Bożena Nagórska
Dzień dobry.
To, co Pani opisuje, jest jedną z najczęstszych kwestii poruszanych w kontekście granic w związku. Z perspektywy psychologicznej warto rozróżnić zauważenie atrakcyjności innej osoby od zaangażowania emocjonalnego czy braku szacunku. Ludzki mózg rejestruje bodźce estetyczne automatycznie – potrafimy docenić piękno obrazu, architektury czy drugiego człowieka bez intencji zmiany czegokolwiek w swoim życiu. Jeśli partner wypowiada się w sposób neutralny, nie porównuje Pani do tej osoby i dba o Pani poczucie bezpieczeństwa na co dzień, to takie stwierdzenie faktu zazwyczaj mieści się w granicach zdrowej, szczerej relacji. Kluczowe jest jednak Pani subiektywne poczucie komfortu. Jeśli takie uwagi budzą w Pani niepokój, warto o tym porozmawiać, nie jak o pewnego rodzaju zakazie, ale jako o Pani potrzebie budowania wyłączności i bezpieczeństwa emocjonalnego.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska















