Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy normalne jest utkwienie myślami wokół jednej osoby, ze względu na jej urodę?

Dzień dobry. Jestem kobietą homoseksualną. Dla mnie wygląd obiektów moich uczuć jest bardzo ważny. W swoim życiu poznałam wiele kobiet, które były atrakcyjne. Jednak kilka miesięcy temu poznałam pewną kobietę, której uroda ,, zwaliła mnie z nóg.'' Nigdy nie spotkałam kogoś tak przepięknego. Teraz wszystkie inne kobiety, które wcześniej wydawały mi się piękne, stały się brzydkie, albo co najwyżej przeciętne. Nikt bowiem nie jest w stanie dorównać urodą tej jednej wyjątkowej kobiecie. Niegdyś lubiłam podziwiać ładne kobiety, lecz teraz patrzę tylko na tą jedną osobę. Moja rodzina mówi, że to chore, bo podoba mi się tylko jeden człowiek, chociaż na świecie jest tak wiele równie pięknych kobiet, lecz dla mnie one po prostu nigdy nie dorównają tej jednej kobiecie. Czy to normalne, że niespotykana uroda tej osoby sprawiła, że inne kobiety w moich oczach są brzydkie? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Usunięty Ośrodek

Usunięty Ośrodek

Dzień dobry, 

opisaną przez Panią sytuację można interpretować jako silne zauroczenie lub wyjątkowy zachwyt drugą osobą. 
Zdarza się, że gdy ktoś wywiera na nas bardzo duże wrażenie — emocjonalne, estetyczne czy romantyczne — percepcja innych osób tymczasowo się zmienia i nikt wydaje się nie dorównywać tej jednej osobie. 

Takie doświadczenie nie musi być niczym odbiegającym od normy. Warto przyjrzeć się temu bliżej, gdy zaczyna mieć to wpływ na samopoczucie, inne relacje lub gdy w jakiś sposób zaczyna negatywnie wpływać na Pani codzienne funkcjonowanie. 

Jeśli czuje Pani, że trudno Pani poradzić sobie z tymi przeżyciami, zachęcamy do rozmowy z psychologiem lub terapeutą. W bezpiecznej, neutralnej przestrzeni mogłaby Pani przyjrzeć się swoim uczuciom i potrzebom oraz lepiej zrozumieć przeżywane przez Panią emocje. 

Pozdrawiamy serdecznie, 
Zespół MyTherapy

Usunięty Ośrodek

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dorota Figarska

Dorota Figarska

To absolutnie normalne. Gdy spotykamy kogoś, kto wyjątkowo nas zachwyca, mózg bardzo silnie koncentruje uwagę właśnie na tej osobie. Pojawia się efekt idealizacji, który sprawia, że jej uroda staje się dla nas wyjątkowa. Wtedy inni ludzie automatycznie wydają się mniej atrakcyjni, bo są porównywani do tego „ideału”.  To naturalny mechanizm związany z zauroczeniem, estetycznym zachwytem i silnym skupieniem uwagi na jednym obiekcie uczuć. Nie świadczy to o niczym złym ani nienormalnym, tylko o tym, że trafiła Pani na kogoś, kto zrobił na Pani ogromne wrażenie.

 

Psycholog Dorota Figarska

Helena Kurmanajewska

Helena Kurmanajewska

Dzień dobry,

Dziękuję, że podzieliła się Pani swoim doświadczeniem. To, co Pani opisuje, jest dość częste – silny zachwyt może naprawdę zmienić sposób patrzenia na innych ludzi i sprawić, że jedna osoba wydaje się absolutnie wyjątkowa.

Chciałabym zaprosić Panią do refleksji nad dwoma kwestiami.

1. Jak dobrze zna Pani tę kobietę – jako osobę, czy głównie przez pryzmat wyglądu?
Wygląd może zrobić ogromne wrażenie, ale jest tylko jedną częścią człowieka. Osobowość, sposób bycia, wartości czy to, jak ktoś traktuje innych, często okazują się zupełnie inną historią. Jeśli zna ją Pani bardziej z obserwacji niż z relacji, intensywność uczuć może wynikać z idealizacji.

2. Czy to skupienie wpływa na Pani codzienne życie lub samopoczucie?
Jeśli to po prostu silny zachwyt, który nie ogranicza Pani kontaktów ani nie powoduje cierpienia, zwykle mieści się w normie. Jeśli jednak trudno Pani oderwać myśli od tej jednej osoby, a inne relacje czy aktywności tracą znaczenie, warto temu przyjrzeć się uważniej i z troską o siebie.

Silna fascynacja może być naturalną reakcją, ale warto obserwować, co się pod nią kryje i czy nie przysłania Pani szerszej perspektywy. 

 

 

Pozdrawiam,

Helena Kurmanajewska

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Cześć Malwina. To co, opisujesz brzmi jak silna fascynacja. Czasami się tak zdarza, że spotykamy na swojej drodze kogoś, kto na długo zostaje w naszej pamięci i przyćmiewa innych. To nie musi oznaczać niczego złego. Z czasem to uczucie może tracić na intensywności. Najważniejsze to byś nie biczowała się wewnętrznie z tego powodu. Pobądź z tym uczuciem, nie walcz z nim na siłę. Serdeczności!

 

Justyna Bejmert

psycholog

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

to, co Pani opisuje, jest zrozumiałym doświadczeniem silnego zauroczenia i idealizacji jednej osoby. W takich stanach percepcja bywa zawężona tj.  uwaga, emocje i wyobrażenia koncentrują się na jednym obiekcie, a inni tracą na atrakcyjności w porównaniu z nim. Nie jest to objaw „choroby”, lecz naturalny mechanizm psychiczny, który często pojawia się przy intensywnych uczuciach i fascynacji. Zachęcam do rozmowy z psychologiem, terapeutą w celu poszukiwania własnych zasobów. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry.

 

Jest to zjawiskiem dość częstym i mieści się w normie psychologicznej. Silne zauroczenie lub zakochanie może sprawić że jedna osoba staje się wyjątkowa i dominuje w sposobie postrzegania innych ludzi. Mózg skupia uwagę na jednym obiekcie a reszta traci na atrakcyjności.

 

Nie jest to choroba ani coś nienormalnego. To efekt idealizacji i bardzo silnego pobudzenia emocjonalnego. Gdy ktoś zrobi na nas ogromne wrażenie estetyczne i emocjonalne naturalne jest porównywanie innych do tej jednej osoby i uznawanie ich za mniej atrakcyjne.

 

Z czasem jeśli emocje się uspokoją percepcja zwykle się wyrównuje. Jeśli jednak to skupienie zaczęłoby powodować cierpienie lub utrudniać funkcjonowanie wtedy warto byłoby się temu przyjrzeć głębiej. Na ten moment jest to raczej intensywna reakcja emocjonalna a nie problem.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Czy normalne jest utkwienie myślami wokół jednej osoby, ze względu na jej urodę?
Dzień dobry. Jestem kobietą homoseksualną. Dla mnie wygląd obiektów moich uczuć jest bardzo ważny. W swoim życiu poznałam wiele kobiet, które były atrakcyjne. Jednak kilka miesięcy temu poznałam pewną kobietę, której uroda ,, zwaliła mnie z nóg.'' Nigdy nie spotkałam kogoś tak przepięknego. Teraz wszystkie inne kobiety, które wcześniej wydawały mi się piękne, stały się brzydkie, albo co najwyżej przeciętne. Nikt bowiem nie jest w stanie dorównać urodą tej jednej wyjątkowej kobiecie. Niegdyś lubiłam podziwiać ładne kobiety, lecz teraz patrzę tylko na tą jedną osobę. Moja rodzina mówi, że to chore, bo podoba mi się tylko jeden człowiek, chociaż na świecie jest tak wiele równie pięknych kobiet, lecz dla mnie one po prostu nigdy nie dorównają tej jednej kobiecie. Czy to normalne, że niespotykana uroda tej osoby sprawiła, że inne kobiety w moich oczach są brzydkie? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Mam lekko ponad 20 lat. Nigdy nie byłam w żadnym, nawet dziecięcym czy nastoletnim związku.
Mam lekko ponad 20 lat. Nigdy nie byłam w żadnym, nawet dziecięcym czy nastoletnim związku. Nie ma osób ani cech u innych, które uważałabym za atrakcyjne. Nie wiem nawet, co właściwie to pojęcie oznacza. Nigdy nie podejmowałam żadnej aktywności seksualnej i nie wiem czy w ogóle kiedykolwiek bym chciała. Moje podejście jest zapewne wynikiem molestowania w dzieciństwie oraz dużym przywiązywaniem wagi do możliwych konsekwencji, jakie niesie ze sobą współżycie (przede wszystkim chodzi mi o to, żeby podjąć świadomą decyzję o przyjściu na świat ewentualnego potomstwa oraz odpowiednio przygotować się do bycia rodzicem - zarówno fizycznie jak i emocjonalnie. Żadne zabezpieczenie nie daje 100% pewności, więc podejmowanie stosunków seksualnych bez gotowości na pojawienie się "wpadki" jest dla mnie zwyczajnie nieodpowiedzialne). Gdy tylko pomyślę, że miałabym kiedykolwiek pójść z kimś do łóżka, czuję obrzydzenie i myślę, jaki jest to żenujący i nieakceptowalny dla mnie poziom bliskości. Czy może to świadczyć o aseksualności, nieodkrytej demiseksualności czy jest to jednak w dużej mierze warunkowane moją, jeszcze, niecałkowicie przepracowaną traumą związaną z molestowaniem i poczuciem bycia niechcianym i gorszym dzieckiem?
Jestem mężczyzną, lubię udawać kobietę w ciąży zmieniając ubiór, jest to dla mnie przyjemne. Czy to jest ok?
Witam serdecznie, jestem mężczyzną, mam 34 lata. Od kilku lat robię coś, co wizualnie przypomina bycie w ciąży-wkładam sobie poduszki i staram się z nich tworzyć sobie największy brzuch, jaki dam radę zrobić i faktycznie wygląda to wtedy tak, jakbym rzeczywiście był w ciąży, choć niekoniecznie traktuje to jak udawanie ciąży, po prostu lubię to robić. Robię to praktycznie codziennie, bardzo lubię też chodzić spać z takim brzuchem wypchanym.
Związek na odległość a duża różnica zarobków – jak poradzić sobie z zazdrością i poczuciem niższości?
Jakiś czas temu zacząłem tworzyć bliską relację z fantastycznym partnerem. Nasza znajomość zaczęła się od przyjaźni, ale obaj wiedzieliśmy, że łączy nas coś więcej. Ja obecnie mieszkam w powiatowym mieście, mam tutaj stabilną pracę, w której jestem szanowany, zarabiam przeciętnie. Mam własne mieszkanie i aktualnie niemal wszystkie, nieduże oszczędności przeznaczam na nadpłatę kredytu, żeby maksymalnie zmniejszyć obciążenie finansowe. Mój partner mieszka w dużym mieście 300 km ode mnie, ma tam dobrą pracę i wynajmuje mieszkanie. Odległość nie jest problemem - póki co widujemy się co kilka tygodni, mamy do siebie zaufanie i ustaliliśmy, że w miarę rozwoju relacji zastanowimy się, jak to rozwiązać. Problemem jest ogromna dysproporcja finansowa. On ma dobry fach i zarabia prawie 3 razy więcej ode mnie, z realną perspektywą dalszego rozwoju. W mojej branży możliwości rozwoju są ograniczone i choćbym osiągnął wszystko co możliwe (co udaje się nielicznym), nigdy nie osiągnę nawet ⅔ jego obecnych zarobków. On żyje bardzo skromnie i twierdzi, że ta różnica nie ma dla niego żadnego znaczenia. Jednocześnie cały czas sugeruje mi, że chciałby gdzieś ze mną pójść albo pojechać, mimo tego, że kilkukrotnie mówiłem wprost, że mnie aktualnie na to nie stać, a nawet w przyszłości będę potrzebował pieniędzy na budowanie poduszki finansowej a nie na przyjemności. Obecnie wyskoczyły mi pilne duże wydatki i nawet krótki wyjazd do niego jest dla mnie dużym obciążeniem. Twierdzi, że rozumie i nie chce wywierać presji, ale mam wrażenie, że traktuje to jak wymówkę. Na co dzień obraca się w otoczeniu ludzi zarabiających tak jak on lub więcej i mam wrażenie, że przez to żyje w pewnej bańce, porównuje się z bogatszymi od siebie. Ostatecznie dochodzi do tego, że zamiast cieszyć się z fajnej relacji, czuję zazdrość i frustrację, że jemu udało się coś osiągnąć, a ja zawsze będę z tyłu. Co gorsza, próbuje mnie pocieszać, że w przeciwieństwie do mnie on w swojej firmie jest “nikim” albo że niczym się nie różnimy, bo obaj pracujemy. Albo twierdzi, że w ogóle nie zależy mu na pieniądzach i karierze zawodowej i pracuje tam tylko dlatego, że nic innego nie potrafi. To wywołuje we mnie jeszcze większą irytację, kiedy umniejsza swoje sukcesy i chce w ten sposób zrównać się ze mną. Mam wyrzutu sumienia, że zamiast być dla niego wsparciem, jestem zazdrosny i zirytowany. Jednocześnie nie chciałbym, żeby to on finansował nasze wyjazdy, bo chciałbym być jego partnerem, a nie zabawką do dotrzymania towarzystwa. Ta różnica zarobków nie była dla mnie problemem, dopóki nasza relacja nie zaczęła robić się poważna i nie zacząłem myśleć o wspólnej przyszłości. Nie wiem, co mam robić.
Ochłodziła się moja relacja z partnerką, po tym jak się oświadczyła, a ja miałam skazę po poprzednich relacjach.
Witam. Jestem z kobietą, prawie 2 lata. Oświadczyła mi się 1.5 roku temu. Skrzywdziłam, ją bo nie potrafiłam jej ufać, po poprzedniej swojej relacji mam z tym problem, byłam podejrzliwa, byłam po prostu toksyczna. Zaczęłam być mocniej, jak przestała mnie traktować jak swoje oczko w głowie. Teraz ją straciłam. Powiedziała, że za dużo się stało i mimo że mnie bardzo kocha, na tą chwile tego nie widzi. Mieszkamy razem, rozmawiamy normalnie. Ale jest strasznie chłodna. Nie wiem jak odzyskać w jej oczach i jak zachować się, żeby widziała, a przede wszystkim uwierzyła w to, że chce to naprawić. Czy jest jakaś szansa?
Depression Hero

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!