Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy monodrama w terapii działa bez umiejętności aktorskich?

Na czym polega monodrama w psychoterapii? Czy jeśli nie mam podstawowych umiejętności odgrywania ról, to ta monodrama ma sens? Brałam udział kilkukrotnie w improwizacji aktorskiej i odgrywaniu ról i cóż nie jest to coś, w czym się odnajduje. Mam problem z odegraniem najprostszych rzeczy, jak na przykład wstyd czy inne emocje. Nie wspominając o konkretnych gestach, czy sytacjach. Cokolwiek mam odegrać, nie umiem jej odegrać, nawet jeśli w czuje się w role. Lubię aktorstwo, ale nie czuje predyspozycji do tego. Mój terapeuta zachęca mnie, abym spróbowała z nim zrobić te monodrame. Ja z jednej strony bym chciała, bo uważam, że teatr jest super narzędziem do wyrażania i przeżywania emocji i nie tylko. Jednak uważam, że jednak powinno się mieć jakieś umiejętności aktorskie, aby efekty były. Jednak trzeba się w czuć, odegrać to, wejść w role. Nie mówię tu o byciu profesjonalnym, ale o takim normalnym, podstawowym poziomie, a ja nie czuje się dobra w tym i sprawia mi to trudność. Czy taka osoba faktycznie ma szanse coś z tej monodramy wynieść?

Bartłomiej Bugowski

Bartłomiej Bugowski

To bardzo ważne pytanie! Monodrama w psychoterapii nie wymaga umiejętności aktorskich w tradycyjnym sensie. Nie chodzi o perfekcyjne odegranie roli, ale o eksplorowanie emocji i doświadczeń w bezpiecznej przestrzeni. W monodramie nie ma „dobrego” czy „złego” sposobu odgrywania – liczy się to, co czujesz i jak możesz to wyrazić w sposób, który jest dla Ciebie dostępny.

Jeśli masz trudność z odgrywaniem emocji, to właśnie monodrama może być pomocna. Nie chodzi o techniczne aspekty aktorstwa, ale o przeżycie i zauważenie emocji, nawet jeśli nie są one wyrażone w sposób teatralny. Możesz pracować z rekwizytami, symbolami, a nawet samym ruchem czy słowem, które nie muszą być „idealnie” odegrane.

Twój terapeuta może pomóc Ci znaleźć sposób, który będzie dla Ciebie komfortowy. Jeśli teatr jako forma wyrażania emocji Cię interesuje, ale masz obawy co do swoich umiejętności, warto spróbować podejść do tego bardziej intuicyjnie – nie jako aktorka, ale jako osoba, która chce lepiej zrozumieć siebie.

 

Jednocześnie każda metoda terapeutyczna może być dla kogoś łatwiejsza lub trudniejsza. Decyzja o korzystaniu z monodramy należy do mnie – jeśli uznam, że nie jest to coś, w czym chciałbym/chciałabym się angażować, zawsze mogę poprosić o inne narzędzia wspierające mój rozwój. Ważne jest, by terapia była dopasowana do mnie i moich potrzeb, a nie odwrotnie.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry 

Dziękuję za to, że opisałeś tak szczegółowo swoją historię. Widać, jak wiele trudnych emocji i bezsilności się z nią wiąże. Opisana przez Ciebie sytuacja jest bardzo obciążająca psychicznie zarówno przez powagę oskarżeń, jak i przez napięcie, w jakim musisz funkcjonować od dłuższego czasu. Z Twojej relacji wynika, że partnerka mogła doświadczać epizodu zaburzeń psychicznych; podejrzenia bez podstaw, brak wglądu, odrzucanie bliskich, izolacja i specyficzne przekonania mogą wskazywać na objawy paranoiczne lub psychotyczne. Oczywiście jednoznaczną ocenę będzie mogło wydać dopiero badanie przez biegłych sądowych. Dobrze, że sprawa została skierowana na ścieżkę prawną i że pojawi się możliwość rzetelnej diagnozy. W takich sytuacjach kluczowe jest zadbanie o dobro dziecka, a żeby to było możliwe, konieczne jest dokładne rozpoznanie stanu psychicznego obojga rodziców i wpływu ich zachowań na córkę. Twoja postawa, spokój i gotowość do współpracy z sądem są bardzo ważne. W obliczu ciągłych oskarżeń i napięć łatwo o wyczerpanie emocjonalne i to zupełnie zrozumiałe, że czujesz się zmęczony. Warto, byś rozważył także wsparcie psychologiczne dla siebie nie dlatego, że coś jest z Tobą „nie tak”, ale byś miał miejsce, w którym możesz bezpiecznie rozmawiać, odreagować i poszukać własnych sposobów radzenia sobie w tej trudnej sytuacji. Czasem w takich procesach najważniejsze jest, by nie zostawać z tym samemu, szczególnie gdy zaufanie do rzeczywistości bywa zachwiane przez cudze przekonania i projekcje. Jeśli sytuacja będzie się przeciągać lub pogarszać, opinia specjalistów może być kluczowa nie tylko dla sprawy sądowej, ale także dla Twojego dalszego funkcjonowania jako ojca.

