
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, psychoterapia
- Czy złość...
Czy złość wyładowywana na przedmiotach może być wyleczona?
Treść wrażliwaAnna Łukawska
Dzień dobry!
Zrozumienie emocji jest trudnym procesem dla wielu osób, niemniej warto pamiętać, że możemy się tego nauczyć, zrozumieć mechanizm ich działania i jednocześnie być zdolnymi do ich kontroli. Z pewnością przydatna byłaby wizyta u specjalisty, z którym to można postarać się zrozumieć istotę problemu oraz poradzić sobie z nim.
W razie pytań zapraszam do kontaktu.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Martyniuk-Białecka
To zależy - z czego to wyładowanie na rzeczach wynika? Jeśli to taka strategia, którą ta osoba wybiera mniej lub bardziej świadomie, aby poradzić sobie z napięciem i emocjami, a jest w takim stanie, że są dla niej dostępne inne możliwości/ sposoby, z których może skorzystać i może się ich nauczyć, to jak najbardziej może to zapoczątkować pewien proces zmian. Jeśli to natomiast wynik z niskiego funkcjonowania intelektualnego np. sprzężonych z głębokim zaburzeniem neurorozwojowym również są pewne techniki behawioralne, pozwalające na ich stopniowe wygaszenie. Trudno jednak zawyrokować dokładnie o efekcie.
Usunięty Specjalista_tka
M, to zależy. Jest szereg sposobów aby radzić sobie ze złością w akceptowalny sposób. Pytania, które mi się w tej chwili nasuwają są conajmniej dwa, m.in. skąd ta złość się bierze i czy osoba, która ma te ataki złości, chce coś z tym zrobić.
Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska.
Usunięty Specjalista_tka

Zobacz podobne
Witam serdecznie. Mam 38 lat mój partner 57. Od jakiegoś czasu zauważyłam u siebie w emocjach, że kiedy partner mnie przytuli od czasu do czasu, tak od razu doprowadza mnie to do łez. Nie wiem, czym jest to spowodowane. Fakt przytulań jest między nami coraz mniej, z początku było ich znacznie więcej. Czasem w ogóle jest oziębły. Mieliśmy nie tak dawno temu sytuację, że przyłapałam go na tym, że miał założone konto randkowe na jednym z portali randkowych, co zachwiało mocno zaufaniem do niego, później doszło do tego faworyzowanie jego znajomej w naszej obecności i porównywanie mnie do niej, kłamstwa, na których co jakiś czas muszę go przyłapać, kupowanie prezerwatyw za moimi plecami, których w ogóle nie używamy. Sprawy intymne w ogóle nie istnieją. Jeśli do czegoś dochodzi to albo jest to raz na półtora miesiąca, albo w ogóle, a nawet jeśli to jest, to bardzo mechaniczne. Wieczory spędzamy, leżąc obok siebie, ale bez przytulanek. Dawniej potrafił podejść, przytulic sam od siebie teraz, jeśli ja sama osobiście się do niego nie przytulę, on nic, jakby był lodem skuty. Tak jak napisałam wcześniej, jeśli zdarzy mu się przytulić mnie, tak sam z siebie tak ja od razu reaguje płaczem, którego nie widzi, gdyż płacze w ukryciu. Chciałam się spytać, z czego to może wynikać. Czy to może być reakcja na brak bliskości z jego strony i akceptacji mojej osoby? . Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie

