Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy nadmierne kupowanie to problem? Ekscytacja zakupami a wyrzuty sumienia i brak pieniędzy

Nie wiem, czy to już problem, czy ja po prostu lubię kupować rzeczy. Ale serio – co chwilę coś zamawiam, paczki non stop, a potem... sama już nie wiem, po co mi to wszystko. Na chwilę jest fajnie, ekscytacja, a później? Wyrzuty sumienia, zero kasy i sterta niepotrzebnych rzeczy. Czy to już „coś”, czy tylko zwykła zachcianka, która trochę wymknęła się spod kontroli?
Iryna Vatakh

Iryna Vatakh

Przede wszystkim cenne jest to, że Pani się nad tym zastanawia.

Rzeczywiście, to co Pani opisuje może wskazywać na pewne trudności w regulacji emocji, ale nie musi świadczyć o poważnym zaburzeniu.
 

Z Pani opisu wynika, że kupowanie daje przyjemność i ulgę, ale później pojawiają się wyrzuty sumienia i frustracja, a mimo to cykl się powtarza.

Kupowanie może być Pani sposobem na radzenie sobie z czymś trudnym - np stresem czy nudą.
 

Warto przyjrzeć się bliżej temu, jakie myśli i emocje poprzedzają dokonanie zakupu. Co dokładnie Pani czuje zanim coś kupi, o czym Pani wtedy myśli? Czy pojawia się jakaś emocja, którą można się zaopiekować w jakiś inny sposób, niż kupowaniem?


Jeżeli problem się nasila i ma Pani poczucie, że się wymyka spod kontroli, zachęcam rozważenie wizyty u psychoterapeuty.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Może chodzić o coś więcej niż zwykłą zachciankę. 

Warto zastanowić się, czy kupowanie stało się sposobem na radzenie sobie z trudnymi emocjami, chwilowym stresem czy nudą. Czy myślałaś o strategiach, które mogłyby pomóc Ci lepiej kontrolować impuls zakupowy, na przykład ustalanie budżetu albo dawanie sobie czasu na decyzję przed zakupem? Porozmawianie o tym z terapeutą mogłoby również pomóc spojrzeć na to głębiej. 

Agnieszka Domaciuk

Agnieszka Domaciuk

Dzień dobry,

Ważnym kryterium, aby stwierdzić czy zakupy, które Pani wykonuje, mogą świadczyć o występowaniu problemu, jest skutek tych zachowań. W przedstawionej sytuacji napisała Pani o pojawiających się wyrzutach sumienia, utracie środków finansowych oraz gromadzeniu niepotrzebnych rzeczy. Jeśli na tym etapie zauważa Pani już negatywne skutki, warto zastanowić się nad tym, jaką funkcję pełnią te zachowania? Czy zakupy kompensują jakieś trudne emocje? Są sposobem na spędzanie wolnego czasu? Czym kieruje się Pani, wybierając konkretne przedmioty? Jak często zdarza się Pani dokonywać takich nieprzemyślanych zakupów, czy nasila się to pod wpływem jakichś sytuacji, emocji? Polecam skorzystać ze wsparcia psychologa/psychoterapeuty w ocenie ryzyka występowania uzależnienia oraz zaplanowaniu odpowiedniej formy wsparcia, gdyż w opisie sama zwraca Pani uwagę na to, że dokonywanie zakupów niesie za sobą przykre dla Pani konsekwencje w postaci problemów finansowych oraz pogorszenia samopoczucia. 

 

Pozdrawiam,

Domaciuk Agnieszka

Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

To, co opisujesz, może przypominać schemat tzw. zakupów kompulsywnych – kiedy kupowanie staje się sposobem na chwilowe poprawienie nastroju, ale potem pojawiają się wyrzuty sumienia, frustracja i problemy finansowe.

Nie każda impulsywna decyzja zakupowa to od razu problem, ale jeśli zauważasz, że zakupy są Twoją odpowiedzią na stres, nudę, emocje, a potem zostawiają Cię z poczuciem pustki lub winy – to warto się temu przyjrzeć.

Co możesz zrobić teraz dla siebie to spróbuj zauważyć emocje, które pojawiają się przed zakupem – czy to nuda, stres, smutek? Wprowadź zasadę „24 godzin” – zanim coś kupisz, poczekaj jeden dzień i zobacz, czy nadal tego naprawdę chcesz.

Jeśli czujesz, że tracisz nad tym kontrolę, porozmawiaj z psychologiem – to może pomóc zrozumieć głębsze mechanizmy i nauczyć się innych sposobów radzenia sobie z emocjami.

To, że to zauważasz i pytasz o to, to pierwszy i najważniejszy krok do zmiany. 💙 Trzymam za Ciebie kciuki!

Anastazja Zawiślak

Psycholog

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Alu,

moment zakupu, czyli wrzucania do koszyka, wybierania przedmiotów, zakupu i oczekiwania na przesyłkę wiąże się zazwyczaj z bardzo przyjemnymi emocjami jak zadowolenie, ekscytacja, euforia. Zakupy czasami też bywają rekompensatą np. za trudny dzień lub jako atrakcja w naszym życiu. Warto zastanowić się, jaki TY masz osobisty powód? Bo to jest klucz do rozwiązania zgłaszanej przez Ciebie trudności. Warto pomyśleć o doraźnych konsultacjach psychologicznych w celu opracowania odpowiednich rozwiązań.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Kania-Bzdyl

nikotyna

Darmowy test na uzależnienie od nikotyny (FTND)

Zobacz podobne

Chce się udać na terapię do psychoterapeuty, jednak nie wiem jak się za to zabrać
Chce się udać na terapię do psychoterapeuty, jednak nie wiem jak się za to zabrać. Tak naprawdę mam kilka problemów od lęków, tego, że czuje się odrzucona od rodziny, ignorowana, wszystkiego się boję, podejrzewam też depresję u siebie i kilka innych i tak naprawdę nie wiem, jak zacząć o tym opowiadać, by to ubrać w całość.
Sąsiadka choruje na schizofrenię, utrudnia mi funkcjonowanie. Jak z nią rozmawiać? Co zrobić?
Jak pozbyć się schizofreniczki? Witam, mam problem z sąsiadką, która chorują na schizofrenię. Notorycznie się mnie czepia, stoi pod moimi drzwiami, wyrzuca mi wycieraczki spod drzwi, wymyśla rzeczy, które nie mają miejsca i za nie mnie obwinia. Próbowałam rozmawiać z nią jak człowiek z człowiekiem, ale niestety po kilku minutach od momentu, gdy mogłoby się wydawać, że rozumie i jest w porządku, zmienia ton, zmienia zdania, zmienia zupełnie to co wcześniej udało się wypracować. Nic po prostu nie dociera, żadna normalna, spokojna rozmowa, kieruje się wyzwiskami, i nie da się prowadzić rozmowy. Przyczepiła się mnie dosłownie za nic, bardzo mnie to męczy, i już denerwuje, bo chcę spokojnie funkcjonować i żyć. Jak mam się pozbyć jej z mojego otoczenia? Jak mam z nią rozmawiać, żeby dała mi spokój? Przypomnę, że żadne rozmowy spokojnie, kulturalne, zupełnie nie oceniające i wręcz wyciągające rękę do pokoju - zupełnie nic nie dają… mam dość..
Koszmar senny/ paraliż senny. Co to mogło być?
Witam. Nie wiedziałam gdzie się zwrócić a nie ukrywam, że jestem ciekawa i lekko przestraszona co to może znaczyć. Od dłuższego czasu jestem podana na ciągły stres, dodatkowo zbliżają się wakacje i mam ostatnie zaliczenia. (Jestem w drugiej klasie liceum). Dzisiaj, kiedy położyłam się spać po południu, śnił mi się na początku stresujący sen. Potem dopiero się zaczęło, a mianowicie kiedy lekko się przebudziłam i chciałam zmienić pozycję, zaczęłam ciężko oddychać a moje tętno(nie wiem czy to był sen, czy prawda) z każdym oddechem rosło niemożliwie szybko, dudniło mi w uszach i przyspieszało. Nie mogłam ruszyć żadną kończyną, były niesamowicie ciężkie i czułam jakby były związne. Oczy były jakby przyklejone do powiek i mogłam otworzyć tylko jedno na krótką chwilę. Działo się tak co kilka razy, bo w między czasie zapadałam chwilowo w sen. Cały czas byłam jednak świadoma i wiedziałam, że jestem w moim łóżku, jaka jest pora dnia itp. Mimo wszystko co jakiś czas jak poddawałam się i nie próbowałam wstać ani krzyczeć, moje tętno cały czas przyspieszało a oddech stawał się cięższy i cięższy. W pewnym momencie, kiedy walczyłam, aby wstać i otworzyć oczy, nagle stałam na środku mojego pokoju, był pusty i pomalowany jedynie na szaro. W tym momencie, w mojej głowie pojawiły się dwie myśli - umarłam albo wzięłam narkotyki. (Nigdy w życiu nie brałam narkotyków). Usiadłam na łóżku i zaczęłam płakać, przerażona, że nie zdążyłam pożegnać się z mamą i że już nigdy nie wyjdę z tego snu. Po tym chwilowym załamaniu znowu byłam świadoma w moim skostniałym i związanym ciele. Zaczęłam znowu walczyć, próbowałam krzyczeć, spaść z łóżka czy chociażby się ruszyć. Uchyliłam jedno oko ale na marne i na chwilkę. Następnie kiedy znowu się poddałam, obudziłam się w moim pokoju(To nadal nie było na prawdę) i zaczęłam wstawać z ogromną trudnością i się przewracać. Znowu się poddałam,znowu ogromne tętno, ciężki oddech i skostniałe ciało. Próbowałam dzwonić do przyjaciółki,próbowałam iść do lekarza w śnie - na nic. Znowu otwarłam oko. Zobaczyłam mój pokój i myślałam,że juz po wszystkim ale nie. Mój pokój był taki sam jak zawsze tylko 2 małe rzeczy się zmieniły. Mam całe popisane i porysowane drzwi a w tym dziwnym śnie napis na drzwiach był jakby w 3D i leciał w moją stronę + przy suficie lewitował brązowy dzbanek z zielonymi zdobieniami. Już się zupełnie poddałam i akurat w tym momencie się obudziłam z okropnym bólem głowy, wysokim tętnem i szorstkim oddechem. O co mogło chodzić? Wiem ze to pewnie jakiś zwykły paraliż senny, ale może oznacza to coś głębszego? (Miałam już tak raz w przeszłości, ale łagodniej)
Jak radzić sobie z depresją i lękiem, gdy psychoterapia nie przynosi efektów?