Masz prawo czuć zmęczenie i zagubienie. W tym wszystkim ważne jest, że nie poddajesz się, szukasz pomocy i stawiasz na dobro dziecka. Nawet jeśli teraz wydaje się to bardzo trudne, każde konsekwentne i spokojne działanie przybliża do rozwiązania.

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

Aleksandra Kaźmierowska

Aleksandra Kaźmierowska

Dzień dobry,

 

monodrama w psychoterapii to technika, która polega na tym, że klient odgrywa różne role lub postaci, często w formie monologu, aby lepiej zrozumieć swoje emocje, myśli, czy relacje. Może to być sposób na wyrażenie wewnętrznych konfliktów, przepracowanie trudnych doświadczeń lub spojrzenie na sytuację z różnych perspektyw.

W praktyce terapeuta może zachęcać pacjenta do odgrywania różnych ról, co pomaga mu zobaczyć swoje problemy z innej strony, zwiększyć samoświadomość i znaleźć nowe rozwiązania. To narzędzie jest szczególnie przydatne w pracy nad emocjami, relacjami czy wewnętrznymi konfliktami, bo pozwala na bezpieczne wyrażenie uczuć i myśli, które czasem trudno jest powiedzieć na głos.

 

Nie musisz mieć umiejętności aktorskich, aby skorzystać z techniki monodramy podczas sesji psychoterapii. Terapeuta będzie Cię prowadził i wspierał w odgrywaniu różnych ról czy wyrażaniu emocji, niezależnie od tego, czy czujesz się pewnie w aktorstwie, czy nie. Chodzi przede wszystkim o to, żebyś mogła bezpiecznie i swobodnie wyrazić swoje uczucia, myśli i wewnętrzne konflikty. To narzędzie służy do lepszego zrozumienia siebie i pracy nad trudnościami, a nie do oceniania Twoich umiejętności aktorskich.

 

Serdeczności 

Aleksandra Kaźmierowska 

 

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Monodrama w psychoterapii to metoda, która pozwala na eksplorację emocji, doświadczeń i konfliktów poprzez odgrywanie scen w pojedynkę. Nie wymaga ona umiejętności aktorskich w klasycznym sensie – nie chodzi o perfekcyjne „odegranie” emocji, lecz o ich autentyczne przeżycie w bezpiecznym środowisku terapeutycznym.
 

Jeśli masz trudność z wczuwaniem się w role w kontekście improwizacji aktorskiej, monodrama może być dla Ciebie inna, ponieważ jej celem nie jest występ, ale głębsze zrozumienie własnych uczuć. Nie musisz „umieć” odgrywać emocji, lecz pozwolić sobie na ich doświadczenie – czasem nawet samo wypowiedzenie myśli w określonym kontekście terapeutycznym może mieć wartość.
 

Warto się zastanowić: czy to trudność z odgrywaniem emocji, czy może bardziej z ich pełnym przeżywaniem i akceptacją w momencie ekspresji? Jeśli czujesz, że teatr jako narzędzie terapeutyczne Cię interesuje, może warto spróbować, traktując monodramę nie jako aktorstwo, ale jako eksperyment z własnymi emocjami. Co najgorszego mogłoby się stać, gdybyś dała sobie przestrzeń na ten eksperyment? Może to być ciekawa droga do odkrycia, jak możesz wyrażać siebie na swój własny sposób – bez presji na idealne „odegranie”. Masz pełne prawo do tego, by poszukać swojej indywidualnej formy ekspresji.

