- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Czy normalne jest,...
Czy normalne jest, że mój partner mówi o innych kobietach jako atrakcyjnych w stałym związku?
MiMi
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
To, co Pani opisuje, jest jedną z najczęstszych kwestii poruszanych w kontekście granic w związku. Z perspektywy psychologicznej warto rozróżnić zauważenie atrakcyjności innej osoby od zaangażowania emocjonalnego czy braku szacunku. Ludzki mózg rejestruje bodźce estetyczne automatycznie – potrafimy docenić piękno obrazu, architektury czy drugiego człowieka bez intencji zmiany czegokolwiek w swoim życiu. Jeśli partner wypowiada się w sposób neutralny, nie porównuje Pani do tej osoby i dba o Pani poczucie bezpieczeństwa na co dzień, to takie stwierdzenie faktu zazwyczaj mieści się w granicach zdrowej, szczerej relacji. Kluczowe jest jednak Pani subiektywne poczucie komfortu. Jeśli takie uwagi budzą w Pani niepokój, warto o tym porozmawiać, nie jak o pewnego rodzaju zakazie, ale jako o Pani potrzebie budowania wyłączności i bezpieczeństwa emocjonalnego.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Karolina Sobczyk
Dzień dobry,
zazdrość sama w sobie nie jest czymś niewłaściwym. To sygnał, że dotykamy obszaru ważnej potrzeby, może bezpieczeństwa, może bycia widzianą albo poczucia wyjątkowości w relacji. Warto aby zadała sobie Pani pytanie ,, co się we mnie dzieje (w emocjach, w ciele), o jaką niezrealizowaną potrzebę mi chodzi, kiedy słyszę jak partner mówi, że jakaś kobieta, poza mną, jest dla niego atrakcyjna?".
Warto też sprawdzić, czy potrafi Pani powiedzieć partnerowi: „Kiedy to słyszę, czuję…”. Nie jako zarzut, lecz jako odsłonięcie swojego przeżycia. W relacji bliskość buduje się właśnie wtedy, gdy możemy pokazać siebie w tym, co nas aktualnie porusza -bez oskarżeń, ale też bez udawania, że nic się nie dzieje.
To, czy taka sytuacja mieści się w granicach relacji, zależy nie od ogólnej normy, lecz od tego, jak Wy dwoje ustalacie swoje granice i jak dbacie o wzajemne poczucie bezpieczeństwa.
Pozdrawiam serdecznie
Karolina Sobczyk
Karolina Rzeszowska-Świgut
Dzień dobry,
Sama uwaga, że ktoś jest ładny lub atrakcyjny, nie musi oznaczać braku zaangażowania ani braku szacunku, o ile nie prowadzi do porównań i wyśmiewania. Ważne jest, jak takie uwagi są formułowane i jakie emocje im towarzyszą.
Jeśli jednak takie wypowiedzi pojawiają się często, budzą niepokój lub powodują, że Pani czuje się mniej wartościowa, to sygnał, by porozmawiać o granicach i potrzebach. Warto się zastanowić, czy chodzi o jednorazowy komentarz, czy o wzorzec, który podkopuje poczucie bezpieczeństwa w związku. W kontekście emocji liczy się to, jak te uwagi wpływają na samopoczucie i zaufanie do partnera.
Z poważaniem
Karolina Rzeszowska-Świgut
Psycholog, psychotraumatolog
Julia Otremba
Dzień dobry,
samo stwierdzenie, że ktoś jest obiektywnie atrakcyjny, mieści się w granicach normalnych zachowań. Bycie w związku nie wyłącza nam zdolności dostrzegania urody innych osób. Kluczowe jest to, czy za tym idzie brak szacunku, porównywanie czy umniejszanie – z Pani opisu wynika, że nie.
Warto jednak zwrócić uwagę na to, co takie sytuacje uruchamiają w Pani. Jeśli pojawia się zazdrość czy niepokój, to zwykle dotyczy to potrzeby poczucia bezpieczeństwa i bycia tą „najważniejszą”. To naturalne.
Jeśli temat wraca lub budzi większe napięcie, spokojna rozmowa z partnerem o swoich uczuciach może wiele wyjaśnić. A gdyby okazało się, że podobne wątpliwości pojawiają się częściej, przyjrzenie się im głębiej – także z pomocą specjalisty – może pomóc wzmocnić poczucie bezpieczeństwa w relacji.
Pozdrawiam ciepło,
Julia Otremba
Karolina Kolwas
Dzień dobry,
Myślę, że ważne jest to, jak takie spostrzeżenia partnera wpływają na Pani wewnętrzne przeżycia i poczucie bezpieczeństwa w relacji. Czuła rozmowa na temat Pani uczuć dookoła tej kwestii, może pozwolić budować poczucie wzajemnego zrozumienia w parze.
Pozdrawiam serdecznie,
Karolina Kolwas
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Dziękujemy za wiadomość.
Z tego co Pani pisze wynika, że partner zauważa czyjąś urodę i potrafi powiedzieć, że ktoś jest atrakcyjny,sądzę, iż samo w sobie mieści się to w granicach normy. Dostrzeganie wyglądu innych osób nie znika wraz z wejściem w związek, ważne jest jak i po co to jest komunikowane. Jeśli nie ma w tym porównywania Pani do innych, flirtu, umniejszania Pani wartości ani przekraczania granic, to zwykle nie świadczy to o braku zaangażowania.
Kluczowe jest raczej to, co Pani wtedy czuje. Jeżeli pojawia się dyskomfort lub niepokój, to jest to ważna informacja o Pani potrzebie bezpieczeństwa i bycia widzianą jako wyjątkowa. W takiej sytuacji pomocna bywa spokojna rozmowa o tym, co Pani pomaga czuć się pewnie w relacji, np. więcej czułości, komplementów czy zapewnień.Zdrowa relacja to taka, w której obie osoby mogą być autentyczne a jednocześnie dbają o swoje granice i wrażliwość partnera. Samo nazwanie czyjejś urody nie musi być zagrożeniem: znaczenie ma kontekst, sposób i to, czy między Państwem jest poczucie szacunku i emocjonalnego bezpieczeństwa.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Katarzyna Losoń
Dzień dobry,
W opisanej przez Panią sytuacji nie ma niczego niepokojącego. Samo stwierdzenie, że ktoś jest obiektywnie atrakcyjny, mieści się w granicach normalnego funkcjonowania. Ludzie pozostający w stałych związkach nadal zauważają urodę innych osób, podobnie jak zauważają ładny krajobraz czy estetyczny przedmiot. Z tego, co Pani pisze, partner nie porównuje Pani do innych kobiet ani nie oczekuje, by się Pani do kogokolwiek upodobniła, a to właśnie takie zachowania mogłyby naruszać poczucie bezpieczeństwa i szacunku.
Warto natomiast przyjrzeć się własnym emocjom, jeśli pojawia się zazdrość lub niepokój, dobrze zastanowić się, jakie uczucia są pod spodem i skąd mogą wynikać (np. z obaw o bycie wystarczającą, wcześniejszych doświadczeń czy potrzeby większego zapewnienia o bliskości). Sam komentarz o czyjejś urodzie nie świadczy o braku zaangażowania w relację.
Pozdrawiam serdecznie
Losoń Katarzyna
Psycholog
Natalia Przybylska
Dzień dobry,
Dostrzeganie atrakcyjności innych ludzi jest naturalnym odruchem, który nie znika wraz z wejściem w związek. Jeśli partner stwierdza obiektywny fakt bez intencji porównywania Pani do kogoś lub wzbudzania zazdrości, zazwyczaj nie świadczy to o braku szacunku czy zaangażowania. Wręcz przeciwnie – taka otwartość może być sygnałem dużego poczucia bezpieczeństwa i zaufania w Waszej relacji. Warto jednak odróżnić samą obserwację partnera od Pani emocjonalnej reakcji na nią. Jeśli takie komentarze budzą w Pani dyskomfort, ma Pani prawo o tym otwarcie porozmawiać.
Wszystkiego dobrego!
