedziałem jak się czuje i to nie jest dobre zachowanie z jej strony. Przepraszała i mówiła, że będzie lepiej, nie było. Tydzień temu spotkałem się z nią po dłuższym braku kontaktu i pierwsze co mi powiedziała to chce zerwać, bo nie widzę już nas, bo mam poczucie winny wobec ciebie, bo cię ranie. Kilka godzin jej tłumaczyłem, że mi to nie przeszkadza, rozumiem trochę ją, bo miesiąc przed zrobiłem trochę głupią rzecz jej, która ją zraniła i stwierdziła, że straciła do mnie "zaufanie". Problem w tym, że moim zdaniem to nie jest coś, przez co zasługuje na takie traktowanie, a tym bardziej by zrywała. Ustaliliśmy, że popracujemy nad nami i postaramy się poprawić. Następnego dnia mieliśmy się spotkać, ale zmieniła to na rozmowę, pierwsze co powiedziała to chce zerwać. Znowu musiałem tłumaczyć, dla mnie ten związek jest bardzo ważny i nie chce jej stracić, po tamtej ciężkiej rozmowie ustaliliśmy, że damy sobie (jej, bo ona chce) 2 tygodnie. W trakcie 1 tygodnia zero kontaktu, nieodpisywanie na każdą wiadomość ok, ale nawet jak pisałem przez cały dzień to było zero z jej strony. Dzisiaj zaczynał sie drugi tydzień, na pytanie z mojej strony " chcesz, żebym przyszedł do ciebie ?" ( było wydarzenie, na którym pomagała i stwierdziłem, że podejdę do niej ) to odpowiedziała " jak chcesz to przyjdź", problem w tym, że chciałem wiedzieć czy ona chce, nie chciałem, by nie traktowała mnie jak śmiecia, nie jak chłopaka. W końcu nawet nie odpowiedziała na to, że "tak, lub nie " tylko jak chcesz. Totalnie jej to obojętne. Jak dzisiaj przyszedłem to spędziłem na wydarzeniu miło czas, ale jak podchodziłem do niej, by pogadać ogólnie co tam u niej, jak spędza czas itp.. To zero, albo ignoruje, albo mówi, że jest zajęta (siedzi i pije picie) jak coś pytam, to ma mnie gdzieś. A obiecała, że potraktuje mnie jak chłopaka, a nie nikogo. Chce wiedzieć co mam zrobić, to ja robię coś źle?, to we mnie problem? czy to jej winna?. I jak odpiszecie, że musimy pogadać, to byliśmy umówieni 3 dni temu to ciągle pisała, że nie znajdzie czasu, dzisiaj mieliśmy spędzić dłużej czas, to jednak się okazało, że go nie ma (spędziłem z nią może 10 minut). Nie proponuje ze swojej strony nawet możliwości spotkania, nie okazuje chęci, zapytałem ją o parę rzeczy, to kompletnie to zignorowała.
Jak uratować małżeństwo przy depresji męża i dbałości o dobro dzieci?
Dzień dobry, mój mąż po 10 latach małżeństwa postanowił się rozwieść. Jest to jednostronna decyzja. Fakt, że gdzieś tam przez te wszystkie lata się oddaliśmy. Ja przez kilka lat chorowałam na depresję co nie dawało mi narzędzi do takiego dbania o relacje takie jak by on chciał. Zarzuca mi że to nie jest dom taki o jakim on marzył. Ja też o takim nie marzyłam, ale zakładając rodzinę nie planowałam depresji. Ja teraz jestem na innym poziome emocjonalnym, życiowym. Zależy mi na rodzinie, chcę coś zmienić, natomiast on jest uparty jak skała i jedyne co powtarza to praktycznie tylko jedno zdanie: cokolwiek będziesz robić to i tak nie zmieni mojego zdania. I teraz to sedna. Teraz on od ok 2 lat ma depresję. Leczy się od ponad pół roku. Niestety leki które przyjmuje totalnie nie powoduje jakiekolwiek poprawy. On uważa że trzeba czekać aż zadziałają. Lekarz tak samo. Cały czas przyjmuje ten sam lek w tych samych dawkach. Zaproponowałam zmianę lekarza. No ale lek zacznie działać więc nie potrzeba. Ja próbuję za to ratować. Ale on jest uparty i nie trafiają do niego żadne argumenty. Mamy dwójkę dzieci, 5 i 8 lat. Mój mąż stwierdził dzisiaj że nie dajemy dzieciom dobrego przykładu rodziny, kiedy żyjemy tak "obok siebie". Nie ma między nami nienawiści, po prostu się oddaliliśmy. I według niego dzieci bedą mieć lepszy wzór rodziny kiedy my się rozstaniemy. Że nie bedą musieli w przyszłości patrzeć na sflustrowanych rodziców. Ja nie ogarniam tej logiki, woli pozbawić ich pełnej rodziny, niż odbudować ten związek i sprawdź żeby dzieci wychowały się w pełnej szczęśliwej rodzinie. Dodam że my teraz w żaden sposób ich nie krzywdzimy. Ale on to robi dla dobra nas wszystkich. Nie rozumie jaki to będzie mieć na nie wpływ. Mimo że pokazałam mu artykuł dotyczący reakcji dzieci po rozwodzie. Ja nie chcę do tego dopuścić. Nie chce żeby dzieci przeżyły taką traumę. Żeby takie doświadczenie wpłynęło na ich przyszłość. Czy ja mogę coś jeszcze zrobić? Czy jeśli on jest w depresji to ma to wpływ na jego postrzeganie tego wszystkiego?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.