- Strona główna
- Forum
- inne
- Czy można łączyć...
Czy można łączyć Efectin, Afobam i Hydroksyzynę?
Witam. Lekarz przepisał mi wczoraj nowy lek Efectin. Dodatkowo od dłuższego czasu biorę Afobam i Hydroksyzynę. Przeczytałam na internecie dużo wypowiedzi lekarzy, że ani Afobam, ani Hyfroksyzyna nie powinny zostać pod żadnym pozorem ze sobą łączone. Widziałam również opis, że jeden pan po połączeniu tych leków zaczął się dusić i musiał wezwać karetkę. Czy mógłby się ktoś wypowiedzieć na temat łączenia tych 3 leków ze sobą?
Wiktoria
Katarzyna Kania-Bzdyl
Droga Wiktorio,
ze względu na Twoje obawy może warto zasięgnąć opinii dodatkowego (innego) lekarza z tą samą specjalizacją?
Pozdrawiam,
Katarzyna Kania-Bzdyl
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Rynkiewicz
Dzień dobry,
w przypadku stosowania i łączenia leków powinien wypowiedzieć się lekarz psychiatra. Niestety farmakoterapia nie jest w kompetencji psychologów i psychoterapeutów. Proszę skonsultować się z lekarzem psychiatrą.
Pozdrawiam serdecznie
Katarzyna Rynkiewicz
psycholog, psychoterapeuta systemowy w trakcie certyfikacji
Karolina Maciejewicz
Cześć Wiktoria,
Rozumiem Twoje obawy, Twój lęk dotyczący interakcji między lekami jest całkowicie naturalny, zwłaszcza gdy pojawiają się sprzeczne informacje w internecie. Jako psycholog nie mam uprawnień do udzielania szczegółowych porad dotyczących farmakoterapii ani oceny bezpieczeństwa łączenia konkretnych substancji. Tego typu kwestie powinny być zawsze omawiane bezpośrednio z lekarzem prowadzącym.
To bardzo ważne, by nie podejmować samodzielnie decyzji o odstawieniu lub zmianie dawek leków na podstawie opisów znalezionych online – nawet jeśli są to relacje innych pacjentów. Każdy organizm reaguje inaczej, a lekarz podejmuje decyzję terapeutyczną na podstawie całościowego obrazu Twojego stanu zdrowia.
Zachęcam Cię, byś jak najszybciej skonsultowała te wątpliwości z lekarzem, który przepisał leki i możesz zapisać swoje pytania i poprosić o jasne wyjaśnienie potencjalnych interakcji. To Twoje prawo jako pacjentki.
Jeśli temat wywołuje u Ciebie silny niepokój, możesz też skontaktować się z farmaceutą lub uzyskać opinię drugiego lekarza, to również bywa pomocne.
Życzę Ci dużo spokoju. Jeśli w tym wszystkim potrzebujesz też wsparcia emocjonalnego, to psycholog lub psychoterapeuta może Ci w tym towarzyszyć.
Z pozdrowieniami,
Karolina Maciejewicz
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
jeżeli chodzi o leki i ewentualne wątpliwości co do ich stosowania zalecam kontakt z lekarzem psychiatrą.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Czerniawska - psycholog, psychoterapeuta
Zobacz podobne
Dzień dobry, kilka dni temu przypomniała mi się sytuacja, w której zostałam skrytykowana przez wykładowcę za to, że napisałam prośbę o pomoc przy zrozumieniu jednej sytuacji dotyczącej tego wykładowcy. Dodam, że tej osobie też opisałam problem. Sytuacja dotyczyła tego, że ten wykładowca, mimo że uważał, iż prace dwóch koleżanek są gorsze, podwyższył im oceny z 4 na 4,5. Na konsultacjach skrytykował mnie za to, że napisałam prośbę o pomoc do pełnomocnika ds. studentów, mówiąc, że zostawia to bez komentarza, a próba wyjaśnienia, dlaczego podwyższył oceny, skończyła się tym, że powiedział, że koleżanki bardziej się napracowały, bo robiły ankietę i musiały wyjść do ludzi, a ja robiłam analizę desk research. Sytuacja miała miejsce ponad rok temu. Dlaczego to do mnie wraca?
Dzień dobry.
Mój partner korzysta z usług psychologa. Związane jest to z rozwodem i uzależnieniem od byłej żony (diagnoza psychologa). Tworzymy parę od 18 miesięcy. Pani psycholog wspierała go, kiedy mieliśmy konflikty. Powiedziała mi o uzależnieniu partnera i o tym, że jest dzieckiem DDA. Miało to na celu zrozumienie jego zachowań. Znała też moje problemy związkowe, bo opowiedział jej o nich mój partner.
Sama była w skomplikowanej sytuacji osobistej z partnerem i dzieliła się tym z moim partnerem. Dzwoniła do niego, opowiadała, jak jej źle, jakie ma kłopoty, płakała. Jej partner jest związany zawodowo z moim partnerem. Dzwoniła np. do mojego partnera z prośbami – np. o znalezienie mieszkania czy ziemi.
Doszło do sytuacji, kiedy brała ślub. Jej partner zaprosił nas na tę uroczystość. Na wysłane gratulacje nie odpowiedziała, ale wysłała do mojego partnera zdjęcie z urzędowym potwierdzeniem planowanego ślubu. Podczas wesela robiliśmy sobie zdjęcia z młodą parą. W trakcie sesji wyciągnęła dłoń do mojego partnera, zdjęcie zostało wykonane, po czym powiedziała do mnie: „Powinnaś mi podziękować, bo to dzięki mnie go masz”.
Drugi tekst, który padł w odpowiedzi na gratulacje, to: „Nastał w końcu ten dzień, na nasze i wasze szczęście”. To mnie bardzo zirytowało. Mój partner jest na mnie obrażony, bo uważa, że pani psycholog miała dobre intencje – że chodziło jej o to, iż miała duży wpływ na jego otwarcie się na nową relację.
Kiedy wychodziliśmy, pani psycholog wzięła mnie na bok i przeprosiła, mówiąc, że to dzięki niej wyszedł z uzależnienia od byłej żony i tym samym mogliśmy stać się parą. W tym czasie mój partner remontował mieszkanie dla jej męża. Po weselu pojechaliśmy posprzątać po remoncie. Robiłam to dla niego, żeby mu pomóc, ale czułam się fatalnie. Teraz on milczy, bo – jak mówi – musi ochłonąć.
Poproszę o ocenę sytuacji. Bo z mojego punktu widzenia sytuacja jest nieprawidłowa.