Natalia Przybylska
Dominika Płoucha
Dzień dobry , zdrowa(umiarkowana )zazdrość jest pożądana w każdym związku . W opisywanej przez Panią sytuacji nie jest niepokojący fakt dotyczący dostrzegania urody innych kobiet przez partnera , jeśli to zdarzenia okazjonalne. Raczej zastanowiłabym się nad Pani sposobem przeżywania zazdrości -to emocja bardzo złożona .Może płynąć w obawie przed utratą partnera , być wynikiem niskiego poczucia własnej wartości lub oznaką lękowo- ambiwalentnego stylu przywiązania -osoby te potrzebują dużo zapewnień i sygnałów bliskości . Może być jeszcze tak, że dzieje się coś na poziomie intuicyjnym , wtedy potrzebna jest szczera rozmowa z partnerem. Jeśli wątpliwości jest dużo warto umówić się na konsultację psychoterapeutyczną . Pozdrawiam
Daria Składanowska
Dzień dobry,
To, że zauważasz i zastanawiasz się nad swoimi emocjami w związku, jest ważne — świadczy o Twojej uważności na siebie i relację. Twoje odczucia są realne i zasługują na uwagę.
Rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą może pomóc Ci lepiej zrozumieć, skąd biorą się Twoje emocje, i dać poczucie bezpieczeństwa w podejmowaniu decyzji w związku. Warto sięgnąć po takie wsparcie — nie musisz być z tym sama. Wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Stwierdzenie, że inna kobieta jest obiektywnie ładna lub atrakcyjna, mieści się w granicach normalnych zachowań w związku, o ile nie towarzyszy temu flirt, porównywanie czy brak szacunku. To ludzkie dostrzeganie urody innych nie świadczy o braku zaangażowania, a raczej o szczerości i wrażliwości estetycznej partnera.
Nie musi gdyż zazdrość pojawia się często z niepewności lub niskiego poczucia własnej wartości, ale samo zauważanie czyjejś atrakcyjności nie zagraża relacji monogamicznej. Eksperci podkreślają, że wymaganie od partnera "niewidzenia" innych jest nierealistyczne, bo nie łamie to zasad wierności. Jeśli nie czujesz się Pani z tym komfortowo, otwarta rozmowa o granicach (bez oskarżeń) pomaga budować zaufanie.
Sytuacja staje się niepokojąca, gdy komentarze są częste, porównują Panią do innych lub wywołują dyskomfort a wtedy warto zbadać, czy nie kryje się za tym brak uznania dla Ciebie. W zdrowym związku partnerzy komplementują się nawzajem, co wzmacnia bliskość, ale obiektywne obserwacje nie są zdradą. Proszę skupić się na wzajemnym docenianiu, a nie na kontroli spojrzeń.
Zobacz podobne
Czy na zawsze będę singielką? Dzień dobry. Mam 32 lata. Jestem nieśmiała i spokojna. W towarzystwie wolę słuchać niż rozmawiać. Mam dużo koleżanek, także spoko :) Mam problem tylko w relacjach damsko męskich. Żaden chłopak nie zwraca na mnie uwagi, jak już to chodzi im tylko o seks i na tym koniec. Niedawno zakończyłam swój 10 letni toksyczny związek. Przyczyna to że nie pasowaliśmy do siebie (mój ex jest alkoholikiem, narkomanem, nierobem i damskim bokserem) i to że zawsze czułam się nie chciana, nieszanowana i niekochana przez swojego ex chłopaka. Na szczęście po rozstaniu z ex chłopakiem poczułam ulgę i nagle moja pewność siebie wzrosła w większym stopniu zaczęłam doceniać to co mam, i jeszcze bardziej zaczęłam rozwijać pasję i różne umiejętności. Po prostu nie umiem nawiązywać relacji z mężczyznami. Nigdy w życiu żaden chłopak nie był we mnie zakochany tylko zauroczony (Smutne) Pozatym to ja zawsze pierwsza wychodziłam z inicjatywą (żaden chłopak nie wykazywał dużego zainteresowania) to ja pierwsza pisałam, dzwoniłam i proponowałam spotkania jak tego nie robiłam to żaden jeszcze chlopak nie wychodził pierwszy z inicjatywą. Pisząc to, zrobiło mi się bardzo przykro. Jestem kobietą wrażliwym o dobrym sercu, i tą która docenia i naprawdę kocha. Proszę o pomoc, bo nie chciałabym zostać starą panną. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