Pozdrawiam
Martyna Jarosz

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak skuteczna jest terapia Przetwarzania Poznawczego w leczeniu PTSD?
Jak często i jak skuteczna jest używany protokół /terapia '' Przetwarzania poznawczego w zespole stresu pourazowego '' w PTSD ?
Czy psychoterapia może przynieść negatywne skutki?
Czy psychoterapia może zaszkodzić?
Jak wybrać nurt psychoterapii dla problemów ze stresem, lękiem i niskim poczuciem wartości?
Dzień dobry, chciałabym zapytać o sugerowany nurt psychoterapii. Mam problemy ze stresem, nadmiernym napięciem, lękiem, przeżywaniem różnych sytuacji, ale także z rozpoznawaniem i wyrażaniem swoich emocji i potrzeb, niskim poczuciem wartości. Może mieć na to wpływ chłód emocjonalny w domu rodzinnym, brak okazywania emocji i uczuć również między rodzicami oraz problem z alkoholem taty. Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry, mam pytanie związane z koszmarami sennymi.
Dzień dobry, mam pytanie związane z koszmarami sennymi. Koło roku leczyłam się na depresję i sporadycznie pojawiającą się bezsenność. Jakoś od 2 miesięcy nie biorę leków, czułam się bardzo dobrze, nadal czuję, natomiast zaczęły mnie dopadać koszmary podczas snu, jaka może być ich przyczyna?
Dzień dobry. Od dwóch lat jestem w terapii.
Dzień dobry. Od dwóch lat jestem w terapii. Od psychoterapeutki wiem, że świetnie radzę sobie nawet z sytuacjami, których nie omawiałyśmy i przede wszystkim potrafię myśleć (co nie jest dobrze odbierane przez moją rodzinę - odkąd pamiętam, miałam postępować zgodnie z oczekiwaniami, które i tak zmieniały się każdego dnia). Trudnym momentem było też pogodzenie się z myślą, że moja rodzina to osoby niedojrzałe emocjonalnie i nigdy się nie zrozumiemy (należy dodać, że propozycje terapii rodzinnych wychodziły ode mnie już kiedy miałam 15 lat, co kończyło się przemocą psychiczną i fizyczną). Musiałam walczyć o siebie sama, nie miałam nigdy przyjaciół. Zawsze byłam odrzutkiem, w szkole obniżano mi oceny z zachowania tylko dlatego, że żadne z dzieci nie chciało się ze mną bawić (chyba że coś chciały, a często rozdawałam im wszystko, co miałam przy sobie, żeby tylko mnie lubiły). Terapia była bardzo potrzebna, ale też dużo zrozumiałam sama, przed terapią, tylko ciężko było mi uwierzyć, że mogę mieć rację. Od października 2022 czułam się gorzej, a w grudniu nie byłam w stanie podnieść się z łóżka. Styczeń, nowy rok, przyniósł diagnozę depresji w stopniu zaawansowanym. Zastanawiałam się dlaczego, przecież tak dobrze mi szło. Byłam załamana również dlatego, że rodzina niezbyt przychylnie patrzy na kwestie związane ze zdrowiem psychicznym. Obecnie jestem z siebie dumna, że się nie poddałam, że już te kilka lat temu, kiedy prawie całe dnie (w czasie pandemii) spędzałam w łóżku i nie byłam w stanie ogarnąć nawet siebie, pomimo myśli o wyrządzeniu sobie krzywdy, zupełnie sama, bez wsparcia, szukałam pomocy. Oprócz tego od dziecka miałam lęk społeczny, który w zeszłym roku znacznie się zmniejszył. Wszystko wydaje się w porządku, ale... No właśnie tu zaczynają się schody. Mam znajomych, ale... • również lęk, że zostanę sama jak dawniej • poczucie, że te relacje są przelotne, płytkie • słyszę, że potrafię pomagać, że dużo rozumiem, że nie oceniam, nie wyśmiewam, nie daję złotych rad, zamiast się obrażać, szukam przyczyn i to bardzo im pomaga, mogą poczuć się normalnymi ludźmi • 90% znajomości kończy się po tym, kiedy ludzie uzyskają ode mnie wsparcie • czy na pewno poczucie własnej wartości jest u mnie zdrowe? Może właśnie zależy od ludzi wokół mnie, tego co o mnie powiedzą • coraz trudniej jest mi słuchać o przyjaźniach i związkach innych osób (bywa, że mam ochotę wybuchnąć) - albo jestem już przemęczona mnogością i siłą emocji, jakie odbieram, albo też zazdrosna (a zazdrość nie jest zła - pokazuje, czego w życiu brakuje) • moje wspomnienia (już z czasów szkolnych) to historie opowiadane przez innych ludzi, NIE MA W TYM MNIE • poznaję nowych ludzi, naprawdę zależy mi na tym, żeby w końcu pojawiły się zdrowe relacje, ale nawet z tymi "nowymi" ludźmi wychodzi tak jak ze wszystkimi poprzednimi Jestem załamana. Nawet kiedy człowiek fizycznie jest sam, chyba czuje, że gdzieś tam na świecie jest ktoś, komu na nim zależy... Sama nie wiem. Kiedy próbuję poruszać takie tematy ze znajomymi słyszę, że za dużo myślę, a ludzie tego nienawidzą, albo że powinnam dołożyć sobie więcej obowiązków, żeby nie myśleć. Dokładam sobie zajęć, ale to nie pomaga mojej psychice, poczucie osamotnienia wychodzi nad to, czym się zajmuję. Samotność w tłumie jest okropna. Każda interakcja z ludźmi jest dla mnie na wagę złota, ale to nie jest to, czego (w sumie każdy człowiek) potrzebuje. Nie wiem już co robić. Terapię kończę, nie wiem, co omawiać na sesjach, rozmawiałam o tym naprawdę wielokrotnie. Nie dostanę złotej rady, a sama nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Wiem, skąd się to wszystko bierze, ale nie chcę czekać (nawet aktywnie) na odpowiednich ludzi, bo mnie to wykańcza. Z zewnątrz wszystko wygląda świetnie, tym bardziej w ostatnich miesiącach, ale ta samotność tworzy ogromną dziurę, pustkę wewnątrz mnie. Może rzeczywiście przesadzam?
zaburzenia emocjonalne 1

Zaburzenia emocjonalne - przyczyny, objawy i metody leczenia

Zaburzenia emocjonalne to poważne problemy psychiczne wpływające na jakość życia. Kluczowe jest zrozumienie ich przyczyn, objawów i metod leczenia, aby skutecznie wspierać osoby, które się z nimi zmagają. Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!