Jak radzić sobie z depresją i ciągłym zamartwianiem się, kiedy terapia nie pomaga? Próbowałam już kilka razy uczestniczyć w psychoterapii, jednak za każdym razem kończyło się tak samo - po kilku, bądź kilkunastu spotkaniach rezygnowałam. Nie potrafię rozmawiać o problemach, wiele porad odnośnie do opisywania swoich przemyśleń, prowadzenia dziennika itp. było dla mnie bezcelowa, bo kompletnie nic nie zmieniało w moim życiu. Dość szybko się poddaję, a towarzysząca mi depresja, brak jakiegokolwiek sensu życia czy celu oraz ciągłe lęki przed codziennymi obowiązkami, typu praca, studia czy nawet rozmowa ze znajomymi sprawiają, że utwierdzam się w przekonaniu, iż nie ma dla mnie ratunku. Czy istnieje jakiś inny sposób wyjścia z tego poza psychoterapią, nie licząc farmakoterapii, którą stale stosuję?

Brak odczuwania przyjemnosci podczas seksu i masturbacji - czy to problem fizyczny czy psychiczny?
Witam, mam 19 lat i ostatnio miałam z partnerem swój pierwszy raz. Przed tym dotykałam się wielokrotnie i nawet używałam zabawek erotycznych ale nigdy nie odczuwałam żadnej przyjemności fizycznej. Zawsze byłam do tego neutralna jeśli chodzi o odczuwanie przyjemności. Nie jestem w stanie dokładnie tego wyjaśnić, ale wygląda to zazwyczaj w ten sposób że przez długi czas mogę się stymulować bez odczuwania żadnej przyjemności a później jestem przeciążona odczuciem przerastającej mnie "przyjemności". Jednak nie wiem dokładnie czy jest to przyjemność. Ale po prostu po dłuższym czasie pojawia się "overstimulation". Z partnerem miałam swój pierwszy raz i też nie odczuwałam przyjemności ani żadnego fizycznego bólu. Tak jakby to ci miałoby sprawiać przyjemność kobiecie to u mnie tego nie ma. Dużo rzeczy wypróbowaliśmy. Seks waginalny, oralny, a nawet analny. Żaden z tych trzech nie sprawił mi ani bólu ani żadnej przyjemności. Również próbowaliśmy różnych prędkości, siły, technik, pozycji i również zabawek erotycznych. Nie wiem czy z moim organizmem jest coś nie tak, nie wiem czy to moje unerwienie czy może leży przy tym coś psychicznego. Tylko, że nie pamiętam, aby przydarzyło mi się coś takiego żeby odbiło mi się to na psychice. Nie wiem co może być tym spowodowane ale chciałabym lepiej zagłębić się w to.
Alkoholizm

Alkoholizm - przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Alkoholizm to poważny problem dotykający miliony ludzi. Jeśli Ty lub bliska osoba zmaga się z uzależnieniem, pamiętaj o dostępnych metodach leczenia i wsparcia. Omawiamy objawy, przyczyny, konsekwencje alkoholizmu oraz sposoby walki z chorobą.